Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.9

Fiat Panda, Ford Ka, Seat Mii, Hyundai i10: Czterech takich

Hyundai i10, Seat Mii, Ford Ka i Fiat Panda – każdy wnosi do klasy najmniejszych aut coś swojego. Cztery maluchy, czyli pojedynek na duże argumenty.  

Roman Popkiewicz 2014-07-03

Rynek traktuje je trochę jak auta drugiej kategorii – a szkoda, bo jest z czego wybierać jak nigdy dotąd. Dopracowana stylizacja, niezłe wyposażenie, dbałość o detale, świetny komfort – to wszystko niby już było, ale jeszcze nigdy na takim poziomie. Najlepszym przykładem właśnie ta czwórka.

Stylizacja – każdy na swój sposób
Przy wszystkich ograniczeniach stylizacyjnych wynikających z tego, że maluchy nie pozostawiają specjalnie pola do popisu, nie da się nie docenić różnic w wykończeniu nadwozi całej czwórki. Najbardziej tradycyjny jest tu i10, z typowym dla współczesnego małego auta, dość wysokim i mocno nadmuchanym nadwoziem. Kształt wlotów powietrza oraz reflektorów nawiązują do większych modeli koreańskiej marki i i10 zgrabnie ląduje na dolnym piętrze rodziny Hyundaia. Ford „gra” wyglądem Ka na tyle, na ile pozwala mu konstrukcja auta, bazująca na podzespołach Fiata 500, z krótkim, za to dość wysokim nadwoziem i jedną parą drzwi. Ka próbuje mieć swoją porcję oryginalności, wyglądając trochę jak zabawka, ale też ta oryginalność bierze się w jakiejś mierze chyba również stąd, że mały Ford jest na drodze zjawiskiem wyjątkowo rzadkim.

Inny sposób na malucha ma Fiat, aplikując Pandzie design o smaku crossovera. Bryła nadwozia, z relingami dachowymi, szerokimi listwami ochronnymi na zderzakach i po bokach oraz charakterystyczny kształt błotników składają się na całkiem niezły efekt wizualny – w wyglądzie Pandy jest szczypta uniwersalności. Z kolei w wypadku Seata, niemal kwadratowa kabina, pionowo ścięta po bokach oraz z tyłu i utrzymana w prostym, utylitarnym stylu to oczywiście uroda dzielona z Volkswagenem Up!-em i Skodą Citigo. W teorii jest to najlepszy przepis na bezpłciowe auto, jednak w wypadku Mii wygląd ratują duże powierzchnie szyb oraz koła wypchnięte niemal do samych narożników.

Cenniki – od 26 tysięcy za Forda
Różnice w wyposażeniu wersji z samego dołu cennika są minimalne, wspólny dla całej czwórki jest natomiast fakt, iż w podstawowych wersjach każdy ma w zasadzie tylko dźwignię kierunkowskazów i dach nad głową. Ceny Fiata Pandy i Seata Mii startują z podobnego poziomu (odpowiednio 32 i 33 tys. zł), przy czym Mii ma nadwozie trzydrzwiowe, a za dodatkową parę otworów w karoserii trzeba dorzucić 1500 zł.

Natomiast absolutną niespodzianką jest cena Hyundaia i10, w podstawowej wersji zdecydowanie najwyższa w tym gronie, bo wynosząca prawie 36 tys. zł. Owszem, Hyundai łagodzi nieco szok, umieszczając w cenniku, jako opcję, pakiet klimatyzacja plus radioodtwarzacz za 2500 zł, jednak cenę i10 trudno uzasadnić czymkolwiek poza tym, że najwyraźniej nadeszły czasy, w których Hyundai zaczyna się cenić. Zaskoczenie z drugiego końca skali przyszykował za to Ford, bijąc wszystkich ofertą Ka startującą od niecałych 26 tys. zł, do tego z identyczną jak u Hyundaia możliwością dokupienia klimatyzacji oraz radioodtwarzacza CD/MP3. A więc Ford o 10 tys. zł tańszy od Hyundaia.

Kabiny – dobrze, coraz lepiej
Cała oryginalność kabiny Seata zaczyna się i kończy na bardzo zgrabnej, trójramiennej kierownicy. Niezłym detalem są też lakierowane na kolor nadwozia listwy na drzwiach – w stylu starych, tanich maluchów, jednak w wypadku Mii dobrze pasujące do kabiny. Z kolei deska rozdzielcza Hyundaia i10 w ogólnych kształtach przypomina tę z bratniej Kii Picanto, przy czym z nieco lepszym jakościowo wykończeniem. Ogromną zaletą Hyundaia jest przestrzeń, której zwłaszcza z tyłu jest więcej niż w wypadku pozostałych (zwłaszcza Forda i Fiata). Dwie pary drzwi i10 Znakomite – zegary Forda są superczytelne, z atrakcyjną grafiką i wyraźnym, biało-czerwonym podświetleniem zapewniają świetny dostęp do kabiny, a na deser bagażnik Hyundaia jednym litrem pokonuje przestrzeń bagażową Seata, by z wynikiem 252 l okazać się w tym gronie największym.

W wypadku Forda kabina nie pozostawia wątpliwości, co do pochodzenia – deska rozdzielcza jest typowo fiatowska, z dźwignią zmiany biegów wyrastającą z konsoli. Detale wykończeniowe są jednak charakterystyczne dla Ka i nawiązują do innych modeli marki. Pierwszorzędne wrażenie robią zegary Forda – superczytelne, z grafiką o idealnej ostrości i w świetnej biało- czerwonej kolorystyce.

Natomiast całej trójce małej lekcji stylu udziela Fiat Panda, z najbardziej oryginalnie zaprojektowanym wnętrzem. Deska rozdzielcza wygląda na szerszą niż jest, co poprawia poczucie przestronności, a przez całą kabinę przewija się motyw zaokrąglonych kwadratów – od elementów obsługi, przez kierownicę, zegary, obudowy głośników, ozdoby na tapicerce siedzeń, aż po przetłoczenia na podsufitce. Na dodatek Fiat w bardzo udany sposób gra w kabinie Pandy kolorami, pokazując, że nawet zwykłe wnętrze niedrogiego malucha może być oryginalne.

Silniki i osiągi – fiat górą
W którymś teście zwracaliśmy już uwagę na fakt, iż średnio na każdego malucha przypadają dziś trzy cylindry; w tym teście do takiej właśnie średniej przyczynia się dwucylindrowa jednostka Fiata Pandy.

Silniki Seata, Forda i Hyundaia mają zbliżoną moc (odpowiednio 75, 69 i 66 KM), a na drodze efekt jest taki, że do rozpędzania każdy z nich potrzebuje dość długiego kawałka asfaltu. Zarówno trzycylindrowe jednostki i10 i Mii, jak i czterocylindrowiec Ka dość żywo nabierają obrotów i głównie to sprawia, że subiektywne odczucia dynamiki jazdy są w wypadku tej trójki lepsze niż wynika to z realnych osiągów. Dynamika jazdy jest jednak tylko taka, jaka jest i np. w trasie Hyundai, Seat i Ford wymagają jednej za drugą redukcji biegów.

Pod względem osiągów wybija się Panda ze swoim dwucylindrowym silnikiem turbo, rozwijającym maksymalny moment obrotowy 145 Nm o połowę wyższy niż w wypadku wolnossących jednostek pozostałej trójki. Od pierwszego wciśnięcia gazu nie ma wątpliwości, że Fiat jeździ w innej lidze – wyniki pomiarów elastyczności na 4. i 5. biegu okazują się o 5-10 s lepsze niż u Forda i Hyundaia (podobnie byłoby w wypadku Seata, egzemplarz testowy miał jednak zautomatyzowaną przekładnię, która sama redukuje przełożenia i nie pozwala na porównawczy pomiar). Wreszcie, dwa cylindry Fiata pracują z charakterystycznym warkotem, przypominającym ten znany ze starego, poczciwego Malucha; już choćby z samych względów historycznych ten dźwięk idealnie pasuje do Pandy. W przyrodzie nie ma jednak nic za darmo, co w tym wypadku oznacza tylko tyle, że za Fiata z silnikiem 0.9 TwinAir trzeba zapłacić aż 46 tys. zł...

Słowo o skrzyni Seata, która jest zautomatyzowaną wersją przekładni mechanicznej – typowo dla skrzyń tego rodzaju, zmiana przełożenia trwa wieki (na oko ok. sekundy), co sprawia, że początkowo nie bardzo wiadomo, co się dzieje. Jednak do działania tej przekładni można się przyzwyczaić, zwłaszcza w ruchu miejskim, kiedy brak pedału sprzęgła w prosty sposób poprawia komfort. Z dopłatą wynoszącą 3 tys. zł „automat” Seata nie byłby nawet drogi, gdyby nie fakt, iż występuje tylko w najwyższej wersji wyposażenia (Style) i winduje cenę Mii do ponad 47 tys. zł.


Roman Popkiewicz - redaktor „auto motor i sport”


Buszujący po naszych kieszeniach kryzys oraz rosnące ceny paliw miały przyczynić się do rozkwitu gatunku maluchów. Rozkwit nie nastąpił, w każdym razie nie w takim stopniu, w jakim producenci się tego spodziewali. Na naszym rynku życie takich jak Panda, Mii, Ka i i10 utrudnia fakt, że muszą konkurować z autami używanymi i rywalizację np. z kilkuletnim Golfem najczęściej przegrywają.

Jazda i komfort – nie ma jak Seat
Bardzo wysoka pozycja kierowcy Fiata, Forda i Hyundaia przyczynia się do tego, iż za kierownicą tych aut każdy zakręt odczuwa się w zwiększonym stopniu. Zachowanie Pandy i Ka jest na drodze bardzo zbliżone, co wynika ze wspólnych genów w ich układach jezdnych. Obydwa zwinne i superporęczne, nierówności tłumią w bardzo podobny sposób, jednocześnie wykazując się bardzo zbliżonym niemal kompletnym brakiem wyczucia układu kierowniczego. To ostatnie jest w wypadku Hyundaia niewiele lepsze – auto „jedzie za kierownicą” całkiem precyzyjnie, jednak z powrotem nie wędrują niemal żadne informacje o tym, co robią przednie koła. Hyundai jest też nieco lepszy kiedy idzie o resorowanie – sam poziom komfortu jest zbliżony do tego, co prezentują Fiat i Ford, jednak zawieszenie i10 lepiej radzi sobie z gęsto usianymi nierównościami.

Najlepszy na drodze jest natomiast Seat. Poczynając od tego, że jego zawieszenie zapewnia najlepszy kontakt kół z nawierzchnią oraz że układ kierowniczy Mii jest najbardziej bezpośredni, komfort resorowania zaś jest jak z o klasę większego samochodu, a skończywszy na tym, że w Seacie siedzi się jak w „normalnym” aucie, czyli nisko, na doskonałej jakości fotelu i z kierownicą umieszczoną, jak na samochód tej klasy, stosunkowo wysoko. Razem z Volkswagenem Up!-em i Skodą Citigo, pod względem kombinacji właściwości jezdnych i komfortu Mii wśród maluchów wyznacza obecnie standard.

Werdykt – najlepszy to...
Jeśli ktoś szuka najlepszego malucha świata, to nasza czwórka przynosi jednoznaczną odpowiedź. Najlepszy byłby ten, który łączyłby najlepsze cechy każdego – właściwości jezdne i komfort Seata, stylizację i silnik Fiata, przestrzeń i pięcioletnią gwarancję Hyundaia oraz wykończenie i cenę Forda. Dopóki Fiat, Ford, Hyundai i Seat się w tej sprawie nie dogadają, trzeba wybierać z tego, co jest, a tu i teraz najlepszy jest Seat Mii – bez dwóch zdań.

Roman Popkiewicz

amis

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Seat Mii 1.0 Aut. Style Fiat Panda 0.9 Twinair Lounge Hyundai i10 1.0 MPI Access Ford Ka 1.2 Trend
Rodzaj silnika/liczba cylindrówbenzynowy, R3benz., R2 turbobenzynowy, R3benzynowy, R4
Moc kW (KM)75 KM85 KM66 KM69 KM
Przy obrotach (/min)6200/min5500/min5500/min5500/min
Poj. skokowa cm39998759981242
Maksymalny moment obrotowy (Nm)95 Nm145 Nm95 Nm102 Nm
Przy obrotach (/min)3000–4300/min1900–3000/min3500/min3000/min
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie kołana przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów5-bieg. przekł. zautomatyzowana5-bieg. przekł. mechaniczna5-bieg. przekł. mechaniczna5-bieg. przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)3557/1641/14783653/1643/15513665/1660/15003620/1658/1506
Rozstaw osi (mm)2420230023852300
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)9,9/9,9 m10,0/9,810,1/10,1 m10,1/9,8
Poj. zbiornika paliwa (l)35 l37 l40 l35 l
Masa własna (kg)932106110081010
Dopuszczalne obciążenie (kg)358394412310
Poj. bagażnika (l)251/951 l225/870 l252/1046 l224/747 l
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1369/13881325/1315b.d.1340/1325
Rozmiar oponContinental EcoContact, 175/65 R14Goodyear DuraGrip, 175/65 R14Continental EcoContact, 175/65 R14Continental EcoContact, 175/65 R14
CO2 (limit) g/km10599108115
Norma emisji spalinEuro 5Euro 5Euro 5Euro 5
OsiągiSeat Mii 1.0 Aut. StyleFiat Panda 0.9 Twinair LoungeHyundai i10 1.0 MPI AccessFord Ka 1.2 Trend
0-30 km/h (s)2,41,92,11,9
0-50 km/h (s)5,44,04,44,0
0-80 km/h (s)10,38,09,59,0
0-100 km/h (s)14,811,715,014,0
0-120 km/h (s)19,817,623,121,5
0-130 km/h (s)25,921,828,327,0
Prędkość maksymalna (km/h)171177155159
Elastyczność Seat Mii 1.0 Aut. StyleFiat Panda 0.9 Twinair LoungeHyundai i10 1.0 MPI AccessFord Ka 1.2 Trend
60-100 km/h na IV/V biegu (s)-9,9/13,5 s15,4/23,9 s15,4/23,5 s
80-120 km/h na IV/V biegu (s)-11,9/15,9 s19,0/27,3 s18,8/26,9 s
Zużycie paliwaSeat Mii 1.0 Aut. StyleFiat Panda 0.9 Twinair LoungeHyundai i10 1.0 MPI AccessFord Ka 1.2 Trend
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( w mieście) l/km5,5 l/100 km5,0 l/100 km6,0 l/100 km5,8 l/100 km
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( poza miastem) l/km4,0 l/100 km3,8 l/100 km4,0 l/100 km4,4 l/100 km
Zużycie paliwa wg normy NEDC (średnie) l/km4,5 l/100 km4,2 l/100 km4,7 l/100 km4,9 l/100 km
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)4,6 l/100 km4,6 l/100 km4,8 l/100 km4,9 l/100 km
Maksymalne (l/100 km)7,9 l/100 km8,2 l/100 km8,0 l/100 km8,3 l/100 km
średnie podczas testu (l/100 km)6,7 l/100 km6,9 l/100 km6,9 l/100 km7,0 l/100 km
zasięg (km)522 km536 km579 km500 km
Droga hamowania (m)Seat Mii 1.0 Aut. StyleFiat Panda 0.9 Twinair LoungeHyundai i10 1.0 MPI AccessFord Ka 1.2 Trend
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)38,2 m37,6 m39,038,2 m
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m)38,0 m39,8 m39,240,0 m
Ceny i wyposażenieSeat Mii 1.0 Aut. StyleFiat Panda 0.9 Twinair LoungeHyundai i10 1.0 MPI AccessFord Ka 1.2 Trend
Cena modelu podstawowego (zł)47 500 zł45 900 zł35 900 zł25 650 zł
Poduszki boczne/kurtynytak / -1200 / taktak / tak- / - zł
Radioodtwarzacz CD/MP3taktak2499 zł2500 zł
Klimatyzacjatak (man.)tak (man.)2499 zł2500 zł
Lakier metalizowany1507 zł1700 zł1500 zł1300 zł
Komputer pokładowy1352 złtaktaktak
Elektr. sterowane szyby przód/tyłtak (przód)tak (przód)- zł- zł
Obręcze kół z lekkich stopów tak (14")1500 (14’’) zł- zł- zł
Czujnik parkowania1352 (tył) zł1000 (tył) zł- zł- zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

Ocena punktowa (maks. 500)

Seat Mii 1.0 Aut. Style 344 Przestronna kabina, najlepsze właściwości jezdne łamane przez poziom komfortu plus niezła ekonomia wygrywają dla Seata test. Osiągi bardzo przeciętne.
Fiat Panda 0.9 Twinair Lounge 339 Jego drugie miejsce chroni głównie dynamika silnika 0.9 turbo. Na plus – znakomicie stylizowana kabina, na minus – przeciętny komfort.
Hyundai i10 1.0 MPI Access 337 Przestronna kabina, niezła jakość i długa lista cech praktycznych. Wady – przeciętne osiągi, wysokie zużycie paliwa oraz najwyższa cena (w wersji podstawowej).
Ford Ka 1.2 Trend 310 Zdecydowanie najbardziej atrakcyjna cena jest poparta oryginalną stylizacją i niezłym wykonaniem. Kabina mało przestronna, właściwości jezdne tylko przeciętne.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Hyundai i10, Seat Mii, Ford Ka i Fiat Panda – każdy wnosi do klasy najmniejszych aut coś swojego. Cztery maluchy, czyli pojedynek na duże argumenty.  Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-07-03 13:58:46
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij