Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Fiat 500L – małe jest wielkie

Tropem Mini. Choć wygląda jak motoryzacyjny odmieniec, po bliższym poznaniu okazuje się, że ma więcej zalet i ukrytych talentów niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Mały Fiat 500 w wersji L - po prostu wielki.

2012-09-07
Fiat 500L Fiat 500L

Nic nie jest dziełem przypadku. Fiat 500L dla świata motoryzacji urodził się 4 lipca 2012 roku. Dokładnie w piątą rocznicę powstania współczesnej "500" i pięćdziesiątą piątą swojej "babci 500". Model ten ma za sobą niezły kawał historii, podobnie jak brytyjsko-niemieckie Mini. 500L jest niejako odpowiedzią na Mini Clubmana, jednak Fiat stworzył znacznie bardziej praktyczne auto.

Poza zewnętrzną stylizacją 500L ma niewiele wspólnego ze zwykłą "500". Samochód bazuje na płycie podłogowej Punto, a pod względem długości nadwozia (4,14 m) nieznacznie go nawet przerasta (+7 cm). Rozstawienie kół po narożnikach plus maksymalne wykorzystanie wysokości kabiny sprawiły, że rozmiarami wnętrza 500L bije na głowę nawet o klasę większe Bravo. Na ciasnotę nie można narzekać ani z przodu, ani z tyłu. Ponadto udało się wygospodarować przyzwoity bagażnik o pojemności 400/1310 l. Jego sztywną podłogę można umieścić na jednym z trzech poziomów w taki sposób, by drobne przedmioty odseparować od większych. Pomyślano też o praktycznych wieszakach na torby. Wreszcie tylna kanapa, która jest dzielona w stosunku 1/3 do 2/3, ma regulowany kąt oparcia i da się przesunąć o 12 cm lub złożyć. Aby podczas tej operacji nie nadwyrężać zbytnio mięśni, dołożono praktyczne miniamortyzatorki. Oparcie fotela pasażera składa się na płasko, dzięki czemu można przewieźć na przykład rower, bez zdejmowania jego kół, czy przedmioty o długości nawet 2,4 m!

Widoczność z wnętrza jest rewelacyjna i wynosi prawie 3600. Prawie, bo bardzo wąskie słupki dachowe zasłaniają naprawdę niewiele. W opcji jest też panoramiczny dach o powierzchni aż 1,5 m2. Lecz nawet bez niego duże powierzchnie przeszklone sprawiają, że w upalne dni wnętrze samochodu nagrzewa się niczym oranżeria.

Po zajęciu miejsca za kierownicą (siedzi się trochę jak na krześle) oczom kierowcy ukazuje się świat przypominający miks innych modeli Fiata - trochę tu i nowej Pandy, i "500". Całość wygląda schludnie, estetycznie i kolorowo. Nie razi nawet to, że plastiki użyte do wykończenia wnętrza są twarde. Ergonomia jest bez zarzutu, a kierownicę można regulować w dwóch płaszczyznach. W centralnym miejscu deski rozdzielczej może się znaleźć (w droższych wersjach) centrum multimedialno-nawigacyjne z 5-calowym dotykowym ekranem. Jego obsługa jest wygodna i intuicyjna. Układ kierowniczy z funkcją City nie grzeszy ilością przekazywanych informacji - jest mdły lub bardzo mdły. Biegi zmienia się trochę "na czuja" z powodu długiej dźwigni i niezbyt precyzyjnego mechanizmu zmiany biegów.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
Cenajeszcze nie ustalona
KonkurenciKia Venga, Mini Clubman
Silnikbenzynowy, R4, 1.4
Moc/przy obrotach95 KM/6000 obr/min
0-100 km/h12,8 s
Prędkość maksymalna170 km/h
Zużycie paliwa6,2 l/100 km
Emisja CO2145 g/km
Silnikpoj. skokowa 1368 cm3, maksymalny moment obrotowy 127 Nm przy 4500 obr/min, skrzynia biegów 6M, napęd na przednie koła.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szer. x wys. 4142 x 1784 x 1665 mm, rozstaw osi 2612 mm, masa własna 1245 kg, poj. bagażnika 343-400*/1310 l, pojemność zbiornika paliwa 50 l.

Przyjemnie za to zaskakuje układ zawieszenia. Pracuje miękko i dobrze rozprawia się z nierównościami wszelkiego kalibru. Na szybko pokonywanych zakrętach wysokie nadwozie ma jednak tendencję do zbytniego wychylania się na boki. Cieszy świetne wygłuszenie wnętrza, chroniące zarówno od szumu opływającego powietrza, jak i odgłosów pochodzących od silników. A te potrafią dać się we znaki. Zwłaszcza 2-cylindrowy TwinAir, który rozwija tu moc aż 105 KM. Bardzo sprawnie radzi sobie z ważącym ok. 1300 kg autem, na pewno lepiej niż podstawowy 1,4-litrowy, 95-konny silnik wolnossący. Choć nawet z nim największa z "500" w historii nie będzie zawalidrogą. Podczas jazd testowych 95-konny Fiat 500L zadowolił się średnio 6,9 l paliwa na 100 km. "Twin" przy podobnym "deptaniu" nie potrafił zbliżyć się do tego wyniku, bo oszczędny potrafi być tylko zachowując reżim ecodrivingu. Dla tych użytkowników, którzy planują częste i dalekie podróże przygotowano turbodiesla. Multijet ma pojemność 1,3 l, moc 85 KM i dysponuje momentem obrotowym o wartości aż 200 Nm już od 1500 obr/min.

Ceny 500L poznamy w październiku. Wtedy też pierwsze egzemplarze trafią do salonów. We Włoszech auto kosztuje 15 500 euro. Jego główny rywal - Mini Clubman - na polskim rynku winszuje sobie - 80 400 zł. Można się zatem spodziewać, że 500L powalczy ceną i z nim, i być może z drugim liczącym się konkurentem, jakim jest Kia Venga.

Tekst Michał Hutyra

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Miał akurat zły dzień.
    ~Samuraj, 2012-09-20 12:06:49
  • avatar
    zgłoś
    To ciekawe czemu Sergio Marchionne narzeka
    rzęsor, 2012-09-20 01:25:19
  • avatar
    zgłoś
    'rzęsor' napisał(-a):Tych za 30 tys. też prawie nikt nie chce kupować.Ostatnio jak dobrze pamiętam czytałem gdzieś, że ogólnie nowa Panda sprzedaje się całkiem nieźle.
    ~Samuraj, 2012-09-20 01:01:26
  • avatar
    zgłoś
    I w rezultacie mało kto w Polsce chce kupować Fiata... Zresztą najlepiej w sprzedaży trzyma się "Dziad" (Grande) Punto
    airmatic, 2012-09-19 16:59:18
  • avatar
    zgłoś
    Tych za 30 tys. też prawie nikt nie chce kupować.
    rzęsor, 2012-09-19 16:53:03
  • avatar
    zgłoś
    Nikt raczej nie kupuje Pandy za taką kwotę.
    ~Samuraj, 2012-09-19 13:57:19
  • avatar
    zgłoś
    Chyba do cen Pandy i 500L na poziomie 60 tys. zł.
    rzęsor, 2012-09-19 12:45:35
  • avatar
    zgłoś
    Do czego dokładnie zmierzasz?
    ~Samuraj, 2012-09-19 01:54:34
  • avatar
    zgłoś
    Polityka cenowa Fiata kiedyś stanęła nad przepaścią, później podobno odbiła się od dna, a obecnie prezes Marchionne rozważa zrobienie kroku do przodu. Prosto w niebyt...
    airmatic, 2012-09-18 17:01:17
  • avatar
    zgłoś
    'airmatic' napisał(-a):Porządne Punto nowej generacji poprosimy, smakowitego następcę Bravo z nadwoziem hatch i kombi i ewentualnie coś taniego, w rodzaju sedana a'la Skoda Rapid.No przecież już pokazali Viaggio, tylko nie wiem czemu ociągają się z wprowadzeniem do sprzedaży.Pewnie jeszcze chcą wyprzedać wyprodukowane na zapas Bravo ze stoków magazynowych.
    rzęsor, 2012-09-18 14:28:30
  • avatar
    zgłoś
    Pandy nie oceniajmy przez pryzmat jej produkcji, natomiast co do oferty Fiata jestem skłonny się zgodzić.
    ~Samuraj, 2012-09-18 02:20:58
  • avatar
    zgłoś
    Według mnie Fiat ostatnio za bardzo pogubił się w założeniach co do progresji swoich modeli. Ergonomia pracy wewnątrz takiego Fiata Bravo i klimat "miejsca pracy" daleki od ideału, przynajmniej dla kogoś wychowanego na przemyślanych rozwiązaniach Skody albo trochę zwariowanej Hondzie Civic - którą się lubi za to, że jest i za to, że ma się podobać, świetnie się w niej czując tak zupełnie już przy okazji. Stylistycznie brakuje nowych pomysłów, na które czekają klienci nieco już znudzeni Fiatem Lineą i Sedici, zniesmaczeni Cromą (auto niezłe przecież, ale wywołujące koszmary u małych dzieci). A teraz Fiat planuje bawić się w prokreację Pandy i Fiata 500, których dzieci będą crossoverami lub minivanami - słowem, niszówką, której nikt po Fiacie się nie spodziewa i nikt ich nie oczekuje. Porządne Punto nowej generacji poprosimy, smakowitego następcę Bravo z nadwoziem hatch i kombi i ewentualnie coś taniego, w rodzaju sedana a'la Skoda Rapid. Bo Włosi celują w białe plamy na rynku, a nie zapełniają luk swojej oferty nowymi generacjami własnych przebojów. Pandzie zaś dziękujemy za ucieczkę do Włoch. Za zdradę Tychów spodoba nam się pudełkowa Skoda Citigo...
    airmatic, 2012-09-17 16:48:31
  • avatar
    zgłoś
    Może to taki zabieg "stylistyczny".
    ~Samuraj, 2012-09-16 18:32:49
  • avatar
    zgłoś
    Wydaje mi się, że Kolega "airmatic" wykazuje pewne objawy alergii na produkty z Turynu. W kwestii stylistyki nie zabieram głosu - nie widziałem, nie dotykałem, nie mam jeszcze zdania. Zresztą o gustach się nie dyskutuje. Natomiast w 100 procentach, a właściwie w 360 stopniach zgadzam się jeśli chodzi o mnożenie słupków we współczesnych modelach, ze szczególnym uwzględnieniem cierpiących na rozdwojenie jaźni słupków A. Panowie styliści nie idźcie tą drogą! I proszę mi nie wmawiać, że to przez wzgląd na bezpieczeństwo (sztywniejsza konstrukcja) bo wtedy należałoby czym predzej wycofać z ruchu wszystkie kabriolety.
    przydrożny, 2012-09-16 15:04:14
  • avatar
    zgłoś
    Taa, wsadźmy sobie te światła jeszcze i do Freemonta (ale mówimy o Fiacie, który zapodał lampy z mniejszego Bravo tłustawej Cromie - a że obydwom nie pomogło...)
    airmatic, 2012-09-12 21:43:33
  • avatar
    zgłoś
    Jak nie wygląda? Patrzysz na frotnowe światła i co myślisz? Pięćsetka!
    ~Samuraj, 2012-09-12 21:39:53
  • avatar
    zgłoś
    Model ten, który w linii prostej nie jest następcą modelu Sedici, a jedynie poprawką po nieudanej Idei, też do końca nie wie za bardzo, kim chce być. Barokowe krągłości zebrane garściami z kultowej "retropięćsetki" muszą się rozpychać na karoserii, nadźganej przesadną ilością słupków dachowych. Fiat twierdzi, że w imię widoczności. Każdy, kto siedział kiedykolwiek w Sedici i go nie kupił ze względu właśnie na utrudnioną widoczność po skosie, będzie wiedział, co jest na rzeczy. A robienie na siłę czegoś, co przypomina skurczoną w praniu Cytrynę C4 Picasso, okraszoną dachem jak w Countrymanie i nazywającego się "500 L"(ong?), nie jest ani odwołaniem się do historii, ani wycelowaniem w sam środek stylistycznej filozofii Fiata. Mówiąc bez ogródek, samochód ten nawet nie próbuje udawać, że wygląda na Fiata. Najlepsze w historii modele tej marki umiały bowiem wyglądać, a ten po prostu nie umie Co do środka, mamy powtórkę z zewnętrznej sylwetki i kolejny argument, że takich połaci taniego plastiku nie ustrzeżesz przed usmarowaniem tłustymi śladami paluchów (nota bene, największy mankament obecnych, poliftowych Cors i Citroena C3, a zwie się on lakierem fortepianowym...)
    airmatic, 2012-09-12 21:33:23
  • avatar
    zgłoś
    Czyli wrócił do pkt. wyjścia.Małe jest wielki... jakoś znajome hasło, tylko, że chyba na przekór tutaj. Podszywać się pod VW Up!
    garfield, 2012-09-12 20:55:11
  • avatar
    zgłoś
    No tak, teraz kumam.
    ~Samuraj, 2012-09-09 02:33:56
  • avatar
    zgłoś
    Trzysta sześćdziesiąt stopni . Czyli - jak by to powiedział Prezydent Wałęsa, gdzie indziej zwany polskim Noblistą, Fiat dokonał zwrotu o 360 stopni
    airmatic, 2012-09-08 13:46:45
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij