Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Citroën C4 – zwyczajny znaczy lepszy

Ani wyglądem, ani niekonwencjonalnymi rozwiązaniami technicznymi nowy Citroën C4 nie zadziwia tak, jak poprzednik. Na tle konkurentów wyróżnia się za to komfortem, jakością wykonania i bezpieczeństwem.

Maciej Ziemek 2010-11-17
Citroen, C4 Po uruchomieniu 1,6-litrowego turbodoładowanego silnika o mocy 156 KM do kabiny dociera tylko ciche mruczenie jednostki napędowej.

Charakterystyczny cyfrowy wyświetlacz na środku deski rozdzielczej i nieruchomy centralny zestaw przełączników na kierownicy - wyróżniki poprzedniego Citroëna C4 - odeszły w zapomnienie. Odważnie stylizowanego, 3-drzwiowego coupé też się nie przewiduje. Będzie za to "C4" w wersji premium, czyli Citroën DS4. Zamiast imponować detalami, C4 chce się teraz podobać jako całość.

W porównaniu z poprzednikiem samochód urósł, ale tylko nieznacznie. Długość, szerokość i wysokość zwiększyły się o - odpowiednio - 5 cm, 2 cm i 3 cm. Rozstaw osi nie zmienił się ani o milimetr, a zawieszenie to wciąż kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu, co każe przypuszczać, że nowy kompakt Citroëna korzysta z "podrasowanej" płyty podłogowej poprzedniego C4. Tym bardziej godny podziwu jest fakt, że oprócz przestronniejszego wnętrza konstruktorom udało się wygospodarować miejsce na znacznie większy bagażnik. Prostopadłościenny kształt przedziału bagażowego, niski próg załadunkowy i pojemność 408 l (w poprzednim modelu - 320 l) czynią z nowego Citroëna C4 dobrego kompana dłuższych podróży w rodzinnym gronie. Po złożeniu asymetrycznie dzielonego oparcia kanapy pojemność bagażnika wzrasta do 1183 litrów, ale przez podłogę przebiega wysoki próg.

 

Znaczne powiększanie bagażnika było możliwe dzięki usunięciu z auta koła zapasowego. Wielki i ciężki element zastąpił mały i poręczny zestaw naprawczy. Dzięki temu i innym zabiegom wyszczuplającym takie same wersje silnikowe starego i nowego C4 ważą podobnie, mimo nieco większych rozmiarów zewnętrznych nowej "C4". 3,5 kg zaoszczędzono rezygnując z nieruchomego centralnego zestawu przełączników przy kierownicy, a 2 kg - stosując nową, laserową technologię zgrzewania blach.

Do przodu i do tyłu wsiada się prawie tak samo komfortowo. Prawie, bo dach przebiega niemal płasko na całej długości i podczas wsiadania do tyłu nie trzeba się schylać bardziej niż w czasie zajmowania miejsc z przodu, ale tylne drzwi nie otwierają się aż tak szeroko jak przednie i do kabiny wsiada się przez znacznie węższy otwór. Miejsca na stopy i na kolana z tyłu jest wystarczająco, a nad głową - sporo. Pozycja do jazdy na kanapie jest wygodna nawet na długiej trasie.

Na dobrze wyprofilowanych fotelach, zapewniających solidne boczne podparcie pleców i ud, siedzi się komfortowo i stabilnie. Dopasowanie pozycji za kierownicą w testowanym egzemplarzu było dziecinnie proste dzięki łatwo dostępnej elektrycznej regulacji fotela, włącznie z wygodną elektryczną regulacją podpórki pod lędźwiami. Na krótką metę funkcja masażu odcinka lędźwiowego kręgosłupa wydaje się zbędna, ale jeśli ktoś spędza w samochodzie codziennie kilka godzin, doceni ją szybko. Nowy Citroën C4 to jedyny kompakt na rynku, który oferuje takie udogodnienie dla kierowcy i pasażera.

Już z chwilą otwarcia drzwi nowa "C4" wyraźnie informuje o wysokiej jakości materiałów, z jaką będzie się miało do czynienia we wnętrzu. Materiał deski rozdzielczej emanuje znakomitą jakością na odległość. Bez sprawdzania wiadomo, że jest miękki i przyjemny w dotyku. Tablica rozdzielcza, wykonana w całości z grubego i miękkiego tworzywa, prezentuje się przy tym bardzo solidnie. Kierownica z chromowanymi wstawkami, obszyta aksamitną w dotyku skórą, dodaje wnętrzu szyku i podnosi standard wykończenia na poziom zarezerwowany dotychczas dla samochodów klasy wyższej niż popularne kompakty.

Potężny tunel środkowy, który w testowanej wersji wyrasta między fotelami, nie jest tylko ozdobą i nie pełni wyłącznie funkcji podłokietnika. Filigranowa dźwigienka do zmiany trybów pracy sterowanej elektronicznie mechanicznej skrzyni biegów o sześciu przełożeniach i włącznik elektrycznego hamulca postojowego pozwoliły wygospodarować na tunelu środkowym miejsce na dwa imponujące schowki. W przedniej części tunelu znajduje się głęboki, klimatyzowany i oświetlony schowek z zasuwaną pokrywą, mieszczący nawet cztery butelki o pojemności 0,5 l. W nim umieszczono wysuwaną, miękko wyściełaną półeczkę, a nad nią wejście USB i AUX do podłączenia zewnętrznych źródeł audio. Lepiej nie da się tego zorganizować. W schowku znajdującym się w tylnej części tunelu środkowego pod podłokietnikiem, na przykład na płyty CD, znajduje się gniazdko 230 V. Samochodowa ładowarka do telefonu traci rację bytu. Citroën C4 to model bardzo przemyślany i funkcjonalny, w którym na wszystkie drobiazgi znajdzie się dobre miejsce. Dowodzą tego również ogromne kieszenie w przednich drzwiach, mogące pomieścić nawet 1,5-litrowe butelki. W tylnych również są kieszenie, ale z uchwytami na butelki tylko 0,5-litrowe. Szkoda że kieszeni, szczególnie w przednich drzwiach, nie wyłożono miękkim materiałem.

Po uruchomieniu 1,6-litrowego turbodoładowanego silnika o mocy 156 KM do kabiny dociera tylko ciche mruczenie jednostki napędowej. Zanim silnik nabierze obrotów na poważnie, już osiąga maksymalny moment obrotowy o wartości aż 240 Nm. Od startu C4 zbiera się do jazdy bardzo żwawo i przyspiesza jak trzeba, ale tylko do chwili, kiedy pracująca w trybie automatycznym zautomatyzowana skrzynia biegów nie podejmie decyzji o zmianie biegu na wyższy. Przekładnia zmienia biegi bardzo ospale, rozłącza napęd na zbyt długo, przez co samochód dość gwałtownie zwalnia, a pasażerom głowy lecą do przodu. Gdy w końcu kolejne przełożenie zostaje sprzężone i samochód znowu może przyspieszać, głowy wracają do zagłówków, a dynamika jazdy jest OK. Po chwili jednak znowu następuje przerwa w dostawie siły napędowej i głowy kiwają się jak przy pierwszej zmianie biegów. Przełączenie przekładni w tryb ręcznej zmiany biegów i zmiana przełożeń łopatkami przy kierownicy pomaga w bardziej płynnym podróżowaniu, ale cudów nie czyni. "Setka" w 9,7 s ze startu zatrzymanego przy takiej mocy silnika to wynik nierewelacyjny. C4 ze 120-konnym silnikiem pod maską i 5-biegową przekładnią mechaniczną nie jest dużo wolniejsze i z pewnością da się nim podróżować płynniej.

Gdy kierowca przyzwyczai się do sposobu działania zautomatyzowanej przekładni i skoncentruje tylko na jeździe, nowy C4 pokaże, że jest bardzo komfortowy i świetnie wyciszony. Niski poziom hałasu w kabinie kompaktowego Citroëna, do której odgłosy mechaniczne oraz szumy toczenia i powietrza opływającego karoserię docierają bardzo stłumione, daje po uszach równie mocno, jak biją po oczach bardzo dobre materiały we wnętrzu. Zawieszenie pracuje cicho i bez problemu wybiera nierówności. Mimo że w testowanym egzemplarzu pracy nie ułatwiały mu 17-calowe koła z szerokimi i niskimi oponami o rozmiarze 225/45, komfort resorowania był bardzo dobry.

Na brak ochoty do siadania za kierownicą, wynikający ze słabej precyzji prowadzenia auta, też nie można narzekać. Zawieszenie z belką skrętną z tyłu i przeciętnie bezpośredni układ kierowniczy nie czynią z nowego C4 samochodu dla kierowców o sportowych upodobaniach, ale auto posłusznie wykonuje polecenia kierowcy i na boki mocniej przechyla się tylko wtedy, gdy kierowca przesadzi w zakręcie z prędkością. Przesadzić mocno się nie da, bo nad bezpieczeństwem jazdy czuwa seryjnie montowany układ stabilizacji toru jazdy.

Ze spokoju i bezpieczeństwa podróżowania konstruktorzy nowego C4 postanowili uczynić jego największe walory. Samochód nie tylko uzyskał 5 gwiazdek we wszystkich kategoriach crashtestu Euro-NCAP, ale zasłużył na najwyższą jak dotychczas ocenę wśród wszystkich aut klasy niższej średniej za systemy wspomagające prowadzenie.

Tekst Maciej Ziemek,
zdjęcia Andrzej Wróblewski
amis 11/2010

Dane techniczne

Data publikacji 11/2010
Silnik R4; benzynowy z bezpośrednim wtryskiem, wyposażony w turbosprężarkę i chłodnicę powietrza doładowującego/poprzecznie z przodu Rozrząd dohc, 4 zawory na cylinder, napęd łańcuchem
Moc kW (KM) 115 (156)
Przy obrotach (/min) 6000
Pojemność skokowa [cm3] 1598
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 240
Przy obrotach (/min) 1400-4000
Maksymalne obroty (obr/min) 6000
Rodzaj paliwa LOB 95
Skrzynia biegów elektronicznie sterowana 6-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń b.d.
Nadwozie 5-drzw., 5-miejsc. hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 302 mm
Hamulce z tyłu tarczowe, średnica 268 mm
Układy wspomagające ABS, EBD, EBA, ESP
Rozmiar kół i opon 7 J x 17, 225/45
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Dł/szer/wys [mm] 1329/1789/1489
Rozstaw osi [mm] 2608
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1526/1519
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 11,2
Poj. zbiornika paliwa [l] 60
Masa własna [kg] 1275
Dopuszczalne obciążenie [kg] 530
Poj. bagażnika [l] 408/1183
Norma emisji spalin Euro 5
Gwarancja podzespoły (lata) 2 lata bez limitu kilometrów
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Cena modelu testowanego (zł) jeszcze nie ustalona
Wyposażenie seryjne Czołowe i boczne poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, kurtyny powietrzne, ABS, EBD, asystent hamowania, układ stabilizacji toru jazdy, automatyczny włącznik świateł i wycieraczek, elektrycznie sterowane szyby we wszystkich drzwiach, elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka, automatyczna klimatyzacja dwustrefowa z trzema prędkościami nawiewu, radioodwarzacz CD, wejście USB i AUX, zdalnie sterowany centralny zamek, 17-calowe obręcze kół z lekkich stopów, elektronicznie sterowana mechaniczna skrzynia biegów, elektrycznie uruchamiany hamulec postojowy.
0-30 km/h (s) 1,8
0-50 km/h (s) 3,1
0-80 km/h (s) 6,6
0-100 km/h (s) 9,7
0-130 km/h (s) 14,8
0-160 km/h (s) 23,7
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,1
Maksymalne (l/100 km) 10,1
średnie podczas testu (l/100 km) 7,5
zasięg (km) 800
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 30 km/h 27
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 47
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 80 km/h 77
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 97
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 127
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 35,7

 

PODSUMOWANIE

Citroen C4 THP 155

Ocena:
4
(, )
W porównaniu z poprzednikiem Citroën C4 bardzo dojrzał. Ma liczne zalety, które sprawiają, że nie musi się za wszelką cenę podobać z wyglądu. Jakość wykonania, komfort podróżowania i przebywania na pokładzie C4 są wysokiej próby, działają relaksująco na kierowcę i podróżnych.
Nadwozie
przestronna kabina
sporo praktycznych schowków
duży bagażnik
łatwa obsługa
bogate wyposażenie
wysoki poziom bezpieczeństwa
Napęd
bardzo wolna zmiana biegów
przeciętne osiągi
Komfort
wygodne fotele
niski poziom hałasu wewnątrz
dobry komfort resorowania
Właściwości jezdne
bardzo wydajne hamulce
Eksploatacja
tylko dwa lata gwarancji
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 59 990 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, suv-5, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Przy Bravo i Giulietcie jeszcze się zgodzę, ale jedynka i A3? Wczoraj widziałem czarnego i wyglądał na drogie, żeby nie powiedzieć całkiem luksusowo wyglądające autko.
    ~Samuraj, 2011-04-18 02:17:29
  • avatar
    zgłoś
    Gdybym kupował nowego Citroena, oczekiwałbym zacniejszego wyglądu. A ten warunek spełniłby obecnie tylko C5, najlepiej sedan. C4 wymiękłby nawet przy Fiacie Bravo, nie wspominając o Giulietcie, BMW 1 czy nowym Audi A3 (lada moment)
    airmatic, 2011-04-18 02:14:17
  • avatar
    zgłoś
    Ubogi krewny? Ja bym raczej powiedział, że C4 nie wygląda na jakiegoś ubogiego ... .
    ~Samuraj, 2011-04-18 01:55:40
  • avatar
    zgłoś
    Zastanawiam się, czy zbyt zachowawczy Citroen C4 nie jest - tak zupełnie przypadkiem - "do bani" . Świat czeka na znacznie ciekawszego DS4, a póki co "zwykły" kompakt na dziś prezentuje się przy większym C5 jak ubogi krewny. Dlaczego nie pozwolili mu wyglądać śmielej i jeździć porządniej?!!
    airmatic, 2011-04-18 01:31:05
  • avatar
    zgłoś
    To podczas kontemplacji z motoryzacją tak się zmieniają priorytety? U mnie na pierwszym miejscu stoi właśnie design (ale kiedyś pewnie mi się to zmieni). Poruszyliście tutaj kwestię Bravianek. Bravo było kiedyś takim odrobinę dziwnym dla mnie tworem. Przód takie nie wiadomo co z dwoma wklęsłościami na masce, no i ten tył z jajowatymi lampami (nie wiem co ja w nim wtedy widziałem ). A Brava? Z tyłu mi przypominała coś amerykańskiego. Dzisiaj muszę przyznać, że Bravo jest chyba najlepiej wyglądającym Fiatem, a nie wiem czy nawet kompaktem na rynku (spierałbym się jeszcze między Astrą).
    ~Samuraj002, 2010-12-12 01:53:38
  • avatar
    zgłoś
    Fiat Bravo to było najgorsze samochodopodobne coś, czym jeździłem w życiu, włączając "malucha" mojego teścia, który miał połowę biegów. Bravo to było po prostu motoryzacyjne dno, które wyglądało jak stało, a jak jechało, to się rozlatywało. Ja - niestety - mam bardzo pragmatyczny stosunek do motoryzacji: samochód musi po pierwsze jeździć, po drugie być taki, po trzecie być śmaki, a po czwarte być owaki i dopiero po piąte musi wyglądać. Ponieważ ja, jako użytkownik, jestem z zasady w środku, wygląd zewnętrzny... zwisa mi niskim kalafiorem
    eri, 2010-12-11 23:23:06
  • avatar
    zgłoś
    'eri' napisał(-a):Nie da się umrzeć na widok komfortowego samochodu z klasy kompaktów. Tam łeb ma za blisko do ogona, żeby mieć w jednym ostrość skalpela, finezję sylwetki i wygodę kanapy To są samochody, którymi jeździ sie do pracy i na zakupy.Chociaż... kiedyś furorę wśród kompaktów zrobiły swoją stylistyką auta włoskie - Alfa 145 i 146 (by Bangle ) i... Samochody Roku '1996 - Fiaty Bravo/Brava. To były czasy!! Wiem, że do dzisiaj mało kto o nich pamięta. Ale jak się wypatrzy dobrze utrzymany egzemplarz, to miło popatrzeć na... wysmakowane elementy designu tamtych czasów.Zresztą obecny "Braviak" całkiem nieźle do tej filozofii pasuje. I, co najważniejsze, wizualnie umie się podobać. Trudno to powiedzieć np. o Peugeocie 308 (a przecież ma ładnych przodków w postaci "306" od Pininfariny) albo Fordzie Focusie II (jego poprzednik - zresztą Car of the Year 1998 - też zaszokował).Oto co dzieje się, gdy styliści próbują połączyć bezduszną koncepcję (ech, prawie napisałbym: konwulsję) VW Golfa - to co, że się sprzedaje? - z własną filozofią, czyli resztkami impresji własnej marki. Wracając do Citroena, jego designerzy poprawili się po bezpłciowej Xsarze i zrobili C4 - wtajemniczając go w arkana firmowej kuchni. Czyli formę owalu, a raczej jajowatą bryłę. Oryginalne i owszem, w 3-drzwiówce nawet przyprawione na sportowo. Sądzę jednak, że drugie wcielenie C4 wypada nareszcie dojrzalej, a i tak nadal po swojemu
    airmatic, 2010-12-11 22:35:20
  • avatar
    zgłoś
    Ale czy ekscytujący - tak żeby "zobaczyć go i umrzeć"?airmatic dzieki za miłe słowa. Konteplując motoroyzację na poważnie od jakichś 20-tu lat muszę stwierdzić, że nie da się umrzeć na widok komfortowego samochodu z klasy kompaktów. Tam łeb ma za blisko do ogona, żeby mieć w jednym ostrość skalpela, finezję sylwetki i wygodę kanapy To są samochody, którymi jeździ sie do pracy i na zakupy.
    eri, 2010-12-11 21:11:38
  • avatar
    zgłoś
    Do Fordów to raczej podskoku nie będzie, ale ja jestem ciekawy tego DS4 i czy zrobią coś jeszcze bardziej ukierunkowanego na sport (na razie modele DS wyglądają świetnie, ale czy to ma coś wspólnego ze sportem ... ).
    ~Samuraj002, 2010-12-11 20:29:04
  • avatar
    zgłoś
    'eri' napisał(-a):Citroen wraca do ludzi i chwała mu za to.Lepiej nie można było tego ująć - jako całość nareszcie kompetentny, na oko solidny (chyba ) i tradycyjnie już relaksujący (dobry komfort). Ale czy ekscytujący - tak żeby "zobaczyć go i umrzeć"?
    airmatic, 2010-12-11 20:27:54
  • avatar
    zgłoś
    Citroen wraca do ludzi i chwała mu za to. Ostatnio model C5 mnie napadł i zabił! Świetne familijne auto! Nowa C4 zdaje się kontynuować ten pozytywny trend. Chciałoby się, żeby te sukcesy w WRC przełożyli na jakiegoś kompakta z jajcami, bo póki co szydełkują cienko w tym temacie. Poprzednie C4 "by Loeb" to była jakaś po****ółka. Może z nowego C4 urodzi się coś, co poza mocą silnika będzie jeszcze mogło jechać, choć na znaczne zbliżenie do Focusa ST (że o RS nie wspomnę) nie liczę...
    eri, 2010-12-11 20:20:57
  • avatar
    zgłoś
    Lagunę III poprawili, ponoć pod względem jakości i niezawodności, ale ten model i tak nie cieszy się jakimś ogromnym wzięciem, bo II generacja zszarpała Lagunie trochę opinię, no ale cóż. Zastanawiające jest to, że mamy tyle raportów o awariach Passatów (B6), a jest to tak częsty widok na naszych drogach jak komary latem i ludzie to kupują, sory, kupowali.
    ~Samuraj002, 2010-12-11 19:58:14
  • avatar
    zgłoś
    Jeszcze parę lat temu Citroena nie kupiłbym ani za wygląd (np. Saxo), ani za trwałość konstrukcji PSA (vide bliźniaczy Peugeot "Pug" 307). Czy teraz, oprócz wpompowania "paru" eurocentów w gadżety , firma zainwestowała w niezawodność ?Zresztą Renault w Lagunie III uznało jakość za priorytet. I chociaż słyszy się o różnych usterkach "panującej" Laguny (silniki, układy przeniesienia napędu), to jednak jakby mniej niż o Volkswagenie Passacie B6. Czyżby jego lifting (B7) znaczył ukryte wprowadzenie przez firmę drastycznych norm jakości?
    airmatic, 2010-12-11 18:19:30
  • avatar
    zgłoś
    Ciekawe czy tym razem zrobili wreszcie porzadnie dwignie migaczy! W 3 pojazdach z PSA po 50.000km potrzebowala praktycznie wymiany za duze pieniadze, co jest skandaliczne. Trudno potem kupic kolejnego Citroena czy Peugeota
    MaciejOlds468, 2010-12-11 18:01:32
  • avatar
    zgłoś
    'Artih' napisał(-a):Zapowiada się świetne autko - wnętrze wręcz powala elegancją i jakością materiałów (tym wyróżnia się już C3 w swojej klasie).Oczywiscie wiadomo, że testów w niemieckich czasopismach (takich jak amis) z Golfem czy Astrą nie wygra ale mam nadzieję, że u klientów już tak.Nie mam nic przeciwko opiniom, że jakiś nowy model dobrze się zapowiada . Ale zasada, której każdy bez wyjątku konsument winien się trzymać jest taka, że najpierw samemu trzeba dobrze poznać konkretne auto, aby ocenić (najlepiej z autopsji), że się sprawdziło. Na werdykt w chwili debiutu (po pierwszych jazdach) jeszcze za wcześnie. Jakkolwiek wiemy na dziś, jakie zalety i nowe wartości dodane "Citro" C4 wnosi do swojego segmentu.A co do wygranych (w sensie moralnych zwycięzców) - w kategorii zadowolenia konsumentów przodują auta japońskie. Jednak nie samo bezproblemowe używanie samochodu jest jeszcze miarą zadowolenia! Liczą się jeszcze: przywiązanie do marki, design, lokalny patriotyzm. I to one sprawiają, że motoryzacja może być piękna i jest piękna
    airmatic, 2010-11-20 22:50:20
  • avatar
    zgłoś
    Zapowiada się świetne autko - wnętrze wręcz powala elegancją i jakością materiałów (tym wyróżnia się już C3 w swojej klasie).Oczywiscie wiadomo, że testów w niemieckich czasopismach (takich jak amis) z Golfem czy Astrą nie wygra ale mam nadzieję, że u klientów już tak.
    Artih, 2010-11-20 20:45:02
  • avatar
    zgłoś
    'Gość' napisał(-a):Paskudztwo, jeden z brzydszych kompaktów.Hm, tytuł artykułu sugeruje, że ZWYCZAJNY znaczy lepszy. Nie mam nic przeciwko rzeczom zwyczajnym (np. kiełbasie zwyczajnej ), ale "wyrafinowany" albo "wykwintny" zawsze lepiej smakuje . A przynajmniej wygląda
    airmatic, 2010-11-18 22:23:57
  • avatar
    zgłoś
    Paskudztwo, jeden z brzydszych kompaktów.
    ~Gość, 2010-11-17 21:18:56
  • avatar
    zgłoś
    Miejsce na premierę Citroen wybrał znakomite: dłuuugi most łączący Danię ze Szwecją (jak mi się zdaje, Oresund). Na dobrą sprawę sam pojazd też się jako tako prezentuje - design bardziej zachowawczy, ale nie zrywa ze starą C-czwórką, która została nieco uładzona. Światła przednie niektórym kojarzą się nawet... ze Skodą Superb (tylko jakby większe), a tylne z Renault Koleosem. Ot, mały figiel. Ale zakończenie nadwozia z tyłu kojarzy mi się najbardziej z... Lexusem CT200. Choć mniejsza o nawiązania.Wydaje się, że całość będzie bardzo kompetentna w codziennym użytku. Designerski (Citroen ciągle jest sobą), gadżeciarski (szczegóły wyposażenia), a nade wszystko wygodny i komfortowy (tradycja obliguje). Powodzonka i szerokości na polskim rynku
    airmatic, 2010-11-17 20:13:11
  • avatar
    zgłoś
    Bardzo ciekawy stylistycznie i moim zdaniem prezentuje się dużo lepiej niż poprzednik. Udane autko, ale konkurencja nie śpi ... .
    ~Samuraj002, 2010-11-17 19:32:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij