Berlingo kontra Picasso - wdzięczne pudło mocno przeszklonego auta osobowego, które występuje również w wersji blaszanego dostawczaka, przeciwko jeszcze bardziej przeszklonemu, wyłącznie osobowemu tradycyjnemu vanowi.
Zobacz również
Trudno uwierzyć, że powstały na tej samej płycie podłogowej, o czym świadczą identyczny rozstaw osi i zbliżona szerokość nadwozia.
Chociaż Berlingo jest o 9 cm krótsze, to ono rządzi w testowych kategoriach, takich jak poczucie przestronności oraz ilość miejsca we wnętrzu. Zasługa w tym nie tyle większej o niemal 20 cm wysokości nadwozia, ale przede wszystkim pudełkowatego kształtu kabiny, która do maksimum wykorzystuje rozmiary płyty podłogowej. Dzięki temu Berlingo oferuje więcej miejsca dla pasażerów, z których każdy - tak jak w vanie C4 Picasso - ma do dyspozycji osobny, wygodny fotel. Mimo że tylne fotele Berlingo nie mają wzdłużnej regulacji, i tak o wiele więcej miejsca na nogi mają osoby podróżujące z tyłu właśnie nim. Dostęp do drugiego rzędu foteli (przez przesuwane boczne drzwi) jest o niebo wygodniejszy niż do C4 Picasso, w którym tylne drzwi otwierają się tradycyjnie. I to nie tylko na parkingu, między ciasno zaparkowanymi autami. W Berlingo łatwiej usadowić małe dziecko w foteliku, łatwiej też wsiąść i wysiąść starszym osobom.
Rodzinny van przegrywa z dostawczym Berlingo, „zaadaptowanym" do celów osobowych, nawet liczbą schowków, nie mówiąc już o pojemności bagażnika, która w Berlingo jest większa od pojemności bagażnika C4 Picasso także wtedy, gdy fotele drugiego rzędu w C4 przesunie się maksymalnie w przód (praktycznie, auto zmienia się wtedy w dwuosobowe). Z wyjątkiem kurtyn powietrznych, których w Berlingo nie można mieć nawet za dopłatą, pod względem wyposażenia klasyczny van Citroëna góruje nad kombivanem tylko nieznacznie. Podobnie jest z osiągami i właściwościami jezdnymi. Berlingo prowadzi się pewnie, jak przystało na samochód osobowy. C4 Picasso przewyższa Berlingo jedynie komfortem podróżowania. Van subtelniej reaguje na nierówności i zapewnia lepszą izolację akustyczną, tak szumów powietrza, jak i odgłosów mechanicznych. Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza też jest nieco lepsza.
Za to w codziennym użytkowaniu Berlingo okazuje się łatwiejsze od Picasso, bo gwarantuje jeszcze lepszą widoczność i... kończy się zaraz za tylną szybą, co ułatwia parkowanie.
Przesuwane drzwi tylko z jednej lub z obu stron auta, pokrywa bagażnika jedno- lub dwuczęściowa i otwierana do góry lub na boki, dodatkowe schowki pod sufi tem lub uchwyty nad bocznymi drzwiami - możliwości zabudowy nadwozia kombivanów (np. Berlingo) i wykorzystania ich wnętrza są znacznie bogatsze niż w wypadku vanów (np. C4 Picasso). Vany występują jako samochody wyłącznie pięciodrzwiowe, z drzwiami w drugim rzędzie otwieranymi tradycyjnie lub przesuwanymi i z tylną klapą zawsze podnoszoną do góry. Z wyjątkiem Mazdy 5, małe vany mają drzwi boczne otwierane tradycyjnie. Nieliczne z vanów można jedynie wyposażyć w niezależnie otwieraną szybę w pokrywie bagażnika.
Teksty: Maciej Ziemek,
Zdjęcia: Paweł Łapot
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
