Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.9

BMW Z4 sDrive 35i – ostrzej!

Trzecia generacja. Gdyby nie fakt, że na starcie stał już jego następca, trudno byłoby dostrzec, że BMW Z4 czegoś brakowało. A jednak! Oto nowy roadster BMW w wersji sDrive35i.

2009-05-04
BMW Z4 sDrive 35i Z silnikiem 35i Z4 to sportowiec, który przesądził o losie wersji M.

Siedzisz niemal na tylnej osi. Fotel – wygodny, duży i dobrze trzymający ciało – spoczywa najniżej jak tylko może, czyli prawie na podłodze. Przed twoimi oczami rozciąga się długa, jak skrzydło Boeinga, maska. Kluczyk możesz trzymać w kieszeni, a do uruchomienia 306-konnego „agregatu” używasz przycisku Start-Stop, który powinien być opisany inaczej – start i nigdy stop! Silnik, szczególnie zimny, jeszcze przez dłuższą chwilę po odpaleniu pracuje na podwyższonych obrotach, przez co z dwóch końcówek wydechu rozbrzmiewa piękna melodia. A to dopiero przedsmak emocji!

Nowa Z-czwórka zachowała proporcje znane z poprzedniego modelu. Jej znak firmowy to bardzo długi przód, krótki tył i charakterystyczne przetłoczenie na błotnikach. Auto w nowym wydaniu oferuje coś jeszcze. To „coś” to elektrycznie otwierany, aluminiowy dach, który – po naciśnięciu i przytrzymaniu przycisku na desce rozdzielczej lub w kluczyku (!) – chowa się w bagażniku w przeciągu 20 sekund. Oznacza to, że małe BMW może zamienić się w coupé lub roadstera w zależności od pogody i zachcianek właściciela, i że zastępuje dwa modele Z-czwórki naraz. Jest tylko pewne „ale”. Gdy zapragniesz podróżować z niebem nad głową, musisz liczyć się z tym, że bagażnik o mocno niesymetrycznych kształtach pomniejszy się z niezłych 310 do skromnych 180 litrów. Ładowność auta, wynosząca 330 kg, jest absolutnie wystarczająca.

Między przednie koła wciśnięto jedną z trzech jednostek napędowych, do wyboru. Wszystkie są rzędowe, sześciocylindrowe, 24-zaworowe i bardzo nowoczesne. Ich moc rozciąga się od 204 do 306 KM w modelu sDrive35i. Ten ostatni silnik, znajdujący się pod maską prezentowanego auta, wyposażony jest w bezpośredni wtrysk paliwa i układ Twin Turbo. Ma więc dwie turbosprężarki i ogromne pokłady niutonometrów. Maksymalny moment obrotowy o wartości 400 Nm dostępny jest stale w zakresie od 1300 do 5000 obr/min. Oznacza to, że w codziennych warunkach Z-czwórka potrafi być ostra niemal na całej skali obrotomierza.

Przesuwasz dźwignię 7-stopniowej, dwusprzęgłowej zautomatyzowanej skrzyni biegów w pozycję D i ruszasz z miejsca. Na początku powoli, niespiesznie. Poznajesz „przeciwnika” i czekasz aż wskaźnik temperatury ustawi się tam, gdzie jego miejsce, czyli pośrodku skali. Przy pierwszej nadarzającej się okazji, na pierwszej dłuższej prostej, dajesz do wiwatu, wciskając „głośny” pedał do oporu.

Na efekty nie musisz długo czekać. Wskazówka obrotomierza na każdym biegu zaczyna zdecydowanie wyprzedzać tę w prędkościomierzu. Po 5,1 sekundy jedziesz już 100 km/h. (Z-czwórka ze skrzynią o dwóch sprzęgłach w sprincie jest dokładnie o 0,1 s szybsza niż model z przekładnią ręczną.) Potem tempo wcale nie słabnie, a osiągnięcie 140, 160 czy 180 km/h to dla małego BMW w wersji 35i – pestka. To też powód, dla którego niemiecki koncern zrezygnował z wersji M w nowym wydaniu. Chyba że zmieni swoje plany w przyszłości. Ewentualny powód? Premiera Audi TT RS...

Zmiany biegów możesz powierzyć automatowi, i to na dwa sposoby. W trybie D (Drive) zmienia on przełożenia jak najszybciej, tak aby przy spokojnej jeździe silnik pracował na jak najniższych obrotach, natomiast w trybie S, czyli Sport, skrzynia jeszcze przez jakiś czas trzyma jednostkę napędową na obrotach, byś mógł ostro przyspieszyć, jak tylko będziesz miał na to ochotę. Jeśli zechcesz, biegi możesz przełączać ręcznie, także na dwa sposoby – manetkami za kierownicą lub za pomocą lewarka. Niezależnie od tego, dwusprzęgłowy mechanizm kosztujący dodatkowe 11 177 zł (dostępny tylko z silnikiem 35i) wszystkie swoje „ewolucje” wykonuje perfekcyjnie, z szybkością obcą ludzkim rękom i nogom. I podobnie jak skrzynia SMG, potrafi dość ostro traktować swoich pasażerów. Ale dysponując mocą 306 KM, chyba nie spodziewasz się, że będzie inaczej?

 

Trudne początki

Historia roadsterów spod znaku BMW rozpoczęła się w 1930 roku. Samochód nazywał się 3/15 typ DA3 i oparty był na niewielkim, małolitrażowym modelu o potocznej nazwie Dixi. Do jego napędu służył silnik o mocy 15 KM, a drzwi miał tylko jedne - od strony pasażera.  

Jeśli możesz coś zarzucić Z-czwórce, to tylko fakt, że przy jeździe na wprost z wysokimi prędkościami bywa trochę nerwowa. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się w momencie, gdy prostą zostawiasz za plecami i gdy na horyzoncie pojawia się górska, pełna zakrętów droga. Wtedy seryjny układ DDC (Dynamic Drive Control) przestawiasz z trybu Normal na Sport lub Sport+. Nim jednak zdecydujesz się na tę trzecią opcję, wiedz, że pozostaniesz zdany niemal wyłącznie na siebie i na swoje umiejętności za kierownicą. Jeśli nie masz dużej wprawy w "ogarnianiu" tylnego napędu, to o wiele lepszym rozwiązaniem, szczególnie na mokrym, jest tryb Sport, bo ESP w tym przypadku pozostawia ci nieco swobody, wkraczając do akcji tylko w momencie, gdy wyczuje, że to konieczne. Działanie obu trybów objawia się też ostrzejszą reakcją silnika na gaz, szybszymi zmianami biegów oraz inną pracą elektrycznego wspomagania układu kierowniczego. Z-czwórka jest zresztą pierwszym BMW, w którym zrezygnowano z urządzenia hydraulicznego. To, wraz z systemem Efficience Dynamics (m.in. odzyskuje energię przy hamowaniu), ma przyczynić się do zmniejszenia zużycia paliwa.

Wystarczy lekko dokręcić śrubę w pierwszym ostrzejszym zakręcie, by dojść do wniosku, że niemieccy inżynierowie wykonali kawał dobrej roboty. Na więcej niż porządne właściwości jezdne auta składają się m.in. większy rozstaw kół (odpowiednio, o 38 i 14 mm z przodu i z tyłu) niż u poprzednika oraz dopracowany układ jezdny wykonany w przeważającej części z aluminium. Opcjonalnie, za dopłatą 5 728 zł, możesz doposażyć Z4 w sportowe, adaptacyjne zawieszenie, obniżające samochód o 10 mm i dbające o to, aby wszystkie koła nieustannie miały jak najlepszy kontakt z nawierzchnią. Do tego dochodzi jeszcze, tradycyjny dla niemieckiej marki, niemal książkowy rozkład mas. W efekcie nowy roadster BMW każdy centymetr asfaltowej nawierzchni potrafi przejechać szybciej, pewniej i precyzyjniej niż model ustępujący.

Mocno hamujesz i przez tę samą chwilę, jaką twoja noga spoczywa na pedale hamulca, zapierasz się o kierownicę. Wykonujesz nią lekki ruch i auto zaczyna zmieniać kierunek. Szybko i posłusznie. Nawet w środkowej fazie zakrętu, przy podróżowaniu niemal na krawędzi tego, na co pozwolą układ jezdny i opony, możesz go "dokręcić", czy odpuścić gaz, bez obawy o to, że tył Z-czwórki nagle zacznie żyć własnym życiem. Podsterowność oczywiście występuje, ale naprawdę późno i jest bardzo łatwa do wyczucia, podobnie jak nadsterowność - tę odczuwasz w plecach od razu, gdy tył zacznie wykonywać swój taniec.

Dylemat jest jeden. Czy w słoneczną pogodę, górzystą i pełną wiraży drogę pokonać z otwartym dachem, czy z zamkniętym? Z jednej strony, po przekroczeniu prędkości 120 km/h, mimo windshotu, wiatr zaczyna się mocno wdzierać do wnętrza auta, a z drugiej - trudno oprzeć się fortissimo wydobywającemu się spod tylnego zderzaka, szczególnie w okolicach maksymalnych obrotów jednostki napędowej. Jest jeszcze coś. To swego rodzaju nagroda - jaka czeka kierowcę w momencie przepinania biegu na wyższy - w postaci nagłego, krótkiego i głuchego huknięcia. Brzmi to niepowtarzalnie. Warto więc może założyć ciepły sweter i czapkę i ruszyć przed siebie...

DANE TECHNICZNE BMW Z4 sDRIVE35i

DANE TECHNICZNE BMW Z4 sDRIVE35i

Cena222 000 zł
KonkurenciAudi TT, Mercedes SLK
Silnikbenzynowy, R6, 3.0
Moc/przy obrotach306 KM/5800 obr/min
0-100 km/h5,1 s
Prędkość maksymalna250 km/h
Zużycie paliwa9,0 l/100 km
Emisja CO2210 g/km
Silnikpoj. 2979 cm3; 400 Nm przy 1300-5000 obr/min; skrzynia biegów 7A, napęd na tylne koła.
Nadwozie2-drzw., 2-m. roadster, dł. x szer. x wys. 4239 x 1790 x 1291 mm, rozstaw osi 2496 mm, masa własna 1600 kg, pojemność bagażnika 310/180 l.

Wnętrzu nowego Z4 przybyło milimetrów na długość, szerokość i wysokość (odpowiednio - 20, 43 i 5 mm), jednak nadal sprawia ono wrażenie szytego na miarę, czyli co roślejszym osobnikom może tutaj być ciasno. Inne wady kabiny BMW to małe kieszenie w drzwiach i niewielki, zamykany schowek przed pasażerem. Słowa krytyki należą się też powolnie działającemu systemowi nawigacji, dostępnemu za dodatkowe 12 108 zł. O stylu kokpitów samochodów marki BMW napisano już niejedną książkę, dlatego ten temat pozostawimy bez komentarza. Kabina Z-czwórki imponuje czym innym - świetną jakością materiałów i montażu. Niemcy dopracowali też jej funkcjonalność, montując półkę za fotelami, w której można umieścić np. kurtkę, oraz projektując wnęki na napoje na konsoli środkowej.

Nowe BMW Z4 jest już dostępne w polskich salonach. Wersja sDrive35i to wydatek przynajmniej 222 000 zł. Przynajmniej, bo lista dodatków jest naprawdę długa. Najtańsza wersja z 204-konnym silnikiem wg cenników kosztuje 165 400 zł.

Hamulce (tarcze o średnicy 348 mm z przodu i 324 mm z tyłu) są mocno rozgrzane, a opony mają już trochę dość. Lekko zmęczony, ale z uśmiechem na twarzy, zjeżdżasz z górskiej drogi. Teraz już wiesz, dlaczego BMW zdecydowało się na premierę Z-czwórki nowej generacji. Właśnie po to...

Tekst: Maciej Struk

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 167 200 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Trzecia generacja. Gdyby nie fakt, że na starcie stał już jego następca, trudno byłoby dostrzec, że BMW Z4 czegoś brakowało. A jednak! Oto nowy roadster w wersji sDrive35i.
    auto motor i sport, 2009-05-04 12:45:30
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij