Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Ford Focus RS na Nürburgringu – w zielonym piekle

Wrażenia na całe życie. 305-konny nowy Ford Focus RS i 21-kilometrowa północna pętla toru Nürburgring obracają w pył wyobrażenia o szybkiej jeździe i trudnych trasach.

Maciej Ziemek 2009-11-05
Ford Focus RS na Nurburgring Zmusić sportowego Forda Focusa do takiego przechyłu nadwozia, żeby koła wchodziły pod błotniki nie jest łatwo.

Target time wynosi 8 minut, 16 sekund i 9 dziesiątych. Taki jest rekord przejazdu samochodu z przednim napędem, czyli Renault Megane R26.R, po Nordschleife - słynnej w całym motoryzacyjnym i wyścigowym świecie, liczącej niespełna 21 km północnej pętli toru Nürburgring w Niemczech. Daje to średnią prędkość 149 km/h. Taki wynik to żadna rewelacja na nowoczesnych, płaskich jak stół torach wyścigowych o długości około 5 km, na których jest co najwyżej 15 zakrętów. Nordschleife ma ich 73, przy czym sporo niewidocznych, ukrytych za zdradliwymi szczytami. Różnica wzniesień między najniższym a najwyższym miejscem na torze wynosi aż 300 m! Trasa wije się, ciągle wznosi i opada między drzewami, które stoją tuż przy drodze, zaraz za metalową barierą. Już lata temu Sir Jackie Stewart, trzykrotny mistrz świata Formuły 1, ochrzcił Nordschleife mianem zielonego piekła.

Horst von Saurma - redaktor naczelny magazynu "sport auto", zaprzyjaźnionego z naszym - od lat ujarzmia diabelską drogę niemal na co dzień. Zasadniczą częścią tzw. supertestów, przygotowywanych przez "sport auto", jest przejazd północnej pętli Nürburgringu "na maksa". Do Saurmy należy wiele rekordowych czasów okrążenia toru za kierownicą rozmaitych samochodów - od Pagani Zondy i Koenigsegga po Audi TT i BMW Z4. Jedynym, który może się równać z Saurmą na Nordschleife za kierownicą samochodów produkowanych seryjnie jest etatowy kierowca testowy Porsche - Walther Röhrl, dwukrotny rajdowy mistrz świata. Röhrl, 62-letni emerytowany rajdowiec ten tor - przypominający konfiguracją oesy Rajdu Monte Carlo, wygranego przez Röhrla aż czterokrotnie - zna jak własną kieszeń i czuje się na nim jak ryba w wodzie. Najlepiej za kierownicą Porsche Carrery GT, w którym jedno okrążenie toru pokonuje w czasie 7.28,7.

Tego dnia na torze jest tłoczno - z całej Europy zjechali chętni do podnoszenia swoich kwalifikacji za kierownicą, w ramach "szkoły" organizowanej przez "sport auto". Jak się bawić to z orkiestrą, jak się uczyć to na najbardziej wymagającym torze świata i pod okiem najlepszych. Wykładowcą jest sam Horst von Saurma, asystuje mu... Walther Röhrl. Na torze widać różne modele Porsche, sportowe wersje Audi i BMW spod znaku "S" czy "RS" oraz "M", są też Corvetty i Mercedesy, ale tylko te ze znaczkiem AMG.

Dwa identyczne Fordy Focusy RS, w kolorze dobrze dobranym do nazwy toru - wściekłym zielonym - zdają się nie pasować do tego towarzystwa i ewidentnie zaniżają średnią. Za chwilę jednak to one będą rządzić na torze. Samotnie. Jedyną różnicą między nimi jest "obuwie" - jedno auto stoi na seryjnym ogumieniu (opony Continental o rozmiarze 235/35 R19), drugie ma założone opony Toyo Proxes R888 (o tym samym rozmiarze) - tzw. cięte slicki, oferowane w Niemczech przez Forda do RS-a jako wyposażenie opcjonalne. Na suchym asfalcie są skuteczne jak kolce na lodzie, ale na mokrej nawierzchni zachowują się jak opony letnie na śniegu.

Po "lekcjach obowiązkowych" Horst von Saurma przechodzi do zajęć praktycznych i zasiada za kierownicą RS-a. "Co robić, taka praca!" - żartuje i zaprasza mnie na prawy fotel. Zakładam kask i w drogę. Bez żadnych ceregieli, przymiarek, próbowania.

"Pojedziemy tak na 80%" - słyszę, chociaż basowy bulgot rzędowej piątki RS-a i kaski skutecznie utrudniają komunikację. Zapieram się nogami o podłogę, jak swego czasu na miejscu pilota w rajdówce, wbijam z całych sił plecy w świetnie skrojony fotel Recaro i staram się dotykać kaskiem zagłówka, ale przeciążenia robią swoje. Bez szelkowych, pięciopunktowych pasów trudno usiedzieć na miejscu - przy przeciążeniach bocznych na zakrętach, przekraczających 1g. Przy wyjściu na tzw. flugplatz, czyli lotnisko, prędkość dochodzi do 160 km/h, przeciążenie boczne przewyższa 1g, a głowa kiwa mi się na boki jak dziecięca zabawka na sprężynce. Już chciałbym wysiąść, a za nami dopiero 2 km drogi przez zielone piekło.

Przez "Schwedenkreuz" (szwedzki krzyż) przejeżdżamy z prędkością ponad 230 km/h. Za chwilę jest hamowanie do około 90 km/h i prawy ciasny zakręt "Aremberg" (nazwa szczytu). Opóźnienie przy hamowaniu przekracza 1g, szyja z wielkim wysiłkiem utrzymuje głowę przy zagłówku. W ciągu niewiele ponad półtorej minuty pokonaliśmy pierwszy sektor toru, liczący 3850 metrów. Drugi, dłuższy o 385 m, jedzie się 21 sekund dłużej. Jest na nim kilka spektakularnych fragmentów z "siodłami" i szczytami oraz niewidocznymi zakrętami, gdzie trzewia "załogi" zdają się wędrować po całym tułowiu - od gardła do pasa.

Trzeci sektor pokonuje się tylko kilka sekund dłużej niż drugi, w sumie około 2 minuty, ale jest on prawie 600 m dłuższy. Niewidoczne długie łuki nie są dla Horsta van Saurmy powodem do ściągania nogi z gazu. Od wyjścia z zakrętu "Bergwerk" (kopalnia), który Focus RS pokonuje z prędkością nieco mniejszą niż 100 km/h, kierowca szybko wrzuca piąty bieg i na dłuższy czas prostuje prawą nogę w kolanie. Potężny moment obrotowy o wartości 440 Nm i znakomita elastyczność 2,5-litrowego, 5-cylindrowego, turbodoładowanego silnika, który maksymalną siłą napędową dysponuje od 2300 obr/min do 4500 obr/min, pozwala większą część trzeciego sektora pokonać na jednym biegu z prędkością oscylującą wokół 200 km/h. Na prostej "Kesselchen" (kociołek) Focus RS osiąga prędkość 220 km/h. Pod koniec tego sektora przejeżdżamy słynną "karuzelę" - długi lewy nawrót, wyprofilowany niczym łuki na torach owalnych.

Czwarty sektor jest najdłuższy na Nordschleife (4846 m). Jego przejazd zajmuje van Saurmie nieco ponad 2 minuty. Znowu mamy do czynienia z szybkimi, bardzo szybkimi i superszybkimi zakrętami. Pod koniec sektora, tuż przed punktem hamowania do zakrętu "Schwalbenschwanz" (jaskółczy ogon), RS osiąga prędkość 205 km/h. Zakręt pokonujemy z prędkością 90 km/h i przeciążeniem ponad 1g. Opóźnienie przy hamowaniu jest nieznacznie mniejsze.

Po 17 km jazdy, sponiewierany jak worek treningowy, mogę w końcu chwilę odetchnąć. Wyjeżdżamy na prostą start-meta, liczącą prawie 3 km długości. W najszybszym punkcie urządzenie pomiarowe rejestruje prędkość 260 km/h. Maksymalnie Focus RS może osiągnąć 263 km/h.

PRZEDNI NAPĘD GÓRĄ!

W początkowej fazie projektu nowego RS-a testowano prototypy z napędem na cztery koła. Niestety (a raczej na szczęście!), ich osiągi nie były zachwycające, bo auta ważyły o blisko 100 kilogramów więcej, a przeniesienie napędu na wszystkie koła nie zapewniało zdecydowanie lepszej trakcji niż w autach z przednim napędem, mechanizmem różnicowym o ograniczonym tarciu w układzie przeniesienia napędu i z zawieszeniem wzbogaconym o system RevoKnuckle, opatentowanym przez Forda. Dzięki RevoKnuckle, koło bez przerwy styka się z nawierzchnią całą szerokością opony, nawet przy skręconych kołach.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

Cena125 000 zł
KonkurenciAudi S3, BMW 135i
Silnikbenzynowy, R5, 2.5 turbo
Moc/przy obrotach305 KM/6500 obr/min
0-100 km/h5,9 s
Prędkość maksymalna263 km/h
Zużycie paliwa9,4 l/100 km
Emisja CO2225 g/km
Silnikpoj. 2522 cm3, 440 Nm w przedziale 2300-4500 obr/min, skrzynia biegów 6M, napęd na przód.
Nadwozie3-drzwiowy 4-miejscowy hatchback, dł. x szer. x wys. 4402 x 1842 x 1497 mm, rozstaw osi 2640 mm, masa własna 1468 kg, poj. bagażnika 385 l.

Łączny czas przejazdu wyniósł niecałe 9 minut. Po drodze wyprzedziliśmy Porsche, BMW M3 i Subaru Imprezę WRX STi, które nie przyjechały na Nürburgring na wycieczkę. Po chwili przerwy wracamy na tor, który jest już tylko dla nas. Przeżyłem jazdę na 80% i zdałem egzamin na pasażera, więc Horst van Saurma informuje mnie, że teraz jedziemy na 90%. Nie mam pojęcia jak on to kontroluje, ale efekt jest taki, że na mecie meldujemy się o 20 sekund wcześniej niż za pierwszym razem. Sam sobie, za kierownicą tego samego auta, "urwał" po jednej sekundzie na kilometrze toru! Za drugim razem wrażenia z jazdy były identyczne jak podczas pierwszego kółka.

W czasie przejazdu na 100%, już bez balastu w mojej postaci, Horst von Saurma uzyskał czas 8 minut i 25 sekund. 20,6 km północnej pętli toru Nürburgring pokonał ze średnią prędkością 147 km/h. Nowego rekordu nie ustanowił, ale przednionapędowym Fordem Focusem RS przejechał Nordschleife o jedną sekundę szybciej niż za kierownicą tylnonapędowego BMW 335i Coupé z trzylitrowym silnikiem o mocy 306 KM i Audi S5 Quattro z silnikiem 4.2 V8 o mocy 354 KM. Wolniejsze od Focusa RS-a na najbardziej wymagającym torze na świecie są nawet Porsche z lat 90. Nie ma się co dziwić, że radość z jazdy, którą daje Ford Focus RS zgodnie oceniliśmy na piątkę z plusem, a stosunek ceny do mocy i osiągów - nawet na celująco. W porównaniu z innymi, nawet szybszymi na Nürburgringu autami, zaletą RS-a jest też jego przydatność na co dzień. Zdecydowanie większa niż dwuosobowego auta z klatką w środku (Renault Megane R26.R), do którego należy wynik 8.16,9 min. Jak dla mnie, Nordschleife ma nowego, przednionapędowego rekordzistę - Forda Focusa RS.

Tekst: Maciej Ziemek,
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 151 790 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wrażenia na całe życie. 305-konny nowy Ford Focus RS i 21-kilometrowa północna pętla toru Nürburgring obracają w pył wyobrażenia o szybkiej jeździe i trudnych trasach.
    auto motor i sport, 2009-11-05 16:07:34
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij