Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Citroeny DS5: 2.0 HDi i 2.0 HDi Hybrid4

Dopłacać czy nie? Sprawdzamy, czy DS5 w wersji Hybrid4 może na siebie "zapracować" i uzasadnić różnicę cen, jaka dzieli go od zwykłej odmiany. Wszak za taką kwotę można kupić przyzwoicie wyposażonego malucha.

2012-09-04
Citroen 2.0 HDi Hybrid4 Biały kolor nadwozia w połączeniu z 19-calowymi obręczami kół sprawia,  że Hybrid4 bardzo rzuca się w oczy

Szukasz auta wygodnego, niebanalnego, może nawet niegardzącego luksusem, na które nie trzeba wydać majątku wielkości PKB któregoś z niewielkich krajów Afryki? Wpisz na listę Citroëna DS5. Za około 140 tysięcy złotych dostaniesz całkiem spory pojazd z sensowną jednostką napędową i wyposażeniem, jakiego spodziewałbyś się raczej po topowych modelach niemieckich klasy premium. Superwygodne fotele (w tym - kierowcy, z funkcją masażu) pokryte miękką skórą, wyświetlacz head-up, wielofunkcyjny, kolorowy ekran do obsługi pokładowych multimediów (z nawigacją i kamerą cofania), trzyczęściowy szyberdach z niezależnymi roletami przeciwsłonecznymi, o oczywistych ośmiu poduszkach powietrznych, dwustrefowej klimatyzacji i elektronicznych systemach bezpieczeństwa nie wspominając - to sporo, jak na samochód zbudowany na płycie podłogowej zwykłego C4, wycenianego na niecałe 60 tysięcy złotych. Wszystko podane w anturażu, który zupełnie nie kojarzy się ze współczesnym Citroënem; design wnętrza - z baterią przełączników, pokręteł i przycisków na tunelu środkowym i pod sufitem oraz metalowymi wykończeniami, przygotowanymi przez dostawców Astona Martina - nawiązuje do kokpitu luksusowego odrzutowca; przy kabinie tego modelu wnętrza flagowych modeli niemieckich marek wyglądają archaicznie, wręcz nudno.

Na pierwszy rzut oka DS5 robi znakomite wrażenie. Jak wypada przy bliższym poznaniu? Całkiem wysoka pozycja za kierownicą (w końcu to crossover) gwarantuje doskonałą widoczność nawet niewysokim kierowcom, którzy mogą dopasować fotel do krzywizn kręgosłupa i dopieszczać się masażem. Wyżsi będą narzekać na zakres regulacji kierownicy - gdy odsuną fotel na odpowiednią odległość, może "zabraknąć" rąk do prawidłowego chwytu wygodnego, obszytego skórą i podciętego u dołu "wolantu".

Przycisk na górze konsoli centralnej budzi do życia śpiącego między przednimi kołami dwulitrowego diesla o mocy 163 KM. Zestawiony z sześciobiegowym automatem, całkiem zacnie radzi sobie on z rozpędzaniem ważącego ponad 1600 kg pojazdu. I do tego pozostaje łaskawy dla kieszeni - przy spokojnej jeździe, głównie poza terenem zabudowanym, zameldował nam średnie spalanie 5,3 l/100 km, a mocno zaganiany podniósł je do siedmiu litrów na 100 km.

Dla tych, którzy do zamiłowania do luksusu dokładają jeszcze ponadprzeciętną troskę o środowisko, Citroën przygotował wersję Hybrid4, która od najlepiej wyposażonego, zwykłego DS5 (Sport Chic) kosztuje o 22 700 zł więcej, a w najbogatszej wersji - aż o 37 700 zł. Za te pieniądze dostajemy jednostkę elektryczną i zestaw akumulatorów, które trafiają w okolice tylnych kół i zabierają sporo przestrzeni bagażowej. Co dają w zamian? Mniejsze zużycie paliwa, niższą emisję CO2, okazjonalny napęd na tylne koła i zmienione zawieszenie tylnej osi - zamiast belki skrętnej pojawia się zawieszenie wielowahaczowe. O ile drugi z wymienionych elementów w naszej rzeczywistości ekonomicznej nie ma żadnego znaczenia, o tyle pozostałe mogłyby decydować o sensowności zakupu wersji Hybrid4. Mogłyby, ale w realnym świecie chyba nigdy nie uda się zaoszczędzić takiej ilości paliwa, którego koszt pokryłby różnicę w cenie zakupu auta. Nawet w warunkach idealnych, gdyby DS5 Hybrid4 naprawdę zużywał na 100 km średnio 2 litry paliwa mniej niż wersja nie wspomagana przez "elektryka", przy obecnych cenach paliwa wydatek zwróciłby się po przejechaniu minimum 200 tysięcy kilometrów. Podczas naszych jazd największa różnica odnotowana w średnim zużyciu paliwa wyniosła zaledwie litr na 100 km, co wydłużyłoby okres "spłaty długu" dwukrotnie.

Wypada jednak dodać, że ekologiczniejsza wersja "zbiera się" znacznie lepiej - a zawdzięcza to dodatkowym niutonometrom z okolic tylnej osi. Dopada ją niestety bardzo nieprzyjemna przypadłość - zmiana przełożeń zautomatyzowanej skrzyni trwa wieki i wiąże się z nią chwilowe, nieuniknione i nieprzyjemne przyhamowywanie auta. I nie pomagają nawet manetki za kierownicą - od wydania komendy do faktycznej zmiany przełożenia mija nieprzyzwoicie dużo czasu. Po uszach oberwać powinien również inżynier odpowiedzialny za wspomaganie kierownicy - przy każdej prędkości pracuje ono zbyt lekko i tylko zgadujesz, co podczas manewrów dzieje się z kołami. To bolączka obu aut. Oba za to dostają plusy za komfort jazdy - nie kładą się w zakrętach, poprawnie wybierają nierówności - z akcentem na hybrydę, która dzięki wielowahaczowemu zawieszeniu wyboje pokonuje odrobinę mniej odczuwalnie dla pasażerów, ale za to zasmuca poziomem hałasu w kabinie. Tu znowu przypomina o sobie skrzynia biegów - automat w Hybrid4 zmienia biegi później niż w wersji bez silnika elektrycznego, przez co dźwięk silnika jest bardziej uciążliwy dla ucha.

Adam Majcherek

Bardziej komfortowe zawieszenie tylnej osi, wyższy moment obrotowy i pseudonapęd na wszystkie koła - to za mało, by na DS5 w wersji hybrydowej dołożyć niemalże równowartość ceny Citroëna C3. I do tego ta skrzynia zmieniająca biegi z prędkością wołającą o pomstę do nieba oraz mizerny bagażnik. Za to DS5 bez hybrydy? Czemu nie!

Jak długo można jeździć korzystając z elektrycznego napędu? Nam udało się przejechać... około 1,5 kilometra. Producent twierdzi, że da się nawet 3 km, ale to też nieprzyzwoicie mało, jak na dzisiejsze hybrydowe standardy.

Czy DS5 Hybrid4 można polecić komukolwiek? Owszem, tym, którzy nad cechy praktyczne przedkładają lans i chcą zabłysnąć bajeranckim designem oraz zielonością. I płacą podatki w kraju, który docenia gotowość do wydawania pieniędzy na proekologiczne auta.

Dane techniczne

  DS5 2.0 HDi Automat SportChic DS5 Hybrid4 SportCHic
Poj. skokowa cm319841997
Układ napędowy
Moc maksymalna163 KM200 KM
Przy obrotach (/min)37503850
Maksymalny moment obrotowy (Nm)340340
Przy obrotach (/min)20001750
Przeniesienie napęduna przednie kołana cztery koła
Silnik spalinowysynchroniczny prądu przem. z magnesami stałym
Układ hybrydowy moc maksymalna kW (KM)27 kW (37 KM)
Przy obrotach (obr/min)2500
Maksymalny moment obrotowy (Nm)200
Rodzaj skrzyni biegów6-biegowa przekł. automatyczna6-biegowa przekł. zautomatyzowana
Wymiary i masy
Dł/szer/wys (mm)4530/1979/15044530/1979/1504
Rozstaw osi (mm)27272727
Masa własna (kg)16291781
Dopuszczalne obciążenie (kg)496484
Poj. bagażnika (l)465325
Rozmiar opon235/45 R18235/40 R19
Zużycie paliwa wg. normy NEDC ( w mieście) l/km7,94,2
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) l/km5,14,0
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) l/km6,14,1
Zużycie paliwa (wg normy NEDC)
Emisja CO2 g/km158107
Osiągi
0-100 km/h (s)10,1ser/ser
Ceny i wyposażenie
Przednie i boczne poduszki pow.tak/ taktak
Kurtyny pow./boczne pod. z tyłutak6500 zł zł
Skórzana tapicerka6500 zł zł175 900 zł
Cena
Cena modelu testowanego (zł)138 200 złniklowo-wodork. zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Tekst Adam Majcherek,
zdjęcia Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 127 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Dopłacać czy nie? Sprawdzamy, czy DS5 w wersji Hybrid4 może na siebie „zapracować" i uzasadnić różnicę cen, jaka dzieli go od zwykłej odmiany. Wszak za taką kwotę można kupić przyzwoicie wyposażonego malucha.
    auto motor i sport, 2012-09-04 11:43:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij