Czy ludzie chcieliby słuchać Michała Wiśniewskiego, gdyby nie ufarbował sobie włosów na czerwono? A czy Citroën C4 i Honda Civic zwróciłyby na siebie uwagę, gdyby nie ich karoserie i szokujące deski rozdzielcze? Szukałem odpowiedzi na drugie pytanie.
Zobacz również
Galeria

Sztywne, typowo sportowe zawieszenie Hondy Civic daje znakomite poczucie pewności i absolutny brak komfortu.

Citroen C4 ma miękko dostrojone, bardzo komfortowe zawieszenie. Ale na nierównościach oraz w ostrych zakrętach nie zachowuje się zbyt stabilnie.

Futurystyczna stylistyka deski rozdzielczej Citroena robi wrażenie.

Gdy wczesną jesienią 2004 roku debiutował Citroën C4, niektórzy okrzyknęli go samochodem przyszłości, bo szokował wyglądem i niektórymi pomysłami technicznymi. Rok później rola pojazdu przyszłości przypadła nowej Hondzie Civic, bo też nietuzinkowo wygląda i może się pochwalić kilkoma nietypowymi rozwiązaniami. Ciekawe, które z nich mają szansę rozwoju, a które służą wyłącznie temu, by ukryć jakieś niedoskonałości samochodu.
Citroën modelem C4 przypomina światu, że kiedyś - ostatni raz 15 lat temu, modelem XM - tworzył pojazdy, które szokowały nowościami technicznymi. Inna sprawa, że nie znalazło się zbyt wielu chętnych do czerpania z bogatej skarbnicy eksperymentów Citroëna, co dowodzi, że wtedy była to raczej sztuka dla sztuki.
W C4 takim eksperymentalnym rozwiązaniem jest nieruchoma środkowa część kierownicy. W niej to właśnie znajduje się aż szesnaście przycisków, którymi obsługuje się m.in. tempomat, komputer pokładowy, radioodtwarzacz. Resztę przycisków umieszczono na środkowej konsoli (niektóre się dublują) oraz po lewej stronie kierownicy na wysokości kolan, co bynajmniej nie ułatwia obsługi. Do tej eksperymentalnej kierownicy podobno trzeba się przyzwyczaić, ale mnie się to nie udało - widocznie tydzień to zbyt krótki czas.
Również w Civicu kierownicę upstrzono przyciskami. Jednak nie ma w niej nieruchomego środka, a i samych przełączników jest o połowę mniej. Ale Honda nadrabia te zaległości liczbą przycisków na desce rozdzielczej, na której znajduje się około pięćdziesięciu różnego rodzaju pokręteł i guzików, a wśród nich jeden o krwistoczerwonym kolorze, służący do uruchamiania silnika. To swego rodzaju znak, że mamy do czynienia z autem o sportowym zacięciu.
Konstruktorzy Hondy postawili na eksperymentalne umieszczenie zbiornika paliwa pod przednimi fotelami. Dzięki temu uzyskali nadzwyczaj duży bagażnik o pojemności aż 485 l, większy od bagażnika Citroëna o 165 litrów. Mało tego, większy rozstaw osi Civica sprawił, że siedzący z tyłu mają więcej miejsca niż w C4. Ale to jeszcze nie koniec. Siedzisko tylnej kanapy w Hondzie można odchylić w stronę oparcia, zyskując dodatkową przestrzeń ładunkową na podłodze w tylnej części przedziału pasażerskiego. Niestety, nowatorskie C4 nie może się pochwalić tak praktycznym rozwiązaniem.


















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
