Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.5

Chevrolet Orlando, Fiat Freemont – dla 14 osób

O to porównanie aż się prosi. Pojawiły się na rynku w krótkim odstępie czasu i są do siebie tak podobne jak Focus i Golf. Fiat Freemont i Chevrolet Orlando na testowym ringu.

2011-11-09
Chevrolet, Orlando, Fiat, Freemont Przede wszystkim praktyczne – do Freemonta i Orlando zmieści się nietypowy sprzęt.

 

Trudno, żeby świat bardziej stanął na głowie. Oto amerykański Chevrolet, który w postaci Orlando jest tak naprawdę europejsko- koreański, parkuje naprzeciw europejskiego Fiata Freemonta, który tak naprawdę pochodzi z Ameryki. Jak zawsze, najbardziej zaskakujące jest życie.

Freemont to najświeższy dodatek do oferty Fiata. Duży van, dotychczas (nie)znany jako Dodge Journey, za jednym zamachem zastępuje Cromę i Multiplę. Blisko pięciometrowe nadwozie jest na żywo większe niż wydaje się na zdjęciach i aż o ponad 20 cm przerasta Chevroleta Orlando. Konsekwentnie, bo na opak jak najbardziej są kabiny obu aut - w Fiacie, poza emblematem na kierownicy, każdy detal pochodzi od Dodge'a, w Chevrolecie zaś mało który element nie jest wyjęty z jakiegoś Opla. Jednak największy wyróżnik tych vanów jest taki sam - siedem miejsc w kabinie (w wypadku Fiata, Freemont tylko w najtańszej wersji ma pięć siedzeń). Spore wymiary nadwozi oznaczają spore akwaria w kabinach. Nieco inny jest układ konsol Freemonta i Orlando - w wypadku Fiata uporządkowany, z elementami obsługi umieszczonymi wysoko, w Chevrolecie zaś na modłę Opla, czyli z wydłużoną konsolą środkową i przełącznikami sięgającymi w dół aż do dźwigni zmiany biegów. Pod względem przestrzeni wygrywa większy w każdym kierunku Fiat, chociaż jego przewaga nie jest duża. Freemont ma natomiast wyraźnie większe możliwości ładunkowe - w tym najbardziej standardowym trybie codziennego użytkowania, czyli z siedzeniami trzeciego rzędu schowanymi w podłodze, jego bagażnik jest aż o blisko 90 litrów bardziej pojemny.

Obydwa auta oferują sporo udogodnień półkowo- schowkowo-wnękowych, z przewagą znów po stronie Freemonta. Bardzo praktyczne są systemy składania siedzeń w drugim rzędzie - zwłaszcza w wypadku Fiata dostęp do miejsc numer 6 i 7 okazuje się bardzo dobry. Po złożeniu wszystkiego co możliwe na płasko, obydwa auta oferują równą podłogę bagażnika i można ich używać w zasadzie jako półciężarówek; we Freemoncie dodatkowo da się położyć na płasko oparcie fotela pasażera. Jeden i drugi jest też standardowo wyposażony w automatyczną klimatyzację; Freemont nawet w trójstrefową - za co duży plus - brakuje mu jednak nawiewu na tył na tunelu środkowym.

Świat Orlando i Freemonta przestaje być natomiast na opak, kiedy chodzi o napęd. Obydwa vany wykorzystują jedynie słuszne w Europie w autach tej klasy źródła mocy - czyli dwulitrowe turbodiesle. 170 KM Fiata naprzeciw 163 KM Chevroleta przekładają się na zbliżone osiągi, przy czym w sprincie lepszy, i to o sekundę, okazuje sięten słabszy. Rzut oka na wagę pokazuje dlaczego tak jest - Orlando jest aż o 175 kilogramów lżejszy niż Freemont. Podczas jazdy jego silnikowi nie wolno jednak pozwolić zejść poniżej 2000 obr/min, kiedy moment obrotowy drastycznie spada i turbodiesel długo "zastanawia się" nad przyspieszaniem. Powyżej tej granicy jednostka Chevroleta ma sporo pary i pozwala na niezłą dynamikę jazdy. Jednak bardziej elastyczny, i to na każdym biegu, okazuje się Freemont; wynika to z faktu, że jego silnik ma znacznie lepszy "dół". Multijet Fiata to świetna jednostka, z nieco opóźnionymi reakcjami na gaz, ale wytwarzająca spory moment obrotowy już od bardzo niskich obrotów. Nie jest też zbyt łakoma - średnio zużywała podczas testu tylko o 0,2 l/100 km więcej niż turbodiesel Chevroleta; aż nasuwa się pytanie o ile niższe byłoby spalanie Fiata, gdyby jego silnik ciągnął za sobą plecak o te 175 kg lżejszy?

Układ jezdny Freemonta został przez Fiata poddany lekkiemu tuningowi, w efekcie czego jest mniej blady niż był w Dodge'u Journeyu. Na drodze Freemont stał się bardziej konkretny, nadwozie w mniejszym stopniu przechyla się na boki, a główną zaletą układu jezdnego jest komfort resorowania. W połączeniu z dużymi, wygodnymi fotelami Freemont okazuje się bardzo dobrym długodystansowcem, zwłaszcza na drogach, które nie wymagają ustawicznego machania rękami. Układ kierowniczy jest odpowiednio do długich tras leniwy - nie tylko w bliskiej, ale również w dalszej okolicy centralnego położenia kierownicy niewiele się dzieje - nie jest jednak tak precyzyjny jak mógłby być. Z kolei Chevrolet okazuje się wyraźnie ostrzejszy, bardziej zwinny i chętniej reaguje na polecenia kierowcy. Ma też sztywniej zestrojone zawieszenie i w zakrętach jest bardziej pewny siebie, bardziej europejski jeśli ktoś woli. Podobnie jak Fiat, przy skręcie w bardzo silnym stopniu opiera się na zewnętrznym przednim kole, ale jest to typowa cecha wszystkich aut tego typu. Zawieszenie Orlando ma natomiast wadę innego gatunku - mianowicie pracuje nieprawdopodobnie głośno, kabina auta jest non stop pełna szmerów i miękkich stuków w natężeniu, w jakimnie tyle nie powinny, ile nie mają one prawa wystąpić. To największa pojedyncza wada Chevroleta.

Pomimo swojego opacznego pochodzenia, Freemont i Orlando okazują się do siebie podobne - w każdym razie są takie do chwili spojrzenia w cennik. W wypadku wersji testowanych Fiat ma bogatsze wyposażenie fabryczne - system keyless-go, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, czujniki ciśnienia w oponach, zestaw Bluetooth, dwa podnoszone siedziska w drugim rzędzie siedzeń, pomyślane dla dzieci. Niedługo w ofercie znajdzie się system nawigacji. Ale dużym zaskoczeniem jest cena Freemonta, za którego wołają od 100 tys. zł. w górę (wersja 2.0 Multijet, 140 KM). Na tym tle Chevrolet Orlando (2.0 D, 130 KM) za 72 tys. zł jawi się jako okazja roku. W wypadku najlepiej wyposażonych wersji różnica wynosi aż 31 000 zł i nawet pomijając różnice w wyposażeniu (na korzyść Fiata), to są to kolosalne pieniądze. Dlatego nie zdziwimy się, jeśli ktoś ominie salon Fiata w drodze po odbiór Orlando. Gdybyśmy z jakiegoś powodu - rozważamy czysto teoretycznie - wpadli na pomysł zakupu jednego z tych aut, tak właśnie byśmy zrobili.

Tekst Roman Popkiewicz,
Zdjęcia Mariusz Barwiński
Amis 11/2011

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Freemont 2.0 Multijet II Urban Orlando 2.0D LTZ
Rodzaj silnika/liczba cylindrówturbodiesel, R4, 2.0turbodiesel, R4, 2.0
Moc kW (KM)170 KM163
Przy obrotach (/min)40003800
Poj. skokowa cm319561998
Maksymalny moment obrotowy (Nm)350360
Przy obrotach (/min)1750-25002000
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów6-biegowa przekł. mechaniczna6-biegowa przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)4888/4878/16914652/1836/1633
Rozstaw osi (mm)28902760
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)11,6/11,611,4/11,6
Poj. zbiornika paliwa (l)7764
Masa własna (kg)19491774
Dopuszczalne obciążenie (kg)531513
Poj. bagażnika (l)145/540/146189/454/1487
CO2 (limit) g/km169159
OsiągiFreemont 2.0 Multijet II UrbanOrlando 2.0D LTZ
0-30 km/h (s)1,81,5
0-50 km/h (s)3,73,7
0-80 km/h (s)7,77,4
0-100 km/h (s)11,21,02
0-120 km/h (s)15,314,5
0-130 km/h (s)18,117,0
0-160 km/h (s)29,128,2
Prędkość maksymalna (km/h)195195
Elastyczność Freemont 2.0 Multijet II UrbanOrlando 2.0D LTZ
60-100 km/h na IV/V biegu (s)6,6/9,07,1/10,1
80-120 km/h na IV/V biegu (s)7,6/9,67,7/10,2
Elastyczność Freemont 2.0 Multijet II UrbanOrlando 2.0D LTZ
80-120 km/h na VI biegu12,713,5
Zużycie paliwaFreemont 2.0 Multijet II UrbanOrlando 2.0D LTZ
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( w mieście) l/km8,37,9
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( poza miastem) l/km5,34,9
Zużycie paliwa wg normy NEDC (średnie) l/km6,46,0
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)6,36,2
Maksymalne (l/100 km)11,010,4
średnie podczas testu (l/100 km)8,88,6
zasięg (km)875752
Droga hamowania (m)Freemont 2.0 Multijet II UrbanOrlando 2.0D LTZ
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)37,439,0
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)37,239,0
Ceny i wyposażenieFreemont 2.0 Multijet II UrbanOrlando 2.0D LTZ
Cena wersji porównywalnych (zł)120 990 zł84 990 zł
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ tak
Boczne poduszki powietrzne z tyłubrakbrak
ABS/ESPtak/ taktak/ tak
Radioodtwarzacz CD/MP3taktak
Klimatyzacja automatycznataktak
Reflektory ksenonowebrakbrak
Lakier metalizowany2400 zł2000 zł
Skórzana tapicerka5000 zł5000 zł
Komputer pokładowytaktak
Elektr. sterowane szyby przód/tyłtak/ taktak/ tak
Elektrycznie sterowane lusterkataktak
Obręcze kół z lekkich stopów 17”taktak
Tempomattaktak
Czujnik parkowaniataktak
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

 

Ocena punktowa (maks. 500)

Freemont 2.0 Multijet II Urban 341 Przede wszystkim, Freemont ma więcej sensu niż Croma i Multipla, które de facto zastępuje w ofercie. Ma przestronne wnętrze pełne bardzo praktycznych rozwiązań, jednak gdyby punktacja uwzględniała cenę, Fiat przegrałby to porównanie z kretesem.
Orlando 2.0D LTZ 336 Dynamiczny silnik, porządnie zestrojony układ jezdny, spora kabina i dobra jakość wykonania – oto największe zalety. Van Chevroleta jest samochodem w najlepszym stylu Skody – kawał auta za przyzwoitą cenę. I to jest jego siła.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Bubel, bo ma 1100 kg uciągu?
    ~Samuraj, 2012-05-26 19:37:00
  • avatar
    zgłoś
    Czytam, obserwuje i już miałem podjąć decyzję mianowicie jest piękny (bo to Fiat) funkcjonalny (bo to Fiat) dużo przestrzeni bo to VAN.Ale jak "makarony" mogli wypuścić takiego bubla. Dosłownie bubla.. Skoro ktoś ma 4 dzieci to potrzebuje Vana - 6-7 osobowego to wiadomo, że przyczepakempingowa też jest duża dla takiej rodzinki wiec dlaczego tylko 1100kg na haku..BUBEL - niech wszyscy co kupują zobaczą tę wypowiedź to szybko odechce im się Włoskiego BUBLA...
    zonki, 2012-05-26 09:43:34
  • avatar
    zgłoś
    Z tym zawieszeniem to powiedziałbym że tragicznie nie jest. Słychać je a i owszem za mocno ( S-max toto nie jest) ale na zdecydowanie gorszych drogach , przy najechaniu na studzienki itp . Freemontem nie jechalem to nie mogę się odnieść. Optycznie Freemont wydaje się znacznie większy ale w środku ta przewaga jakoś znika. Przy takiej różnicy cenowej dla mnie nie ma alternatywy jest tylko Orlando. Może jeśli w tych 30 tys PLN różnicy byłby w Fiacie zapowiadany napęd 4x4 to można by pomyśleć..
    krzysiek29, 2011-11-10 18:02:26
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj' napisał(-a):Pomyliłem się, (...) napisałem o Fiacie. Make it happen Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Journey Freemont jest autem nie do końca zorganizowanym klasowo. Do półki Espace'a czy Galaxy trochę brakuje, ale Zafirę i jej koreańskiego prawie-bliźniaka przerasta rozmiarami i zagospodarowaniem przestrzennym. Fiatowi na pewno udało się ucywilizowanie Dodge'a, który został cudownie wyleczony z plastikowo-"TDI-kowej" tandety; i dlatego to właśnie rynkowy nowicjusz Chevroleta musi się z różnych niedoróbek jakościowych (akustyka) mocno wytłumaczyć. Hałasy układu jezdnego to temat na porządną lekcję dla konstruktorów aut tej marki. Albo dla zarządu, żeby akcje "koreańskiego" Chevroleta nie spadły przedwcześnie
    airmatic, 2011-11-09 23:42:01
  • avatar
    zgłoś
    Pomyliłem się, miałem na myśli Chevroleta, a napisałem o Fiacie.
    ~Samuraj, 2011-11-09 15:55:35
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj' napisał(-a):Ogromną zaletą Fiata jest właśnie cena.w sensie co - że mało kto go kupi bo drogi to zaleta?
    esper, 2011-11-09 15:45:59
  • avatar
    zgłoś
    Ogromną zaletą Fiata jest właśnie cena. Mi osobiście bardziej podoba się Freemont i to pod każdym względem, więc prawdopodobnie bez zastanowienia brałbym "Włocha", ale stojąc przed takim wyborem w rzeczywistości zapewne cena odegrałaby tutaj najwążniejszą rolę i wybór nie byłby taki prosty.
    ~Samuraj, 2011-11-09 15:41:04
  • avatar
    zgłoś
    O to porównanie aż się prosi. Pojawiły się na rynku w krótkim odstępie czasu i są do siebie tak podobne jak Focus i Golf. Fiat Freemont i Chevrolet Orlando na testowym ringu.
    auto motor i sport, 2011-11-09 12:21:45
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij