Listy pochwalne kierować do mistrza Giugiaro, adres znany redakcji. Mała kropka Fiata zmieniła się bardzo. Ma nawet inną nazwę - teraz to już Fiat Grande Punto. Tu i teraz - test Dużej Kropki z silnikiem 1.3 Multijet o mocy 90 KM.
Zobacz również
A więc to jest samochód, który ma zbawić Fiata. Co oczywiście samo w sobie nie jest jeszcze niczym nowym, bo ten rytuał odbywa się dość regularnie - co jakiś czas jakiś model ma wyciągać Fiata na finansową powierzchnię. W tym sezonie komplikacja jest jednak taka, że drugi nowy model, Croma, niedługo utonie, o ile już nie utonął. Grande Punto jest więc samo. Jego debiut to w świecie samochodów być może najważniejsza premiera tego roku.
Wizualnie, Grande Punto to świeży powiew w segmencie, w którym nijakie pudełka ścierają się z modelami stylizowanymi na siłę. Z twarzy, nowy Fiat wygląda jak małe Maserati; sylwetka ma świetne proporcje, auto emanuje pewnością siebie i solidnością. Oto pierwszy mały samochód, który będzie dobrze wyglądał zaparkowany obok Mini, a tego jak na razie jeszcze o żadnym innym modelu nie dało się powiedzieć.
Po cichu właśnie padła bariera czterech metrów. Grande Punto jest „grande" nie tylko z nazwy - nowy Fiat to dziś najdłuższy hatchback wśród maluchów. O pół rozmiaru większy niż niektórzy rywale - to brzmi dumnie, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi przestronność wnętrza. W kabinie rzeczywiście jest bardzo dużo powietrza, a kolorowe listwy wyrastające z konsoli środkowej i sięgające od drzwi do drzwi optycznie poszerzają wnętrze. Na wysokości przednich drzwi linia okien przebiega dość nisko, dzięki czemu nie brakuje też światła.
Deska rozdzielcza jest poskładana starannie, a jakość tworzyw - lepsza na oko niż na dotyk - przyzwoita, chociaż na pewno nie najlepsza w klasie. Punto ma niezłe fotele, na których nie strach spędzić kilka godzin. Z kolei z tyłu dwie osoby pojadą dość wygodnie, ale cudów nie ma i trzy będą już narzekać na ścisk. Z punktu widzenia udogodnień nie wszystko jest idealne, na przykład kieszenie w drzwiach są małe, a uchwyty na kubki, wepchnięte za dźwigni ę zmiany biegów i pod konsol ę, zamiast być praktyczne, okazują się praktycznie bezużyteczne. Za to siedzisko i oparcie kanapy pozwalają na wykonywanie standardowych manewrów w układzie 60:40. Sam bagażnik nie bije rekordów i ma przyzwoitą jak na samochód tej klasy pojemność 275 litrów.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik hasan 16.10.2008, 14:23
hmm, 5gwiazdek w NCAP, wygoda, cisza, dynamika, dobra cena, swietny design. Mozna tak wymieniac caly
- Użytkownik Myszka 11.09.2008, 23:05
Mam świra na punkcie bezpieczeństwa, a pięć gwiazdek na pięć możliwych w testach EuroNCAP naprawdę
- Użytkownik kamrat 10.09.2008, 13:46
mi tez pierwsze skojazenie jakie przychodzi widzac Fiata GP to Maserati. Nawet ten skrot GP





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"