Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Fiat 500 - radość x 500

Tęsknisz za czasami, gdy samochody miały duszę i były czymś więcej niż zwykłym środkiem transportu? Spraw sobie klasyka! Wystarczy tak mały jak Fiat 500, żeby nieźle się bawić. 

2012-12-20
Fiat 500 Za każdym razem, gdy Szymon wytoczy swoją „pięćsetkę” na wrocławskie ulice, nie może opędzić się od pytań o możliwość podwiezienia

To se ne vrati – mawiasz czasem, wspominając z nostalgią auta sprzed epoki ABS-u, poduszek powietrznych, nudnego, plastikowego wnętrza i normy emisji spalin Euro 5. Dzisiaj samochody są szybkie, bardziej bezpieczne, oszczędne i komfortowe, ale zwykle brakuje im tego czegoś, co sprawia, że chcesz mieć je dłużej. Szybko „konsumujesz” i zmieniasz na nowsze, kiedy tylko nadarzy się okazja. Ale przyznaj, czasem nachodzi Cię ochota, by przejechać się klasykiem, w którym kierowca nie jest tylko łącznikiem między kierownicą i pedałami, samochodem, który nie każdy może prowadzić.

 

„500” zyskuje sympatię wszędzie gdzie się pokaże. Ze swoimi rozmiarami wygląda jak zabaweczka

Takim, w którym układ kierowniczy bez wspomagania wymaga od Ciebie użycia siły, hamulec bez ABS-u depczesz z wyczuciem, a w skrzyni bez synchronizacji redukcję biegu zaczynasz 200 metrów przed zakrętem i kończysz 100 metrów po nim. Oto nasza propozycja: zamiast „zadawać się” z modnymi ostatnio, oklepanymi i hipsterskimi produktami FSO i FSM, rozpocznij przygodę z klasykami od auta rzadszego, ale wciąż osiągalnego finansowo, a przy tym bez dwóch zdań kultowego – poczciwego Fiata 500. W pokochaniu tego pojazdu pomaga krótkie spotkanie z niezwykłą „pięćsetką” należącą do Szymona z Wrocławia. Sprawił ją sobie jako prezent na okrągłe urodziny. Doprowadzenie samochodu do stanu, w jakim możemy oglądać go na zdjęciach zajęło dwa lata, ale efekt jest imponujący – auto nigdzie nie przemknie się niezauważone. Bez wątpienia duża część zasług w przyciąganiu spojrzeń przechodniów należy do oryginalnego malowania – „pięćsetka” Szymona udaje nowojorską taksówkę. Pomysł ten właściciel podpatrzył w reklamie włoskiego piwa.

 

Dzisiejsze maluchy to przy „500” całkiem duże i poważnie wyglądające pojazdy – „włoszka” ma 297 cm długości i zaledwie 132 cm szerokości i wysokości. Dla porównania - Skoda Citigo ma, odpowiednio, 356 x 165 x 148 cm.

NADWOZIE

Fabrycznie nie chronione przed rdzą; dziś spotkanie niezardzewiałej „500”, która nie byłaby dotąd naprawiana i lakierowana, poza okazami kolekcjonerskimi, jest prawie niemożliwe. Większość elementów karoserii wciąż jest produkowanych i dostępnych bez najmniejszego problemu. W cenie są egzemplarze z otwieranym dachem – tego elementu jako nowego kupić się już nie da.

SILNIK

Dwucylindrowa jednostka napędowa z ostatniej wersji „pięćsetki” – R – trafiła do Fiata 126p. Wiele elementów z układu napędowego polskiego modelu można zaadaptować także do starszych wersji włoskiego malucha. Jak się łatwo domyślić, „500” z seryjnym silnikiem nie może posłużyć za wyścigówkę, ale do spokojnej przejażdżki w słoneczne, niedzielne popołudnie będzie idealna.

OD ZERA DO YOUNGTIMERA

POCZĄTEK. Ciężko uwierzyć, ale tak wyglądała „pięćsetka” Szymona w chwili zakupu. Zdekompletowana, zardzewiała, na szczęście bez przygód blacharskich – to sensowna baza do odbudowy. Od razu widzisz, co kupujesz. Jak mówi Andrzej Kowalski z firmy Veteranauto (specjalista od restauracji klasycznych Fiatów i „ojciec chrzestny” auta Szymona), gotowe modele z portali aukcyjnych – w cenie około 4 tysięcy euro – to zwykle koty w worku. Nieźle wyglądają, ale często ich odbudowa została wykonana niechlujnie i jak najtaniej. By mogły naprawdę cieszyć nowego właściciela, wymagają jeszcze wielu zabiegów. Aby myśleć o godnej bazie do odbudowy „pięćsetki”, na początek trzeba wysupłać około 2000 euro, zabrać ze sobą przyczepkę ze szczelnym dnem, szczotkę i szufelkę. Samochód wstawiasz na przyczepę, a szczotką zbierasz wszystkie drobiazgi, które się z niego wysypały. I nastaw się na długą, ale w sumie wdzięczną pracę.

Są dwa ważne argumenty, ułatwiające podjęcie decyzji o wybraniu „500” na pierwszego klasyka w garażu – wiele części wspólnych z Fiatem 126p i sporo elementów wciąż produkowanych i dostępnych jako zupełnie nowe. W 1972 r. pokazano ostatnią generację Fiata 500 i pierwszą Fiata 126. Oba pojazdy mają z grubsza tę samą płytę podłogową; jeśli trzeba – z modelu 126 można zaimportować zawieszenie, instalację elektryczną (wymaga przeróbek), elementy układu napędowego, czy układu kierowniczego.

ZALETY I WADY

plus wiele elementów wspólnych z Fiatem 126p
plus dostęp do zupełnie nowych, wciąż produkowanych części
plus prosta konstrukcja
plus niewielkie gabaryty – na auto łatwo znaleźć miejsce w garażu
minus coraz wyższe ceny i problem z odnalezieniem egzemplarzy do odbudowy
minus w odrestaurowanych egzemplarzach ryzyko niefachowego wykonania
minus słaba jednostka napędowa
minus ciasne wnętrze

POLECANE SILNIKI

7 2-cylindrowy, benzynowy o pojemności 499 cm3, 21 KM – jednostka z „pięćsetki” w wersji Sport pozwalała na rozpędzenie auta do prędkości 105 km/h
7 2-cylindrowy, benzynowy o pojemności 594 cm3, 18 KM – z Fiata 126p – prosta konstrukcja, stosunkowo łatwy dostęp do części

Rzadko która „500” w naszym kraju ma oryginalny silnik o pojemności 479 lub 499 cm3 – w wielu przypadkach za tylną kanapą pracują jednostki z „malucha”. Nowe części, produkowane we Włoszech, można znaleźć w polskich sklepach internetowych – np. na oldtimersklep.istore.pl. Cierpliwi mogą szukać okazji na portalach aukcyjnych i ogłoszeniowych w całej Europie.

 

Nie sposób pominąć kwestii kosztów i czasu, niezbędnych do zrobienia z „pięćsetki” cacuszka. Odbudowa auta ze stanu, w jakim Szymon znalazł swój egzemplarz (patrz ramka na poprzedniej stronie) wymagała ok. 1000 roboczogodzin. Koszty zależą w dużej mierze od grubości portfela i cierpliwości właściciela. Jeśli nie będzie się zanadto spieszył, realna kwota, obejmująca sensowną bazę do odbudowy, koszt części wyszukiwanych okazyjnie w internecie i robocizny restauratora to około 35 000 zł. Dużo to czy mało? Spędź z takim autem chwilę, a nie będziesz miał żadnych wątpliwości. Tak nie wygląda i nie jeździ żaden współczesny samochód. 

HISTORIA MODELU

- 1957 premiera „pięćsetki” (generacja C); auto początkowo dostępne było z silnikiem o pojemności 479 cm3 i mocy 13 KM
- 1960 wprowadzenie wersji kombi – silnik trafił pod tylną kanapę i podłogę bagażnika; premiera kolejnej generacji, oznaczonej literą D – z nową jednostką napędową o pojemności 499 cm3 i mocy 17,5 KM
- 1965 debiut rynkowy generacji F – „500” straciła drzwi „kurołapki”, zyskała większą przednią szybę, z silnika wyciśnięto równo 18 KM mocy
- 1968 debiut wersji L (od luksus) – z przeprojektowanym prędkościomierzem, nowymi zderzakami i skórzaną tapicerką
- 1972 wprowadzenie generacji R, z silnikiem wspólnym z Fiatem 126, ale w słabszej wersji (18 zamiast 23 KM).

 

CENY FIATA 500 NA PORTALU MOBILE.DE (W EURO)

ROCZNIK19651968197019721974

CENY FIATA 500 NA PORTALU MOBILE.DE (W EURO)

ROCZNIK 1965 1968 1970 1972 1974
od 2 000 590 790 2 700 2 000
do 10 000 16 500 23 500 15 000 15 000

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 43 900 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, hatchback-3, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Tęsknisz za czasami, gdy samochody miały duszę i były czymś więcej niż zwykłym środkiem transportu?Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-12-20 10:19:23
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij