Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Chevrolet Camaro ZL1 - 580 KM dynamitu

Sprawa jest prosta – mocy nigdy nie jest za dużo, a Chevrolet Camaro ZL1 to najmocniejsze Camaro w dziejach. To kwintesencja amerykańskiego mięśniaka, czyli najbardziej chuligański rodzaj samochodu.

2012-12-21
Chevrolet Camaro ZL1 Po amerykańsku – smażenie opon to specjalność samochodów -mięśniaków

Opony Goodyear Eagle F1 Supercar musiały być bardzo zaskoczone. Przyczepność okazała się znacznie lepsza niż na najlepszym nawet asfalcie, pozwoliła tylko na minimalny poślizg kół – gaz, i 580-konne Camaro ZL1 wystrzeliwuje z miejsca jak z katapulty. Przed Tobą ćwierć mili prostej słynnego toru Lucas Oil Raceway.

System launch control w swoim Matrixie koryguje moment obrotowy silnika 100 razy w ciągu każdej sekundy

To na takiej właśnie „gumowej" nawierzchni VHT w chwili startu dragsterom unoszą się przednie koła. Kiedy idziesz do auta, czarna, wyglądająca na wilgotną, guma klei się do podeszew; masz wrażenie, że gdybyś się na chwilę zatrzymał, robiąc kolejny krok musiałbyś wyjść z butów. Tocząc się na pole startowe słyszysz mlaskanie opon na nawierzchni i pod kaskiem uśmiechasz się jak dzieciak.

PRZYCZEPNOŚĆ JAK NA GUMIE

Czekając na sygnał do startu, sprzęgło i gaz trzymasz wciśnięte do podłogi, jedynka wbita. Kiedy świetlna „choinka" gaśnie, po prostu zrywasz sprzęgło; wbrew przyzwyczajeniom, logice, wbrew zdrowemu rozsądkowi – po prostu je gwałtownie puszczasz. Jedną z absolutnie unikalnych cech ZL1 jest system launch control, współpracujący z mechaniczną (tak jest!) skrzynią biegów i w jednym z trybów pracy zestrojony do „współpracy" właśnie z nawierzchnią VHT. Sterownik nie pozwala na zbyt duży poślizg kół, ale też nie wstrzymuje auta i na gumowej nawierzchni Camaro wyrywa z miejsca jak dynamit. Boże, przy tej przyczepności miej w opiece skrzynię biegów i półosie, myślisz sobie, ale nie masz na to czasu, bo przed Tobą ćwierćmilowa prosta, a zmiana biegów – to cały smak, bo musisz się wykazać – należy do Ciebie...

ZAWIESZENIE SZYBKIE JAK SILNIK

Po drugiej stronie pedału gazu znajduje się 6,2-litrowy silnik V8, wyposażony w sprężarkę mechaniczną oraz „cegłę", jak inżynierowie Chevroleta czule zwracają się do chłodnicy powietrza doładowującego. Silnik pochodzi z Corvette ZR1 i ma mnóstwo smaczków – specjalne układy dolotowy i wydechowy, specjalne stopy aluminium, kuty wał korbowy to tylko kilka z nich – i pod maską Camaro ZL1 wytwarza moc 580 KM oraz maksymalny moment obrotowy 754 Nm. To prawdopodobnie wystarczyłoby, żeby ruszyć z miejsca trybuny wokół toru.

Kiedy na postoju dodajesz gazu, auto kiwa się z boku na bok. Układ wydechowy pozwala silnikowi oddychać pełnym gardłem, co objawia się rykiem ograniczonym tylko przez legalne limity hałasu. Ale silnik to dopiero pierwszy gwóźdź programu Camaro. Zawieszenie ZL1 korzysta z możliwości, jakie dają magnetyczne amortyzatory, hamulce zaś wykorzystują potęgę firmy Brembo. Najmocniejsze Camaro oglądało też od wewnątrz tunel aerodynamiczny, czego efektem jest specjalny pakiet elementów „aero", w tym osłony podwozia. Dzięki temu przy prędkości 250 km/h w ZL1 masz do dyspozycji kilkadziesiąt kilogramów siły docisku. To poprawia komfort psychiczny, kiedy osiągasz maksymalną prędkość 296 km/h. Po co to wszystko? To w końcu amerykański mięśniak, czyli bardziej uliczny chuligan niż auto sportowe. Jednak nietypowo jak na mięśniaka, ZL1 jest zaskakująco dobrze wygimnastykowany w zakrętach. Świetnie wyważony, z bardzo precyzyjnym układem kierowniczym i sztywno zestrojonym zawieszeniem, które zapewnia znakomity kontakt kół z nawierzchnią. Mimo że masz przed sobą grubo ponad połowę długiego na blisko 5 metrów auta, Camaro daje się świetnie wyczuć nawet na wąskich drogach – trzeba się tylko przyzwyczaić do ponad 1,9-metrowej szerokości nadwozia.

Szybko sobie uświadamiasz, że na torze wyścigowym czułby się tak samo dobrze jak na pasie do wyścigów równoległych. I to jest najbardziej niesamowite – mięśniak, który torową sambę tańczy jak filigranowy tancerz.

W czasach, w których można mieć wszystko nie ma większego znaczenia fakt, iż w Europie Camaro ZL1 nie jest oferowany. W Stanach kosztuje niecałe 57 tys. dolarów, co po doliczeniu cła, akcyzy i kosztów transportu na nasze „peso" daje około 240–250 tys. zł. Jeśli to nie jest najtańszy w proporcji do osiągów samochód świata, to chętnie usłyszymy co nim jest. Będzie ryczał, będzie nieporęczny w mieście i mało praktyczny, sztywne zawieszenie nie będzie komfortowe, będzie wreszcie palił wszystko co do niego wlejesz i domagał się więcej, ale takie osiągi kosztują gdzie indziej 2–3 razy tyle.

LUCAS OIL RACEWAY

Położony na zachodnich przedmieściach Indianapolis, jest jednym z najsłynniejszych na świecie torów do wyścigów równoległych i mekką wyścigów dragsterów. Od 1961 roku w Święto Pracy (pierwszy poniedziałek września) Lucas Oil Raceway staje się areną najbardziej prestiżowych zawodów dragsterów, zwanych U.S. Nationals. Na położonej we wnętrzu owalnego toru prostej o długości 1300 m ścigają się parami auta w kilku kategoriach, w tym najszybszej, tzw. Top Fuel – czyli dragstery napędzane silnikami o mocy szacowanej nawet na 10 000 KM. Prędkość 100 mil/h (160 km/h) osiągają one w 0,7 s i na odcinku 1000 stóp (305 m) rozwijają prędkość około 530 km/h. 

Camaro ZL1 na gumowej nawierzchni toru Lucas Oil Raceway – jeden z najbardziej niesamowitych widoków amerykańskiej motoryzacji.

 

 

ĆWIERĆ MILI W ZALEDWIE 11 S!

...ale nie masz czasu się nad tym zastanawiać, bo właśnie puściłeś sprzęgło. System launch control w swoim matrixowym świecie koryguje moment obrotowy silnika sto razy w ciągu każdej sekundy. Ze startu patrzy Frank Hawley, dwukrotny mistrz świata dragsterów, maniak samochodów i fantastyczny instruktor, a z góry, kto wie, być może sam Louis Chevrolet. Nie może być lipy. Przez zawory dolotowe o komicznie ogromnej średnicy 55 mm wlewa się do silnika tyle paliwa, ile się zmieści i czerwone pole przy 6200 obr/min zbliża się błyskawicznie. Sekwencję ruchów sprzęgło–dwójka–sprzęgło wykonujesz tak szybko i precyzyjnie jak tylko życie Cię nauczyło, trzymając gaz w podłodze. Po starcie na podłożu VHT setka pęka po 3,7 sekundy, ale nawet nie masz czasu, żeby to zauważyć. Meta zbliża się jak na zdjęciu, ale tuż przed nią silnik znowu zahacza o maksymalne obroty i na ostatnich metrach wbijasz trzeci bieg. Ale – czy słusznie? Zmiana biegu następuje dosłownie tuż przed metą, a przecież każda (zmiana) to strata ułamków sekundy. Czy warto zmieniać bieg, czy może lepiej przez te ostatnie metry dobić do mety na ograniczniku obrotów? To też strata, bo auto się nie rozpędza. A więc na czym stracisz mniej? Dyskusja trwa cały wieczór, nawet Frank Hawley nie jest pewien.

Odpowiedzi prosimy przysyłać na adres redakcji.

DANE PRODUCENTA

DANE PRODUCENTA

Cenanie oferowany w Europie
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnikabenzynowy, V8; ze sprężarką mech.
Pojemność skokowa6162 cm3
Moc maksymalna580 KM
przy obrotach6000/min
Maksymalny moment obrotowy754 Nm
przy obrotach4200/min
Rodzaj napęduna tylne koła; 6-bieg. przekładnia mechaniczna
OSIĄGI
0–100 km/h4,0 s
Prędkość maksymalna296 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnieb.d.
Emisja CO2b.d.
NADWOZIE2-drzwiowe, 2+2-miejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4836 x 1918 x 1376 mm, rozstaw osi 2852 mm, rozmiar opon z przodu 285/35 R20, rozmiar opon z tyłu 305/35 R20, opony Goodyear Eagle F1 Supercar.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Dlaczego nie? Pogdybać sobie można.
    ~Samuraj, 2012-12-23 23:12:42
  • avatar
    zgłoś
    Dopóki produkuje się takie samochody jest jakiś sens, żeby rano wstać z wyra Natomiast to pytanie na końcu sensu specjalnie nie ma.
    eri, 2012-12-23 21:28:45
  • avatar
    zgłoś
    Po mojemu lepiej chyba ciągnąć na tym samym biegu (w tym przypadku).
    ~Samuraj, 2012-12-22 00:57:07
  • avatar
    zgłoś
    Przynajmniej wiemy, skąd wzięło się to całe zachmurzenie nad torem
    airmatic, 2012-12-21 19:39:36
  • avatar
    zgłoś
    Sprawa jest prosta – mocy nigdy nie jest za dużo, a Chevrolet Camaro ZL1 tonajmocniejsze Camaro w dziejach.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-12-21 11:27:09
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij