Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Czarny charakter

Mówią, że po czterdziestce robi się różne dziwne rzeczy. AMG, czyli zbrojne ramię Mercedesa, właśnie skończyło 40 lat, a w ramach świętowania okrągłej rocznicy ze smyczy został spuszczony CLK 63 AMG Black Series.

2007-12-18
Mercedes CLK 63 AMG Black Series Dyfuzor w tylnym zderzaku CLK wykonano z włókna szklanego.

Bo tak. To prawdopodobnie właściwa odpowiedź na pytanie - dlaczego, mając w ofercie blisko 500-konne coupé, tworzy się jego bardziej ekstremalną wersję. Odpowiedź dobra jak każda inna, nawet lepsza. Bo bez takich samochodów jak CLK 63 AMG Black Series świat nie byłby taki sam.

Jako urządzenie z czterema kołami i silnikiem, Black Series to kompletnie inna maszyna niż standardowy CLK 63 AMG. Jak na Mercedesa, nawet Mercedesa AMG, jest to auto dość perwersyjne. Stylizacyjnie wzorowany na samochodzie bezpieczeństwa F1 - w surowym przednim zderzaku same wloty powietrza, błotniki poszerzone brutalnie, w najprostszy, ∫ la wyczynowy sposób, z tyłu dwie pary owalnych rur wydechowych oraz coś, co wygląda jak dyfuzor, chociaż w rzeczywistości siedzi tam chłodnica oleju mechanizmu różnicowego.

Fotele mają regulację tylko w kierunku przód-tył. Inaczej się nie da, bo to jednoczęściowe kubły. Nie obite skórą, bo ta pewnie za dużo waży, lecz zwyczajną, "kubłową", ognioodporną (tak jest!) tkaniną. Są twarde i z definicji mają najlepsze na świecie trzymanie boczne. Elementy wykończenia są z włókna węglowego, kierownica łagodnie spłaszczona, z przełącznikami zmiany biegów. Tylnych siedzeń brak.

Silnik zawsze mówi to, co chcesz usłyszeć. Głównie przeklina. Przy łagodnej jeździe mruczy, na pełnym gazie ryczy, między tymi biegunami jest cała gama wspaniałych, chuligańskich odgłosów. Efekt tłumionych eksplozji - jakby resztki paliwa były przy odjęciu gazu dopalane w wydechu - jest jedyny w swoim rodzaju.

Źródłem dźwięków jest znany z innych modeli AMG, 6,2-litrowy silnik V8. W Black Series ma zmodyfikowane układy dolotowy i wydechowy oraz przeprogramowany sterownik. Z dużej pojemności silnik robi jedynie słuszny użytek, już przy 2000 obr/min wytwarzając moment obrotowy o wartości 500 Nm. A kiedy weźmie porządny oddech, rozwija 507 KM, o 26 więcej niż w zwykłym CLK 63 AMG.

W ramach szukania dziury w całym można kręcić nosem tylko na automat, a konkretnie na jego ręczny tryb pracy, kiedy opóźnienia w zmianie przełożeń - na oko ok. 0,2-0,3 s - okazują się przydługie. Ogromna zaleta jest natomiast taka, że w tym trybie automat nie wtrąca się w przebieg spraw - sam ani nie zmieni biegu na niższy przy kickdownie, ani na wyż- szy kiedy odbijasz się od odcięcia zapłonu.

CLK Black Series jest na drodze pod każdym względem taki, jak zapowiada jego wygląd. Ostry, szybki, niemal bezkompromisowy. Można korzystać z potężnego momentu obrotowego silnika V8 albo zmieniać biegi często, bawiąc się wysokimi obrotami (maksymalnie 7200 obr/min). Znacznie poszerzony rozstaw kół (o 75 mm z przodu i 66 mm z tyłu) i zmieniony układ zawieszenia sprawiają, że poziom przyczepności jest niewiarygodny. Zwykły kierowca na zwykłej drodze nie osiągnie granicy przyczepności, chyba że nie ma wyobraźni. Do pełnego skrętu kół wystarczą zaledwie 2 1/4 obrotu kierownicą, co w praktyce oznacza, że potrzebna jest górska serpentyna, żeby trzeba było przekładać ręce. Pedał hamulca jest zestrojony na twardo, dając świetne wyczucie dawkowania siły hamowania.

Ale Black Series tęskni za torem - gdzie nie ma ograniczeń, gdzie można zmierzyć się z prawami fizyki i zjeść własne opony; gdzie można pokazać prawdziwy czarny charakter. Wtedy okaże się kilka rzeczy.

Pierwsza - jak szybko i pewnie Mercedes zmienia kierunek jazdy. Wystarczą nieduże ruchy kierownicą, sama operacja odbywa się szybko, jednoznacznie, w mgnieniu oka. I nie ma to nic wspólnego z gokartową szarpaniną. W sekwencji zakrętów Black Series jest zawsze gotowy do skierowania nosa w przeciwną stronę.

Druga - jak mało podsterowności "siedzi" w układzie jezdnym. Zachowanie auta jest niemal neutralne, wczym najwyraźniej nie przeszkadza rozkład masy 55,7% przód/44,3% tył (czyli z wyraźnym wychyłem na przód). Szczypta podsterowności pojawia się dopiero przy przesadzonym atakowaniu zakrętów i jest raczej informacją o osiągnięciu granicy przyczepności niż deską ratunkową, jak ma to miejsce w 99,9 procent aut.

Trzecia - jak dobrze Mercedes toleruje moment, kiedy w końcówce ostrego hamowania trzeba rozpocząć skręt. Fizyka to fizyka i zawsze poświęca się jedno na rzecz drugiego, ale w tym CLK 63 poświęcasz jakby mniej. Być może część zasług leży po stronie superprzyczepnych opon Pirelli P Zero Corsa, ale raczej w kombinacji układ jezdny-opony.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

NadwozieDwudrzwiowe, dwumiejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4657 x 1833 x 1365 mm, rozstaw osi 2715 mm, masa własna 1737 kg, dopuszczalna masa całkowita 1995 kg, pojemność bagażnika 435 l, pojemność zbiornika paliwa 62 l.
SilnikBenzynowy, widlasty, 8-cylindrowy, umieszczony wzdłużnie z przodu. Pojemność skokowa 6208 cm3, moc maksymalna 373 kW (507 KM) przy 6800 obr/min, maksymalny moment obrotowy 630 Nm przy 5250 obr/min. Siedmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów, napęd na tylne koła.
Osiągi*Przyspieszenie 0-50 km/h 1,8 s; 0-80 km/h 3,1 s; 0-100 km/h 4,2 s; 0-200 km/h 14,0 s; 0-400 m 12,3 s; prędkość maksymalna 300(1) km/h. Droga hamowania ze 100 km/h na zimno nieobciąż. 37 m; ze 100 km/h na ciepło obciąż. 36 m. Poziom hałasu przy 80/100/180 km/h 69/73/78 dB(A). Zużycie paliwa min./maks./śr. 11,1/23,8/17,8 l/100 km

Czwarta rzecz - jak pozytywnie Black Series reaguje na korekty toru jazdy. Nawet przy dużych siłach bocznych, Mercedes daje się minimalnymi ruchami kierownicą ustawiać we właściwym miejscu pod właściwym kątem. Czujesz jak zmienia się obciążenie poszczególnych kół, jak ciężar pokonywania zakrętu albo rozkłada się na zewnętrzne koła po równo, albo jak przód zaczyna "ważyć" ustawiając się w odpowiednim kierunku, albo jak tył staje się lekki na chwilę nim wpadnie w łagodny poślizg. Właśnie to wyczucie jest dla kierowcy-amatora - który nie jeździ tak "na krawędzi" i, co równie ważne, tak powtarzalnie jak zawodowiec - najlepszym możliwym prezentem. Zabawa nabiera innego, bardziej profesjonalnego smaku. Na każdym kółku, w tych samych zakrętach, za każdym razem odkrywasz coś nowego, wypróbowujesz dziesiątki sposobów jazdy, popełniasz setki błędów, ale zachowujesz panowanie nad autem.

Piąta - jak świetne są właściwości trakcyjne na niskich biegach. Przy możliwościach tego silnika smażenie tylnych opon nie jest żadnym problemem, ale mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu sprawia, że nawet przy wyjściu z "dwójkowych" zakrętów Black Series nie trwoni osiągów. Jednak pod warunkiem, że przednie koła nie są (albo są nieznacznie) skręcone.

Szósta, i tu zaczyna się diabelska zabawa - mocny gaz na skręconych kołach oznacza natychmiastowy poślizg.

Co w połączeniu z rzeczą siódmą - możliwością wyłączenia układu stabilizacji niemal całkowicie - pozwala nigdy nie dorosnąć. ESP interweniuje tylko kiedy kierowca się gubi i zabawa grozi utratą kontroli. Jeśli jednak trzymasz gaz w pod- łodze i robisz wszystko jak trzeba, dopuszcza horrendalne kąty poślizgu.

Więc trzymasz gaz, starasz się kręcić kółkiem jak trzeba. Nawet jeśli nie zawsze wyjdzie, satysfakcja jest dzika. Patrzysz na biały dym w lusterku i słuchasz, co w tym temacie ma do powiedzenia silnik.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Bernd Hanselmann

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 98 293 PLN
Dostępne nadwozia: coupe-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nie jestem pewien, ale wydaje mi się że w tym samochodzie system ESP można wyłączyć całkowicie.
    ~Maro, 2008-12-01 22:32:56
  • avatar
    zgłoś
    Chciałbym mieć taki w garażu. Ale na razie to jest tylko marzenie.
    ~mateusz.p, 2008-01-03 18:39:24
  • avatar
    zgłoś
    Mmmmmm aż ślinka cieknie :-) mniam
    ~Arti, 2007-12-28 21:38:52
  • avatar
    zgłoś
    Mówią, że po czterdziestce robi się różne dziwne rzeczy. AMG, czyli zbrojne ramię Mercedesa, właśnie skończyło 40 lat, a w ramach świętowania okrągłej rocznicy ze smyczy został spuszczony CLK 63 AMG Black Series.
    auto motor i sport, 2007-12-18 16:36:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij