Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Diesel emotion

Dziesięć lat temu mówiłeś, że jeździsz dieslem i brali cię za taksówkarza. A dziś podjeżdżasz pod dystrybutor z olejem napędowym autem o sportowych atrybutach, np. Citroënem C4 VTS, Fordem Focusem Ghią lub Seatem Leonem z czerwonymi zaciskami hamulcowymi i tylko niektórzy pomyślą żeś blondynką.

2006-03-10
Test porównawczy Citroena C4, Forda Focusa, Seata Leona Trzy kompakty z Dieslami i odrobiną sportowego charakteru.

Jeszcze dziesięć lat temu diesle dymiły, hałasowały i wibrowały a były prezydent Wałęsa proponował byłemu prezydentowi Kwaśniewskiemu podanie nogi zamiast ręki. Minęła dekada i diesle zaczęły wypierać silniki benzynowe większą przyjaznością dla środowiska, lepszą dynamiką i elastycznością oraz wyższą kulturą pracy, zaś byli prezydenci żyją w zgodzie. W ciągu dziesięciu lat dokonała się mała rewolucja - technologiczna i obyczajowo-polityczna. Ta druga jest mniej emocjonująca.

Trzydrzwiowy Citroën C4 wygląda jak dzieło dwóch stylistów, którzy umówili się, że jeden zaprojektuje przód, a drugi tył samochodu. Wszystko zapewne przez francuskie związki zawodowe, które nie zgodziły się, by jednego z nich zwolnić - najlepiej tego, który zaprojektował przód - i z winy których C4 jest bardzo drogie. Gotowy samochód próbowano ratować, dokładając z boku napis VTS. Na niewiele się to zdało, bo umieszczono go za środkowym słupkiem, czyli na tej części karoserii, która i tak nieźle udaje sportowy samochód.

De Silva to projektant cierpiący - w Alfie Romeo było mu tak dobrze, że do każdego nowego Seata dokłada z tęsknoty coś z włoskiej marki. Wydawało się, że jedynym lekarstwem na cierpienia mistrza jest wcześniejsza emerytura. A tu pojawił się nowy Leon - a jakże, z odwołaniami do Alfy - który jest pierwszym od lat Seatem, wyglądającym jak samochód. A dzięki czerwonym zaciskom hamulcowym, nawet jak samochód sportowy.

Ford Focus kiedyś szokował do tego stopnia, że nawet okrzyknięto go prekursorem stylu New Edge. Dziś wygląda jak pierwszy Ford Focus po face liftingu. A to oznacza, że podąża szlakiem nieśmiertelnego VW Golfa - nie zmienia stylu.

Nie tak dawno, bo dwa miesiące temu wyraziłem swoją dezaprobatę dla wnętrza C4. Nie zmieniłem opinii i nadal twierdzę, że umieszczanie prędkościomierza na środku deski rozdzielczej służy wyłącznie temu, by projektant mógł w historii swoich dokonań umieścić zdanie: zaprojektowałem bardzo oryginalną deskę rozdzielczą.

Znów też musiałem trzymać koło kierownicy, której środkowa część jest nieruchoma i mnóstwo w niej różnego rodzaju przycisków. I znów ciężko mi było przyzwyczaić się do tego rozwiązania.

Konstruktorzy Forda i Seata hołdują tradycyjnemu rozmieszczeniu wskaźników. W Fordzie są one największe i najbardziej czytelne. Ale w Seacie ujęło mnie, że obrotomierz, choć jest nieco mniejszy od prędkościomierza, znajduje się na środku panelu z zegarami. Coś takiego spotkać można w typowo sportowych samochodach, np. w Subaru Imprezie STI.

Jaki jest cel Citroëna? Kierowca zawsze powinien kojarzyć tę markę z komfortem. Nawet wtedy, gdy zdobywa ona rajdowe mistrzostwo świata. Dlatego C4 ma bardzo miękkie fotele, w których siedzi się tak wygodnie, że kierownicę chętnie zamieniłoby się na pilota od telewizora. Jest tylko jeden problem. Z pilotem można wstać z fotela zawsze wtedy, gdy rusza blok reklamowy - nawet taki, w którym reklamują Citroëny. Niestety, gdy trzeba przejechać w tym fotelu jakieś 600 kilometrów, ból kręgosłupa może zepsuć każdą przyjemność.

Przednie fotele Forda Focusa są twardsze i lepiej wyprofilowane, ale siedziska mogłyby być nieco dłuższe. Natomiast najlepiej wypada ocena foteli Seata Leona.

Przede wszystkim są tak twarde, że możesz poczuć się w nich jak na drewnianej ławce. Ale po przejechaniu nawet najdłuższego dystansu, wstajesz z takiej "ławki" i zapominasz o kręgosłupie. Drugą zaletą foteli Leona jest znakomite wyprofilowanie na wysokości bioder. A po trzecie, przednie fotele mają największy zakres regulacji poziomej.

Trzy testowe samochody wyposażone były w silniki wysokoprężne z bezpośrednim wtryskiem paliwa, z turbiną i chłodnicą powietrza doładowującego. Pod maską Seata "terkotała" - dosłownie - 2-litrowa jednostka napędowa, z której można wycisnąć 140 KM. Gdy uruchamiałem ją w mroźne poranki, wszyscy sąsiedzi słyszeli, że ruszam spod domu. To pompowtryskiwacze wydają z siebie tak krzykliwe brzmienie. Gdy silnik rozgrzeje się, zmieniają nieco ton i są odrobinę cichsze.

Owszem, jednostka Seata jest najgłośniejsza, ale za to na naciśnięcie pedału gazu reaguje niezwykle spontanicznie. I "zbiera się" z bardzo niskich obrotów, a jednocześnie pozwala, by "kręcić" nią w bardzo szerokim zakresie.

W Citroënie i Fordzie montowane są takie same silniki - 2-litrowe z bezpośrednim wtryskiem paliwa typu common-rail i z turbiną, uzyskujące maksymalnie 136 KM. Przy jednostce Seata brzmią jak szept spowiednika. Ale są nie tylko cichsze, lecz również łagodniejsze podczas wchodzenia na obroty. Poza tym posiadają sterownik overboost, dzięki któremu przez kilkadziesiąt sekund zwiększa się moment obrotowy ponad maksymalną wartość - z 320 do 340 Nm. Działa to tak, że wciskasz pedał gazu w podłogę, wtedy gwałtownie zwiększa się ciśnienie do- ładowania przy pełnym otwarciu przepustnicy i przez jakieś 20-30 sekund silnik uzyskuje 340 Nm. Z czymś takim jak "citroënowofordowski" overboost, pompowtryskiwacze Seata nie mają szans. Nie mają? No to popatrzcie na wyniki pomiarów.

Seat "setkę" osiąga szybciej od Forda o 0,7 sekundy, a od Citroëna o 0,9 sekundy. Ale co tam przyspieszenie... Od 60 do 100 km/h na piątym biegu Leon rozpędza się o ponad 2 sekundy szybciej od konkurentów. A od 80 do 120 km/h na szóstym biegu o 3 sekundy szybciej. O co tu chodzi?

Otóż sześciobiegowa skrzynia Seata - wszystkie porównywane modele były wyposażone w "szóstki" - ma najkorzystniej dobrane przełożenia do charakterystyki silnika. I właśnie ta charakterystyka... Silnik Leona jest zdecydowanie najgłośniejszy, ale też reaguje najbardziej spontanicznie, a i maksymalny moment obrotowy 320 Nm uzyskuje przy niższych obrotach, niż silniki C4 i Focusa.

Jakby tego było mało, jednostka Seata okazała się też najbardziej ekonomiczna, zużywając średnio o 0,7 litra mniej paliwa niż Citroën i 0,9 litra mniej niż Ford.

Jeżeli ktoś od pewności trzymania się w zakrętach wyżej sobie ceni komfortowe bujanie, powinien wybrać - a jakże - Citroëna. Ale to nie znaczy, że jazda Fordem lub Seatem grozi wewnętrznymi urazami organów, spowodowanymi przez sztywne wstrząsy na dziurach. Dwa ostatnie modele mają dość twardo dostrojone zawieszenia, ale na nierównościach zachowują się zaskakująco łagodnie. W mojej ocenie Seat jest nawet odrobinę bardziej komfortowy od Forda.

Kręte drogi nie należą do ulubionych tras Citroëna. Zbyt komfortowo dostrojone zawieszenie sprawia, że auto nie daje poczucia pewności - tylna część samochodu przy większych prędkościach próbuje uciekać na zewnątrz. Poza tym Citroën ma najbardziej ze wszystkich konkurentów obciążoną przednią oś, co dodatkowo zwiększa podsterowność samochodu.

Zawieszenie Focusa przez lata uchodziło za niedościgniony dla konkurentów wzorzec. Teraz jest ono jeszcze lepsze. Trudno zatem mieć do tego auta jakiekolwiek zastrzeżenia. Ale Leon, w którym zastosowano zawieszenie Golfa V, stał się dla Forda bardzo groźnym rywalem. Dodatkowym atutem Seata jest to, że ma on najkorzystniej rozłożoną masę pomiędzy osiami. Ima również minimalnie precyzyjniejszy układ kierowniczy. Mistrz doczekał się w końcu godnego konkurenta.

Seat Leon jest także groźny ze względu na najlepsze hamulce. Wszystkie trzy auta mają podobne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa biernego, chociaż w Focusie jest ono uboższe niż u konkurentów.

Citroën kokietuje klientów dodatkami niedostępnymi w wypadku Forda i Seata - np. panoramiczną szybą dachową. Są one jednak bardzo drogie, jak zresztą podstawowa wersja VTS, droższa o prawie 10 tys. od Focusa Ghia i o prawie 12 tys. od Leona Stylance. Nie bardzo wiadomo dlaczego.

Tekst: Jarosław Maznas
Zdjęcia: Jacek Heliasz

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne C4 2.0 HDi VTS Focus 2.0 TDCi Ghia Leon 2.0 TDI Stylance
Rodzaj silnika/liczba cylindrówrzędowy/4rzędowy/4rzędowy/4
Moc kW (KM)100 (136)103 (140)103 (140)
Przy obrotach (/min)400040004000
Poj. skokowa cm3199719971968
Maksymalny moment obrotowy (Nm)320320320
Przy obrotach (/min)200020001750
Przeniesienie napęduna koła przedniena koła przedniena koła przednie
Rodzaj skrzyni biegówmechaniczna 6-biegowamechaniczna 6-biegowamechaniczna 6-biegowa
Dł / szer / wys (mm)4273/1769/14584342/1840/14974315/1768/1458
Rozstaw osi (mm)260826402578
Poj. zbiornika paliwa (l)605555
Masa własna (kg)142414351358
Dopuszczalne obciążenie (kg)425440527
Poj. bagażnika (l)314385340
OsiągiC4 2.0 HDi VTSFocus 2.0 TDCi GhiaLeon 2.0 TDI Stylance
0-50 km/h (s)3,13,03,3
0-80 km/h (s)6,76,76,4
0-100 km/h (s)9,89,68,9
0-140 km/h (s)20,019,517,5
400 m (km/h)/(s)131/17,0142/16,9136/16,6
Prędkość maksymalna (km/h)207203205
Elastyczność C4 2.0 HDi VTSFocus 2.0 TDCi GhiaLeon 2.0 TDI Stylance
60-100 km/h na IV/V biegu (s)7,3/10,26,2/9,95,8/7,8
80-120 km/h na IV/V biegu (s)9,6/13,19,2/13,78,1/10,1
Zużycie paliwaC4 2.0 HDi VTSFocus 2.0 TDCi GhiaLeon 2.0 TDI Stylance
Zużycie paliwa wg normy ECE ( w mieście) l/km7,17,47,3
Zużycie paliwa wg normy ECE ( poza miastem) l/km4,54,44,9
Zużycie paliwa wg normy ECE (średnie) l/km5,45,45,7
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)5,05,14,8
Maksymalne (l/100 km)9,99,99,7
średnie podczas testu (l/100 km)8,18,37,4
zasięg (km)740639743
Poziom hałasu (dB)C4 2.0 HDi VTSFocus 2.0 TDCi GhiaLeon 2.0 TDI Stylance
Maksymalnie na III biegu737275
przy 50 km/h dB(A)596462
przy 100 km/h dB(A)656767
przy 130 km/h dB(A)707072
Droga hamowania (m)C4 2.0 HDi VTSFocus 2.0 TDCi GhiaLeon 2.0 TDI Stylance
ze 100 km/h na zimno (obciążony) (m)39,040,639,8
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)40,641,539,8
Ceny i wyposażenieC4 2.0 HDi VTSFocus 2.0 TDCi GhiaLeon 2.0 TDI Stylance
Cena modelu podstawowego (zł)94 400 zł84 800 zł82 580 zł
Cena modelu testowanego (zł)114 400 zł84 800 zł88 490 zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ 1500tak/ tak
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych


Ocena punktowa (maks. 500)

C4 2.0 HDi VTS 359 Nikt nie odmówi Citroënowi C4 oryginalności. Odnoszę jednak wrażenie, że służy ona ukryciu przeciętnych osiągów i właściwości jezdnych.
Focus 2.0 TDCi Ghia 367 Ford Focus był i nadal jest świetnym samochodem. Ale brakuje mu tej wyjątkowej świeżości, jaką posiadał model pierwszej generacji.
Leon 2.0 TDI Stylance 381 Seat Leon jest nowym modelem, więc podejrzewałem go o liczne słabostki. A tu niespodzianka – okazał się lepszy od rynkowych wyjadaczy.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 59 990 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, suv-5, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    diesle maja przepustnicę. w innym celu ale mają. nie wszystkie ale wszystkie nowe. cel - regulacja momentu obrotowego. jedna wspólna lub osobne na kazdy cylinder (mercedes).
    ~d.zepsuj, 2009-01-13 10:39:02
  • avatar
    zgłoś
    VW nie rezygnuje z pompowtryskiwaczy z powodu ich awaryjności. ( patrz= wiele osób, którym zapchały się wtryski w Fordzie i wybrali VW. Teraz ten argument, że jest tam PD a nie CR odpadł i zdaje się wielu zasmucił.
    ~H.T., 2008-06-22 21:02:22
  • avatar
    zgłoś
    Wez pod uwage Hyundaja i30 z silnikiem 1,6 CRDI lub najlepszego w klasie Fiata BRAVO 1,6. Swietne samochody z super silnikami diesla. Nigdy nie daj sie nabrac na niemieckie auto z pompo wtryskami. Oni w tym roku rezygnuja z tej konstrukcji bo jest bardzo awaryjna i przechodza na cammon rail tak jak FIAT, TOYOTA, HYUNDAI itd.Ford z kolei nadal nie uporal sie z korozja swoich samochodow. Jesli nie bedzie rdzewial bedzie kandydatem numer 1 a tak jest w kolejce za Hundaiem, Fiatem, Kia Ceed, Honda (ale tu tylko duzy silnik diesla), Renault. Nie kupie tylko Peugeota bo to co przezylem na gwarancji z tym samochodem to masakra. A citroen to ten sam koncern PSA. Hyundai, KIA i FIAT daja najlepsza gwarancje. Moj ojciec ma STILO 1,9 JTD. Przejechal ponad 200 tys i oprocz drozszego o 50 zl przegladu, w stosunku do benzyniakow, zadnych problemow z autem nie mial. A ja najpierw nabralem sie na Octavie a potem na Peugeota. Niogdy wiecej. Kupie chyba Hyundaja bo jest tanszy od Fiata Bravo i rownie ladny.
    ~Adam, 2008-02-25 16:02:31
  • avatar
    zgłoś
    diesle nie maja przepustnicy! ludzie, kto to pisze wogole... ?! :>
    ~tom, 2008-01-21 16:08:54
  • avatar
    zgłoś
    Wy testujecie te samochody czy to wszyto z palca wyssane..?Przyspieszenie 0 -100 deklarowane przez producenta to 9,3 - rzadko się zdarza, że jest takie jak producent dodaje (zwykle jest gorsze bo to jest wartość uzyskana w dobrych warunkach przez testera). Elastyczność przyznaje dobrze jest spisana z danych producenta. Moc Citroena to 138Km a nie 136?Zasięg citroena jest o 1 km większa (kiepski matematyk to liczył – jak jest 740,74 to zaokrąglamy do 741km).Bezpieczeństwo Niewinem jak to oceniacie ale 6poduszek, abs z ebd i system esp z asr w Citroenie w standardzie i najlepszy wynik w testach euro ncap to jest bezpieczeństwo.Cena podstawowego modelu seata z silnikiem 2.0TDi 140km jest zaniżona o 910zł. Ford jest zawyżony o 4000zł.Citroen jest zawyżony aż o 12400zł.Czyli najtańszy jest Ford 80800zł, drugi cenowo jest Citroen 82000 (najlepsze wyposażenie standardowe) i najdroższy Seat 83490zł.Ja zastanawiam się nad zakupem Forda lub Citroena ale z silnikiem 1,6 TDCi/HDi. Jestem już po jazdach próbnych i stwierdzam, że taki motorek wystarczy mi.
    ~Czorny, 2007-12-28 13:56:36
  • avatar
    zgłoś
    No ja nie mogę czy wy jak piszecie artykuły to wchodzicie na stronę danego producenta przecież nigdy Citroen C4 2.0 HDi VTS nie kosztował od 94 tysiące zł cena za ten model to 82 tyś złotych. a szklany dach we wszystkich opisywanych modelach kosztuje podobne pieniądze.
    ~Czytelnik, 2007-12-24 10:50:41
  • avatar
    zgłoś
    Dziesięć lat temu mówiłeś, że jeździsz dieslem i brali cię za taksówkarza. A dziś podjeżdżasz pod dystrybutor z olejem napędowym autem o sportowych atrybutach, np. Citroënem C4 VTS, Fordem Focusem Ghią lub Seatem Leonem z czerwonymi zaciskami hamulcowymi i tylko niektórzy pomyślą żeś blondynką.
    auto motor i sport, 2007-12-07 11:36:15
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij