To, że nowe X3 stało się większe widać już na pierwszy rzut oka. Nie chodzi jednak tylko o wzrost fizyczny - napędzany na cztery koła SUV dojrzalej prezentuje się także podczas jazdy.
Zobacz również
Czas płynie szybko. Siedem lat temu BMW X3 stworzył niszę, będąc pierwszym kompaktowym SUV-em z metką klasy premium. Jego sukces stał się bardzo wymierny, wyrażając się ponad 600 tysiącami sprzedanych egzemplarzy. Jednak być bardzo dobrym jest łatwiej będąc jedynym. Dziś X3 jest w swojej niszy tylko jednym z graczy.
Rosnąca konkurencja szybko obnażyła słabości pierwszej X-trójki, z których największą było ciasne wnętrze. Dlatego nowy model spęczniał w każdym kierunku - w porównaniu z poprzednikiem jest dłuższy o 83 mm, szerszy o 28 i wyższy o 12, z wydłużonym o 15 mm rozstawem osi - i jest teraz prawie tak duży jak X5 pierwszej generacji. Ma też mocno zwiększony rozstaw kół (aż o 92 mm), co natychmiast poprawia wizualny efekt - auto mocniej stoi na ziemi, nie wydaje się tak dziwnie wąskie i wysokie jak poprzednik. Na początek, w ofercie są dwa silniki - turbodiesel 2.0 (184 KM) i benzynowa szóstka 3.0 turbo (306 KM) - wsparte przez eko-pakiet, w skład którego wchodzą między innymi system start/stop, odzysk energii hamowania i opony o zmniejszonych oporach toczenia.
Kompletnie zmienione zostało wnętrze - jeden z najsłabszych elementów poprzedniego modelu. Design wnętrza jest teraz nowoczesny i bardzo czysty, bez zbędnych dodatków - i właśnie ta „czystość" w parze ze świetnym wykończeniem dodają kabinie elegancji. Między fotelami przebiega wysoki tunel środkowy (z wylotami układu nawiewu na tył), a małą konsolę zwieńcza duży (8,8-calowy) ekran systemu iDrive. Jego obsługa jest dziecinnie prosta - to niesamowite jak łatwy i szybki dostęp do wszystkich funkcji i ustawień daje iDrive w swojej aktualnej wersji. Nowość jest taka, że BMW jako pierwszy producent premium instaluje menu systemu w języku polskim, co się chwali nawet jeśli można się potknąć o literówkę w postaci „otwiartych" drzwi. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Natomiast jeśli chodzi o funkcjonalność, kabina i udogodnienia są na takim poziomie, jakby zostały zaprojektowane przez pewną firmę z Mladej Boleslav; sprawiają one, że pod względem praktycznym nowy model jest wszystkim tym, czym poprzednik nigdy nie miał szans się stać. Przede wszystkim, jest sporo miejsca zarówno z przodu (wnętrze poprzedniego modelu było stosunkowo wąskie), jak i z tyłu, gdzie teraz dwie dorosłe osoby zniosą podróż na dowolnym dystansie. Kieszenie w przednich drzwiach pomieszczą 1,5-litrowe butelki, na tunelu jest miejsce na coś mniejszego, natomiast mały bałagan można ukryć w dwóch zamykanych schowkach na konsoli i dodatkowym znajdującym się pod podłokietnikiem. Dostęp do wnętrza jest znakomity i pomimo wysoko umieszczonych progów trzeba się naprawdę postarać, żeby się o nie otrzeć. Wreszcie, bagażnik ma pojemność 550 l i okazuje się największy w klasie, a oparcie kanapy jest oczywiście dzielone (na trzy części, w proporcji 40/20/40) i daje się położyć niemal na płasko, tworząc 1600-litrowe akwarium.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik 84styleFury 18.06.2011, 01:21
- Użytkownik Samuraj 19.01.2011, 18:47
- Użytkownik eri 18.01.2011, 10:49





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"