Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Chrysler 300C Hemi - Amerykański sen

Pierwszy raz w teście długodystansowym ćwiczymy samochód amerykańskiej konstrukcji, i to nie byle jaki - Chryslera 300C Hemi w najmocniejszej (340 KM) wersji z silnikiem V8 5,7 l.

2008-05-08
Chrysler 300C Hemi Masywny tył, mocno zaakcentowane nadkola, dwie rury wydechowe, niskie szyby – muscle car w najczystszej postaci.

auto motor i sport 2/2005

Na tle gładkich, "zamęczonych" współczynnikiem Cx limuzyn z Europy, muskularny Chrysler 300C - nawiązujący wprost do muscle carów z lat 60. - wygląda jak z innej bajki.

Ma długą pokrywę silnika, za którą jest nadwymiarowa, niczym w przedłużanym Mercedesie, kabina pasażerska o niskich szybach. Wyjątkowość i moc auta podkreślają sięgające maski przednie nadkola. Prawie pionowy, solidnie chromowany przód ma potężną osłonę chłodnicy zamiast jakichś szczelinek typowych dla aut z Europy. Również reflektory mają rozmiary takie, jak w autach sprzed 40 lat. Całość jest jedyna w swoim rodzaju i fascynująca.

Przestronne wnętrze ekscytuje trochę mniej. O jego uroku stanowią niskie, jak w tuningowanych autach, szyby boczne. Nie jest przeładowane przyciskami, czy ekranikami wyświetlaczy. Tablica przyrządów jest prosta, nieco za płaska, utrzymana w lekko sportowym, aluminiowym stylu, z niewielką dawką centymetrów kwadratowych drewna. Uwagę przykuwają duże, ładnie zaakcentowane obwódkami chronometry.

Widoczność do przodu z miejsca kierowcy jest dobra, widać nawet całą maskę. Gorzej z dostrzeżeniem sygnalizacji świetlnej - gdy podjedziemy za blisko, trzeba położyć się na kierownicy, by móc obserwować światła. Plusem jest to, że nawet nisko "wiszące" słońce nie będzie nas oślepiać. Widoczność do przodu po skosie ograniczają szerokie słupki i lusterka. Najgorzej jest z widocznością do tyłu, lecz czujniki parkowania i lusterka pomagają w manewrowaniu.

Auto czerpie moc, jak to drzewiej bywało, z pojemności silnika a nie z zaawansowanej techniki i doładowania.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Nadwozie4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 4999 x 1881 x 1483 mm, rozstaw osi 3048 mm, rozmiar opon 225/60 R18.
SilnikBenzynowy, V8, umieszczony wzdłu- żnie z przodu, pojemność skokowa 5654 cm3, moc 250 kW (340 KM) przy 5000 obr/min, maks. moment obrotowy 525 Nm przy 4000 obr/min.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 6,4 s Prędkość maksymalna 250 km/h Średnie zuż. paliwa 11,4 l/100 km

V8 o tradycyjnej amerykańskiej konstrukcji - półkoliste komory spalania i żeliwny blok - wyposażono tylko w jeden centralnie umieszczony wałek rozrządu, popychaczowy napęd zaworów (po dwa na cylinder, za to wielkie jak denka szklanek) i w 16 świec zapłonowych! Ukłonem w stronę ekonomii i ekologii jest odłączanie czterech cylindrów, gdy nie wykorzystujemy pełnej mocy auta. W końcu, cztery pracujące tłoki to i tak niebagatelne 170 KM mocy. Do przeniesienia napędu służy mercedesowski, sekwencyjny pięciobiegowy automat - przełożenia zmienia płynnie, bez szarpnięć i bez zwłoki. Auto, jako V4 pracuje tylko na postojach; jako V8 wydaje wspaniały basowy bulgot, jak żaden "europejczyk", a elektronika pozwala na pozostawienie niebieskiego dymku z piszczących tylnych opon. Takie chwile zapomnienia drogo kosztują. W mieście trudno zejść poniżej 20 l/100 km, chociaż na trasie można się zmieścić w 12-13 l/100 km, nie przekraczając 130 km/h. Na razie jest to jedyny minus auta, którym przejechaliśmy dotąd prawie 30 tys. km - nie trapią go awarie, żadne niespodzianki nie psują przyjemności z jazdy.

300C ma tylny napęd, co dla mniej wprawnych kierowców jest trudniejsze do opanowania, ale daje dużą frajdę z jazdy. W zawieszeniu i układzie kierowniczym daje o sobie znać technika Mercedesa, dzięki której auto jest w zachowaniu na drodze europejskie, sztywne, mocno trzyma się nawierzchni i nie przechyla się.

Chrysler 300C potrafi zauroczyć. Pośród "siódemek", "A8", czy "S" tylko on zwraca uwagę swoim oryginalnym wyglądem.

Tekst: Bogdan Czajkowski
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    No i co z tym testem?Nie skonczony?Braklo kasy na tankowanie Hemi?
    ~addam44, 2011-07-22 22:31:50
  • avatar
    zgłoś
    amerykanski sen za polskie pieniadze
    ~kubek, 2008-08-22 16:18:09
  • avatar
    zgłoś
    Pierwszy raz w teście długodystansowym ćwiczymy samochód amerykańskiej konstrukcji, i to nie byle jaki - Chryslera 300C Hemi w najmocniejszej (340 KM) wersji z silnikiem V8 5,7 l.
    auto motor i sport, 2008-05-08 20:05:09
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij