Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Fiat Bravo – serce nie sługa

Mocy przybywaj. Fiat Bravo w końcu otrzymał silnik o mocy adekwatnej do jego wyglądu i przydomek Sport. Oto krótki test wersji 2.0 Multijet.

Maciej Struk 2009-05-06
Fiat Bravo Atrakcyjne nadwozie i elastyczny silnik to nie wszystko. Zawieszenie do poprawy! 

Do tej pory Bravo z mocą swoich silników nie wychylało się poza próg 150 KM. Ale teraz się to zmieniło. Najnowsza jednostka napędowa pod jego maską ma dwa litry pojemności i 165 KM mocy.

Emisja CO2, zużycie paliwa i osiągi wyglądają bardzo obiecująco. Odstraszać może jedynie cena auta, wynosząca 75 990 zł. Tańszych 165-konnych Bravo nie ma, bowiem silnik ten łączony jest tylko z bogatym wyposażeniem Sport, obejmującym m.in. komplet poduszek powietrznych, układ ESP, sportowe akcenty wnętrza, rozbudowany zestaw audio z systemem Blue&Me oraz piękne 17-calowe koła z lekkich stopów.

To ma być 165 KM? - pomyślałem po pierwszych metrach za kierownicą Fiata. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego - porządnego dołu obrotów i ostrych reakcji jednostki napędowej. A tu nic z tych rzeczy. Do około 1600-1700 obr/min wyraźnie brakuje jej pary, a przy typowej "ewolucji", jak na przykład wyprzedzanie, trzeba odczekać dłuższą chwilę nim silnik zareaguje na dyspozycję wydaną prawą stopą. Co innego, gdy turbodiesel Fiata złapie już "wiatr w żagle". Wtedy ciągnie równo aż do około 4500 obr/min, po których następuje zmiana biegu na wyższy, i znów to samo. Nim wskazówka prędkościomierza wdrapie się na 100 km/h, trzeba wbić już "trójkę". A do tej prędkości Bravo dobija w czasie 8,7 s (na zimówkach).

Nazwa Sport nie pasuje też do sposobu pracy mechanizmu zmiany biegów. Jest on niezbyt dokładny, a drogi, po których porusza się dźwignia są zbyt długie. Dużo lepsze jest za to jej zestopniowanie. Najlepiej obrazuje to czas przyspieszenia od 80 do 120 km/h na VI biegu. Bravo na ten manewr potrzebuje jedynie 11,1 s. Dla przykładu, 230-konne Volvo C30 wykonuje to samo w 10,5 sekundy.

Największa wada testowego egzemplarza to głośne zawieszenie, nie radzące sobie w ogóle z nierównościami następującymi jedna po drugiej. Zdarzało się też, że przy przejeżdżaniu pojedynczej wyrwy w jezdni rozlegał się donośny, metaliczny zgrzyt - jakby coś się urwało. Na szczęście, auto zawsze na miejsce dojeżdżało na wszystkich kołach.

Bravo jest przede wszystkim urodziwe, a z silnikiem 2.0 Multijet - trochę szybsze niż do tej pory.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Jacek Hanusz

Dane techniczne

Data publikacji 4/2009
Silnik turbodiesel, R4, 2.0
Moc kW (KM) 121 (165)
Przy obrotach (/min) 4000
Pojemność skokowa [cm3] 1965
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 360
Przy obrotach (/min) 1750
Przeniesienie napędu Napęd na przednie koła
Skrzynia biegów 6M
Nadwozie 5-drzw., 5-miejsc. hatchback
Układ jezdny Z przodu kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator, z tyłu belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory teleskopowe.
Dł/szer/wys [mm] 4336/1792/1498
Rozstaw osi [mm] 2600
Masa własna [kg] 1360
Poj. bagażnika [l] 400/1175
CO2 (limit) [g/km] 139
Cena modelu testowanego (zł) 75 990
Wyposażenie seryjne Poduszki powietrzne kierowcy, pasażera i boczne, kurtyny powietrzne, układy ABS, ESP, klimatyzacja manualna, elektrycznie przesuwane szyby, 17-calowe felgi aluminiowe.
0-80 km/h (s) 6,1
0-100 km/h (s) 8,7
0-140 km/h (s) 17,1
Prędkość maksymalna (km/h) 215
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 5,5/8,6
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,1
Maksymalne (l/100 km) 9,7
średnie podczas testu (l/100 km) 7,2
zasięg (km) 805
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 39
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 40

PODSUMOWANIE

Fiat Bravo 2.0 Multijet Sport

Ocena:
3
(, )
Nowy silnik ma znakomitą elastyczność, ale cierpi na słabą reakcję na gaz. Największy mankament Bravo to kiepsko spisujące się zawieszenie. Odstrasza też cena, choć auto jest dobrze wyposażone.
Napęd
świetna elastyczność
słaba reakcja silnika na gaz
Nadwozie
duży bagażnik
nie najlepsza funkcjonalność
Właściwości jezdne
stabilne zachowanie na równej drodze
kiepskie tłumienie nierówności
Środowisko
seryjny fi ltr cząstek stałych
Komfort
głośne zawieszenie
mała ilość miejsca na tylnej kanapie
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    A no to dzięki. Ostatnio jakoś mało oglądam ten kanał. :/
    ~Samuraj002, 2010-12-08 00:33:56
  • avatar
    zgłoś
    Ostatnio było o tym w TVN Turbo.
    ~Gość, 2010-12-07 23:40:38
  • avatar
    zgłoś
    Jakieś źródło? Czy wiesz to z autopsji?
    ~Samuraj002, 2010-12-01 20:30:58
  • avatar
    zgłoś
    'airmatic' napisał(-a):Przyznam, że jakoś o tym nie słyszałem... Czy chodzi Ci o nowoczesne benzyniaki po downsizingu, czy raczej sportowe boksery z aut typu Subaru, Mazda, Volvo?Poproszę jakiś konkretny przykładA chociażby siniki 1.2 i 1.4 TSI są bardziej awaryjne od wolnossących 1.6 czy 2.0.
    ~Gość, 2010-12-01 00:17:08
  • avatar
    zgłoś
    To czekam na avatar w postaci Subaru. EOT.
    ~Samuraj002, 2010-11-30 20:58:01
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Nie żebym się czepiał, ale boksery ma tylko Subaru z tych co wymieniłeś airmatic. Nie rozumiem dlaczego auta spalinowe mają mieć zakaz wjeżdżania do miasta. To znaczy, że każdy miałby mieć takiego Leafa w swoim garażu? A no prawda! Myślałem o dużych benzynowych silnikach jak z limuzyn Volvo sprzed fordowskiej restrukturyzacji czy motoru z Mazdy CX7, wspomaganych turbiną.Bokser wziął mi się przypadkiem, tak po prostu z miłości do Subaru
    airmatic, 2010-11-30 20:41:55
  • avatar
    zgłoś
    Nie żebym się czepiał, ale boksery ma tylko Subaru z tych co wymieniłeś airmatic. Nie rozumiem dlaczego auta spalinowe mają mieć zakaz wjeżdżania do miasta. To znaczy, że każdy miałby mieć takiego Leafa w swoim garażu?
    ~Samuraj002, 2010-11-30 19:43:20
  • avatar
    zgłoś
    'Gość' napisał(-a):Niejeden zarżnął w mieście benzynowca z turbiną, więc to dotyczy nie tylko diesli z DPF.Przyznam, że jakoś o tym nie słyszałem... Czy chodzi Ci o nowoczesne benzyniaki po downsizingu, czy raczej sportowe boksery z aut typu Subaru, Mazda, Volvo?Poproszę jakiś konkretny przykład
    airmatic, 2010-11-30 08:04:06
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Nie rozumiem, co oszczędności?Na kosztach paliwa.'airmatic' napisał(-a):Można spekulować o tym, czy jazda w korku jest normalna. Ale auto musi być kompletne i to też, według mnie, powinno umieć.Dla benzynowych to żaden problem. Szkopuł w tym, że ekologiczne przepisy i zaporowe czasy wejścia norm w życie zmusiły producentów do wprowadzania pewnych bubli - nie w pełni dopracowanych wynalazków.Nie jeden zarżnął w mieście benzynowca z turbiną, więc to dotyczy nie tylko diesli z DPF.'airmatic' napisał(-a):A swoją drogą, nie wsadzajmy mieszczuchów kupujących diesle z FAP-em do tramwaju. Są ludzie, którzy w korkach jeździć muszą i których stać na Bravo i inne auto z nowoczesnym dieslem. Wiesz, co tak naprawdę interesuje użytkownika diesla? A mieszkaniec z pobliża centrum miasta lub pracujący tam nie ma co liczyć na luksus w postaci obwodnicyJa bym w miastach wprowadził całkowity zakaz ruchu pojazdów spalinowych.Taki powiedzmy Nissan Leaf idealnie się sprawdzi w takich warunkach.
    ~Gość, 2010-11-30 00:54:05
  • avatar
    zgłoś
    'Gość' napisał(-a):OszczędnTyle, że stanie w korku trudno jest uznać za normalną eksploatację.Poza tym trzeba paść na głowę, żeby jechać przez centrum, kiedy jest szybka i wygodna obwodnica.Można spekulować o tym, czy jazda w korku jest normalna. Ale auto musi być kompletne i to też, według mnie, powinno umieć.Dla benzynowych to żaden problem. Szkopuł w tym, że ekologiczne przepisy i zaporowe czasy wejścia norm w życie zmusiły producentów do wprowadzania pewnych bubli - nie w pełni dopracowanych wynalazków.A swoją drogą, nie wsadzajmy mieszczuchów kupujących diesle z FAP-em do tramwaju. Są ludzie, którzy w korkach jeździć muszą i których stać na Bravo i inne auto z nowoczesnym dieslem. Wiesz, co tak naprawdę interesuje użytkownika diesla? A mieszkaniec z pobliża centrum miasta lub pracujący tam nie ma co liczyć na luksus w postaci obwodnicy
    airmatic, 2010-11-29 21:59:37
  • avatar
    zgłoś
    Nie rozumiem, co oszczędności? Czasem trzeba i przez centrum.
    ~Samuraj002, 2010-11-29 21:02:09
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Chyba kilku tysięcy kilometrów, a nie złotych. Za kilkaset złotych kilka tysięcy km? Trochę cię chyba poniosło. :/Oszczędności.'airmatic' napisał(-a):Zgoda! Ale chodzi o to, że wariacje diesla wyposażonego w FAP dzieją się np. w wielkomiejskich korkach. Jak mam nie rozumieć problemów kogoś, kto mieszka np. w Krakowie i codziennie dojeżdża na drugi koniec miasta swoim autem, stojąc dużo czasu w korkach. Nie wybiera komunikacji miejskiej, bo lubi sam prowadzić auto, nie preferuje stania na przystankach i nie potrzebuje taksówki. A jeździ dziennie kilkanaście kilometrów do pracy i kilkanaście z pracy.PS. W różnych programach i prasowych interwencjach opisuje się właśnie TE przypadki. Jeden ze sprzedawców i gwarantów odpowiedział zawiedzionemu klientowi, że złe auto sobie do miasta kupił.Więc jak?!!! Gość, który wybiera wyłącznie silnik diesla i ceni go za wszechstronność ma usłyszeć, że nie jest jednak wszechstronny i nie dla niego?Dlatego mówię na dziś - diesel tak, ale bez FAP-u .Tyle, że stanie w korku trudno jest uznać za normalną eksploatację.Poza tym trzeba paść na głowę, żeby jechać przez centrum, kiedy jest szybka i wygodna obwodnica.
    ~Gość, 2010-11-29 20:58:08
  • avatar
    zgłoś
    'Gość' napisał(-a):U mnie żadne problemy nie występują, a codziennie pokonuję kilkaset kilkometrów autostradą A4.Zgoda! Ale chodzi o to, że wariacje diesla wyposażonego w FAP dzieją się np. w wielkomiejskich korkach. Jak mam nie rozumieć problemów kogoś, kto mieszka np. w Krakowie i codziennie dojeżdża na drugi koniec miasta swoim autem, stojąc dużo czasu w korkach. Nie wybiera komunikacji miejskiej, bo lubi sam prowadzić auto, nie preferuje stania na przystankach i nie potrzebuje taksówki. A jeździ dziennie kilkanaście kilometrów do pracy i kilkanaście z pracy.PS. W różnych programach i prasowych interwencjach opisuje się właśnie TE przypadki. Jeden ze sprzedawców i gwarantów odpowiedział zawiedzionemu klientowi, że złe auto sobie do miasta kupił.Więc jak?!!! Gość, który wybiera wyłącznie silnik diesla i ceni go za wszechstronność ma usłyszeć, że nie jest jednak wszechstronny i nie dla niego?Dlatego mówię na dziś - diesel tak, ale bez FAP-u .
    airmatic, 2010-11-29 19:06:40
  • avatar
    zgłoś
    Chyba kilku tysięcy kilometrów, a nie złotych. Za kilkaset złotych kilka tysięcy km? Trochę cię chyba poniosło. :/
    ~Samuraj002, 2010-11-29 19:05:19
  • avatar
    zgłoś
    'airmatic' napisał(-a):Kilkaset zł oszczędności daje już przejechanie kilku tys. zł.'airmatic' napisał(-a):Jeśli nadpłata za diesla w niedużym aucie zwraca się po ok. 70 tys. km. (za parę lat), to konkretna oszczędność wychodzi za drugie tyle.O jakiej nadpłacie piszesz?Bravo 1.6 Multijet kosztuje tyle samo co 1.4 MultiAir - oba są po 60 tys. zł.'airmatic' napisał(-a):Sądząc po różnych "wariactwach" DPF-u z dopalaniem cząstek stałych, w grę wchodzi częstsza wymiana oleju, większa ilość spalanej ropy i większe obciążenia silnika. Tymi ostatnimi zawiaduje komputer - i choćbyś rozsądnie operował zakresem obrotów, to w skrajnych warunkach (jazda wybitnie miejska lub krótkie, a częste odcinki) software jednostki zaczyna poganiać obrotomierz do czerwonego pola. Nie mówiąc o tym, że palące się (albo nie) kontrolki mogą przypraawić o zawał serca.Diesle z DPF-em są po prostu niedopracowane (albo przynajmniej sam system) i nie sprawdzają się w wybitnie każdych warunkach. Olej silnikowy, specjalny wkład do DPF-u i ewentualne remonty silnika to te przypadłości, dla których diesel i FAP to duet "niepełnosprytny".U mnie żadne problemy nie występują, a codziennie pokonuję kilkaset kilkometrów autostradą A4.
    ~Gość, 2010-11-29 16:52:53
  • avatar
    zgłoś
    'Gość' napisał(-a):Jeśli to rocznie, to chyba jeździsz samochodem tylko w niedzielę do kościoła.
    airmatic, 2010-11-28 22:49:46
  • avatar
    zgłoś
    'airmatic' napisał(-a):Poza tym ta "różnica" przy moich rocznych przebiegach na niekorzyść benzyny to koszt raptem KILKUSET złotych.Jeśli to rocznie, to chyba jeździsz samochodem tylko w niedzielę do kościoła.
    ~Gość, 2010-11-28 19:39:38
  • avatar
    zgłoś
    Ja jeżdżę liftbackiem z taką mocą i nie mogę zbytnio narzekać. Widocznie mało wymagam.
    ~Samuraj002, 2010-11-25 19:50:58
  • avatar
    zgłoś
    "Stary" 1.9 Multijet 190 KM ma dwie turbosprężarki, lepszy ciąg ale gorszą kulturę pracy od nowego 2.0 Multijeta.Nowego 2.0 można spokojnie podgonić do 200 koni.Co do mocy: czym wy prywatnie jeździcie, że 120 KM w aucie kompaktowym to mało?Teraz każda gazeta i program moto, wmawiają ludziom, że nawet mały Matiz musi być rodzinny i sportowy jednocześnie.
    ~Gość, 2010-11-25 11:36:30
  • avatar
    zgłoś
    To widzę, że jesteś mocnym zwolennikiem hybryd. W jaki sposób zabije motoryzację?
    ~Samuraj002, 2010-11-24 19:19:55
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij