Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Citroen C3 - ładnym łatwiej

Ze smakiem. Jeśli nie już, to na pewno wkrótce po nowego Citroëna C3 zaczną ustawiać się kolejki. Auto wyładniało i dojrzało. Czy na tyle, by gnać po nie do salonu?

2009-12-09
Citroen, C3,  test Wyciągnięta za uszy do góry karoseria auta jest wyraźnym nawiązaniem do poprzednika.

 

Stylizacja ładna, nowoczesna, zgrabna. Nowe C3, szczególnie w droższych wersjach z dużymi 17-calowymi felgami aluminiowymi i chromowanymi wstawkami w karoserii, prezentuje się niezwykle atrakcyjnie, niczym małe dzieło sztuki użytkowej na kołach. Nie trzeba być zresztą znawcą tematu, by od razu dostrzec, że francuski bestseller chce się przypodobać w szczególności płci pięknej.

Nowa C-trójka to kolejny Citroen, który stawia na styl i jakość

Pod względem długości nowe auto magicznej granicy czterech metrów jeszcze nie przekracza, ale w stosunku do poprzednika urosło o 8 cm. Zyskały na tym przestronność kabiny i wielkość bagażnika, który ma teraz równo 300 litrów, co oznacza, że na litry C3 wygrywa z klasową śmietanką, jak VW Polo (280 l), czy Renault Clio (288 l) i jest na równi ze Skodą Fabią. Zastosowanie wysoko wytrzymałej stali do budowy nadwozia Citroëna oraz nowej, odchudzonej belki skrętnej (oszczędność 13 kg) sprawia zaś, że samochód jest teraz lżejszy średnio od 60 do 80 kg niż stary model. A to wprost proporcjonalnie przekłada się na zużycie paliwa i emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Jak wykazują badania, 100 dodatkowych kilogramów to o 5 g większa emisja CO2 na każdy kilometr.

 

Pierwsze wrażenie po otwarciu drzwi jest niemal identyczne z tym, jakie odnosimy patrząc na nadwozie. Oto kolejny Citroën, który stawia na styl oraz jakość i który czasem jest w stanie poświęcić ergonomię tylko po to, by całość wyglądała tak, jak wygląda. Przykład? Przycisk świateł awaryjnych powędrował bliżej pasażera niż kierowcy, na konsoli środkowej nie ma uchwytów na napoje, a umieszczone pod dużym kątem przełączniki elektrycznie sterowanych okien w drzwiach kierowcy nie do końca są wygodne w obsłudze.

Jak na samochód segmentu B, materiały użyte do wykończenia kabiny okazują się zaskakująco dobre, a ich spasowanie nie pozostawia wiele do życzenia. Ba, na niewielkiego Citroëna wiele kompaktów może spoglądać tylko z zazdrością. Szczególnie dobrze prezentują się tworzywo na szczycie deski rozdzielczej oraz plastikowy pas, biegnący przez całą jej szerokość. "Smaczne" są też zegary w osobnych tubach, srebrne wstawki na kierownicy, w drzwiach i na konsoli środkowej, czy nawet kratki nawiewu. Obsługa podstawowych funkcji auta jest raczej bezproblemowa.

Kierowca i pasażer Citroëna mają sporo miejsca (o 8 cm więcej na nogi niż u poprzednika) i bardzo duży zakres regulacji foteli. Za ustawianą w dwóch płaszczyznach kierownicą siedzi się niczym w vanie, z wyraźnie zgiętymi kolanami. Nie można tego uznać za wadę, jednak jeśli komuś taka pozycja do jazdy nie odpowiada, to w klasie C-trójki jest wiele innych aut, zapewniających bardziej "osobowe" warunki do jazdy. Duży panoramiczny dach (o nim w ramce obok) z przesuwaną podsufitką zabiera nieco przestrzeni nad głowami, w szczególności osobom zasiadającym w drugim rzędzie siedzeń. Jeśli kierowca nie jest wysoki jak dąb lub jeśli się nie rozpycha zbytnio, to z tyłu dwaj pasażerowie mogą czuć się całkiem swobodnie nawet w dłuższej podróży. Dzięki większej długości całego samochodu, na ich kolana jest teraz o trzy centymetry więcej miejsca.

 

Nowa C-trójka w swoim wyposażeniu może mieć dosłownie wszystko. Oprócz wynalazków podnoszących bezpieczeństwo, a więc do sześciu poduszek powietrznych (przednie, boczne i kurtynowe), układów ABS, ESP, EBD (elektryczny rozdział siły hamowania), klient może sobie zażyczyć całą masę elementów uprzyjemniających jazdę, jak np. system nawigacji satelitarnej, rozbudowany zestaw audio z wejściem USB i systemem Bluetooth (podobno za przystępną cenę), automatyczną klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby we wszystkich drzwiach, czy też specjalny rozpylacz zapachów.

Za wprawianie w ruch nowego C3 odpowiada jeden z ośmiu silników, do wyboru. Cztery z nich karmione są benzyną (1.1, 1.4, 1.4 VTi oraz 1.6 VTi), natomiast kolejne cztery żywią się olejem napędowym (HDi 70, HDi 90, HDi 90 DPFS i HDi 110 DPFS). 90-konny turbodiesel 1.6 HDi, pracujący pod maską "naszego" egzemplarza, wyróżnia się czterema cechami. Jest dynamiczny, elastyczny, ekonomiczny i ma wysoką kulturę pracy. Do 100 km/h przenosi C-trójkę w czasie 11,0 s, na wyższych przełożeniach z łatwością "pcha" wskazówkę prędkościomierza w prawo, nawet przy maksymalnych obrotach nie jest za głośny i według producenta zadowala się średnio 4,3 l paliwa na 100 km. Na przejechanie testowej, prawie 180-kilometrowej trasy pokonywanej w spokojnym tempie, silnik Citroëna potrzebował 4,1 l oleju napędowego na 100 km. Ponadto, jednostka ta po wciśnięciu gazu szybko zaczyna nabierać obrotów i równomiernie rozwija swoją moc.

 

Do zmiany przełożeń służy pięciobiegowa mechaniczna skrzynia biegów. Pracuje lekko, choć z precyzją mogłoby być nieco lepiej, a drogi, jakie musi pokonać ręka kierowcy, by zmienić bieg - mogłyby być krótsze.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Cenajeszcze nie ustalona
KonkurenciFiat Punto Evo, Toyota Yaris
Silnikturbodiesel, R4, 1.6
Moc/przy obrotach90 KM/4000 obr/min
0-100 km/h11,0 s
Prędkość maksymalna180 km/h
Zużycie paliwa4,3 l/100 km
Emisja CO2110 g/km
Silnik pojemność 1560 cm3, maksymalny moment obrotowy 215 Nm przy 2000 obr/min, skrzynia biegów 5M, napęd na przednie koła.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, dł. x szer. x wys. 3941 x 1728 x 1524 mm, rozstaw osi
2466 mm
masa własna1080 kg, pojemność bagażnika VDA 300 l, pojemność zbiornika paliwa 48 l.

Jeśli nadwozie i wnętrze nowego Citroëna budzą emocje, to wraz z ruszeniem z miejsca kierowca przekonuje się, że na jakiekolwiek dodatkowe wrażenia nie może specjalnie liczyć. Nowe C3 na drodze jest niczym kuchenka mikrofalowa - spełnia po prostu wszystkie swoje podstawowe zadania i nie daje od siebie nic ponadto. Auto ma powiększone rozstawy osi z 2460 do 2466 mm oraz rozstaw kół z przodu i z tyłu. Wymiary te wzrosły, odpowiednio, z 1436 do 1465 mm oraz z 1435 do 1467 mm. Dzięki nim, C-trójka nowej generacji w porównaniu ze swoim poprzednikiem prowadzi się przede wszystkim pewniej na prostej i w zakrętach. Auto jest też przewidywalne, ale nie daje kierowcy praktycznie żadnej frajdy z jazdy. Od pierwszego skrętu wiadomo, że informacja o tym, co dzieje się na styku opona-nawierzchnia jest bardzo mocno rozmyta, że nie ma tej naturalnej odpowiedzi na wszelkie ruchy wykonywane kierownicą. Winowajca w tym przypadku jest jeden - elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Na parkingu, w szczególności przedstawicielki płci pięknej docenią jego dobrodziejstwo, gdyż kierownica obraca się bardzo lekko. Tak samo jest do prędkości 50 km/h, ale potem, wraz ze wzrostem tempa jazdy, sytuacja specjalnie się nie zmienia. A szkoda. Sam układ kierowniczy należy do tych, które zamierzenia kierowcy przekuwają w czyny dość szybko. W zakrętach, niewielki Citroën dopuszcza wprawdzie przechyły nadwozia, jednak nie są one duże. Przydałoby się natomiast zdecydowanie lepsze trzymanie boczne foteli. W ogóle jakiekolwiek trzymanie!

Ze względu na to, że pierwsze jazdy testowe odbywały się po równych drogach Włoch, trudno cokolwiek powiedzieć na temat sposobu wybierania nierówności przez C-trójkę. Układ jezdny wydaje się jednak zestrojony stosunkowo sztywno. Ale czy tak jest w rzeczywistości - przyjdzie nam sprawdzić, gdy tylko auto trafi do naszej redakcji na test. Obawy mamy tak naprawdę o jedno - że nawet przy pokonywaniu pofałdowań jezdni, spod podłogi wydobywały się stuki. Mocno przytłumione, ale zawsze.

O tym, ile Citroën żąda za nowe C3 dowiemy się dopiero w przyszłym roku. Dziś wiadomo, że auto może się podobać i że swoim stylem wnosi pewien powiew świeżości do klasy maluchów. Przypomnijmy, że poprzednia C-trójka, wytwarzana od 2002 roku, do dziś dnia na całym świecie znalazła ponad dwa miliony nabywców. Aby jeszcze zwiększyć szanse u klientów, Francuzi zapowiedzieli, że w 2011 r. wprowadzą do swojego bestellera nowe 5- i 6-biegowe zautomatyzowane skrzynie mechaniczne, a od 2012 roku - bardzo oszczędne, trzycylindrowe jednostki napędowe.

Gdybym miał komu, to nowego Citroëna C3 na pewno kupiłbym swojej dziewczynie.

Tekst: Maciej Struk

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 57 590 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ze smakiem. Jeśli nie już, to na pewno wkrótce po nowego Citroëna C3 zaczną ustawiać się kolejki. Auto wyładniało i dojrzało. Czy na tyle, by gnać po nie do salonu?
    auto motor i sport, 2009-12-09 10:54:28
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij