Chevrolet Spark wjeżdża do salonów, Suzuki Splash jest w sprzedaży od 2008 roku, a Fiat Panda - już od 7 lat. Zazwyczaj, nowsze auta wygrywają ze starszymi, bo są większe, mocniejsze i lepiej wyposażone. Czy tak będzie i tym razem?
Zobacz również
Spark to jedna z ważniejszych premier tego roku nie tylko u Chevroleta, ale w klasie samochodów najbardziej przystępnych cenowo w ogóle. Ostatnio małe auta znowu cieszą się sporym wzięciem tak u nas, jak i w południowo-zachodnich rejonach Europy. Spora w tym zasługa „wynalazków", które mają pobudzać podupadłą sprzedaż nowych samochodów, a przyjmują postać rozmaitych bonusów lub konsekwentnego ograniczenia swobód użytkowników pojazdów emitujących nadmierne ilości dwutlenku węgla. Najlepszy dowód na popularność z zasady ekologicznych małych samochodów to powodzenie „starej, ale jarej" Pandy. Grubo ponad 90% produkcji tyskich zakładów Fiata jest przeznaczona na eksport. Mimo wejścia Pandy (i to bez kuracji odmładzającej!) w wiek, którego większość modeli dziś nie dożywa, Fiat jest przygotowany na to, że w tym roku może zostać pobity dotychczasowy rekord produkcji tego modelu. W wypadku Splasha Suzuki nie ma takich „problemów". Jak ciepłe bułki, chociaż w innych ilościach niż Panda, rozchodzi się za to przystojniejszy brat vanowatego Splasha - Suzuki Swift. Kosztuje prawie tyle samo, jest bardziej komfortowy, ale nieco mniej praktyczny niż Splash.
Pod względem wielkości Spark idealnie wpisuje się w przedział wyznaczony przez Pandę (długość 3,54 m) i Splasha (długość 3,72 m). Przy długości wynoszącej 3,64 m ma jednak zaskakująco duży rozstaw osi, nieznacznie większy nawet niż rozstaw osi dłuższego Suzuki. Jeśli dodać do tego szerokość nadwozia, większą o 2 cm niż w Pandzie, zaczyna robić się interesująco. Niestety, do szerokości Splasha brakuje Sparkowi aż ponad ośmiu centymetrów. Najmniejszy w tym gronie bagażnik (marne 170 l), niewiarygodnie małe dopuszczalne obciążenie (jedynie 302 kg, z trudem wystarczające do przewozu nawet tylko czterech osób) i fatalna widoczność do tyłu w bok (bardzo szeroki tylny słupek poszerzają drzwi z klamką umieszczoną na słupku) sprawiają, że w kategorii „nadwozie" Chevrolet Spark ląduje daleko za Pandą i Splashem, które punktują wyżej i zbierają niemal tyle samo punktów. Biorąc pod uwagę rok narodzin Sparka, powinno być odwrotnie.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
