Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Chevrolet Evanda - Amerykanin?

Nic nie jest takie, jakie powinno być. Wszystko coś udaje. Chevrolet Evanda to koreańskie auto pod amerykańską marką, napędzane australijskim silnikiem. I jak tu nie wierzyć w globalizację?

Bogdan Czajkowski 2008-04-17
Test Chevroleta Evanda Płaski tył sprawia wrażenie jakby twórcom zabrakło inwencji – duża pokrywa ułatwia za- ładunek. Słupki są niezbyt grube, co pozwala dostrzec przeszkody i sprawnie manewrować.

auto motor i sport 5/2005

Daewoo, a raczej jego spadkobierca Chevrolet, jest nie tylko producentem aut miejskich i kompaktowych. Równie ż w klasie średniej, a nawet ciut powyżej, proponuje swój samochód - Chevroleta Evandę.

Nie jest to całkiem nowa konstrukcja, w 2001 roku zadebiutowała z drugiej strony kontynentu (w Korei) jako Daewoo Magnus, a rok później w Europie Zachodniej. Od zeszłego roku, po lekkim liftingu, jest i u nas.

Jej poprzedniczka Leganza, pierwszy samochód Daewoo w tej klasie, została bardzo starannie zaprojektowana. Przeprowadzono mnóstwo testów zderzeniowych a prototypy przemierzały kontynenty, sprawdzając słuszność zastosowanych rozwiązań. Leganza okazała się trwała i wytrzymała, choć paliwożerna.

Duży sedan Evanda wygląda na solidny, a przy tym nie brakuje mu lekkości. Wyraźnie zaakcentowane nadkola, podwójne reflektory za dużymi kloszami, wydłużona maska silnika oraz cofnięta kabina o niskich szybach - to styl klasycznej, nowoczesnej limuzyny, który budzi zaufanie. Lekkim dysonansem jest płaski tył z nijakimi lampami, o którym styliści chyba zapomnieli.

Rozmiary nie kłamią - duża z zewnątrz, Evanda jest takaż w środku. Obszerne fotele z przodu, wielka kanapa z tyłu. Miejsce nad głowami i na kolana - jak w dużym aucie. Fotele i kanapa słabo wyprofilowane, co ma prawdopodobnie ułatwić lokowanie się na nich Amerykanom o rozmiarze XXXL. Fotel kierowcy wyposażono w pełne elektryczne sterowanie, co przy kierownicy regulowanej skokowo i tylko w jednej płaszczyźnie umożliwia zajęcie prawidłowej pozycji.

Wystrój wnętrza może się podobać - zastosowano materiały o niezłej jakości, a elementy spasowano na dobrym europejskim poziomie. Wzornictwo jest, jak przystało na limuzynę - spokojne, niemal ascetyczne. Nawet zastosowanie zmatowanych drewnopodobnych elementów nie razi. Również schowkom Evandy niewiele można zarzucić. Są wszędzie, chociaż te w przednich drzwiach okazują się nieco za wąskie. Samochód dedykowany jest chyba specjalnie palaczom. Tak dużych popielniczek nie widziałem od lat.

Ergonomia i funkcjonalność - bliskie ideału. Wszystko znajduje się w oczekiwanych miejscach, bagażnik i wlew paliwa otwierane są z miejsca kierowcy, nawet stacyjka jest podświetlana. I dlatego dziwi brak tak prostych i tanich układów elektronicznych, jak czujnik temperatury zewnętrznej czy komputer pokładowy. Mało finezyjne wskaźniki umieszczono, zgodnie z modą, w tubach tuż przed kierownicą. Pod ręką, wysoko znajduje się sterowanie klimatyzacją i ogrzewaniem, ale jej działanie jest dziwne: długo nic i dopiero, gdy ustawimy temperaturę na 23 °C, nagle poczujemy ciepłe powietrze. Obciągnięte śliską skórą koło kierownicy jest większe o 2-4 cm niż w innych autach - po co? Wszak Evanda ma całkiem sprawne wspomaganie układu kierowniczego, o sile zależnej od prędkości.

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal - tak pomyślał projektant i pobieżnie potraktował bagażnik. Wprawdzie jest spory, można go powiększyć kładąc dzielone oparcie kanapy, jego otwór należy do większych w klasie, a pod podłogą znajdziemy coraz rzadziej spotykane pełnowymiarowe koło zapasowe. Lecz wykorzystanie bagażnika ograniczają wielkie zawiasy wnikające do środka. Brakuje również uchwytów do jego zamykania, jak też elementów ułatwiających zamocowanie bagażu. Minusem jest mała, mniejsza niż w miniautku Spark ładowność - tylko 415 kg.

Evanda rozpieszcza nas wyborem - ale jedynie kolorów nadwozia. Napędza ją za to na razie tylko jeden silnik z australijskiej mutacji GM - Holdena: aluminiowy, szesnastozaworowy czterocylindrowiec, osiągający z dwóch litrów moc 131 KM. Mo- że on być łączony z mechaniczną pięciobiegową przekładnią lub z czteroprzełożeniowym, konwencjonalnym automatem - o szlachetnym pochodzeniu (z ZF) - dostosowującym się do stylu jazdy kierowcy. Jest to chyba jedyne auto, które nie zmusza nabywcy do prozaicznego zagłębiania się w dane techniczne oferowanych napędów. Może to dobry sposób na niezdecydowanych? A przecież w General Motors nie brakuje dobrych silników, można również było sięgnąć po jednostkę wysokoprężną z arsenału niedawno porzuconego Fiata.

Sporej mocy i momentu obrotowego silnika raczej nie odczuwamy, chociaż jest dość dynamiczny - Evanda rozpędza się raczej dostojnie niż spontanicznie, osiągając 100 km/h po prawie 11,5 sekundy. Silnik nie oszałamia elastycznością - na czwartym biegu z 60 km/h do 100 km/h przyspiesza w 11 s, a z 80 km/h do 120 km/h o pół sekundy dłużej. Na V biegu jest dużo gorzej - osiągnięcie tych prędkości wydłuża się o ponad cztery sekundy. Sprawne poruszanie zmusza do wysokiego kręcenia silnika, a to przekłada się na duże zużycie paliwa: średnio około 9,5 l/100 km przy spokojnym przemieszczaniu się. Przy szybszej, dynamicznej jeździe zużycie się- gnie nawet 13 l/100 km. Na antypodach, gdzie woda może być droższa od benzyny, a proste i puste drogi nie zmuszają silnika do wysiłku, można tego nie zauważyć, lecz u nas to spora wada. Dodatkowo, przy prędkości powyżej 130 km/h do odgłosu opon i silnika dołączy spory szum powietrza. Lecz jest dobra wiadomość. Jak wieść z Korei niesie, powstaje tam fabryka silników. Już pod koniec roku będzie w niej produkowanych sześć rodzajów jednostek napędowych, w tym (podobno) dwa diesle.

Logo Chevroleta zobowiązuje, dlatego Evanda jeździ po amerykańsku - komfortowo, a nie sportowo, i to pomimo wielowahaczowego zawieszenia tylnego (przód to klasyczny Mc- Pherson). Zawieszenie okazuje się dość sztywne, brakuje mu nieco sprężystości. Takie dostrojenie zmniejsza skuteczność tłumienia nierówności drogi, choć nie jest to dokuczliwe. Przy szybszej jeździe samochód ujawnia swoją nadsterowność, tył czasami sprawia wrażenie, jakby chciał pojechać swoją drogą. Natomiast plusem tak skonfigurowanego zawieszenia jest wysoki komfort - można przejechać spory kawał drogi nie odczuwając zmęczenia. W trakcie jazdy w warunkach ruchu miejskiego ujawniły się dwie właściwości, które ułatwiają manewrowanie: duża zwrotność (właściwsza kompaktom niż limuzynom) - promień skrętu to zaledwie 5,2 metra - oraz spory prześwit, łatwo łykający nasze krawężniki.

Układ hamulcowy jest dobry - wydajny, reagujący szybko, ale nie nerwowo. Evanda ma hamulce tarczowe z nowoczesnym ABS-em i układem TCS, ale nie oferuje się do niej - nawet za dopłatą - układu ESP, który można spotkać już w naprawdę plebejskich autach. W wyposażeniu znalazły się tylko poduszki powietrzne czołowe i boczne, brak możliwości wyposażenia samochodu w kurtyny powietrzne - to sporo poniżej europejskiego standardu.

Samochód jest przestronny, wygodny i komfortowy, lecz brakuje mu europejskiego szlachectwa - tutaj, w centrum wyścigu techniki i technologii, uproszczenia nie są w cenie. Być może GM dojrzy to i zmieni co nieco - wtedy Chevrolet Evanda nie będzie odstawać od europejskich konstrukcji, tym bardziej że sprawia dobre wrażenie jako stateczna limuzyna o całkiem miłej powierzchowności. Choć niczym się nie wyróżnia i brak jej indywidualności, nie ma rażących niedociągnięć. Jest w zasadzie wyposażona we wszystko czego mniej lub bardziej potrzebujemy, a przy tym niedroga, w cenie przeciętnie wyposażonego kompaktu. Jej ceny zaczynają się już od 72 140 zł, co daje tylko 150 zł za 1 cm długości lub 48 zł za 1 kg komfortu.

Tekst Bogdan Czajkowski
Zdjęcia Tomasz Jaźwiński

Dane techniczne

Data publikacji 5/2005
Silnik Rzędowy, czterocylindrowy, benzynowy, umieszczony poprzecznie z przodu, dwa wałki rozrządu w głowicy, cztery zawory na cylinder; elektronicznie sterowany wielopunktowy wtrysk paliwa.
Moc kW (KM) 96 (131)
Przy obrotach (/min) 5400
Pojemność skokowa [cm3] 1998
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 181
Przy obrotach (/min) 4200
Przeniesienie napędu Napęd na koła przednie, pięciobiegowa mechaniczna skrzynia biegów. Wielkość przełożeń: I. 3,545, II. 2,048, III. 1,346, IV. 0,971, V. 0,763, bieg wsteczny 3,33; przełożenie przekładni głównej 4,176:1.
Nadwozie 4-drzwiowy, 5-osobowy sedan
Układ jezdny Niezależne zawieszenie kół; z przodu kolumny McPhersona i wahacze poprzeczne, stabilizator; z tyłu - wielowahaczowe z kolumnami (amortyzator i sprężyna), stabilizator. Rozstaw kół z przodu 1550 mm, z tyłu 1535 mm. Zębatkowa przekładnia kierownicza ze wspomaganiem; 3 obroty kołem kierownicy. Hydrauliczny, dwuobwodowy układ hamulcowy ze wspomaganiem, z przodu hamulce tarczowe wentylowane, z tyłu hamulce tarczowe; ABS z TCS. Hamulec ręczny działający na koła tylne. Rozmiar kół 6 J x 16, rozmiar opon 205/55 R16.
Dł/szer/wys [mm] 4770/1815/1440
Rozstaw osi [mm] 2700
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,4/10,4
Poj. zbiornika paliwa [l] 65
Masa własna [kg] 1497
Dopuszczalne obciążenie [kg] 415
Poj. bagażnika [l] 435
CO2 (limit) [g/km] 213
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 1849
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,97/0,67
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1214/1682
Gwarancja podzespoły (lata) 3 lata lub 100 000 km
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 6
Gwarancja akumulator (lata) 3
Cena modelu testowanego (zł) 77 140
Wyposażenie seryjne Airbagi czołowe i boczne kierowcy i pasażera, pasy bezpieczeństwa przednich siedzeń z napinaczami i ogranicznikami siły napięcia, ABS z TCS, elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu, przyciemniane szyby, elektrycznie regulowane, składane i ogrzewane lusterka, automatyczna klimatyzacja, podłokietniki środkowe z przodu i z tyłu, elektryczna regulacja fotela kierowcy, lampy przeciwmgielne, radio z odtwarzaczem kaset i zmieniarką CD na 5 płyt, 6 głośników, wykończenie imitujące drewno, kierownica i gałka zmiany biegów pokryte skórą, skórzana tapicerka, regulacja lędźwiowa i na wysokość foteli, asymetrycznie dzielone oparcie kanapy 60/40, otwieranie bagażnika i wlewu paliwa z miejsca kierowcy, czujnik deszczu, samościemniające się lusterko wewnętrzne, tempomat, obręcze kół z lekkich stopów, centralny zamek z pilotem i alarmem, immobilizer.
0-30 km/h (s) 1,9
0-50 km/h (s) 3,6
0-70km/h (s) 6,3
0-80 km/h (s) 7,5
0-100 km/h (s) 11,4
0-120 km/h (s) 15,1
0-130 km/h (s) 17,7
0-140 km/h (s) 21,5
400 m (km/h)/(s) 18,0
Prędkość maksymalna (km/h) 199
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 11,0/15,3
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 11,5/16,1
średnie podczas testu (l/100 km) 9,6
zasięg (km) 625
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 41,0
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 44,1
Wyposażenie dodatkowe Lakier metalizowany - 1800 zł; podgrzewane fotele - 400 zł/szt; automatyczna skrzynia biegów - 6600 zł.


PODSUMOWANIE

Chevrolet Evanda

Ocena:
3
(, )
Komfortowa i przestronna limuzyna ładnie stylizowana, ma bogate standardowe wyposażenie z zakresu komfortu. Niezbyt elastyczny dwulitrowy silnik i właściwości zawieszenia bardziej odpowiednie do jazdy po autostradach.
Nadwozie
przyjazna obsługa
sporo miejsca z przodu i z tyłu
niezła jakość wykonania
duży i ustawny bagażnik
zawiasy wnikające do bagażnika
Napęd
dobre zestopniowanie skrzyni biegów
słaba elastyczność
duże zużycie paliwa
Bezpieczeństwo
cztery poduszki powietrzne w standardzie
przeciętne hamulce
brak ESP i kurtyn powietrznych w opcji
Komfort
dobry komfort resorowania
automat. klimatyzacja w standardzie
słabo wyprofilowane fotele
Właściwości jezdne
bezpieczne właściwości jezdne
dobry układ kierowniczy
nieobciążony jest nadsterowny
Eksploatacja
konkurencyjna cena
trzy lata gwarancji
przewidywany duży spadek wartości
Środowisko
silnik spełnia normę Euro 3

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    EVANDE AUTOMAT MAM 6LAT--REWELACJA STOSUNKU KASY DO KLASY.KOMFORTOWA LIMUZYNA Z WSZYSTKIMI BAJERAMI(SKÓRA,CHROM,DRZEWO,PEŁNA ELEKKTRYKA).JEST PALIWOŻERNY,ALE DYNAMIKA TEGO KOLOSA JEST FASCYNUJĄCA-,,NIEMIECKIE''WYMIĘKAJĄ.CO NIE CO PRZEZ 130 TYS.KM JUZ TRZEBA BYŁO POWYMIENIAĆ NA SUME 6 TYS.ZŁ,ALE I TAK JESTEM NIM ZACHWYCONY--JAZDA SUPER KOMFORT.
    ~gawlitz, 2010-09-15 18:06:30
  • avatar
    zgłoś
    Evanda ponadto ma składane (od wewnatrz) lusterka), przyciemniające sie lusterko wewnetrzne (przydatne w nocy - zapobiega oslepieniu z tyłu). Mam ja 3 lata (60000 km) i nie mogę powiedzić złego słowa. Spalanie - u dealera kazałem przy kupnie samochodu zamontować instalację gazową i czujniki parkowania (bardzo przydatne przy tych wymiarach pojazdu). Całość kosztowała razem z pierwszym ubezpieczeniem 75000 zł. Dzieki instalacji gazowej spalanie na 100km (przeliczjąc cenę gazu na benzynę) wynosi po podanym przebiegu 6,7 l/100. Jedyna wada (mieszkam w Warszawie) to ludzie - bardzo lubią zarysować karoserię (chyba z zazdrości).
    ~lj, 2009-05-30 16:51:10
  • avatar
    zgłoś
    Chevrolet Evanda, automat.,skóra, klima...na oko jest OK ale usterkowość tego auta przeraża. Minęło trzy lata, koniec gwaracji i posypało się. Szczerze mówiąc i na gwarancji było kilka napraw bo elektonika jest słaba. Niestety marka kusi ale wykonanie już ma wiele do życzenia. Po trzech latach i 5 m-cach jazdy tym autem postanowiłam jak najszybciej pozbyć sie tego auta i szerokim łukiem omijać salony sprzedajace "mieszane" marki.
    ~Nutka, 2009-01-08 10:56:55
  • avatar
    zgłoś
    Autem podróżuję ( nie jeżdżę tylko podróżuję) trzeci rok. Świadomie kupilem automat bo cenie sobie wygode i bezproblemowe działanie ( sprawdzony od lat model firmy ZDF) Auto wygodne, przestronne, dla czteroosobowej rodziny idealne. Przejchałem nim pół Europy - klasa, wygoda. W wakację 2008 jadę do Grecji (żona nie lata samolotami pst..) Jeśli nie masz cisnienia aby błyszczeć w samochodzie z pierwszych stron gazet - nie zastanawiaj sie tylko szukaj Wandy. Co do usterkowości - jesli nie osczczędzasz na przeglądach i serwisujesz samochód w autoryzowanym serwisie - nic nie ma prawa sie dziać. Ja mam za soba 96 tys. i wymienilem jedynie piaste przedniego koła (polskie drogi i studzienki ściekowe z uporem montowane przez drogowców w Warszawie właśnie w lini jazdy prawego koła. Spalanie - dżentelmeni nie mówią o pieniądzach. Stać cię na konia to i stać na lejce!
    ~darek, 2008-06-28 23:00:20
  • avatar
    zgłoś
    Mała uwaga, w tym aucie jest czujnik temperatury zewnętrznej, tylko trzeba umieć go znaleźć Reszta to kwestia gustu. Mnie odpowiada tył tego auta, a nie przód który jest bardzo koreański. Przynajmniej autor nie zjechał tego samochodu tylko dlatego , że nie jest niemiecki. Pozdrawiam
    ~Włąściciel Wandy, 2008-05-28 12:34:01
  • avatar
    zgłoś
    Nic nie jest takie, jakie powinno być. Wszystko coś udaje. Chevrolet Evanda to koreańskie auto pod amerykańską marką, napędzane australijskim silnikiem. I jak tu nie wierzyć w globalizację?
    auto motor i sport, 2008-04-17 10:06:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij