Wydać mniej więcej 50 tysięcy złotych na mały samochód? Czy to aby nie lekkomyślność? I czym miałby ów maluch zauroczyć nas na aż taką kwotę? W teście porównawczym Toyota Yaris, Suzuki Swift, Citroën C3 i Nissan Micra.
Zobacz również
Małe samochody trzeba kochać najbardziej. Bez miłości od pierwszego wejrzenia trudno byłoby zdecydować się na zakup jednego z nich. Producenci doskonale o tym wiedzą, dlatego w wypadku „maluchów" wyjątkową uwagę przykładają do ich wyglądu, a jeśli czasem muszą odpuścić przy tym co nieco z funkcjonalności, to trudno. Ważne, żeby auto się podobało.
Tymczasem nazbyt wyszukana forma zewnętrzna nie zawsze wychodzi samochodom na zdrowie, ale styliści i konstruktorzy mimo to próbują. Wygięte w łuk, szerokie przednie słupki Citroëna C3 pogarszają widoczność z miejsca kierowcy, ale bez nich mały Citroën nie prezentowałby się już tak wyjątkowo. W ciasno skrojonym wnętrzu Nissana Micry, pokrętła - służące do regulacji klimatu w kabinie - są małe, ale za to wykonane z tworzywa, które do złudzenia przypomina domową porcelan ę. Tego nie ma nawet w Maybachu! Nie dość że i tak szeroki, tylny słupek Swifta - jedna z jego cech rozpoznawczych - zachodzi jeszcze na drzwi, ograniczając pole widzenia do tyłu i na boki.
Przy „napompowanym" Yarisie, filigranowe C3 i Swift prezentują się niemal jak seksowne modelki. Micra też wygląda ciekawiej niż on, chociaż w jej wypadku oryginalność formy zatrąca już niemal o pokraczność. O ile w Citroënie i Suzuki uroda idzie w parze - przynajmniej do pewnego momentu - z przestronnością wnętrza, o tyle kabina małego Nissana jest po prostu ciasna. Szczególnie daje się to odczuć na tylnej kanapie. W porównaniu z przednią częścią kabiny, Micra „kurczy się" z tyłu na szerokość aż o 11 cm, a na wysokość - aż o 13,5 cm. Mimo nie najmniejszego w tym gronie rozstawu osi, Micra pozostawia również najmniej miejsca na nogi pasażerów tylnej kanapy. Fakt, że to nie Nissan, lecz Suzuki dysponuje najmniejszym bagażnikiem jest małym pocieszeniem.
Mimo że żadnym z wymiarów Toyota Yaris nie góruje zdecydowanie nad rywalami, jej wnętrze jest znacznie bardziej funkcjonalne. I nie jest to wyłączną zasługą przesuwanej tylnej kanapy (oferowanej też przez Nissana do Micry). Standardowa pojemność bagażnika w Yarisie wynosi 272 l i jest o 33 l mniejsza niż bagażnika największego, którym w gronie testowanych samochodów legitymuje się Citroën C3. Po przesunięciu kanapy pojemność przedziału bagażowego w Toyocie Yaris wzrasta jednak o prawie 100 l. Ponadto, asymetrycznie dzieloną kanapę Yarisa składa się bardzo łatwo, a po jej złożeniu tylko on dysponuje płaską podłogą powiększonego bagażnika. W C3 i w Micrze pozostaje olbrzymi próg po złożonym jedynie oparciu kanapy. W Swifcie złożoną kanapę można ustawić pionowo, przez co zyskuje się płaską podłogę, ale tym samym znacznie ogranicza głębokość bagażnika.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik kam 14.04.2010, 09:44
Dla mnie ładne zegary w Citroenie to duży plus. Również Toyocie plus się należy za





















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
