Ważą ponad dwie tony każdy, a poruszają się ze zwinnością sportowych limuzyn. Pod maską mają mocne V8 plus ogromną dawkę techniki. BMW X5 4.8i i Porsche Cayenne S, czyli dwaj tacy, dla których osiągi to rzecz święta.
Zobacz również
Nie ma to jak trafiony produkt. Kiedy się pojawiły, X5 i Cayenne na pierwszy rzut oka mieszały wizerunek BMW i Porsche z błotem. A jednak dziś, po zaledwie kilku latach, trudno sobie wyobrazić świat samochodów bez tych dwóch dużych SUV-ów.
Świat ujrzało już drugie pokolenie X5. Nadwozie ma proporcje poprzednika w nowym wykończeniu. Pod skórą potężny ładunek technologii - 4,8-litrowy silnik z układami double-Vanos (zmiana faz rozrządu zaworów ssących i wydechowych) i Valvetronic (płynna regulacja wzniosu zaworów dolotowych), osiągający 355 KM, aktywny układ kierowniczy, aktywne stabilizatory i interfejs iDrive.
Swoją porcję złośliwości dotyczących wyglądu Cayenne zdążyło zebrać Porsche - nasza ulubiona to ta, że Cayenne jest bezpieczny dla dzieci, bo uciekają na jego widok. Zmodernizowany SUV Porsche jest określany jako mniej brzydki, ale to przytyk trochę z rozpędu, bo face lifting Cayenne należy do tych bardziej udanych. Auto z większymi wlotami powietrza, bardziej przymrużonymi „oczami" i kierunkowskazami jak kły drapieżnika, ma bardziej agresywny wygląd. Typowo dla Porsche, pod skórą są też silniejsze mięśnie. Modyfikacje się- gają od silnika - który ma powiększoną pojemność do 4,8 l, otrzymał układ zmiennych faz rozrządu oraz zawory o zmiennym skoku, a także bezpośredni wtrysk paliwa - przez zawieszenie, aż po układ hamulcowy.
Przy próbie sił na prostej, na pierwszych metrach Cayenne jest nieco wolniejszy, ale szybko łapie oddech i wysuwa nos przed BMW. Porsche jest o 200 kg cięższe niż X5 i dla uzyskania przewagi potrzebuje każdego ze swoich 385 KM. W ramach zabawy dla dużych chłopców, wyższa o 30 koni moc silnika daje też kierowcy Porsche przyjemną świadomość, że gdyby znaleźli się na niemieckiej autostradzie, pokazałby temu z BMW gdzie jest jego miejsce w szeregu (współczynnik oporu powietrza obydwa auta mają taki sam - 0,35). Jeśli coś rozczarowuje u Cayenne, to reakcje silnika na gaz - nawet w sportowym trybie nie są tak ostre jak w wypadku jednostki BMW. Nieco dłużej zmienia też biegi automat Cayenne. Przekładnia odgrywa się za to w sportowym trybie pracy - kiedy automat BMW polega na swoich szybkich reakcjach, skrzynia Porsche wygrywa bardziej inteligentnym redukowaniem biegów.
Stawiamy dolary przeciwko orzechom, że przy pierwszym spotkaniu 9 kierowców na 10 uzna X5 za pojazd o lepszych właściwościach jezdnych. BMW osiągnęło wręcz mistrzostwo świata w skrywaniu masy i sprawianiu, że auta zachowują się niby dwa razy lżejsze i niższe. O ile kierowca X5 „czuje" spore wymiary auta, o tyle każdy z ponad dwóch tysięcy kilogramów BMW waży jakby mniej niż w wypadku innych SUV--ów. Na prostej komfortowy i cichy jak limuzyna, kiedy zwęszy zakręty - X5 okazuje się niezwykle zwinny i dysponujący niewiarygodną przyczepnością. Za kierownicą „jedzie" jak zahipnotyzowany, a jest tym lepiej, im więcej się od niego wymaga. Na pewno ma w tym swój udział znakomity rozkład masy (51,3 procent na przód, 48,7 na tył), a także układ AdaptiveDrive, czyli zestaw aktywnych stabilizatorów plus amortyzatory o zmiennej charakterystyce tłumienia (15 327 zł ekstra), który przechyły nadwozia redukuje do minimum. Z kolei przy niskich prędkościach, zwinność zapewnia aktywny układ kierowniczy (dopłata 6056 zł). Wrażenie lekkości jest naprawdę niesamowite.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
