Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.3

Ford B-Max - małe wielkie auto

Z zewnątrz – niewiele większy od Fiesty; wewnątrz – przestronny jak Focus. Świetnie przemyślany, nadspodziewanie pojemny i zapraszający do środka w sposób niespotykany w żadnym innym aucie – oto Ford B-Max. 

Adam Majcherek 2012-11-26

Rozentuzjazmowany tłum krzyczał: „Open the doors, open the doors!" – w ten fragment dobrze znanego skeczu kabaretu Ani Mru Mru można by z powodzeniem wstawić najnowsze dziecko Forda. Sposób otwierania i to, co kryje się za drzwiami B-Maxa naprawdę ciekawi przechodniów. Kiedykolwiek otwieraliśmy drzwi w jakimś uczęszczanym miejscu, zawsze znajdował się ktoś, kto z mniej lub bardziej skrywaną ciekawością zaglądał, by sprawdzić jak to możliwe, że przednich i tylnych drzwi nie oddziela słupek. A raczej jak to możliwe, że on tam jest, a nie widać go. I to wcale nie jedyna ciekawostka, którą znalazłbyś na jego pokładzie.

MOCNY JAK STAL

Od razu możemy rozwiać jedną wątpliwość. To, że po otwarciu przednich i odsunięciu tylnych widzisz „dziurę" o szerokości 1,5 metra wcale nie oznacza, że jadąc B-Maxem powinieneś się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Po zamknięciu drzwi słupek środkowy jest na swoim miejscu – po prostu przednie i tylne drzwi wzmocniono w kluczowych miejscach ultrawytrzymałą stalą borową i mają ów słupek w sobie. W razie uderzenia w bok pojazdu, specjalne blokady i wzmocnione mechanizmy zapadkowe mocują drzwi do konstrukcji podłogi i dachu, chroniąc pasażerów nie gorzej niż w standardowych konstrukcjach – co potwierdzają wyniki testów zderzeniowych Euro-NCAP, w których mały Ford zdobył pięć gwiazdek.

Odsuwanie tylnych drzwi to doskonały patent na ciasne parkingi – skończy się obijanie aut stojących obok

PRZESTRZENNY DLA CZWORGA

Właśnie, „mały Ford" – to określenie niby poprawne, bo konstrukcję B-Maxa oparto na płycie podłogowej niewielkiej Fiesty, ale patrząc na kabinę tego pierwszego, trudno w to uwierzyć. Zdziwisz się, jak dużo miejsca da się wycisnąć z niespełna 2,5-metrowego rozstawu osi Fiesty. Gdy z przodu siądzie kierowca o wzroście 185 cm, siedzący za nim wciąż nie będzie dotykał kolanami oparcia fotela. Będzie miał więcej niż minimum miejsca na stopy i nadspodziewanie dużo wokół głowy. Gdzie tkwi tajemnica? W Fieście dach opada ku tyłowi, co wymusiło opuszczenie siedziska tylnej kanapy, by pasażerowie nie uderzali głowami o sufit. W B-Maxie linię dachu poprowadzono o 12 cm wyżej, więc i tylną kanapę zamontowano wyżej, dzięki czemu z tyłu jest zdecydowanie więcej miejsca. Z tyłu za minus można uznać przykrótkie siedziska i nieco za wąską kanapę – trzem osobom może być trochę ciasno, ale to standard w autach segmentu B. Za to para będzie na kanapie czuła się świetnie. Jeszcze lepiej będziesz się miał Ty za kierownicą i pasażer po Twojej prawej. Bardzo wygodne fotele – z regulacją lędźwiową i zagłówkiem, który możesz ustawiać nie tylko na wysokość, ale także dosuwać i odsuwać od potylicy – świetnie sprawdzą się w długiej trasie. Musisz tylko przeboleć fakt, że siedzi się dosyć wysoko i zupełnie nie sportowo. Ale znowu – ten typ tak ma. I niestety, przestrzeń w kabinie odbija się na bagażniku – ma tylko 318 l, klasowi konkurenci oferują więcej (patrz obok). Zachwyci Cię za to układ kierowniczy i zawieszenie. Fiesta jest jednym z najlepiej prowadzących się maluchów i B-Max, przejmując jej „trzewia", podąża tym śladem. No, prawie tym samym – wyższe nadwozie powoduje odrobinę większe przechyły w zakrętach, ale wciąż w świecie rodzinnych maluchów nie sposób znaleźć auta przyjemniejszego w powadzeniu; precyzja układu kierowniczego, filtrowanie nierówności – podwozie B-Maxa nie ma sobie równych.

Z PATENTAMI NA WYGODĘ

Równych B-Maxowi niełatwo znaleźć także pod względem przemyślanych rozwiązań. Brak (czytaj: ukrycie) środkowego słupka znakomicie ułatwia zajmowanie miejsc na tylnej kanapie, montaż fotelika dziecięcego, czy wkładanie większych pakunków. Odsuwanie tylnych drzwi to doskonały pomysł na ciasne parkingi – o niebo lepszy niż drzwi otwierane „na szafę" w Merivie; to wie każdy, kto próbował na oblężonym w weekend parkingu pod hipermarketem wysiąść z Opla jednocześnie z pasażerem z tylnej kanapy. By odsunąć drzwi, trzeba użyć siły – dzieciaki same tego nie zrobią. I dobrze, że nie pomaga w tym elektryka – potwierdzą to wszyscy właściciele Peugeotów 1007, którym przyszło wsiadać do auta w deszczu, i czekać, aż drzwi nieśpiesznie „same" się otworzą.

Na listę ciekawych patentów wpisać można też kanapę składaną jednym ruchem, a także możliwość złożenia oparcia fotela pasażera z przodu – w tym ostatnim wariancie do dyspozycji bagażu oddaje się odcinek o długości 2,34 metra – tyle zostaje od kokpitu do klapy bagażnika. Chcesz czegoś więcej? Dopisz system komunikacji aktywowany głosem. Umożliwia on sterowanie funkcjami audio i obsługę telefonu za pomocą poleceń głosowych. A gdy to konieczne, może powiadomić o kolizji lokalnych operatorów służb ratowniczych. System odczytuje również na głos SMS-y. Niestety, na razie urządzenie nie reaguje na polski język – musisz więc popracować nad akcentem z ojczyzn Goethego lub Szekspira. Podciągniesz język i unikniesz konieczności przyzwyczajania się do ręcznej obsługi pokładowego sprzętu audio. W testowanym egzemplarzu na środku deski rozdzielczej znalazł się lakierowany kawałek plastiku z „wysypanymi" w przypadkowej kolejności przyciskami o różnym kształcie. Takie wrażenie można odnieść oglądając po raz pierwszy opcjonalny odtwarzacz firmowany przez Sony. Jeśli nie jeździłeś dotąd Fiestą lub C-Maxem, rozszyfrowanie zasad jego obsługi zajmie Ci dłuższą chwilę.

ALE Z OSPAŁYM SILNIKIEM

„Dłuższa chwila" – to również dobre określenie na czas, jaki zajmuje osiągnięcie prędkości 100 km/h, z testowaną jednostką napędową. W nasze ręce wpadło auto z podstawowym silnikiem – benzynowym 1.4 Duratec, pochodzącym z rodziny Sigma, pamiętającej połowę lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Oczywiście towarzyszy mu współczesny osprzęt, ale wyniki wciąż pozostawiają wiele do życzenia – 90-konna jednostka potrzebuje na rozpędzenie auta do setki prawie 14 sekund i lubi przy tym wypić: w mieście – nawet ponad 9 litrów na 100 km. Choć z drugiej strony trzeba przyznać, że nie najmłodszy silnik jest całkiem sprawny w miejskich warunkach – start spod świateł i rozpędzanie do 50 km/h zajmuje mu niecałe 5 sekund. Niespecjalnie wysoki moment obrotowy daje o sobie znać w trasie – do wyprzedzania trzeba się przygotować odpowiednio wcześniej, a jazda w okolicach maksymalnej prędkości dopuszczonej na autostradzie odbija się nie tylko na portfelu (przy 150 km/h silnik 1.4 „łyka" około 12 litrów na 100 km), ale także na naszym słuchu – w kabinie robi się nieprzyjemnie głośno. Dużo lepiej z obsługą ważącego około 1300 kg Forda radził sobie litrowy Ecoboost, za którego Ford zgarnął w tym roku tytuł Engine of The Year. Tej jednostki próbowaliśmy podczas pierwszej prezentacji auta i w jej przypadku wysoki moment obrotowy (170 Nm) dostępny w szerokim zakresie obrotów (1400-4500/min) powodował, że auto było dużo bardziej żwawe (sprint do setki w 11 s) i lepiej radziło sobie z wyprzedzaniem. Brak tego silnika odbija się na końcowej ocenie auta. O tę właśnie jednostkę napędową zapytaj podczas jazdy testowej.

DOBRY PATENT

Adam Majcherek
redaktor działu testy

Niewykluczone, że Ford wstawił 1.4 do cennika tylko po to, by pokazać, że B-Max może kosztować mniej niż 60 tysięcy złotych. Zapomnij o tym silniku i jeśli możesz, odżałuj 1100 złotych na turbodoładowanego trzycylindrowca o mocy 100 KM, a jeszcze lepiej – 4300 złotych na odmianę 125-konną. Przyjemność ze współpracy z tą jednostką napędową i oszczędności w zużyciu paliwa są tego warte.

Dane techniczne

Data publikacji 11/2012
Silnik Rodzaj: benzynowy, R4 Umieszczenie: poprzecznie z przodu Rozrząd: dohc, 4 zawory na cylinder
Moc kW (KM) 66 (90)
Przy obrotach (/min) 5750
Pojemność skokowa [cm3] 1388
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 125
Przy obrotach (/min) 4000
Maksymalne obroty (obr/min) 6000
Rodzaj paliwa LOB95
Przeniesienie napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 5-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,58/1,93/1,28/0,95/0,76
Bieg wsteczny 3,62
Przełożenie przekł. głównej 4,25
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy van
Układ jezdny Zawieszenie przednie: niezależne z kolumnami McPhersona Zawieszenie tylne: wielowahaczowe z wahaczem ustalającym Control Blade, stabilizator Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane, średnica 224 mm
Hamulce z tyłu bębnowe, średnica 228 mm
Układy wspomagające ABS, EBD, ESC, VSM, ESS
Rozmiar kół i opon Conti Premium Contact, 195/55 R16 6,5J x 16
Koło zapasowe dojazdowe
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,32
Powierzchnia czołowa [m2] b.d.
Dł/szer/wys [mm] 4077/1751/1604
Rozstaw osi [mm] 2489
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1492 / 1482
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,44
Poj. zbiornika paliwa [l] 48
Masa własna [kg] 1275
Dopuszczalne obciążenie [kg] 470
Poj. bagażnika [l] 318/1386
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 7,9
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 4,9
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 6,0
CO2 (limit) [g/km] 139
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 1208
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,41/0,64
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1055/1604
Gwarancja podzespoły (lata) 2
Gwarancja lakier (lata) 2
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Cena modelu testowanego (zł) 69 200
Wyposażenie wersji testowanej Poduszki powietrzne czołowe, boczne wraz z kurtynami i poduszką chroniącą kolana kierowcy, układ ABS, układ stabilizacji toru jazdy (ESC), system wspomagający ruszanie na wzniesieniu, światła do jazdy dziennej LED, elektryczne wspomaganie układu kierowniczego, regulacja wysokości fotela kierowcy oraz kierownicy w dwóch płaszczyznach, elektrycznie sterowane szyby przednie, tylne i lusterka, komputer pokładowy, centralny zamek, radioodtwarzacz CD (MP3, USB,AUX), wielofunkcyjna kierownica, Bluetooth z zestawem głośnomówiącym do telefonu, klimatyzacja automatyczna, kierownica i dźwignia zmiany biegów obszyte skórą.
0-30 km/h (s) 2,3
0-50 km/h (s) 4,5
0-70km/h (s) 7,2
0-100 km/h (s) 13,7
0-120 km/h (s) 19,5
0-140 km/h (s) 27,8
400 m (km/h)/(s) 19,0 s (119,0 km/h)
Prędkość maksymalna (km/h) 171
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 14,8/20,1
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 17,5/23,0
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,4
Maksymalne (l/100 km) 9,0
średnie podczas testu (l/100 km) 7,5
zasięg (km) 660
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 47
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 70 km/h 67
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 90 km/h 85
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 95
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 125
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 39,7
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 38,4
Wyposażenie dodatkowe Czujniki cofania przód/tył 1900 zł Podgrzewana przednia szyba 800 zł Kamera ułatwiająca parkowanie tyłem 1000 zł Koło zapasowe dojazdowe 300 zł Lakier metalizowany 1600 zł

PODSUMOWANIE

Ford B-Max 1.4 Titanium

Ocena:
4
(, )
Świetny pomysł na auto dla niewielkiej rodziny lub dla singla z toną sprzętu sportowego. Niewielki z zewnątrz, zaskakująco duży w środku, doskonale się prowadzący. Do pięciu gwiazdek brakuje mu większego bagażnika i fordowskiego trzycylindrowca o mocy 125 KM. Pierwszej wadzie nie zaradzisz, ale możesz zadbać, by w Twoim egzemplarzu nie pojawiła się ta druga.
Nadwozie
przestronne i starannie wykończone wnętrze
tylna kanapa raczej dla pary niż trojga, odsuwanie drzwi wymaga sporej siły, niewielki bagażnik
Napęd
precyzyjny mechanizm zmiany biegów
niedrogi, opcjonalny system automatycznego hamowania
niewielki maksymalny moment obrotowy, słaba dynamika, spore zużycie paliwa
system automatycznego hamowania niedostępny w podstawowej wersji silnikowej
Komfort
wygodne fotele, dobry komfort resorowania
głośny silnik
Właściwości jezdne
pewne zachowanie na zakrętach, bezpośredni układ kierowniczy
Eksploatacja
przeglądy co 2 lata lub 40 000 km
wysoka cena zakupu, tylko dwa lata gwarancji

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 36 450 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Z zewnątrz – niewiele większy od Fiesty; wewnątrz – przestronny jak Focus. Świetnie przemyślany, nadspodziewanie pojemny i zapraszający do środka w sposób niespotykany w żadnym innym aucie – oto Ford B-Max. Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-11-26 11:43:55
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij