Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Crash-test fotelików dziecięcych – kruchy spokój

Szokujący wynik. Aż połowa z 10 badanych w crash-teście fotelików przepadła z kretesem. Połamane oparcia i siedziska dowodzą, że niektóre z nich nie zapewniają dzieciom żadnego bezpieczeństwa.

2010-05-13
fotelik dziecięcy Dwa mocowania typu Isofix powinny trzymać fotelik Recaro Polaric w mocnym uścisku i gwarantować solidne połączenie z karoserią auta. Podczas zderzenia samochodu z przeszkodą jeden z uchwytów luzuje się, mocowanie odkształca, a fotelik przemieszcza w kabinie pasażerskiej. Taka sytuacja jest absolutnie nie do przyjęcia

 

Od 18 lat "auto motor i sport" testuje dziecięce foteliki samochodowe i nigdy jeszcze wynik badania nie był aż tak zły. Jak zawsze, również do bieżącego crash-testu "materiał badawczy" kupiliśmy w zwykłym sklepie - jak wszyscy szukający najlepszego fotelika dla swojego dziecka. My wybieraliśmy jednak przede wszystkim konstrukcje najnowsze.

Jako pierwszy w nadwoziu testowego samochodu zamontowany został Chicco Key 1. Mocuje się go w systemie Isofix, co, jak uczy doświadczenie, jest lepsze niż sposób wykorzystujący tylko pasy bezpieczeństwa pojazdu. Ale nie tym razem. Key 1 jest wyposażony w specjalny pas, który trzeba umocować z tyłu w bagażniku auta i który zapobiega przesunięciu się fotelika w przód. W teście to przesunięcie wyniosło 42 cm, co jest zupełnie niegroźne. Niestety, nieelastyczne połączenie z karoserią samochodu okazało się zbyt dużym wyzwaniem dla samego fotelika, który po prostu złamał się na całej szerokości. I nie ma tu znaczenia, że obciążenia działające na manekina imitującego ciało dziecka wskazują na niskie bądź średnie ryzyko obrażeń. Fotelik został jednoznacznie zakwalifikowany jako "nie polecany".

Drugi przegrany w teście pochodzi od Recaro. Ciężki i nieustawny fotelik nazywa się Polaric. On także nie może być mocowany za pomocą samochodowych pasów bezpieczeństwa, lecz w systemie Isofix, czyli wykorzystuje uchwyty będące częścią karoserii. Już samo umieszczenie w aucie konstrukcji ze stalowych rurek nie jest łatwe, bo do zaczepów Isofix i dodatkowego oparcia dla stóp trzeba zamontować jeszcze dwa pasy napinające. Łatwo się tu pomylić. Szybko też staje się jasne, że tego fotelika nie da się szybko przenosić z jednego samochodu do drugiego. Nie nadaje się także do wykorzystania z tyłu w autach trzydrzwiowych, można go za to umieścić na fotelu pasażera z przodu, po uprzednim odłączeniu poduszki powietrznej.

TAK BADALIŚMY

TAK BADALIŚMY

Od 18 lat „auto motor i sport" testuje wraz z niemiecką organizacją rzeczoznawców TÜV dziecięce foteliki samochodowe. Mocuje się je na tylnej kanapie we wnętrzu wzmocnionej karoserii samochodu klasy kompakt. Tym razem wykorzystano nadwozie Volkswagena Golfa. Wszystkie foteliki są montowane, zgodnie z instrukcją, na prawym tylnym siedzeniu. Podczas badania karoseria samochodu jest rozpędzana do prędkości 51 km/h i gwałtownie wyhamowywana, z maksymalnym opóźnieniem wynoszącym 31 g.

W naszym teście fotelik podróżuje na tylnej kanapie - ma wysunięte podparcie dla stóp, solidnie zapięte pasy i dwa zielone wskaźniki informujące, że Isofix jest zapięty prawidłowo. Jednak podczas zderzenia otwiera się jeden z dwóch zaczepów i fotelik w niekontrolowany sposób przemieszcza się we wnętrzu samochodu. Teraz cała siła bezwładności powstająca podczas uderzenia przenoszona jest przez jeden zaczep zamiast przez dwa. Coś takiego nie zdarzyło się nigdy przedtem. Sprawdzamy, czy fotelik na pewno był dobrze zamontowany, ale dokładne oględziny mocowań Isofix wykluczają błąd, bo obydwa zaczepy są zdeformowane, co oznacza, że przyjęły działające nań siły. Wynik: system nie zdał egzaminu; ocena: "nie polecany". Jednak inaczej niż w przypadku Chicco, nie mamy tu do czynienia z błędem konstrukcyjnym. To, że otworzyło się mocowanie Isofix wskazuje raczej na błąd montażu fabrycznego albo słabą kontrolę jakości użytych elementów. Firma Recaro/Storchenmühle zaskoczyła testerów także w wypadku kolejnego fotelika. W modelu Storchenmühle My Seat CL złamało się oparcie. I znowu egzamin nie zdany, fotelika nie polecamy. Tym razem ewentualny błąd w montażu możemy od razu wykluczyć, tu rolę gra raczej rodzaj użytego materiału, bo tworzywo wydaje się zbyt kruche, na co wskazują też ostre krawędzie złamanych elementów. Konstrukcja oparcia także jest nie całkiem udana, bo na znacznej powierzchni usztywniają ją aluminiowe profile, które mają ułatwić zmianę wysokości oparcia stosownie do wzrostu dziecka. Jednak tam, gdzie profile się kończą, podczas zderzenia łamie się oparcie, prawdopodobnie dlatego, że nie może się harmonijnie odkształcać w wyniku działającego nań obciążenia. Fotelik Twin One firmy Storchenmühle udowadnia wprawdzie, że konstrukcje tego wytwórcy mogą pozytywnie przejść trudny crash-test "auto motor i sport" i nie połamać się, ale to nie znaczy, że jest szczególnie bezpieczny. Znaczne siły działające na szyję manekina nie pozwalają na wydanie innego werdyktu, niż "nie polecany".

 

Z taką oceną musi się też pogodzić Concord Transformer. Fotelik grupy II/III, z dwoma amortyzatorami gazowymi pozwalającymi łatwo zmieniać jego rozmiar, też jest obciążony błędem konstrukcyjnym, podobnie jak My Seat CL. Wbudowane w oparcie amortyzatory powodują, że jest ono nie tylko ciężkie, ale i sztywne, co uniemożliwia odkształcanie. Jak można się było spodziewać, oparcie pęka poniżej metalowego elementu dowodząc, że wyszukana technika i wysoka cena (941 zł) nie gwarantują bezpieczeństwa.

 

Tylko cztery foteliki w tym teście rozjaśniają ponury obraz. Dwa z grupy I można z powodzeniem polecić. Są to Besafe Izi Combi X2, którego montaż jest co najmniej tak skomplikowany jak jego nazwa, oraz Maxi Cosi Tobi, który do mocowania wymaga długiego pasa bezpieczeństwa, i którego z trudem można zainstalować na przykład w Fordzie Kuga. 

Z kolei Römer Eclipse zapewnia zadowalającą ochronę, ale nie spełnia obietnicy, jakoby szczególnie nadawał się do małych samochodów. Żeby tak było, musiałby chronić przed nadmiernym przesuwaniem się manekina do przodu, aby jego głowa nie uderzała o przedni fotel. Jednak w Eclipse ciało manekina przesuwa się najbardziej, chociaż nie powoduje to żadnych przykrych skutków.

 

Także w grupie II-III można polecić dwa testowane foteliki - Cybex Solution X-fix oraz Kiddy Discovery pro. Obydwa są lekkie - nawet większe dzieci mogą swobodnie przenosić je z jednego samochodu do drugiego. Montaż też okazuje się dziecinnie łatwy, zwłaszcza modelu Kiddy, bo z Cybexem z powodu mocowań Isofix trzeba się w niektórych autach nieco napracować. Ale tu mniej winny jest sam fotelik, a bardziej producenci samochodów, którzy belkę do mocowania fotelików skrzętnie ukrywają w niedostępnym miejscu pod tylną kanapą.

Zagłówek fotelika Cybex Solution z pozycją "do spania" może i dobrze funkcjonuje w teorii, ale w praktyce głowa dziecka wysuwa się z niego do przodu tak samo, jak w innych fotelikach, w których oparcie do spania mniej się odchyla. Na dodatek ustawienie tej pozycji jest kłopotliwe. Najpierw trzeba odpiąć dziecko, potem przesunąć fotelik do przodu, rozłożyć pałąk z tyłu fotelika, przesunąć fotelik z powrotem do oparcia kanapy i ponownie zapiąć dziecko. Oczywiście taką operację można przeprowadzić tylko na postoju i nie jest to łatwe zadanie, gdy w foteliku właśnie zasypia czterolatek.

Jednak prawdziwą przyczyną niepokoju jest katastrofalny wynik uzyskany w tegorocznym teście aż przez cztery foteliki. Niestety, jest to woda na młyn tych wszystkich "lepiej wiedzących", którzy foteliki w ogóle mają za nic i ani myślą ich używać. Powstaje wrażenie, że niektóre z krzesełek skonstruowano jedynie w taki sposób, by zdołały zaliczyć mało wymagające testy dopuszczające je do sprzedaży, a test odpowiadający realnym zdarzeniom drogowym (jakim jest sprawdzian "auto motor i sport") w ogóle nie jest brany pod uwagę przy ich opracowywaniu.

Po zbadaniu przez redakcję 150 fotelików w ciągu 18 lat, okazuje się, że pod względem bezpieczeństwa najmłodszych wiele jest jeszcze do zrobienia. Będziemy przeprowadzać kolejne crashtesty, żeby to bezpieczeństwo było jak największe.

Tekst: Christian Bangemann,
Zdjęcia: Reinhard Schmid

GRUPA I: NAJLEPIEJ CHRONIĄ BESAFE I MAXI COSI 
Model
Besafe Izi
Combi X2
Maxi Cosi Tobi
Römer Eclipse
Storchenmühle
Twin One
Chicco Key 1
Recaro Polaric
Ocena
Polecany
Polecany
Warunkowo polecany
Nie polecany
Nie polecanyNie polecany
Opis
Kilkuelementowy fotelik wyposażony w podparcie dla nóg. Montowany tyłem do kierunku jazdy - przeznaczony dla dzieci o wadze od 0 do 18 kg, w wieku od 0 do czterech lat. Montowany zgodnie z kierunkiem jazdy - dla dzieci o wadze od 9 do 18 kg. Skomplikowany montaż za pomocą dwulub trzypunktowego pasa i pasów dodatkowych. Zapewnia mało miejsca na nogi.  Jednoczęściowy fotelik przeznaczony do montażu wyłącznie trzypunktowym pasem bezpieczeństwa; wymaga długiego pasa. Służy do przewozu dzieci o wadze od 9 do 18 kg, w wieku od 9 miesięcy do 3,5 lat. Przejrzysta instrukcja montażu, efektywne urządzenie napinające pas samochodowy, wypełnienie średniej grubości. Możliwa regulacja wysokości pasów.  Jednoczęściowy, stosunkowo lekki fotelik montowany przodem do kierunku jazdy, pasem dwu- lub trzypunktowym. Przeznaczony dla dzieci o wadze od 9 do 18 kg; brak informacji o dopuszczalnym wieku dziecka. Jasna i klarowna instrukcja montażu. Trzystopniowa regulacja wysokości pasów, bardzo skomplikowana i możliwa tylko wtedy, gdy fotelik jest zdemontowany. Jednoelementowy, montowany przodem do kierunku jazdy, mocowany trzypunktowym pasem bezpieczeństwa lub z wykorzystaniem systemu Isofi x. Przeznaczony dla dzieci o wadze od 9 do 18 kg, brak wskazań co do wieku. Brak informacji, kiedy wymontować moduł zmniejszający fotelik. Trzystopniowa regulacja wysokości pasa.Jednoczęściowy fotelik w systemie Isofi x z pasem mocującym, instalowany przodem do kierunku jazdy; możliwość mocowania trzypunktowym pasem bezpieczeństwa. Do przewozu dzieci o wadze od 9 do 18 kg, w wieku od 9 miesięcy do ok. 3 lat. Brak opisu elementów pasa mocującego w niezbyt przejrzystej instrukcji montażu. Możliwa regulacja pasa w już zamocowanym foteliku. Fotelik Isofix z podparciem dla nóg i pasami napinającymi, montowany tylko tyłem do kierunku jazdy i nie za pomocą pasów samochodowych. Przeznaczony dla dzieci od 9 do 18 kg, brak informacji o dopuszczalnym wieku. Skomplikowany montaż, mało miejsca na nogi. Bezstopniowa regulacja wysokości pasa (także w zamontowanym foteliku) stosownie do wieku (z pomocną grafiką).
Cena
1378 zł
827 zł
636 zł
778 zł
899 zł
1092 zł
Ceny z: autofoteliki.pl, chicco.pl, topmarket.pl 
Wartości zmierzone
Masa
12,9 kg
8,9 kg
7,4 kg
11,2 kg
13,0 kg
13,7 kg
Głębokość/szer./wys.
68/44/68 cm
54/44/74 cm
49/44/65 cm
53/43/66 cm
47/43/67 cm
77/47/67 cm
Wartości HIC – czołowo
472
657
1179
775
462
188
Przysp. działające na głowę
58 g
63 g
91 g
62 g
64 g
47 g
Siła działająca na szyję
0,9 kN
1,7 kN
2,5 kN
2,6 kN
2,1 kN
0,5 kN
Przysp. dział. na kl. piersiową
44 g
44,4 g
55 g
b.d.
51 g
32 g
Przesunięcie
b.d
40 cm
53 cm
50 cm
42 cm
b.d.
HIC = Head Injury Criteria, miara obciążeń głowy, g = 9,81 m/s2, kN = kiloniuton, b.d. = brak danych (nie wykonano pomiaru)
Wyniki crash-testu
Prawdopodobieństwo ciężkich obrażeń
małe
małe
średnie
duże
średnie
małe
głowa
małe
małe
średnie
małe
małemałe
szyja
małe
małe
średnie
duże
średnie
małe
klatka piersiowa
małe
małe
średnie
b.d.
małe
małe
Podsumowanie
Kto dobrze zamontuje fotelik (a nie jest to łatwe) może liczyć na bardzo skuteczną ochronę podczas zderzenia czołowego. Wzorcowo niskie są siły działające na szyję manekina, głowa i klatka piersiowa także są chronione prawidłowo.  Wprawdzie Tobi wymaga do zamontowania długiego pasa, za to na tylnej kanapie stoi bardzo stabilnie. Ochrona głowy, szyi i klatki piersiowej jest dobra. Dzięki pasom działającym jak szelki ciało manekina prawie wcale nie wychyla się do przodu. Z powodu wyższych obciążeń działających na głowę i szyję manekina fotelik trudno polecić, zwłaszcza do małych aut. Obciążenia klatki piersiowej są nieznacznie większe niż pozwala norma. Manekin przesuwa się w przód, ale nie jest to niebezpieczne. Ochrona głowy w foteliku Twin One jest tak dobra jak u najlepszych w teście, ale siły działające na szyję manekina są o wiele za duże. Manekin przesuwa się dosyć daleko do przodu. Brak pomiaru sił działających na klatkę piersiową. ZŁAMANE SIEDZISKO. Pas mocujący, będący elementem systemu Isofi x, spowodował złamanie siedziska fotelika. Gdyby nie to, obciążenia działające na ciało manekina pozwalałyby zakwalifi kować fotelik jako "warunkowo polecany". LUŹNE MOCOWANIE. Jedno z dwóch mocowań Isofix otwiera się podczas crash-testu, a fotelik "wisi" na jednym uchwycie przemieszczając się w kabinie - test oblany, ocena: "nie polecany". Za to ruch powoduje, że obciążenia działające na ciało są małe. 
GRUPA II-III: NAJDROŻSZY I NAJTAŃSZY ODPADAJĄ
Model
Cybex Solution
X-fix
Kiddy
Discovery pro
Concord
Transformer
Storchenmühle
My Seat CL
Ocena
Polecany
Polecany
Nie polecany
Nie polecany
Opis
Jednoelementowy fotelik z mocowaniem Isofi x, który może być także instalowany za pomocą trzypunktowego pasa (ale nie dwupunktowego). Przeznaczony dla dzieci ważących od 15 do 36 kg, w wieku od 3 do 12 lat. Mimo systemu Isofi x, łatwy w montażu; zrozumiała instrukcja. Zagłówek z pozycją do spania, łącznie dziewięć ustawień wysokości oparcia.
Fotelik jednoczęściowy, mocowany tylko pasem trzypunktowym. Przeznaczony dla dzieci o wadze od 15 do 36 kg, w wieku od 4 do 12 lat. Mały ciężar, proste mocowanie, zrozumiała instrukcja montażu. Trzy stopnie regulacji głębokości siedziska, wysokości i szerokości; parametry te zmieniają się jednocześnie. Podczas jazdy nie jest możliwe ustawienie pozycji do spania.
Ciężki, skomplikowany technicznie, jednoczęściowy fotelik w systemie Isofi x. Brak jednoznacznej informacji, czy można go umocować także samochodowym pasem bezpieczeństwa. Przeznaczony dla dzieci o wadze od 15 do 36 kg i w wieku od 3 do 12 lat. Łatwy montaż, bardzo prosta regulacja wysokości i szerokości (amortyzatory). Pozycję do spania można ustawić w czasie jazdy.
polecany Niedrogi, jednoelementowy fotelik, instalowany tylko za pomocą trzypunktowego pasa bezpieczeństwa. Przeznaczony dla dzieci o wadze od 15 do 36 kg, w wieku od 3 do 12 lat. Bardzo lekki, łatwy w montażu, ze zrozumiałą instrukcją i ukrytą informacją o dopuszczalnym wieku pasażera. 6 stopni regulacji wysokości; pozycję do spania da się ustawić w czasie jazdy.
Cena
749 zł
549 zł
941 zł
370 zł
Ceny z: autofoteliki.pl, chicco.pl, topmarket.pl 
Wartości zmierzone
Masa
6,9 kg
6,5 kg
11,1 kg
5,7 kg
Głębokość/szer./wys.
40/46/66 cm
41/43/62 cm
45/46/63 cm
35/45/69 cm
Wartości HIC – czołowo
314
664
695
454
Przysp. działające na głowę
45 g
57 g
76 g
59 g
Siła działająca na szyję
1,4 kN
1,9 kN
2,4 kN
1,9 kN
Przysp. dział. na kl. piersiową
49 g
55 g
51 g
54 g
Przesunięcie
45 cm
41 cm
44 cm
45 cm
HIC = Head Injury Criteria, miara obciążeń głowy, g = 9,81 m/s2, kN = kiloniuton, b.d. = brak danych (nie wykonano pomiaru)
Wyniki crash-testu
Prawdopodobieństwo ciężkich obrażeń
małe
małeśrednie
małe
głowa
małe
małemałemałe
szyja
małe
małe
średnie
małe
klatka piersiowa
małe
małe
małe
małe
Podsumowanie
Dzięki mocowaniu Isofix ten łatwy do zamontowania fotelik jest stabilny i zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa. Uzyskuje ocenę "polecany". Wychylenie się manekina wygląda bardziej dramatycznie niż jest w rzeczywistości.
Łatwy montaż, niewielki ciężar i znośną cenę model Kiddy łączy z dobrą ochroną głowy, szyi i klatki piersiowej manekina symulującego sześcioletnie dziecko. Fotelik godny polecenia, z nieco skomplikowanym ustawieniem pozycji do spania.
ZŁAMANE OPARCIE. Podobają się nowoczesna technika i design. Niestety, w teście model Concord zawodzi na całej linii - jego oparcie prawie całkiem się łamie. Obciążenia zmierzone na manekinie dałyby mu ocenę "warunkowo polecany".
ZŁAMANE OPARCIE. Fotelik niedrogi, łatwo go zamocować i niedużo waży. Obciążenia działające na manekina dałyby mu ocenę "polecany", gdyby nie złamane oparcie. Dlatego ostateczna ocena brzmi - "nie polecany".
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 166 200 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    nie nie ;] co to to nie
    Tabaluga, 2010-12-23 00:04:31
  • avatar
    zgłoś
    mam nadzieję, że nie dałeś się namówić na nalepkę "dziecko w samochodzie" ?
    esper, 2010-12-20 20:26:09
  • avatar
    zgłoś
    Co do stylu jazdy to już się znacznie zmienił od momentu gdy tylko się dowiedzieliśmy że zostaniemy rodzicami i gdy moja Kobieta ze mną jeździła ale samemu to nie potrafię się czasem powstrzymać żeby nie przycisnąć a fotelik idealnie się komponuje, póki co bez najmniejszego zarzutu
    Tabaluga, 2010-12-20 20:24:48
  • avatar
    zgłoś
    I bardzo słusznie powiedziane.
    ~Samuraj002, 2010-12-17 19:25:11
  • avatar
    zgłoś
    Tabaluga, obyśmy takich wywrotów świata mieli jak najwięcej. Choćby mieć najdziksze auto, z dzieckiem na pokładzie ma się ono stać przede wszystkim fortecą. Moja od niedawna była kobieta wychodziła z założenia, że wożenie dziecka bez fotelika i zapiętego w dorosłe pasy na ktorkich dystansach nie jest problemem. Mimo, że kupiłem drugi fotelik do jej samochodu, nie montowała go, bo.... nie. Kiedyś wyartykułowałem moje stanowisko następująco: Nie wszystko na drodze zależy od Ciebie, a jak wjedzie w Twój samochód jakiś **** i dziecku wiezionemu bez fotelika coś się stanie, to nogi w d... powyrywam nie temu ****owi, ale od razu Tobie. Siła mojego spokojnego argumentu była chyba znaczna, bo fotelik szybko został zamontowany.
    eri, 2010-12-17 19:07:08
  • avatar
    zgłoś
    To czekamy na raport i gratulacje.
    ~Samuraj002, 2010-12-17 15:27:36
  • avatar
    zgłoś
    Ja jako że jestem młodym tatą i mimo że mój świat wywrócił się do góry nogami nie zastawiałem się nawet na moment i wybrałem fotelika z maksymalną ilością gwiazdek co prawda becikowe zostało prawie w pełni poświęcone na a raczej na fotelik-kołyska. Wynik testów mówi sam za siebie a jak będzie się sprawował napiszę za jakiś czas
    Tabaluga, 2010-12-17 14:22:28
  • avatar
    zgłoś
    to podobnie jak ja + u mnie zdecydowała kwestia montażu w aucie - niestety odpadł Jane Exo i stanęło na Maxi Cosi Tobi.
    esper, 2010-12-17 07:40:17
  • avatar
    zgłoś
    Ja przy wyborze fotelika kierowałam się głównie testami ADAC i wg mine w tym przedziale cenowym wybrałam najlepiej jak się da wraz z mężem wybraliśmy dla córki taki fotelik samochodowy od Cybexa: . Przeznaczony jest dla dzieci 15-36 kg, ma 4 gwiazdki i pozytywne opiniev jednak nie mamy zamiaru go nigdy testować!
    Glina, 2010-12-16 20:23:51
  • avatar
    zgłoś
    eri, masz rację, z jakiegoś klucza trzeba korzystać przy wyborze Akurat Twój mnie nie przekonuje, ale to już kwestia gustu To, że Volvo robi fajne ciężarowki ma się nijak do osobówek Samuraj, pewnie chodzi o to, że można podnosić zagłówek i mocowanie pasów, dzięki czemu pasuje na dzieciaki w różnym wieku
    esper, 2010-10-27 22:19:31
  • avatar
    zgłoś
    'eri' napisał(-a):Ja mojego 3-latka wożę od półtora roku w Recaro Young Sport i to jest fotelik godny polecenia. Poza tym ma ten walor, że jest rozwojowy i "rośnie" z dzieckiem, także inwestycja na wiele lat. Bardzo łatwy montaż, przyjazna obsługa i dobra jakość. Tani może nie jest, ale czegoś takiego jak bezpieczeństwo naszych pociech nie powinniśmy przeliczać na pieniądze.Rośnie znaczy dopasowuje się do kształtu ciała?
    ~Samuraj002, 2010-10-27 20:51:48
  • avatar
    zgłoś
    esper, przeczytałem mnóstwo testów, porównań i raportów. Nie ma fotelika idealnego - są ewidentnie słabe, dobre i lepsze. Zastosowałem więc inny klucz rozumowania. Skoro czołowi rajdowcy sadzają swoje tyłki w fotelach tej marki, to chyba ich wyroby są przyzwoite, solidne i bezpieczne. Może i ktoś powie, że to infantylne i nijak nie przekłada się na realia wożenia dziecka, ale w końcu na coś trzeba się zdecydować. Ja nie żałuję wyboru. No i mam w samochodzie fotel Recaro
    eri, 2010-10-27 19:02:11
  • avatar
    zgłoś
    bez dwóch zdań, tu nie chodzi o dolar, tyle że często wyniki różnych "testerów" są mocno różne, a to problem jest dla mnie. BeSafe izi bodajże dostał bardzo ładną ocenę w teście AMuS, a nie zachwycił w ADAC.
    esper, 2010-10-27 12:08:00
  • avatar
    zgłoś
    Ja mojego 3-latka wożę od półtora roku w Recaro Young Sport i to jest fotelik godny polecenia. Poza tym ma ten walor, że jest rozwojowy i "rośnie" z dzieckiem, także inwestycja na wiele lat. Bardzo łatwy montaż, przyjazna obsługa i dobra jakość. Tani może nie jest, ale czegoś takiego jak bezpieczeństwo naszych pociech nie powinniśmy przeliczać na pieniądze.
    eri, 2010-10-27 10:58:51
  • avatar
    zgłoś
    o właśnie, przeglądałem je w sobotę przed wizytą w sklepie i zastanowił mnie ten Jane Exo. Próbował już ktoś?
    esper, 2010-10-27 07:26:43
  • avatar
    zgłoś
    W testach ADAC wspomniany przez ciebie Concord ma ocene dobrą, tak jak MaxiCosi i Cybex - żaden nie otrzymał oceny bardzo dobrej. Recaro Monza tylko zadowalający. Polecam żródło 'Gość' napisał(-a):chcialbym zaznaczyc ze posiadam recaro monza ale kompletnie sie nie zgadzam z tymi wynikami! NAJLEPSZYM FOTELIKIEM 2010 ROKU ZOSTAL CONCORD TRANSFORMER T!!! Zostal on wybrany po wielu testach przeprowadzonych przez np ADAC !!! Zreszta polecam wiecej poczytac...pozdrawiam
    ~riolcia, 2010-10-26 17:38:45
  • avatar
    zgłoś
    to są wyniki testów auto motor i sport. A decyzję każdy podejmuje sam.
    esper, 2010-07-29 22:37:33
  • avatar
    zgłoś
    chcialbym zaznaczyc ze posiadam recaro monza ale kompletnie sie nie zgadzam z tymi wynikami! NAJLEPSZYM FOTELIKIEM 2010 ROKU ZOSTAL CONCORD TRANSFORMER T!!! Zostal on wybrany po wielu testach przeprowadzonych przez np ADAC !!! Zreszta polecam wiecej poczytac...pozdrawiam
    ~Gość, 2010-07-24 21:18:59
  • avatar
    zgłoś
    Dlaczego nigdzie nie można znaleźć testów polskich fotelików Ramatti. Rozejrzyjcie się po ulicach, Ramatti to najpopularniejsze foteliki w Polsce.
    ~kam, 2010-04-30 11:19:21
  • avatar
    zgłoś
    znam ten ból, niebawem czeka mnie to samo i też się lękam. Miałem jeden upatrzony i się okazało, że strach kupować...
    esper, 2010-03-08 21:17:05
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij