Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Czy większy samochód ma większy sens? Cz. 1

Dwa różne auta, dwa różne silniki, dwa różne poziomy wyposażenia, te same pieniądze. Wybrać większy zamiast mniejszego? A czemu nie? Sprawdzamy to na przykładzie trzech par. Na pierwszy ogień - Citroeny C4 i C5.

2011-04-22
Citroen C4 C5 Tradycyjnie kanapowy charakter swojej marki C5 podkreśla typowymi dla Citroëna dziwactwami. I tym lepiej dla niego

 

Niedawno bawiliśmy się w przesiadkę z większego auta do mniejszego, starając się pokazać, dlaczego taki manewr może w dzisiejszych czasach mieć sens (link). Mniejsze auto i mniejszy silnik to niższa cena i niższe koszty eksploatacji, a - jak to było w wypadku naszych trzech par - wcale nie tak dużo mniejsze wnętrze i wcale nie gorsze wyposażenie. Wybór do końca przesiąknięty racjonalizmem. Ale żeby nie było tak, że tylko małe jest dla nas piękne, tym razem dla odmiany zamieniamy mniejsze na większe, a na ewentualne zarzuty, że sami nie wiemy czego chcemy, odpowiadamy, że całkiem być może. Zresztą, taki wybór też może być racjonalny. Zwłaszcza jeśli obok siebie parkują mniejszy z mocniejszym silnikiem i lepszym wyposażeniem oraz większy, za to słabszy i mniej naładowany dodatkami - obydwa za zbliżone pieniądze.

Na pierwszy ogień idzie para Citroënów - kompaktowy C4 i pełnowymiarowy C5. Ten pierwszy, z dwulitrowym, 150-konnym turbodieslem i ceną 84 tys. zł nie jest autem tanim, występuje tylko w najwyższej wersji wyposażenia Exclusive, a w standardzie ma m.in. dwustrefową klimatyzację, radioodtwarzacz CD/MP3 ze sterowaniem z kierownicy, fotele z funkcją masażu, zestaw Bluetooth plus gniazdo USB, czujniki parkowania oraz obręcze kół z lekkich stopów. Dokładając do tego na przykład pakiet z reflektorami ksenonowymi i czujnikami ciśnienia w oponach za 4 tys. złotych, wjeżdżamy na poziom cenowy większego C5, za którego, ze 110-konnym 1.6 HDI i w wersji Attraction, wołają 90 tys. zł. Przy czym atrakcja C5 Attraction polega na tym, że spośród wszystkich wyżej wymienionych dodatków na pokładzie zostają automatyczna klimatyzacja (jednostrefowa) i radioodtwarzacz CD/MP3.

Zgodnie z jednym z popularnych sposobów oceny samochodu, mianowicie takim, że jakość auta mierzy się liczbą zainstalowanych w nim ekstrasów, taki C5 nie jest wiele wart. Jednak w postaci klimatyzacji i porządnego sprzętu grającego ma dwa kluczowe elementy, uprzyjemniające codzienne korzystanie z samochodu, a jego prawdziwa przewaga nad C4 leży gdzie indziej. Każdy kilometr pokonany C5 dostarcza bowiem argumentów na korzyść większego z Citroënów. Nie mają tu żadnego znaczenia właściwości jezdne, które obydwa auta traktują z dystansem, starając się sprawić, aby kierowca broń boże nie poczuł się jak kierowca, a raczej jak ktoś, kto jest własnym szoferem. Kiepskie wyczucie układu kierowniczego i monumentalna podsterowność zarówno w C4, jak i C5 nie grają większej roli, pierwsze skrzypce gra natomiast poziom komfortu. Różnica jest dokładnie taka jak w osiągach - o ile na egzaminie z WF-u 150-konny turbodiesel C4 nie daje szans 112-konnemu silnikowi C5, reagując na gaz szybciej, mając wyraźnie lepszą kulturę pracy i zapewniając o klasę lepszą dynamikę jazdy, o tyle pod względem komfortu resorowania układ jezdny większego Citroëna okazuje się w każdej sytuacji lepszy - lepiej tłumi nierówności, nie przenosi drgań na nadwozie i pracuje znacznie ciszej. Tam, gdzie C4 gubi komfort, ponieważ mimo miękkiego zestrojenia zawieszenia w zbyt dużym stopniu daje odczuć wszystko to, na co trafiają jego koła, C5 jest po prostu konsekwentny - jego zawieszenie zestrojono bowiem z myślą o komforcie i on się tego planu konsekwentnie trzyma. Wnętrze okazuje się nieźle wyciszone, nawet szum z natury głośnych zimówek tylko w niewielkim stopniu dociera do kabiny.

Dość oczywiste są zalety C5 związane z większym nadwoziem. Każdy z pasażerów ma wokół siebie więcej miejsca, a ci z przodu korzystają z szerszych i wygodniejszych foteli (chociaż te z C4 też są bardzo komfortowe). I jeśli to dla kogoś ma znaczenie - a w wypadku akurat tej marki powinno mieć - to C5 ma "więcej Citroëna w Citroënie". Od tyłu dach podtrzymuje wyjątkowo oryginalna, wklęsła szyba, nawiązująca do klasyków marki. W porównaniu z tradycyjną kabiną C4, której jedynym nietypowym elementem są udziwnione i tak fantastycznie nieczytelne zegary, że aż miło popatrzeć, w większym C5 przed zegarami podobnego rodzaju tkwi kierownica z nieruchomą centralną częścią, służącą jako klawiatura przełączników - rzecz tak od rzeczy, że... aż miło popatrzeć. Tradycyjnie komfortowy charakter Citroëna, C5 podkreśla iście citroënowym dziwactwem - i tym lepiej dla niego.

Tekst Roman Popkiewicz,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 4/2011

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne C4 2.0 HDI Exclusive C5 1.6 HDI Attraction
Rodzaj silnika/liczba cylindrówturbodiesel, R4, 2.0turbodiesel, R4, 1.6
Moc kW (KM)150 KM112 KM
Przy obrotach (/min)37503600
Poj. skokowa cm319971560
Maksymalny moment obrotowy (Nm)340240
Przy obrotach (/min)20001750
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów6-bieg. przekł. mechaniczna5-bieg. przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)4329/1789/14984779/1852/1456
Rozstaw osi (mm)26082815
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)11,2/11,112,3/12,2
Poj. zbiornika paliwa (l)6071
Masa własna (kg)13951581
Dopuszczalne obciążenie (kg)490460
Poj. bagażnika (l)408/1183467
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1460/14701510/1740
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)1010/9101020/950
CO2 (limit) g/km136129
OsiągiC4 2.0 HDI ExclusiveC5 1.6 HDI Attraction
Prędkość maksymalna (km/h)207190
Zużycie paliwaC4 2.0 HDI ExclusiveC5 1.6 HDI Attraction
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km7,06,0
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km4,24,5
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km5,25,0
Ceny i wyposażenieC4 2.0 HDI ExclusiveC5 1.6 HDI Attraction
Cena wersji porównywalnych (zł)84 300 zł90 400 zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ tak
Boczne poduszki powietrzne z tyłubrakbrak
ABS/ESPtak/ taktak/ tak
Radioodtwarzacz CD/MP3taktak
Klimatyzacja automatycznataktak
Nawigacja GPS3500 złbrak
Reflektory ksenonowe4000 złbrak
Lakier metalizowany1850 zł2200 zł
Komputer pokładowytaktak
Obręcze kół z lekkich stopów tak (16 cali)brak
Kierownica wielofunkcyjnataktak
Czujnik parkowaniatakbrak
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Niełatwo porównywać wyposażenie, jeśli producent dzieli je na kilka poziomów - tak jak to jest w wypadku Citroëna - i w podstawowej wersji nie przewiduje możliwości dołożenia wielu dodatków. Takie elementy, jak czujniki parkowania, reflektory ksenonowe czy system nawigacji są oczywiście w ofercie C5, tyle tylko że w droższych wersjach.

Samochodowy upsizing w wypadku Citroëna jest dość łatwy do przełknięcia. Większy jest co prawda wyraźnie mniej dynamiczny i gorzej wyposażony, ale podstawowe elementy wyposażenia są na swoim miejscu, do tego C5 jest wyraźnie wygodniejszy niż C4, ma bardziej przestronne wnętrze i więcej tradycyjnej dla Citroëna oryginalności.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 59 990 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, suv-5, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W długodystansowym teście dziennikarze z "Top Gear" nie mogą się nachwalić wersji 2,0 HDI 150 HP Exclusive, więc może jednak coś jest na rzeczy?Uprzedzenia są nie po to, żeby się ich trzymać jak tonący brzytwy, gdy nie ma potrzeby
    airmatic, 2011-07-14 11:52:39
  • avatar
    zgłoś
    nowa C4 to jakis zart chyba z francji ?slabiutko az sie napatrzec nie mozna ,C5 miazdzyyy naprawde ehheh jak kolega wyzej napisal ma i jest jak jest jesli chodzi o zawieche to tam eheheh master klasa
    84styleFury, 2011-07-14 09:48:43
  • avatar
    zgłoś
    C5 ma to, za co kocha się Citroeny: hydropneumatyczne zawieszenie. Do tego oczywiście komfort i ten citroenowski styl. Miałem okazję przejechać się 26 letnim BX - robi wrażenie. Nawet nie ma co porównywać z niemieckimi i skośnookimi taczkami. Z C4 zrobili ten błąd, że chcą się ścigać z Astrą, Golfem - nie tędy droga, Citroen to nie jest samochód dla każdego.
    ~Waldi, 2011-06-15 10:47:09
  • avatar
    zgłoś
    A na Citroeny chętnie rabaty dają.
    ~Samuraj, 2011-05-07 23:30:32
  • avatar
    zgłoś
    Mając do wyboru np. Citroena C5, VW Passata TDI i Hondę Accord w cenie nieco powyżej 100 tys. złotych, w ogóle nie zwracałbym uwagi na najbardziej full wypasione wersje kompaktowych braciszków - nawet gdyby Golf miał na klapie znaczek GTI... Zapewne zgarnąłbym Hondę Civic Type-R, ale jej już więcej nie będzie Według mnie, w cenie ok. 90 tysięcy warto odżałować jeszcze dziesięć tysiaków i darować sobie kompakta . Rabat na "Ce-piątkę" jeszcze bardziej by nam upraszczał sytuację (można dokupić więcej dodatków)
    airmatic, 2011-05-07 22:16:16
  • avatar
    zgłoś
    Skąd wiesz, że w wersji podstawowej?
    ~Samuraj, 2011-05-07 21:37:52
  • avatar
    zgłoś
    eh dobrze ze na te autka jest zawsze od 10 do 20tys upustu bo by nikt tego nie kupil w takich cenach jak tutaj podajeciepodstawowa c5 za 90tys? kiedy w tej cenie mozna kupic dowolne auto z niemieckiej konkurencji
    ~Gość, 2011-05-07 19:14:58
  • avatar
    zgłoś
    Wszyscy narzekają na to C4, że mało francuskie, że to, że siamto, a na dobrą sprawę prezentuje się naprawdę dobrze. Linia boczna może trochę po niemiecku zrobiona, ale no bez przesady.
    ~Samuraj, 2011-04-27 01:06:23
  • avatar
    zgłoś
    Fakt, że "mocy przybywaj" to ważny parametr, ale mniejszemu C4 nie przydaje to specjalnie charakteru. Z wyglądu jest najzwyczajniej na świecie "wylizany" ... z emocji i mocnych punktów stylu Citroena. Francuzi niepotrzebnie poszli w kierunku upraszczania za mniejszą kwotę przy kasie, co nie przysposabia śmiertelnych wrogów Astrze III lub np. Civicowi.Ja chętnie wziąłbym C5 - jeśli już, bo francuskich boję się jak ognia
    airmatic, 2011-04-26 22:03:49
  • avatar
    zgłoś
    Dużo bardziej wolę C5, ale biorąc pod uwagę porównywaną dwójkę w podobnych cenach wolę bogatsze i mocniejsze C4.
    ~Samuraj, 2011-04-23 01:25:39
  • avatar
    zgłoś
    Dwa różne auta, dwa różne silniki, dwa różne poziomy wyposażenia, te same pieniądze. Wybrać większy zamiast mniejszego? A czemu nie? Sprawdzamy to na przykładzie trzech par. Na pierwszy ogień - Citroeny C4 i C5.
    auto motor i sport, 2011-04-22 15:32:31
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij