Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Fiat 500L Trekking: Rzut beretem

Do mety testu długodystansowego Fiata 500L Trekking już tylko rzut beretem. Przez ponad 40 000 km spotkało nas kilka niepotrzebnych usterek.

2014-10-02
Fiat 500L Trekking

Krótko po rozpoczęciu testu, przy stanie licznika 13 011 km, w karcie przebiegu pojawił się wpis: „klimatyzacja nie działa”. W lecie była to wyjątkowo zła wiadomość. Według ustaleń serwisu winowajcą okazał się niedobór czynnika chłodzącego. W jaki sposób ulotnił się do atmosfery, nie wiadomo. Braki uzupełniono, dodano też „kontrastu”, na wypadek gdyby usterka się powtórzyła. Usługę wykonano w ramach gwarancji.

Po miesiącu spędzonym z Fiatem 500L mocno irytowało nas działanie systemu start/ stop. Aby uruchomić silnik, należy wcisnąć sprzęgło i czekać minimum 1,5 s – kiedy chcesz szybko ruszyć spod świateł, wydaje się, że to cała wieczność. Jeśli chcesz wystartować i zbyt szybko puścisz sprzęgło, silnik zgaśnie. Musisz znowu wcisnąć sprzęgło i... spodziewać się klaksonów tych, co stoją z tyłu. Start/stop w „500” ma jeszcze tę przypadłość, że wyłącza silnik nawet podczas silnych upałów, kiedy klimatyzacja powinna pracować non stop.  

„Silnik pracuje nierówno, kłopoty z rozruchem” – taki wpis pojawił się w karcie przebiegu przy stanie licznika 31 134 km. Zaniepokojeni tym faktem zgłosiliśmy się do serwisu Fiata. Wstępne diagnozy brzmiały złowieszczo: „może awaria wtryskiwaczy, może brak kompresji na którymś z cylindrów?”. Na szczęście proroctwa te nie sprawdziły się. Ostatecznie mechanicy wymienili filtr paliwa i wyczyścili układ paliwowy. Usługę wykonano w ramach gwarancji, co uchroniło nas przed wydaniem 533 zł. Serwis uwierzył w nasze zapewnienia, że do zbiornika tankujemy wyłącznie olej napędowy. Nie spodziewamy się, by importer chciał w tej sprawie powołać specjalną komisję śledczą.  

Nasza „500” jest wyposażona w czujnik deszczu. Zwykle urządzenie to włącza wycieraczki przedniej szyby i zmienia częstotliwość ich pracy. W Fiacie czujnik deszczu steruje też tylną wycieraczką. Patent niezły i bardzo przydatny podczas jazdy w rzęsistym deszczu, którego tego lata nie brakowało. Przy okazji warto pochwalić Fiata, że szyba po stronie kierowcy wycierana jest aż do samej krawędzi słupka dachowego. Dzięki temu widoczność jest znakomita.  

Fiat 500L Trekking jeździ dalej i przyszedł czas na przegląd serwisowy po 35 tys. km. Wymieniony został olej oraz trzy filtry (kabinowy, powietrza i oleju). Serwis zainkasował 982 zł – sporo.  

Pięćsetka standardowo ma zamontowane opony wielosezonowe, których można używać przez okrągły rok. Ich bieżnik ma lamele umożliwiające oponom „wgryzanie” się w śnieg, a rzeźba bieżnika jest bardziej agresywna, co pozwala autu harcować w lekkim terenie. Dodatkowo nasz Fiat jest wyposażony w system Traction+, który symuluje blokadę mechanizmu różnicowego. Koła przedniej osi zostają „spięte na sztywno” i moment obrotowy z silnika jest wykorzystywany dużo efektywniej.  

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 43 900 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, hatchback-3, van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Naszym żółtym Fiatem 500L Trekking trzaskamy kolejne kilometry. Przez 40 000 km pojawiło się kilka drobnych usterek. Drażni nas też działanie systemu start/stop.</p><br /><br /><a href="/testy/test-dlugodystansowy-Fiat-500-500L-trekking,18568,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2014-12-10 09:49:31
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij