Zobacz również
Galeria

Na autostradzie przy prędkości 130 km/h Croma spala 7,5 l/100 km.
Na zwykłej drodze zadowala się 6–6,5 l/100 km, ale gdy trzeba dynamicznie wyprzedzać, wlewa w siebie nawet 8–9 l oleju napędowego

Początek testu
To zawsze moment pierwszego tankowania pod korek. W wypadku Fiata Cromy kilometr zero wypadł przy stanie licznika 3507 km

Na kilkusetkilometrowe podróże Croma to jeden z najlepszych samochodów, jakie przewinęły się przez nasze długodystansowe laboratorium. Byle tylko trasa nie składała się głównie z górskich serpentyn, a będzie dobrze. Wysokie nadwozie, wysoko położony środek ciężkości, leniwy układ kierowniczy, fotele z przeciętnym podparciem bocznym - to wszystko nie sprzyja skakaniu z zakrętu w zakręt. Za to na bardziej zwyczajnych drogach jakość podróży szybko staje się wysoka. Wyższa pozycja za kierownicą wpływa na poprawę widoczności, fotele okazują się bardzo wygodne, układ klimatyzacji wydajny, a sprzęt audio bez zarzutu. Dzięki temu, że silnik dysponuje zapasem osiągów, manewry wyprzedzania odbywają się na dość krótkich odcinkach, a jeśli czasem przy redukcjach trzeba się wspomóc ręczną zmianą przełożeń, to nie szkodzi - to samo dotyczy większości automatów, nawet tych uważanych za wzorce.
W codziennym użytkowaniu Croma robi też niezłe wrażenie jeśli chodzi o funkcjonalność. Spo- śród wszystkich kierowców, jacy chwytali za kierownicę dużego Fiata, wielu miało jakieś zastrzeżenia do szczegółów, ale nikt ani nie skrytykował, ani nie wytknął mu braku cech praktycznych. Na swoich miejscach są wszystkie typowe udogodnienia, bagażnik ma pojemność 500 l, jego dolna krawędź znajduje się stosunkowo nisko, oparcie kanapy jest dzielone i składa się jak trzeba, oświetlenie wnętrza jest dobre, wsiadając i wysiadając człowiek się o nic nie obija, układ klimatyzacji jest wydajny, a pasażerowie z tyłu mają nawet własny nawiew, co przydaje się o każdej porze roku.
Kolejna zaleta to fakt, że przeglądy techniczne są wymagane tylko co 30 tys. km, co oznacza, że na przestrzeni testu Fiat zaliczy tylko jeden, nie zwiększając nadmiernie kosztów utrzymania.
Przez pełne 25 tys. km bardzo intensywnej eksploatacji Fiatowi przytrafiły się tylko dwa nadprogramowe wydatki. Najpierw dziura w jezdni bez najmniejszego ostrzeżenia rzuciła się na bezbronną przednią oponę z prędkością ok. 80 km/h, a wynik takich nierównych pojedynków jest łatwy do przewidzenia. Opona Goodyear Eagle NCT5 wymagała przeszczepienia, co w autoryzowanej klinice kosztowało 800 zł z groszami.
FIAT CROMA 2.4 MULTIJET AUT. EMOTION
| Cena | 139 990 zł |
|---|---|
| Konkurenci | Ford Mondeo, Renault Laguna |
| Silnik | turbodiesel, R5, 2.4 |
| Moc/przy obrotach | 200 KM/4000 obr/min |
| 0-100 km/h | 8,5 s |
| Prędkość maksymalna | 216 km/h |
| Zużycie paliwa | 7,2 l/100 km |
| Emisja CO2 | 191 g/km |
| Silnik | poj. skokowa 2387 cm3, 400 Nm przy 2000 obr/min, skrzynia bieg. 6A, napęd na przednie koła. |
| Nadwozie | 5-drzwiowe, 5-miejscowe kombi, długość x szerokość x wysokość 4783 x 1775 x 1603 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1650 kg, pojemność bagażnika 500/1610 l. |
Niemal idealnie równo na półmetku o wymianę zaczęły wołać klocki hamulcowe z przodu. I w tym wypadku operacja została przeprowadzona szybko, a kosztowała nieco ponad 500 zł. Ten ponadplanowy wydatek jesteśmy jednak w stanie mimo wszystko wybaczyć. Fizyka świata samochodów jest bowiem taka, że w aucie z mocnym silnikiem, automatyczną przekładnią i dość intensywnie eksploatowanym hamulce będą się zużywać w szybszym tempie i trzeba się z tym liczyć. Zobaczymy jednak, czy Croma zje jeszcze jeden komplet klocków i przede wszystkim, czy testowy dystans przeżyją tarcze.
W wypadku testu długodystansowego największym komplementem dla auta jest sytuacja, kiedy test ma nudny przebieg. Nudny, znaczy taki kiedy na trasie 50 tys. km poza tankowaniem i połykaniem kilometrów nic się nie dzieje. Liczyliśmy na jakieś fajerwerki, bo nic tak nie poprawia humoru jak porządna usterka za usterką i jedna za drugą naprawa gwarancyjna. Ale Croma najwyraźniej ma inne plany.
Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mariusz Barwiński, Jacek Hanusz
NASZYM ZDANIEM
Na półmetku testu Croma chodzi jak szwajcarski zegarek. Z każdym kilometrem potwierdza zarówno swoje zalety (komfort i osiągi), jak i wady (automat).

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 05.07.2011, 03:00
Fiat Croma – test na trasie 50 000 km - cechy praktyczne
Nieźle to ująłeś, a do tego można się w nim nieco wyróżnić, bo mało tego
- Użytkownik 84styleFury 05.07.2011, 00:02
Fiat Croma – test na trasie 50 000 km - cechy praktyczne
Croma dobra fura wazy tez swoje juz pierwsza byla fajna a ta jest bez kitu


















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"