Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Chevrolet Aveo – Mała rewolucja

Trzydrzwiowy Chevrolet Aveo. Od jego twarzy trudno oderwać wzrok. Ma mocno odświeżony wygląd, ale pamięta jeszcze czasy Daewoo. Jak z jego formą - sprawdzamy w teście!

Maciej Struk 2008-10-02
Chevrolet Aveo Na tylu litrach benzyny w baku przejedziesz nawet 681 km. Chevrolet Aveo ma wygodne zawieszenie, ale głośne.

 

Kalos a Aveo
Kalos zadebiutował w roku 2002 jeszcze pod skrzydłami Daewoo. W 2004 roku, gdy powstała spółka GM Daewoo, na wielu rynkach zmienił nazwę na Chevrolet Aveo. Pod względem technicznym, do face liftingu, przez wszystkie te lata 3- i 5-drzwiowe odmiany produkowane były praktycznie bez zmian. Mały Chevrolet wytwarzany jest w zakładach FSO w Warszawie - pierwsze auto (Aveo sedan) wyjechało z fabryki 6 listopada 2007 r. W bieżącym roku ma powstać około 60 000 egzemplarzy, a w 2009 roku produkcja ma wynieść już 100 tysięcy sztuk.  

Na drodze jest tak - najpierw skręcasz wielką jak w ciężarówce kierownicą, potem czekasz i po chwili auto też skręca, tyle że bardzo flegmatycznie. Układ kierowniczy Aveo jest po prostu mało bezpośredni i nie daje najlepszego wyczucia tego, co się dzieje z przednimi kołami. O tym, że mały Chevrolet absolutnie nie ma sportowych ambicji, przekonujesz się wraz z pierwszym zakrętem. Z fotela prawie można wypaść, auto przechyla się mocno na boki, ale... bez problemu utrzymuje zadany kierunek jazdy. Układ jezdny Aveo jest wprawdzie silnie podsterowny, ale na nagłe zmiany obciążenia reaguje przewidywalnie. Na dodatek łagodnie przejeżdża przez "asfaltowe zasadzki" polskich dróg, co jest jego największą zaletą. Nie mogą się natomiast podobać ciągłe stuki wydobywające się spod podłogi praktycznie na każdej nierówności. I hamulce - całkowicie bez formy. 44,5 m na zatrzymanie ze 100 km/h wskazuje, że przydałaby się im wizyta w centrum odnowy biologicznej.

Niezłą formę prezentuje wnętrze, wykończone ciekawiej niż u poprzednika. Aveo punktuje za lepsze, choć twarde jak skała, materiały i srebrne (ale plastikowe) wstawki, ożywiające czarną "rzeczywistość" kabiny. Miejsca z przodu jest pod dostatkiem, na tylnej kanapie, nawet po odsunięciu foteli maksymalnie do tyłu - bez problemu zmieścisz kolana. Czyli jest lepiej niż w niejednym dopiero co "urodzonym" maluchu. Bagażnik o pojemności 220 litrów (980 po złożeniu tylnej kanapy) wypada gorzej od przeciętnego w tej klasie aut.

Nieco mogą irytować plastik, z jakiego wykonano dźwigienki przy kierownicy, miejsce, w którym umieszczono przycisk obsługi komputera pokładowego oraz zbyt mocno cofnięte przyciski otwierania szyb. Pozycja za kierownicą też mogłaby być lepsza. W małym Chevrolecie siedzi się niemal jak w vanie, a kierownica regulowana jest tylko w jednej płaszczyźnie.

Nowe Aveo 1.2 w najprostszej wersji Base kosztuje 35 350 zł. Na jego pokładzie znajdziesz m.in. ABS, poduszkę powietrzną kierowcy, centralny zamek, radioodtwarzacz CD/MP3, czy zestaw wskaźników z obrotomierzem. Droższa o 3000 zł odmiana LS dorzuca jeszcze poduszkę powietrzną pasażera i poduszki boczne, komputer pokładowy oraz centralny zamek z pilotem.

Mały Chevrolet dzięki zmianom zyskał wiele. Jeździ lepiej, ma niezły silnik, poprawioną jakość wykonania. Ale ma też wady poprzednika i... mocnych konkurentów. Jedno jest pewne - na rynku łatwo mu nie będzie!

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Paweł Łapot



Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Trzydrzwiowy Chevrolet Aveo. Od jego twarzy trudno oderwać wzrok. Ma mocno odświeżony wygląd, ale pamięta jeszcze czasy Daewoo. Jak z jego formą - sprawdzamy w teście!
    auto motor i sport, 2008-09-29 10:59:26
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij