Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Fiat Punto Evo MultiAir – pełen odlot

Według Fiata era silników spalinowych dzieli się na to, co było przed pojawieniem się technologii MultiAir i na to, co nastąpiło wraz z pojawieniem się jej. W teście Punto Evo z "przełomową" 1,4-litrową jednostką napędową.

Maciej Struk 2010-06-07
Fiat, Punto, Evo, MultiAir Evo to takie lepiej urodzone Grande Punto, z bogatszym wyposażeniem, ładniejszym wnętrzem, zmodernizowanym układem jezdnym i silnikami MultiAir

Historia lubi się powtarzać. Gdy w 2003 roku Fiat zaprezentował zmodernizowane Punto, oklasków jakoś nie było, bo odświeżone auto wyglądało po prostu gorzej od poprzednika. Także w przypadku Grande Punto, zamiast upiększyć, Włosi chyba nieco zepsuli przednią partię jego nadwozia. Na dodatek zmienili mu imię na Punto Evo i teraz sprzedają je równolegle ze starszym bratem.

Fiat tłumaczy, że Evo to takie lepiej urodzone Grande Punto, z bogatszym wyposażeniem, ładniejszym wnętrzem, zmodernizowanym układem jezdnym i czymś, czego nie mają inni. A mianowicie z silnikami benzynowymi typu MultiAir, wyróżniającymi się rewolucyjnym układem sterowania fazami rozrządu i wzniosem zaworów dolotowych, co umożliwia wiele kombinacji ich czasów otwarcia oraz zamknięcia w ciągu jednego cyklu pracy. W silniku Fiata nie ma tradycyjnej przepustnicy, a za napełnianie komór spalania odpowiadają zawory ssące. Według zapewnień Włochów, nowa ekscytująca technologia pozwala na zwiększenie mocy o 10%, momentu obrotowego w niskim zakresie prędkości obrotowej o 15% i pozwala zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 20%!

Pod maską testowego Punto Evo pracuje wolnossąca odmiana jednostki MultiAir o pojemności 1,4 litra i mocy 105 KM. Silnik ma 4 cylindry, 16 zaworów i pojedynczy wałek rozrządu, wszak otwieranie zaworów dolotowych powierzono w nim układowi elektrohydraulicznemu. Znakomicie, przynajmniej na papierze, prezentuje się średnie zużycie paliwa, wynoszące 5,7 l na każde 100 km.

Czyste odczucia z jazdy jakoś niespecjalnie przekonują do tej niewyobrażalnej technologii. Od pierwszych metrów Punto Evo nie wydaje się samochodem entuzjastycznie nastawionym do szybkiego przemieszczania się - jest raczej ospały i ma przeciętną dynamikę. Ba, kierowca nie może oprzeć się wrażeniu, że aby podróżować względnie szybko, musi wpędzać wskazówkę obrotomierza wprost na czerwone pole.

Prawda jest taka, że jednostka napędowa Fiata zdecydowanie ożywa po przekroczeniu 4500 obr/min, ale już w niskim zakresie obrotów dysponuje sporymi możliwościami. Potwierdzają to pomiary elastyczności, w których Punto Evo - w porównaniu z klasowymi konkurentami, napędzanymi silnikami o zbliżonej mocy - wypada wyśmienicie. O ile przyspieszenie od 60 do 100 km/h na czwartym biegu zabiera mu tylko odrobinę mniej czasu, co na przykład 100-konnemu Renault Clio, ale z turbodoładowanym silnikiem 1.2 TCe (11,0 wobec 11,8 s), o tyle od 80 do 120 km/h na piątym przełożeniu rozpędza się od niego szybciej już o 2,6 s (w ciągu 16,7 sekundy), a od Mitsubishi Colta z 95-konnym silnikiem 1.3 - o prawie 10 sekund! Dla porównania, 132-konna Toyota Corolla 1.6 Valvematic na tę samą ewolucję potrzebuje 15,3 s. Testowy egzemplarz nie jest w stanie dogonić obiecanego przez fabrykę przyspieszenia od 0 do 100 km/h, ale w tym przypadku winę ponoszą zapewne opony zimowe, w jakie był wyposażony, więc na jego 11,7 s należy przymknąć oko.

Za to na ilości paliwa, jakie Punto Evo zużywało w czasie testu pobłażliwie patrzeć nie można. Średni wynik (7,5 l/100 km) mocno przekracza deklarowane przez producenta 5,7 l/100 km. Minimalnie, w czasie jazdy drogą pozamiejską z prędkością 90 km/h udało się zejść do 6,1 l/100 km, natomiast podczas przemieszczania się po zakorkowanym mieście auto "łykało" między 8,2 a 9 l benzyny. Podróżowanie z dozwoloną prędkością na autostradzie okupione jest spalaniem rzędu 7,8-8 l/100 km. Przy dynamicznej, rwanej, pełnej wyprzedzań i hamowań jeździe, Punto bez zastanawiania się wciąga nawet ponad 9,5 l benzyny na każde 100 km. W tym przypadku MultiAir niestety nie wypada lepiej od tańszych konstrukcji, oferowanych przez konkurencję.

Całkowicie nowa deska rozdzielcza z zegarami zapożyczonymi niemal żywcem z Bravo i czerwonym pasem przecinającym ją na całej długości wykracza poza standard znany dotychczas z Grande Punto oraz innych wyrośniętych maluchów. Fiat postawił tutaj na jakość, o czym świadczą nie tylko o niebo lepsze materiały w jej górnej części, ale też cisza, jaka panuje we wnętrzu nawet na nierównych nawierzchniach. Nie ma tutaj miejsca na jakiekolwiek stuki, spasowanie materiałów jest naprawdę na wysokim poziomie, a tapicerka foteli i czerwona nitka na kierownicy oraz drążku zmiany biegów wyglądają znakomicie. Jedynie fotel pasażera, jeśli jest pusty, potrafi czasem pisnąć. Obsługa podstawowych funkcji auta nie nastręcza kłopotów, choć panel po lewej stronie kierownicy (m.in. z przyciskami świateł przeciwmgielnych) znajduje się zdecydowanie za daleko od rąk kierowcy. Kieszenie w drzwiach nadal są małe, a podłokietnik przy fotelu kierowcy (dopłata 550 zł) tak skutecznie przeszkadza w zmianie biegów, że prawie się z niego nie korzysta.

Zawieszenie Evo pracuje cicho i nawet na 17-calowych felgach (na takich poruszał się testowany model) nierówności nawierzchni wybiera szybko, bez zbędnej zwłoki. Komfort resorowania jest przy tym niezły, choć nie można oprzeć się wrażeniu, że skok amortyzatorów jest stosunkowo krótki. Niestety, układ jezdny Punto pozwala sobie na niezbyt stabilne zachowanie w czasie jazdy z większymi prędkościami. Podróżując na drogach pełnych pofałdowań nawierzchni, kierowca musi często korygować tor jazdy. Podobnie jest w momencie mijania ciężarówki jadącej z naprzeciwka. Z drugiej strony, w zakrętach nadwozie Evo pozostaje długo stabilne, a mocne przechyły towarzyszą mu dopiero wtedy, gdy jazda staje się zbyt szybka. W ostrych łukach, w chwili odjęcia nogi z gazu, włoskie auto lubi zamieść tyłem, jakby dokręcając zakręt. Wtedy też kierowca musi się liczyć z koniecznością wykonania mocnej kontry, z czym nie ma problemu, gdyż układ kierowniczy o przeciętnej precyzji w położeniu środkowym, w miarę oddalania się od niego nabiera dokładności. Elektryczne wspomaganie zmienia swoją progresję z prędkością, ale zawsze w dłoniach "waży" zbyt dużo.

Evo ma dobre hamulce, w przypadku których irytuje jedna rzecz - to, że przy każdym ciut mocniejszym wciśnięciu środkowego pedału, od razu włączają się światła awaryjne, mające ostrzegać kierowców o niebezpieczeństwie. Dynamicznej jeździe towarzyszą więc... efekty świetlne.

Z silnikiem 1.4 MultiAir Evo oferowane jest tylko z dość bogatym wyposażeniem Dynamic, w cenie od 57 490 zł. Mniej kosztują np. Kia Pro_Cee'd (54 400 zł) ze świetnym 1,6-litrowym turbodieslem, czy też VW Polo z 1,2-litrowym, także 105-konnym, benzynowym silnikiem TSI - od 49 740 zł. Punto Evo MultiAir to ciekawa propozycja, ale czy "odlotowa"?

Tak, pod względem ceny!

Tekst: Maciej Struk,
Zdjęcia: Jacek Hanusz

Dane techniczne

Data publikacji 5/2010
Silnik benzynowy, R4, 1.4
Moc kW (KM) 105 KM
Przy obrotach (/min) 6500
Pojemność skokowa [cm3] 1368
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 130
Przy obrotach (/min) 4000
Maksymalne obroty (obr/min) 7000
Rodzaj paliwa LOB 95
Skrzynia biegów 6-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń I – 3,909; II – 2,158; III – 1,480; IV – 1,121; V – 0,921; VI – 0,766
Nadwozie 3-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback
Układ jezdny Zawieszenie przednie: kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 257 mm
Hamulce z tyłu bębnowe, średnica 228 mm
Układy wspomagające ABS
Rozmiar kół i opon 6,5J x 17, 205/45 R17
Koło zapasowe pełnowymiarowe
Dł/szer/wys [mm] 4065/1687/1490
Rozstaw osi [mm] 2510
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1473/1466
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,9/10,9
Poj. zbiornika paliwa [l] 45
Masa własna [kg] 1060
Dopuszczalne obciążenie [kg] 560
Poj. bagażnika [l] 275/1030
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,74/0,54
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 924/1351
Gwarancja podzespoły (lata) 3
Gwarancja lakier (lata) 3
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 8
Cena modelu testowanego (zł) 57 490 - cena modelu 5-drzwiowego; 3-drzwiowy nie jest oferowany na polskim rynku
Wyposażenie seryjne ABS, poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, kolanowa poduszka powietrzna kierowcy, centralny zamek z pilotem, klimatyzacja manualna, lusterka zewnętrzne regulowane elektrycznie i podgrzewane, światła przeciwmgielne z funkcją „cornering lights”, elektrycznie sterowane szyby przednie, zintegrowany radioodtwarzacz CD/MP3, sterowanie radioodtwarzaczem z kierownicy, skórzana kierownica i gałka zmiany biegów, komputer pokładowy, dzielona w proporcji 60/40 tylna kanapa
0-80 km/h (s) 8,1
0-100 km/h (s) 11,7
0-120 km/h (s) 17,5
0-130 km/h (s) 21,7
0-140 km/h (s) 26,4
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 11,0/15,2
80-120 km/h na IV/V biegu (s) -/16,7
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,1
Maksymalne (l/100 km) 10,2
średnie podczas testu (l/100 km) 7,5
zasięg (km) 600
Poziom hałasu wewnątrz db(A) przy 80 km/h 77
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 60 km/h 57
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 97
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 120 km/h 116
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 38,6

 

PODSUMOWANIE

Fiat Punto Evo 1.4 MultiAir Dynamic

Ocena:
3
(, )
Jak dla mnie Punto Evo z technologią MultiAir to stwór z gatunku „wiele hałasu o nic”. Silnik Fiata przekonuje przede wszystkim elastycznością, natomiast dynamikę i zużycie paliwa ma przeciętne. Plus za porządną jakość, ale duży minus za bardzo wysoką cenę.
Komfort
cicha praca zawieszenia
łatwa obsługa
dobre wyciszenie wnętrza
słabe tłumienie krótkich poprzecznych nierówności
Eksploatacja
wysoka cena zakup
wysoki apetyt przy szybkiej jeździe
Nadwozie
bogactwo opcji dodatkowych
porządna jakość wykonania
wysoka ładowność
Napęd
bardzo dobra elastyczność
precyzyjny mechanizm zmiany biegów
przeciętna dynamika
Właściwości jezdne
skuteczne hamulce
niezbyt stabilne zachowanie w czasie jazdy z wysokimi prędkościami
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 43 000 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wspomniane Seicento Sporting było zadziorne. Co do silnika muszę się zgodzić.
    ~Samuraj, 2011-04-11 23:41:27
  • avatar
    zgłoś
    Tańszy to by miał słaby silnik i wcale nie byłby zadziorny.Tak jak kiedyś Punto II Go.
    rzęsor, 2011-04-11 15:06:07
  • avatar
    zgłoś
    Za drogi. Myślałem o zadziornym Fiacie, który byłby tańszy o połowę
    airmatic, 2011-04-11 13:21:46
  • avatar
    zgłoś
    Zawsze jest Abarth.
    ~Samuraj, 2011-04-11 00:03:47
  • avatar
    zgłoś
    Chętnie widziałbym Fiata Punto Evo Sporting (nawet z silnikiem 1,2 - tak jak kiedyś)
    airmatic, 2011-04-11 00:02:48
  • avatar
    zgłoś
    Jeśli byłoby czym się wozić to wyjście faktycznie sensowne, ale zgadzam się w pełnej rozciągłości co do tych dawnych modeli. Żółte Seicento Sporting miało to coś.
    ~Samuraj, 2011-04-10 23:59:39
  • avatar
    zgłoś
    Były to niedrogie, pomysłowe autka z "pazurkiem". Wystarczał żółty lakier, obrotomierz w kształcie kopułki, białe tarcze zegarów, kolorowe taśmy pasów i aluminiowe nakładki, żebyśmy w Sportingu widzieli namiastkę Ferrari. Nie na darmo jedna z wersji nosiła przydomek Schumacher . Co z tego zostało w Pandzie? Nic, bo akurat ten Fiat miał być praktycznym do bólu wozidełkiem. Od młodzieżowych bajerów ważniejsze było np. opcjonalne ESP, więc serce fanów motoryzacji przestało bić dla samochodów małych...Co mamy kochać w takich samochodach wielkości Fiata Punto Evo, Hyundaia i20 lub VW Polo? Reflektory skrętne? Chromowaną listwę pod zderzakiem? Kolorowy kawałek plastiku na desce rozdzielczej? Zamiast seryjnego TomToma i "klimy" w Punto MyLife daliby czerwony napis Sporting, żółty lakier, białe tarcze zegarów, felgi z lekkich stopów, aluminiowe nakładki na pedały i cenę 39 990. Chętnie sam zrezygnowałbym ze sprowadzania 7-letniego Audi A6 i powoził się drapieżną "nówką". A wy?
    airmatic, 2011-04-10 21:22:28
  • avatar
    zgłoś
    Te modele nadal mają swoich wiernych fanów.
    ~Samuraj, 2011-04-10 01:39:08
  • avatar
    zgłoś
    Tak, ale kiedyś zwykłe Seicento czy Cinquecento Sporting miało swoich zaprzysięgłych fanów. A pierwsze Punto sprzedawało się rewelacyjnie
    airmatic, 2011-04-09 22:01:44
  • avatar
    zgłoś
    "Tworzymy z pasją" - chyba godną mleczarza. Z pasją zrobili chyba jedynie nową 500 - tkę i Bravo. Te modele im naprawdę wyszły, ale biorąc pod uwagę całokształt to nie trafili ze sloganem.PS. Czemu Multi Airy takie drogie? Po prostu cenią swoją konstrukcję.
    ~Samuraj, 2011-04-09 01:11:23
  • avatar
    zgłoś
    Wszystkie "za" i "przeciw" byłyby bez problemu do przełknięcia, tylko dlaczego za MultiAira Fiat aż tak się ceni? PS. Widok plakatu Barchetty w jednym z urzędów przypomniał mi stare fiatowskie hasło reklamowe: "TWORZYMY Z PASJĄ". Po średnio udanym liftingu Grande Punto, farbowanym Freemoncie i amerykańskich Lanciach ja tej pasji nie widzę...
    airmatic, 2011-04-09 00:25:57
  • avatar
    zgłoś
    Max. Nm przy 4000, a moc przy 7000. To tak w sumie średnio. Trzeba trzymać na wysokich obrotach. Nie dziwota, że doładowane jednostki są cieplej oceniane. 1.2TSI w Fabi czy Polo max. Nm są od 1550 obr. i trzymają się do 4000 i max. moc przy 5000 obr. To sporo niżej. To praktycznie elastyczność jak dieslach. Po prostu wygodniej się tym jeździ.
    ~gonzo, 2011-04-07 18:22:46
  • avatar
    zgłoś
    Za tyle to ludzie kupują Bravo 1.6 Multijet 120 KM.
    rzęsor, 2011-03-03 23:06:45
  • avatar
    zgłoś
    "Nasza ocena" odpowiednio to skomentowała. Ciekawa konstrukcja, ale jakbym miał wybierać w podobnej mocy to 1.2TSI. Ze 175Nm ma większą elastyczność (czy to Fiabia wspomniana jako konkurent czy wyższej próby od niej Polo).
    ~frugo, 2011-03-03 19:41:53
  • avatar
    zgłoś
    Bo jest zdolny, tylko ma wysokie mniemanie o sobie i to go gubi. :/ Moim zdaniem Punto Evo lepiej wygląda niż Grande Punto. Ot taka moja subiektywna ocena, ale Abarth Grande Punto i tak miażdży.
    ~Samuraj002, 2010-12-01 20:27:19
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj002' napisał(-a):Te silniki z tego co słyszałem są niezłe. Dobra elastyczność i niezła dynamika, ale okupione niemałym spalaniem. W sumie Punto Evo to według mnie udana konstrukcja i ciekawa oferta, a do tego ma niezłe wyposażenie.Całości obrazu dopełnia to, że wygląda GORZEJ niż bazowe Grande Punto. Kiczowata, srebrna listwa nad wlotem powietrza udająca amerykańskiego krążownika, niepotrzebnie zmienione lampy przednie i znów plastikowa nakładka, tyle że z tyłu nadwozia. "Kropek" trzeciej generacji spod rajzbretu Giugiaro nie potrzebował ozdobników i teraz wygląda trochę jak... chińska podróbka Fiata Grade Punto (by Chery ).Punto Evo (jeśli już) - to białe lub srebrne, od biedy niebieski metalik. Zielone, wiśniowe i czarne najbardziej demaskują mankamenty faceliftinguGrande Punto - koniecznie czerwone i trzydrzwiowe, do tego ładne pięcioramienne alufelgi . I można cieszyć się życiem. Bo Grande to nadal najpiękniejszy "mały Be" (klasa , a Evo to przedwczesny debiut młodocianego designera, który uważa że jest uzdolniony w stylizowaniu.PS. Niejaki Cristiano Ronaldo też uważał, że jest aż nadto uzdolniony do występów w Gran Derbi). Ale goleadorem nie był. Chyba że wygrał pojedynek bark bark z... Josepem Guardiolą
    airmatic, 2010-11-30 23:33:58
  • avatar
    zgłoś
    Te silniki z tego co słyszałem są niezłe. Dobra elastyczność i niezła dynamika, ale okupione niemałym spalaniem. W sumie Punto Evo to według mnie udana konstrukcja i ciekawa oferta, a do tego ma niezłe wyposażenie.
    ~Samuraj002, 2010-10-20 21:01:48
  • avatar
    zgłoś
    nawet do reklamy się załapał - wprawdzie rysunkowej ale zawsze coś
    johny022CN, 2010-10-20 14:58:21
  • avatar
    zgłoś
    Miałam ostatnio okazję pojeździć takim nowym prosto z salonu.. szczerze? bez rewelacji... silnik niby 1.4 to już powinien się "jakoś" zbierać, a tu zdecydowanie bez fajerwerków !!Jedyne plusy, za wnętrze - pomysłowo wykonane, aczkolwiek ten materiał w obiciach wydaje mi się dosyć niepraktyczny i może być niezbyt trwały...I plus za hamulce, naprawdę dobre, w pewnym momencie, aż nos miałam na szybie... ale to chyba zaleta Fiatów ))
    blondynka, 2010-08-24 17:37:26
  • avatar
    zgłoś
    moce to jedno, a elastyczność silnika, czy przyjemność prowadzenia to drugie. Ja się nie potrafię TwinAirem zachwycić
    esper, 2010-07-20 07:09:04
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij