Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

BMW 3 – test

Szósta "trójka". Koniec z ciasnotą z tyłu i koniec z wolnossącymi silnikami o sześciu cylindrach. Nowe BMW serii 3 stało się bardziej komfortowe, nie tracąc nic ze sportowych talentów, mimo silników o mniejszej pojemności pod maską.

2012-02-03
BMW 3 Auta klasy średniejMiejsce 2: BMW 3

Na pewno macie kogoś takiego wśród swoich znajomych - postawny, wysportowany, lubiący wyzwania. Sprytny gość, który ani myśli się przemęczać, jeśli nie jest to konieczne, ale gdy trzeba potrafi wykrzesać z siebie maksimum energii. Ktoś o wyzywającym spojrzeniu, władczy i zdecydowany, świetnie znający się na najnowszych wynalazkach, komputerach, internecie, taki co gugluje, nie wyobraża sobie życia bez Facebooka, a informacje zbiera na bieżąco. W BMW też mają kogoś takiego - nową "trójkę", podporę marki, model, który daje firmie jedną trzecią obrotów. O 9 cm dłuższe od poprzedniej wersji (długość nadwozia 4,62 m) BMW 3 plasuje się pomiędzy głównymi konkurentami - Audi A4 i Mercedesem klasy C.

Aż trudno sobie wyobrazić, że ktoś taki będzie kiedyś emerytem, że nowa "trójka", jak wszyscy jej poprzednicy, stanie się oldtimerem - nawet egzemplarze z obniżonym zawieszeniem, wielkimi kołami i rozgrzewającym się do czerwoności wydechem. Gdy niektóre z poprzednich "trójek" lubiły wstrząsać pasażerami na poprzecznych nierównościach jezdni, generacja numer sześć przemyka po nich łagodnie, aż do ostatniego skrawka karoserii, skonstruowanej z dbałością o to, by była jak najlżejsza.

Swoista ciasnota we wnętrzu, to dopasowanie do ciała, w najnowszym pokoleniu BMW 3 jest już historią. Porozumienie bez słów, takie jak między najbliższymi przyjaciółmi - także. Kiedyś wystarczyło choćby szeptem wymówić te cyferki: 328i, a już wszyscy ze znawstwem przytakiwali głowami, okazywali szacunek, a nawet zazdrość właścicielowi maszyny z pięknie grzmiącym sześciocylindrowym silnikiem. Dzisiaj głowa pęka od fachowych pojęć, jak twin power turbo, connected drive, head-up-display, top view, night vision, no passing i speed limit info. Mnóstwo techniki, mnóstwo angielszczyzny i pełno dodatkowego wyposażenia, dzięki któremu BMW 3 nabiera dopiero charakteru i zyskuje szlachetną nazwę - Sport, Luxury albo Modern.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

Cena146 900 zł
KonkurenciAudi A4, Mercedes C, VW Passat
Silnikbenzynowy, R4, 2.0 twinturbo
Moc/przy obrotach245 KM/5000 obr/min
0-100 km/h5,9 s
Prędkość maksymalna250 km/h
Zużycie paliwa6,4 l/100 km
Emisja CO2149 g/km
Silnikpojemność skokowa 1997 cm3, maksymalny moment obrotowy 350 Nm przy 1250 obr/min, skrzynia biegów 8A, napęd na tylne koła.
Nadwozieczterodrzwiowy, pięciomiejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 4624 x 1811 x 1429 mm, rozstaw osi 2810 mm, masa własna 1430 kg, pojemność bagażnika 480 litrów, pojemność zbiornika paliwa 60 l.

W BMW 3 obowiązuje zasada, że kto siedzi z przodu, ten wygrał. Tu rządzi szef-kierowca, za towarzysza ma zazwyczaj nieprzypadkowego pasażera, któremu objaśnia wszystko, co w tym aucie nowe i szpanerskie. I to bez wcześniejszego studiowania instrukcji obsługi. Znawcy niemieckiej marki i tak wiedzą wszystko o systemie i-Drive oraz pokładowej elektronice, ale nawet ci, którzy po raz pierwszy zasiądą za kierownicą BMW raz-dwa połapią się, co gdzie jest i jak działa. Pomagają w tym logiczne menu, włączniki umieszczone tam, gdzie należy się ich spodziewać, czytelne wskaźniki, znakomita ergonomia i świetnie dopasowane do ciała fotele.

Kierowca najchętniej w ogóle by z "trójki" nie wysiadał, tak płynnie i jednocześnie dynamicznie sunie ona po asfalcie. Zawieszenie (po raz pierwszy z dostępnymi za dopłatą amortyzatorami o zmiennej charakterystyce tłumienia) skutecznie odcina pasażerów od nierówności drogi, a mimo to dostarcza kierowcy wszelkich potrzebnych informacji o tym, co dzieje się na styku kół z nawierzchnią. Precyzyjny i bezpośredni elektromechaniczny układ kierowniczy ze wspomaganiem dostosowującym się w mgnieniu oka do prędkości jazdy prowadzi to ważące 1,5 tony auto dokładnie tam, dokąd życzy sobie kierowca - w każdym razie, gdy tylko ten przyzwyczai się do lekkiej sztuczności, z jaką pracuje układ w wersji activ, dostępnej za dopłatą.

Jasne, że "trójka" z napędem na tylne koła nigdy nie wykazywała chęci do zarzucania tyłem podczas zwykłej jazdy. Mimo to nowością w nowym modelu jest możliwość zestrajania parametrów auta za pomocą przycisku. Zależnie od wersji wyposażenia, regulować można szybkość reakcji silnika na dodanie gazu, pracę aktywnego układu kierowniczego i charakterystykę amortyzatorów. Tryby Comfort i Sport+ dzieli tylko kilka kliknięć palcem, a różnica w zachowaniu auta - od komfortowej limuzyny na dalekie dystanse po napalonego połykacza zakrętów - jest wyraźnie odczuwalna. Wyraźnie czuć też, że w dziedzinie silników nastąpił początek nowej ery - jednostki wolnossące zniknęły oferty, co w wypadku czterocylindrowców nie daje powodów do rozpaczy. Zamiast znanej trzylitrowej rzędowej "szóstki", w 328i mruczy teraz pod maską 245-konny dwulitrowy silnik czterocylindrowy z turbodoładowaniem. Później pojawi się obok niego wersja o mocy 184 KM, a jesienią 2012 roku nawet odmiana hybrydowa, wykorzystująca sześciocylindrowy silnik turbo oraz jednostkę elektryczną, które łącznie będą produkowały moc 340 KM. Diesel? Jest, oczywiście! Na początku pod postacią znanego 320d i jego ekologicznego krewniaka 320d EfficentDynamics Edition, później dołączą do nich 316d i 318d o tej samej pojemności, ale mniejszej mocy - odpowiednio, 116 i 143 KM.

Ale wróćmy do tego, co potrafi nowe BMW 328i. A potrafi ono np. zasmucić miłośników wolnossących rzędowych szóstek. Niełatwo będzie im podniecić się brzmieniem czterocylindrowego silnika, zwłaszcza że ta przy niskich obrotach dość cicha jednostka w miarę zbliżania się do górnej granicy obrotów (7000 obr/min) wydaje z siebie dźwięki, jakby była na torturach. Kierowcy, których to nie rusza ucieszą się za to z werwy z jaką silnik osiąga maksymalny moment obrotowy o wartości 350 Nm, bez najmniejszego śladu turbodziury, za to przy zachowaniu wysokiej kultury pracy i umiarkowaniu w spożyciu benzyny.

Pochwały należą się też świetnej, dobrze zestopniowanej automatycznej skrzyni o ośmiu biegach. W automatycznym trybie pracy udaje jej się w każdych okolicznościach utrzymać silnik na optymalnych obrotach. Jeśli kierowca zdecyduje się na "trójkę" w wersji Sport, będzie mógł wybierać biegi za pomocą dźwigienek na kierownicy, a czas zmiany przełożeń okaże się jeszcze krótszy od i tak krótkiego czasu standardowego; powstaje wręcz wrażenie, jakby pod maską kryła się skrzynia z dwoma sprzęgłami. Z kolei w trybie pracy Eco Pro skrzynia produkcji ZF tak szybko narzuca wyższe biegi, że silnikowi rzadko udaje się przekroczyć granicę 2500 obrotów na minutę. Ale jeśli trzeba, silnik pokaże co potrafi (5,9 s do 100 km/h), i to bez wysiłku. Luz i swoboda to słowa najlepiej opisujące także wnętrze nowej "trójki". Nadwozie dłuższe o 9 cm i zwiększony rozstaw osi dały pasażerom siedzącym z tyłu o 15 mm więcej miejsca na nogi - niby niedużo, ale dokładnie tyle, ile trzeba, żeby poczuć różnicę między ciasnotą, przy której kolana szurają po oparciu przedniego fotela, a wygodą należną pasażerom podróżującym nietanim przecież samochodem. Podróżni mający około 1,80 m wzrostu mogą się z tyłu wręcz rozsiąść, wygodnie wsuwając stopy pod przedni fotel, podczas gdy mierzące 4,62 m auto bez wysiłku pędzi na spotkanie z wiatrem. "Trójka" nie opiera mu się zresztą zbyt mocno, wykazując się korzystnym współczynnikiem oporu powietrza CX wynoszącym 0,26. Uzyskano go dzięki niemal płaskiemu podwoziu (łącznie z osłoną silnika od spodu) oraz odpowiedniemu wyprofilowaniu przednich nadkoli, które znacznie zmniejszają zawirowania powietrza. Tak wyposażone i przygotowane do walki z konkurentami nowe BMW 3 może spowodować, i owszem, zawirowania w segmencie ekskluzywnych samochodów średniej klasy.

OD LUKSUSU DO SPORTU

 Luxury Line, Modern Line i Sport Line - nowe BMW 3 w każdej wersji oferuje inne wykończenie kabiny, inne wzory obręczy kół i inne detale ozdobne na nadwoziu. W kabinie Sport Line królują szczotkowane aluminium i czerwone szwy - od kierownicy po tapicerkę drzwi.

Tekst Jörn Thomas,
zdjęcia Hans-Dieter Seifert

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Szósta „trójka". Koniec z ciasnotą z tyłu i koniec z wolnossącymi silnikami o sześciu cylindrach. Nowe BMW serii 3 stało się bardziej komfortowe, nie tracąc nic ze sportowych talentów, mimo silników o mniejszej pojemności pod maską.
    auto motor i sport, 2012-02-03 09:59:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij