Dziesięć lat temu mówiłeś, że jeździsz dieslem i brali cię za taksówkarza. A dziś podjeżdżasz pod dystrybutor z olejem napędowym autem o sportowych atrybutach, np. Citroënem C4 VTS, Fordem Focusem Ghią lub Seatem Leonem z czerwonymi zaciskami hamulcowymi i tylko niektórzy pomyślą żeś blondynką.
Zobacz również
Galeria

Trzy kompakty z Dieslami i odrobiną sportowego charakteru.

Jeżeli ktoś od pewności trzymania się w zakrętach wyżej sobie ceni komfortowe bujanie, powinien wybrać – a jakże – Citroëna. Ale to nie znaczy, że jazda Fordem lub Seatem grozi wewnętrznymi urazami organów, spowodowanymi przez sztywne wstrząsy na dziurach.

Ford Focus kiedyś zachwycał ciekawą stylistyką. Wciąż ma znakomite zawieszenie. Wersja Ghia kosztuje prawie 85 tys. zł.

Jeszcze dziesięć lat temu diesle dymiły, hałasowały i wibrowały a były prezydent Wałęsa proponował byłemu prezydentowi Kwaśniewskiemu podanie nogi zamiast ręki. Minęła dekada i diesle zaczęły wypierać silniki benzynowe większą przyjaznością dla środowiska, lepszą dynamiką i elastycznością oraz wyższą kulturą pracy, zaś byli prezydenci żyją w zgodzie. W ciągu dziesięciu lat dokonała się mała rewolucja - technologiczna i obyczajowo-polityczna. Ta druga jest mniej emocjonująca.
Trzydrzwiowy Citroën C4 wygląda jak dzieło dwóch stylistów, którzy umówili się, że jeden zaprojektuje przód, a drugi tył samochodu. Wszystko zapewne przez francuskie związki zawodowe, które nie zgodziły się, by jednego z nich zwolnić - najlepiej tego, który zaprojektował przód - i z winy których C4 jest bardzo drogie. Gotowy samochód próbowano ratować, dokładając z boku napis VTS. Na niewiele się to zdało, bo umieszczono go za środkowym słupkiem, czyli na tej części karoserii, która i tak nieźle udaje sportowy samochód.
De Silva to projektant cierpiący - w Alfie Romeo było mu tak dobrze, że do każdego nowego Seata dokłada z tęsknoty coś z włoskiej marki. Wydawało się, że jedynym lekarstwem na cierpienia mistrza jest wcześniejsza emerytura. A tu pojawił się nowy Leon - a jakże, z odwołaniami do Alfy - który jest pierwszym od lat Seatem, wyglądającym jak samochód. A dzięki czerwonym zaciskom hamulcowym, nawet jak samochód sportowy.
Ford Focus kiedyś szokował do tego stopnia, że nawet okrzyknięto go prekursorem stylu New Edge. Dziś wygląda jak pierwszy Ford Focus po face liftingu. A to oznacza, że podąża szlakiem nieśmiertelnego VW Golfa - nie zmienia stylu.
Nie tak dawno, bo dwa miesiące temu wyraziłem swoją dezaprobatę dla wnętrza C4. Nie zmieniłem opinii i nadal twierdzę, że umieszczanie prędkościomierza na środku deski rozdzielczej służy wyłącznie temu, by projektant mógł w historii swoich dokonań umieścić zdanie: zaprojektowałem bardzo oryginalną deskę rozdzielczą.
Znów też musiałem trzymać koło kierownicy, której środkowa część jest nieruchoma i mnóstwo w niej różnego rodzaju przycisków. I znów ciężko mi było przyzwyczaić się do tego rozwiązania.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik d.zepsuj 13.01.2009, 10:39
diesle maja przepustnicę. w innym celu ale mają. nie wszystkie ale wszystkie nowe. cel -
- Użytkownik H.T. 22.06.2008, 21:02
VW nie rezygnuje z pompowtryskiwaczy z powodu ich awaryjności. ( patrz= wiele osób, którym zapchały
- Użytkownik Adam 25.02.2008, 16:02
Wez pod uwage Hyundaja i30 z silnikiem 1,6 CRDI lub najlepszego w klasie Fiata BRAVO
- Użytkownik tom 21.01.2008, 16:08
diesle nie maja przepustnicy! ludzie, kto to pisze wogole... ?! :>

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
