Małe auta, duże możliwości. Małe samochody nie muszą już udowadniać, że niczego im nie brak. Teraz pokazują, że mogą z powodzeniem zastąpić auta o numer większe. Którym maluchom udaje się to najlepiej? W szranki stają nowe Polo oraz Fiesta, Fabia, Corsa i Clio.
Zobacz również
Galeria

VW Polo pokazuje klasę nie tylko podczas hamowania. W teście dał się poznać jako model bardzo wszechstronny.

Wysokiej klasy materiały (Highline), solidne wykończenie i funkcjonalność.

Szerokie 16-calowe opony sprzyjają precyzji prowadzenia i efektywności hamowania.

Strzałka w prawym górnym rogu wyświetlacza podpowiada, który bieg najlepiej wrzucić.

Mały Volkswagen ma małe lusterka. Za małe.

Zamiast na siłę wykorzystywać każdy skrawek przestrzeni we wnętrzu, zatracać się w stylistycznych eksperymentach lub brnąć w ślepą uliczkę zwiększając ciągle moc silników, małe auta konsekwentnie zbliżają się do ideału. Lepiej tną powietrze niż wysokie kombi, są zwrotniejsze niż małe SUV-y i praktyczniejsze niż coupé - kto szuka funkcjonalnego samochodu nie przejdzie obok nich obojętnie.
Na pewno nie obok Skody Fabii, Forda Fiesty czy Renault Clio, które swoją wszechstronność wykazały między innymi w międzynarodowym Master-teście przeprowadzonym przez „auto motor i sport". Nawet dotychczasowy VW Polo musiał ustąpić im miejsca na podium, wyprzedzając za to Opla Corsę. Może nowemu Polo uda się pokonać tych trzech rywali?
Po małym Volkswagenie widać, że popracowano nad usunięciem jego słabości, bez utraty tego, co było mocną stroną auta. Zresztą ten model nigdy nie miał skłonności do eksperymentów, swoje powołanie by „być Volkswagenem" brał zawsze poważnie i stosował politykę drobnych kroków wolną od rewolucyjnej egzaltacji. Nawet znawcy i miłośnicy marki nie zawsze byli pewni, czy VW pokazał właśnie zupełnie nowy model czy tylko kolejną wersję po liftingu.
Od chwili swojego debiutu w 1975 roku VW Polo zaszedł naprawdę daleko. Wystartował jako odmiana Audi 50 i plasował się w hierarchii modeli poniżej Garbusa, był zgrzebny aż do bólu - wewnętrzne pokrycia drzwi z kartonu, karbowana kierownica, brak uchwytu i osłony przeciwsłonecznej po stronie pasażera. Do tego dochodziła 700-kilogramowa masa auta, które w ruch wprawiać miał czterocylindrowy silnik o pojemności (w podstawowej wersji) 900 ccm i mocy 40 KM.
Dzisiejsza, piąta wersja VW Polo, pojawia się w pełni dojrzała i bogato wyposażona, z zawadiacko uśmiechniętym obliczem, jakie stworzył de Silva, stylista niegdyś projektujący Alfy Romeo. Minął czas okrągłych reflektorów, teraz przypominają te z Golfa i Scirocco, z kolei wysunięty ku przodowi spoiler przywodzi skojarzenia z Audi A4. We wnętrzu wersji Highline ze 105-konnym TDI (58 440 zł) też widać wysokie aspiracje. Miłe w dotyku tworzywa, precyzyjnie działające przyciski i pokrętła i w ogóle jakość w najdrobniejszych szczegółach - obojętnie czy zajrzy się pod podnoszone siedziska z tyłu, wyjmowaną podwójną podłogę bagażnika, czy też sięgnie do włącznika światełka w podsufitce nad tylnymi siedzeniami. W przeciwieństwie do wygód panujących w przedniej części kabiny, łącznie z mieszczącymi wszystko kieszeniami w drzwiach, schowkami i łatwością obsługi wszelkich urządzeń, ilość miejsca za drugim słupkiem dachowym zmniejsza się. Z tyłu przestrzeń na nogi i nad głową oraz pojemność bagażnika są tylko przeciętne i nic ponadto.
Co innego silnik. Nowy 1.6 TDI zastąpił jednostkę z pompowtryskiwaczami, ma system common-rail z piezoelektrycznymi wtryskiwaczami i udanie łączy dynamikę z wysoką kulturą pracy. Tyle że najpierw trzeba ruszyć z miejsca. Niewielka moc przy ruszaniu i (seryjne) wspomaganie ruszania pod górę z jego przyhamowującym działaniem są irytujące. Żeby gładko wystartować, niezbędna jest precyzyjna żonglerka pedałami gazu i sprzęgła, w przeciwnym razie z jazdy nici. A byłoby szkoda, bo z wyjątkiem odgłosów słyszalnych na zewnątrz gdy pracuje w średnim zakresie obrotów, nowy 105-konny diesel małego VW nie daje szansy poznać, że należy do gatunku jednostek wysokoprężnych. Niewtajemniczeni byliby raczej skłonni widzieć w nim benzynowca z niedomagającym doładowaniem.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Snuffy 02.11.2009, 21:10
Ford Fiesta, Opel Corsa, Renault Clio, Skoda Fabia, VW Polo – coraz bliżej ideału
Na 3 strony tekstu, całe 1,5 o nowym, cudownym, wspaniałym, złotym polo, aż musiała pęknąć
- Użytkownik esper 16.10.2009, 11:19
Ford Fiesta, Opel Corsa, Renault Clio, Skoda Fabia, VW Polo – coraz bliżej ideału
- Użytkownik Kaeres 16.10.2009, 10:17
Ford Fiesta, Opel Corsa, Renault Clio, Skoda Fabia, VW Polo – coraz bliżej ideału
CYTAT(esper @ Oct 15 2009, 16:07) wspierać w testach... widzę, że niektórzy żyją jeszcze w
- Użytkownik esper 15.10.2009, 16:07
Ford Fiesta, Opel Corsa, Renault Clio, Skoda Fabia, VW Polo – coraz bliżej ideału
wspierać w testach... widzę, że niektórzy żyją jeszcze w Centralnie Sterowanym systemie...

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
