Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Fiat Croma – test na trasie 50 000 km - cechy praktyczne

2009-12-07
Fiat, Croma, test Na autostradzie przy prędkości 130 km/h Croma spala 7,5 l/100 km.Na zwykłej drodze zadowala się 6–6,5 l/100 km, ale gdy trzeba dynamicznie wyprzedzać, wlewa w siebie nawet 8–9 l oleju napędowego

Po 25 000 kilometrów. Duży Fiat jest na najlepszej drodze do zakończenia testu ze świetnym wynikiem. Na razie, na półmetku nie chce dać powodów do narzekania.

 

Duży może więcej" - powiedział ktoś i tak zostało. Pewnie dlatego, że to prawda. Z przebiegu testu długodystansowego Fiata Cromy wygląda na to, że rzeczywiście tak jest, zwłaszcza jeśli duży ma przy okazji duży silnik.

Do półmetka testu jazda Cromą wymaga tylko wlewania paliwa z tyłu, płynu do spryskiwaczy z przodu, a odpowiednio innych napojów - w kierowców. Samochód jest przyjazny dla użytkownika i zachowuje się jak sprzęt gospodarstwa domowego porządnej jakości - po użyciu i odłożeniu na miejsce pozwala o sobie zapomnieć, aż do następnego użycia. To byłaby ogromna wada w wypadku Maserati albo Porsche, ale kombi klasy średniej właśnie takie powinno być. Ogromną zaletą testowej Cromy jest silnik 2.4 Multijet, rozwijający moc 200 KM i maksymalny moment obrotowy o wartości 400 Nm, dzięki czemu niemal zawsze dysponuje przyjemnym zapasem osiągów. O największej wadzie Fiata, jaką jest automat zapewniający wszystko, tylko nie płynną jazdę po mieście, pisaliśmy w pierwszym odcinku testu.

 

Zużycie paliwa w zaskakująco dużym stopniu zależy od trybu i stylu jazdy. Łagodne głaskanie gazu jest wynagradzane spalaniem na poziomie 6-6,5 l/100 km, ale jeśli na tej samej trasie trzeba się przedzierać przez karawany ciężarówek, może wynieść i 8-9 l/100 km. Autostradowe 130 km/h jest z regularnością szwajcarskiego zegarka honorowane rachunkiem za 7,5 l/100 km i prawdopodobnie tylko niezwykle silny wiatr w twarz lub w plecy mógłby wpłynąć na przesunięcie tego wyniku w którąś stronę. Natomiast za każdym razem kiedy gości w Niemczech, Croma zużywa wyraźnie więcej oleju napędowego, co naturalnie wynika z odpowiednio wyższych prędkości podróżnych. Widziane zza kierownicy auta z silnikiem o wyższej niż przeciętna mocy, Niemcy to po prostu zawsze piękny kraj. Z kolei w miejskich korkach granica 10 l/100 km to bariera, poniżej której trudno Cromie zanurkować.

Zawieszenie jest zestrojone raczej miękko i o ile w pojedynczych testach często na coś takiego kręci się nosem, o tyle na dłuższą metę takie rozwiązanie świetnie zdaje egzamin. Zarówno na popękanym asfalcie i zapadniętych studzienkach miejskich ulic, jak i połatanych oraz pełnych kolein szosach właśnie taka charakterystyka tłumienia zapewnia porządny poziom komfortu. Dodatkowo wnętrze jest dobrze wyciszone.

 

Na kilkusetkilometrowe podróże Croma to jeden z najlepszych samochodów, jakie przewinęły się przez nasze długodystansowe laboratorium. Byle tylko trasa nie składała się głównie z górskich serpentyn, a będzie dobrze. Wysokie nadwozie, wysoko położony środek ciężkości, leniwy układ kierowniczy, fotele z przeciętnym podparciem bocznym - to wszystko nie sprzyja skakaniu z zakrętu w zakręt. Za to na bardziej zwyczajnych drogach jakość podróży szybko staje się wysoka. Wyższa pozycja za kierownicą wpływa na poprawę widoczności, fotele okazują się bardzo wygodne, układ klimatyzacji wydajny, a sprzęt audio bez zarzutu. Dzięki temu, że silnik dysponuje zapasem osiągów, manewry wyprzedzania odbywają się na dość krótkich odcinkach, a jeśli czasem przy redukcjach trzeba się wspomóc ręczną zmianą przełożeń, to nie szkodzi - to samo dotyczy większości automatów, nawet tych uważanych za wzorce.

W codziennym użytkowaniu Croma robi też niezłe wrażenie jeśli chodzi o funkcjonalność. Spo- śród wszystkich kierowców, jacy chwytali za kierownicę dużego Fiata, wielu miało jakieś zastrzeżenia do szczegółów, ale nikt ani nie skrytykował, ani nie wytknął mu braku cech praktycznych. Na swoich miejscach są wszystkie typowe udogodnienia, bagażnik ma pojemność 500 l, jego dolna krawędź znajduje się stosunkowo nisko, oparcie kanapy jest dzielone i składa się jak trzeba, oświetlenie wnętrza jest dobre, wsiadając i wysiadając człowiek się o nic nie obija, układ klimatyzacji jest wydajny, a pasażerowie z tyłu mają nawet własny nawiew, co przydaje się o każdej porze roku.

 

Kolejna zaleta to fakt, że przeglądy techniczne są wymagane tylko co 30 tys. km, co oznacza, że na przestrzeni testu Fiat zaliczy tylko jeden, nie zwiększając nadmiernie kosztów utrzymania.

Przez pełne 25 tys. km bardzo intensywnej eksploatacji Fiatowi przytrafiły się tylko dwa nadprogramowe wydatki. Najpierw dziura w jezdni bez najmniejszego ostrzeżenia rzuciła się na bezbronną przednią oponę z prędkością ok. 80 km/h, a wynik takich nierównych pojedynków jest łatwy do przewidzenia. Opona Goodyear Eagle NCT5 wymagała przeszczepienia, co w autoryzowanej klinice kosztowało 800 zł z groszami.

FIAT CROMA 2.4 MULTIJET AUT. EMOTION

FIAT CROMA 2.4 MULTIJET AUT. EMOTION
Cena139 990 zł
KonkurenciFord Mondeo, Renault Laguna
Silnikturbodiesel, R5, 2.4
Moc/przy obrotach200 KM/4000 obr/min
0-100 km/h8,5 s
Prędkość maksymalna216 km/h
Zużycie paliwa7,2 l/100 km
Emisja CO2191 g/km
Silnikpoj. skokowa 2387 cm3, 400 Nm przy 2000 obr/min, skrzynia bieg. 6A, napęd na przednie koła.
Nadwozie5-drzwiowe, 5-miejscowe kombi, długość x szerokość x wysokość 4783 x 1775 x 1603 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1650 kg, pojemność bagażnika 500/1610 l.

Niemal idealnie równo na półmetku o wymianę zaczęły wołać klocki hamulcowe z przodu. I w tym wypadku operacja została przeprowadzona szybko, a kosztowała nieco ponad 500 zł. Ten ponadplanowy wydatek jesteśmy jednak w stanie mimo wszystko wybaczyć. Fizyka świata samochodów jest bowiem taka, że w aucie z mocnym silnikiem, automatyczną przekładnią i dość intensywnie eksploatowanym hamulce będą się zużywać w szybszym tempie i trzeba się z tym liczyć. Zobaczymy jednak, czy Croma zje jeszcze jeden komplet klocków i przede wszystkim, czy testowy dystans przeżyją tarcze.

W wypadku testu długodystansowego największym komplementem dla auta jest sytuacja, kiedy test ma nudny przebieg. Nudny, znaczy taki kiedy na trasie 50 tys. km poza tankowaniem i połykaniem kilometrów nic się nie dzieje. Liczyliśmy na jakieś fajerwerki, bo nic tak nie poprawia humoru jak porządna usterka za usterką i jedna za drugą naprawa gwarancyjna. Ale Croma najwyraźniej ma inne plany.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mariusz Barwiński, Jacek Hanusz

NASZYM ZDANIEM

Na półmetku testu Croma chodzi jak szwajcarski zegarek. Z każdym kilometrem potwierdza zarówno swoje zalety (komfort i osiągi), jak i wady (automat).

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nieźle to ująłeś, a do tego można się w nim nieco wyróżnić, bo mało tego w sumie jeździ.
    ~Samuraj, 2011-07-05 03:00:53
  • avatar
    zgłoś
    Croma dobra fura wazy tez swoje juz pierwsza byla fajna a ta jest bez kitu si hehe jak kubany mowia typowa kombiarka dla goscia co sowimi ssciezkami chadza ehehe co zamiast Noki kupuej Samsunga a zamiast Nike kupuje NB ) jestem ZA
    84styleFury, 2011-07-05 00:02:05
  • avatar
    zgłoś
    Po 25 000 kilometrów. Duży Fiat jest na najlepszej drodze do zakończenia testu ze świetnym wynikiem. Na razie, na półmetku nie chce dać powodów do narzekania.
    auto motor i sport, 2009-12-07 12:37:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij