Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Fiat 125p - perła PRL-u

Pod koniec lat 60. na ulicach polskich miast królowały Warszawy i Syreny. Fiat 125p był rarytasem. Robił wrażenie sylwetką i budził zachwyt. I zachwyca do dziś. 

2013-01-16
Fiat 125p Wiek: 43 lataSilnik: 1.3, 60 KM, włoska robota, bez remontu kapitalnego (fabryczny szlif)Lakier: oryginalny, unikatowy, bo stosowany tylko do 1970 r.Przebieg: 190 000 kmUsterki: brak

Fiat 125p jeszcze dziesięć lat temu uchodził za bezwartościowy relikt dawnych czasów. Dzisiaj stał się obiektem kultu. Najbardziej pożądane są modele produkowane do 1975 r. Późniejsze „ulepszenia” powoli odbierały dawny blask, elegancję i urok samochodom produkowanym jeszcze na licencji włoskiego Fiata. Dokładnie w 45. rocznicę urodzin (28.11.2012 r.) Fiata 125p odwiedziliśmy pana Błażeja i jego w pełni oryginalny samochód. Prezentowany przez nas, unikatowy Fiat 125p 1300 to prawdziwa perełka. Został wyprodukowany 28 lutego 1969 roku i sprzedany pierwszemu właścicielowi 4 marca 1969 r. Z dokumentów wyłowiliśmy ciekawostkę. Rozbieżność w przebiegu pomiędzy kartą gwarancyjną wystawioną przez fabrykę a dowodem zakupu z Motozbytu to 357 km. Tyle wynosi odległość z żerańskiego przyfabrycznego parkingu w Warszawie do Wrocławia. W tamtych czasach samochody dostarczano do klienta na kołach i nikt nie wybrzydzał. Tym bardziej że auta nie były wtedy dostępne dla każdego, a do tego kosztowały. Słono!

 

Dziś „kredens” robi równie duże wrażenie na przechodniach jak w czasach swojej młodości

Średnia pensja w 1969 roku wynosiła 2126 zł, a Fiat kosztował 180 tys. złotych! Kwota astronomiczna – ponad 8 lat oszczędzania! Ale Ci, którzy Fiata kupili mogli go odsprzedać z zyskiem, bo na wolnym rynku był warty cztery razy więcej! Za te pieniądze można było podobno kupić segment w prestiżowej dzielnicy Wrocławia. Nawet 10 lat później zarobki były na tyle marne lub ceny na tyle nierealne, że za 1 oponę, tzw. diagonalkę (zrobioną nie tylko z gumy, ale i z nylonu – wyjątkowo łagodnie obchodzi się z nią czas) płaciło się 7250 złotych, co stanowiło równowartość dwóch pensji. Klient mający dość pieniędzy, żeby kupić Fiata 125p musiał mieć „szczęście”, czyli znajomości. Tak samo wyglądała sprawa z kupnem paliwa. W latach 80. jeździli ci, co mieli kartki paliwowe. Może między innymi dlatego, przez 42 lata, pierwszy właściciel „nakręcił” raptem 190 tysięcy km. Zresztą, jako pracownikowi podwrocławskich zakładów samochodowych w Jelczu, dojazd do pracy fundowało mu „państwo”. Fiat pełnił więc przede wszystkim funkcję auta rodzinnego. W latach swojej młodości objechał spory kawałek Europy. Odwiedził m.in. Turcję, Rumunię, Jugosławię, a nawet alpejskie przełęcze w Szwajcarii. W roku 1980 nasz bohater uczestniczył w drobnej stłuczce. Obyło się bez szpachli, a rzadki, bo stosowany tylko do roku 1970, lakier o numerze F602 został domieszany perfekcyjnie. Jedyną pamiątką po tamtym wydarzeniu jest pas przedni z późniejszej wersji MR 75’.

 

Inaczej niż ma to miejsce z wieloma oldtimerami, ten nie musiał przechodzić żmudnych zabiegów restauracyjnych. Fiat należący dziś do Błażeja miał bowiem szczęście do właściciela i był przez niego eksploatowany wzorowo. Newralgiczne miejsca (podwozie, podłużnice, progi, drzwi i inne profile zamknięte) zostały zakonserwowane zaraz po zakupie Bitexem i co dwa lata, po dziś dzień, operacja ta jest powtarzana (obecnie stosuje się Fluidol). Mniej newralgiczne miejsca, np. przy listwach okiennych, chromach, zostały na wszelki wypadek „uszczelnione” zwykłym silikonem. Fiat nie nocował pod chmurką, lecz w przytulnym garażu. Zresztą, o te i inne zabiegi pielęgnacyjne oraz nadmierną troskę o swój pojazd zazdrosna była nawet żona pierwszego właściciela. Wpisanie do rejestru zabytków to w wypadku tego egzemplarza czysta formalność. Do 2011 r. 125p przechodził zwykłe, rygorystyczne przeglądy techniczne. I to bez zastrzeżeń.

Pan Błażej, jak sam o sobie mówi, nie jest purystą. Przed wejściem do auta nie każe ściągać butów. Swojego Fiata, ze względu na podeszły wiek auta, traktuje z należnym szacunkiem, a wynikające z tego „przywileje” to rezygnacja z jazdy w zimie i przy niepogodzie. Być może tak zdrowe podejście do samochodu spowodowane jest tym, że nie jest to jedyny Fiat 125p w życiu właściciela. Poza tym stała eksploatacja jest lepsza niż „kiszenie auta” przez lata w garażu. Silnik „pali od pierwszego razu” i pracuje cichutko. Nic dziwnego, skoro to włoska robota i tzw. nominał, wciąż ma fabryczny szlif (nigdy nie był remontowany). Jak mówi właściciel, ten silnik mógłby przejechać dwa razy tyle niż do tej pory. Oczywiście jednostka ta jest smarowana odpowiednim olejem mineralnym (20W50), nie wypłukującym nagaru.

OLDTIMER JAK SPOD IGŁY

TAK TO SIĘ ZACZĘŁO

28 sierpnia 1968 roku pan Tadeusz wpłaca 180 tysięcy złotych na zakup Fiata 125p. Może go odebrać pół roku później, by zacząć przygodę ze swoim pierwszym w życiu samochodem.

W tamtych czasach to było wydarzenie. Produkowany na licencji włoskiego Fiata, 125p był samochodem niezwykle eleganckim. Pod blokiem, w którym mieszkał Pan Tadeusz problemów z parkowaniem nie było. Towarzystwa dotrzymywała Fiatowi jedynie Warszawa Garbuska. Z przekazanych panu Błażejowi zdjęć od pierwszego właściciela wynika, że Fiat był traktowany jak członek rodziny i najwierniejszy towarzysz podróży. 125p miał dużo szczęścia, że trafił akurat w ręce pana Tadeusza. Gdyby nie troska i uczucie, jakimi Fiat został obdarzony, skończyłby pewnie jak jego bracia – na złomie. Do dziś zachował się komplet dokumentów auta i rachunek zakupu 

Osobliwości, owszem, są – pompkę spryskiwacza szyb (mechaniczna) obsługuje się nogą. Dzięki „diagonalom” ze Stomilu, o rozmiarze 560 x 13 – bardziej skorym do tłumienia drobnych nierówności – i 4-piórowemu lekkiemu tylnemu zawieszeniu, samochód prowadzi się bajecznie.

Układ kierowniczy, mimo braku wspomagania, pracuje nad wyraz lekko. Z przodu zwracają uwagę oryginalne włoskie reflektory „Carello” (barwa światła pomarańczowa) oraz kierunkowskazy Altissimo.

 

INFORMACJE O MODELU

INFORMACJE O MODELU

NADWOZIE4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość wysokość 4226 x 1630 x 1440 mm, masa własna 970 kg, ładowność 400 kg. Fabrycznie w ogóle nie było zabezpieczone przed korozją. Do dziś w niezłym stanie przetrwały tylko egzemplarze porządnie zakonserwowane tuż po zakupie. Fiatów 125p nie naprawianych blacharsko i nie lakierowanych – praktycznie się nie spotyka. Kompletowanie części nadwozia do odbudowy trwa (ok. 1,5 roku) i kosztuje (nawet 8000 zł). W cenie są egzemplarze z początku produkcji, z pionowymi tylnymi lampami i zderzakami wyposażonymi w kły (do 1975 roku).
SILNIK I OSIĄGIBenzynowy, 4-cylindrowy, rzędowy OHV, pojemność 1295 cm3, „nominał” (fabryczny szlif). Moc 44 kW (60 KM) przy 5400 obr/min, moment obrotowy 103 Nm przy 3200 obr/min. Sprzęgło suche, jednotarczowe, 4-biegowa przekładnia mechaniczna (dźwignia zmiany biegów przy kierownicy). Przyspieszenie 0-100 km/h – 21,5 s; prędkość maksymalna – 140 km/h; średnie zużycie paliwa – 8,2 l/100 km.

ZALETY I WADY

plus wiele elementów mechanicznych wspólnych ze „współczesnym” Polonezem
plus nieskomplikowana konstrukcja
plus wysoka wytrzymałość zawieszenia i układu jezdnego
plus bardzo wygodne i przestronne wnętrze
minus sporo egzemplarzy jest zajeżdżonych lub niefachowo naprawianych
minus brak w sprzedaży sklepowej części karoseryjnych i wyposażenia wnętrza
minus marne zabezpieczenie przed korozją
minus gabaryty sprawiają, że garażowanie może być kłopotliwe

Z tuningowych dodatków 125p może się pochwalić reflektorami przeciwmgłowymi „Zelmot”, zagłówkami typu „karkołomy”, światłami awaryjnymi (wymogi prawne, kiedy auto było jeszcze na zwykłych tablicach), 2-obwodową pompą hamulcową (dużo sprawniejsza w działaniu) i lusterkami z epoki (pochodzą z Mini). W skład wyposażenia standardowego wchodzi ręczny tempomat i 2-tonowy klakson. Stan tapicerki, blachy i lakieru jest doskonały. Najpoważniejszą jak dotąd inwestycją było piaskowanie i malowanie felg (320 zł za komplet).

POLECANE SILNIKI

- 4-cylindrowy, benzynowy, o pojemności 1295 cm3, 60 KM – najtrwalsza z jednostek napędowych, wytrzymuje przebieg nawet 400 tys. km; remont – 2000 zł + części
- 4-cylindrowy, benzynowy o pojemności 1592 cm3, 98 KM – wersja Monte Carlo DOHC, opcjonalnie wyposażana nawet we wspomaganie układu kierowniczego; prędkość maks. – 165 km/h

HISTORIA MODELU

- 1967 28 listopada – rozpoczęcie montażu Fiata 125p, silnik 1300
- 1968 rozpoczęcie produkcji seryjnej, w 1969 roku w ofercie pojawia się silnik 1500 (70 KM)
- 1971 prezentacja wersji kombi na Międzynarodowych Targach w Poznaniu
- 1972 dźwignia zmiany biegów „ląduje” na tunelu środkowym, zmiana „grilla” na plastikowy
- 1973 zaczynają być montowane klamki kasetonowe
- 1975 najpoważniejsza modernizacja – nowe wnętrze, reflektory, lampy tylne; wersja pick-up
- 1976–82 wersje z mocniejszymi importowanymi silnikami benzynowymi, zmiany wewnątrz,
otwieranie bagażnika dźwignią umieszczoną w kabinie zamiast kluczykiem
- 1986 wersja wysokoprężna z silnikiem 1.6 produkcji VW
- 1988 ostatni lifting– nowe logo, zastosowanie okrągłych zegarów
- 1991 11 lutego – wstrzymanie produkcji; 29 czerwca – ostatni egz. opuszcza taśmę montażową

Części, zwłaszcza blacharskie trudno upolować. Łatwiej kupić elementy mechaniczne. Trafiają się fabrycznie nowe skrzynie biegów, podzespoły silnika i cały osprzęt. Duże kłopoty bywają ze zdobyciem wyposażenia wnętrza. Z pomocą przychodzą bazary, znajomi z forów internetowych, aukcje internetowe, również włoskie i niemieckie. Fiat był bowiem eksportowany na Zachód, a produkowany w Azji, Ameryce Południowej i Afryce. Przy okazji rada dla tych, których rozkochaliśmy we Fiacie 125p – lepiej kupić auto do remontu, niż kota w worku. Zbieranie części trochę potrwa, ale na tym polega ta „zabawa”. Cenę zakupu samochodu właściciel zachował w tajemnicy. Wartość pojazdu na dzisiaj to 25 000 zł.

 

ROZPIĘTOŚĆ CEN FIATA 125p NA PORTALACH ALLEGRO ORAZ GRATKA (CENY W ZŁ)

ROCZNIK19691975198019851990

ROZPIĘTOŚĆ CEN FIATA 125p NA PORTALACH ALLEGRO ORAZ GRATKA (CENY W ZŁ)

ROCZNIK 1969 1975 1980 1985 1990
od 8000 3000 1200 1000 1650
do 25 000 18 000 15 700 12 700 10 000

Jednak pan Błażej o odsprzedaży nie myśli. Zresztą w garażu ma taki zapas części, że następne 43 lata Fiacik ma zabezpieczone. 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Za ten materiał chciałbym szczerze podziękować. Rewelacyjna sprawa. Zabrakło w nim informacji technicznych bardziej szczegółowego zarysu historycznego.Mam nadzieję, że nie zatrzymacie się na 125p. Mamy wiele innych pereł Polskiej motoryzacji. Bardzo chętnie poczytałbym o prototypach z tamtych lat, ale również o konstrukcjach państw sąsiadujących. I wcale nie muszą być to auta 40-sto letnie. Temat oldtimerów czy youngtimerów jest jak niewyczerpane źródło.Oby tak dalej. Tylko darujcie sobie "patenty" przy ikonach motoryzacji.
    carre, 2013-01-23 13:29:23
  • avatar
    zgłoś
    Pod koniec lat 60. na ulicach polskich miast królowały Warszawy i Syreny. Fiat 125p był rarytasemZobacz artykuł
    auto motor i sport, 2013-01-16 17:09:20
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij