Zmiana warty? Nowicjuszom jest ciężko, bo zawsze muszą komuś coś udowodnić. W teście - nowiutki Chevrolet Cruze kontra Skoda Octavia i Toyota Corolla. Czy rozstawi je po kątach?
Zobacz również
Nietypowy - to określenie pasuje do niego najlepiej. Cruze, czyli następca Lacetti, stawia na świeży wygląd, którym chce przeciągnąć na swoją stronę światową publikę. Najmłodsze dziecko Chevroleta, podobnie jak Corolla, w identycznej postaci oferowane jest bowiem na całym świecie, z Europą włącznie, i ma bardzo wysokie aspiracje. Jednak już dziś pewne jest, że łatwego życia na Starym Kontynencie mieć nie będzie, bo konkurencja jest niesłychanie mocna. Bądź co bądź, w tej samej klasie co Cruze oferowane są Skoda Octavia i Toyota Corolla, czyli auta o świetnej reputacji.
Ale w przypadku kompaktowych sedanów, oprócz walorów użytkowych i marki, liczy się jeszcze coś. A mianowicie cena. I chociażby tutaj Chevrolet szuka dla siebie szansy. Jego podstawowa odmiana z 1,6-litrowym silnikiem kosztuje 49 900 zł, czyli aż o 8,8 i 15 tys. zł mniej niż trzeba wyłożyć za najtańsze wersje Octavii i Corolli z 1,6-litrowymi silnikami. Odmiana Base ma na swoim pokładzie cztery poduszki powietrzne (przednie i boczne), ABS, elektrycznie regulowane szyby przednie, centralny zamek z pilotem, lusterka ustawiane elektrycznie i podgrzewane oraz radio CD z MP3 i wyjściem typu AUX. Te same urządzenia oferują obaj konkurenci, choć Skoda zamiast radia ma jedynie instalację radiową, a w Corolli wyjścia AUX po prostu nie ma. Z drugiej strony w wyposażeniu każdej Octavii znajduje się układ ESP, który w aucie japońskim kosztuje 2900 zł, natomiast w Chevrolecie - 1500 zł (w pakiecie Bezpieczeństwo). Toyota dorzuca seryjnie komputer pokładowy, klimatyzację manualną oraz podgrzewane fotele przednie. Te elementy (bez podgrzewanych foteli) plus kurtyny powietrzne, układ ESP i regulacja kierownicy w dwóch płaszczyznach dostępne są w Cruze'ie od wersji LS, wycenionej na 58 400 zł. A to już mocno zmniejsza jego dystans cenowy do konkurentów.
Silnik koreańskiego samochodu rozczarowuje na całej linii. 16 zaworów, układ zmiennych faz rozrządu dla zaworów dolotowych i wydechowych oraz moc 113 KM - wszystko to brzmi nieźle. Może to wina testowego egzemplarza o przebiegu ledwie ponad 1000 km, ale Cruze w czasie jazdy zachowuje się tak, jakby z tyłu, do pokrywy bagażnika przyczepiono mu spadochron. Fatalny dół, słaby środek i nieco lepsza góra obrotów (powyżej 4000 obr/min) chluby mu nie przynoszą. Chevrolet puszczony na „bieżnię" osiąga najgorsze wyniki w próbach przyspieszenia i elastyczności. I zgłasza największe zapotrzebowanie na paliwo.
Jakoś w połowie drogi między osłoną chłodnicy a deską rozdzielczą w Octavii pracuje 1,4-litrowa jednostka TSI, wyposażona w niewielką turbosprężarkę. W ofercie jest jeszcze stary silnik 1.6 o mocy 102 KM (taniej o 3200 zł). Pod maskę Corolli wepchnięto zaś 1,6-litrową jednostkę napędową typu Valvematic, występującą w cennikach obok tańszego (o 2 tys. zł) silnika 1.6 VVT-i. Różnica w „smaku" między jednostkami Toyoty i Skody, a tym, co napędza Cruze'a jest taka, jak między piwem alkoholowym a bezalkoholowym. Czyli kolosalna. Lepszą dynamiką przy niskich obrotach dysponuje oczywiście turbodoładowana Octavia. Gdy wskazówka obrotomierza przekracza 1500 obr/min, jej silnik nabiera wigoru i szybko wspina się po skali obrotomierza. W Corolli to samo następuje przy około 3000 obr/min, a potem jest jeszcze lepiej niż w Skodzie - im bliżej czerwonego pola, tym więcej pary. Zupełnie, jakby jednostka Toyoty wychowała się na torze wyścigowym, choć z drugiej strony okazuje się całkiem żwawa na niskich obrotach. Silniki obu aut mają bardzo dobrą reakcję na gaz, znacznie lepszą niż jednostka Cruze'a, i zadowalają się średnio około 2 litrami paliwa mniej na 100 km niż ten ostatni. Jeszcze większa różnica między nimi ujawnia się w mieście, gdzie Chevroletem, jakby się nie starać, ciężko zejść poniżej 12,5 l/100 km! Tutaj bryluje najoszczędniejsza Toyota, potrzebująca na to samo około 8,6 l/100 km. Skoda jest mniej wstrzemięźliwa, zużywając jakieś 0,5 l benzyny więcej. Nieco wyraźniejsze różnice między Octavią i Corollą widoczne są przy dynamicznej jeździe - wtedy ujawnia się bardziej paliwożerna natura jednostki turbodoładowanej. I jeszcze coś - „japończyk" jako jedyny podpowiada, kiedy wrzucić wyższy bieg, by zaoszczędzić.
Według nowej formuły
Cruze to pierwszy model Chevroleta zaprojektowany według nowego kierunku stylizacyjnego. Jego wyróżnikami są duża osłona chłodnicy z wielkim logo marki oraz mieszanka ostrych linii z obłościami. Cruze oparty jest na nowej płycie podłogowej Delta II pochodzącej z General Motors i oferowany na razie tylko w wersji sedan. Kombi nie jest planowane, trwają natomiast prace nad pięciodrzwiowym hatchbackiem. Samochód powstaje w koreańskiej fabryce GM, w Bupyong, natomiast docelowo ma być produkowany w Rosji, Chinach i w USA. W Polsce Cruze zastąpił czterodrzwiowe Lacetti.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik bodzio 20.01.2011, 20:09
Chevrolet Cruze, Skoda Octavia i Toyota Corolla – jeszcze nie teraz
Czołgiem zainteresowani Cruzem, jestem jego posiadaczem od 6 miesięcy. Kupiłem go w czerwcu: 1,8 LS
- Użytkownik Samuraj002 02.01.2011, 20:37
Chevrolet Cruze, Skoda Octavia i Toyota Corolla – jeszcze nie teraz
A niedługo wejdzie wersja hatchback i będzie jeszcze ciekawiej. ^^ Kolego słoń, hamuj trochę i
- Użytkownik airmatic 02.01.2011, 19:51
Chevrolet Cruze, Skoda Octavia i Toyota Corolla – jeszcze nie teraz
- Użytkownik słoń 02.01.2011, 19:28
Chevrolet Cruze, Skoda Octavia i Toyota Corolla – jeszcze nie teraz
CYTAT(ss @ Sep 17 2010, 14:23) Dziwny test okazuje sie ze cruz ma i





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
