Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Ford Focus RS500 – very limited edition

2011-03-09
Ford Focus RS500 Mimo że ma napęd tylko na przednią oś, RS500 szokuje skutecznością jego przeniesienia i dynamiką jazdy

Mimo że drogi mamy marne, ograniczenia prędkości nie pozwalają rozwinąć skrzydeł, a pogoda nie rozpieszczała, każda chwila za kierownicą 350-konnego Forda Focusa RS500 była wyjątkowa. I tak przez 1185 kilometrów!

 

Zakończenie produkcji Focusa drugiej generacji - w tym także bardzo sportowej odmiany RS - Ford postanowił uczcić w wyjątkowy sposób. Jako ostatnie z taśmy zjechały Focusy w limitowanej serii z przydomkiem RS500, ograniczonej do pięciuset egzemplarzy. Początkowo, produkcja "zwykłego" RS-a też miała być ograniczona (do ośmiu tysięcy egzemplarzy), ale popyt okazał się na tyle spory, że Ford postanowił zmienić wstępne plany. Ostatecznie, Focus RS drugiej generacji powstał w liczbie nieco ponad 11 tys. egzemplarzy. Wciąż niezbyt wiele, zważywszy na ogólną produkcję Focusa idącą w miliony sztuk, ale to i tak 22 razy więcej niż 500. Wyjątkowy charakter Focusa RS, najmocniejszego europejskiego modelu Forda w historii, RS500 wywindował jeszcze wyżej.

Od teraz do niego należy tytuł najmocniejszego i najszybszego europejskiego Forda wszechczasów. Moc silnika, w RS-ie wynoszącą 305 KM, w RS500 "podkręcono" do 350 KM. Z 5,9 s do setki zrobiło się 5,6 s. Wszystko nie dzięki prostemu zabiegowi zwiększenia ciśnienia doładowania, ale za sprawą bardziej wysublimowanych zabiegów, które nie obniżają trwałości silnika. W porównaniu z RS-em w RS500 zastosowano potężniejszą chłodnicę powietrza doładowującego, większy filtr powietrza i wydajniejszą pompę paliwa. Aby wzmocniony silnik mógł "oddychać" w sposób nieskrępowany, w układzie wydechowym zastosowano rury o większej średnicy. Pracą silnika steruje inne oprogramowanie, które szczególnie w średnim i w wysokim zakresie obrotów czyni z RS500 jeszcze większego niż RS dzikusa.

Wystarczy powiedzieć, że na czwartym biegu z 80 km/h do 100 km/h RS500 rozpędza się w... 1,6 s, do 140 km/h w 5,4 s, a do 180 km/h w 10,8 s i wiadomo o jaki poziom "zdziczenia" chodzi. Między 5,6 s do setki a 5,2 s różnica nie jest duża, a tylko 5,2 sekundy zajmuje rozpędzanie od 0 do 100 km/h Caymanowi S. Porsche Caymanowi S! Mimo że Ford Focus RS500 to trzydrzwiowy hatchback - prawie zwyczajny kompakt, a nie najbardziej sportowe wśród sportowych coupé - oferuje osiągi z bardzo wysokiej półki. Prędkościomierz wyskalowany do 280 km/h to żadna ściema. RS500, podobnie jak RS, nie ma elektronicznej smyczy, która ograniczałaby prędkość maksymalną do 250 km/h. "W papierach", w rubryce prędkość maksymalna, RS500 ma wpisane 263 km/h i osiąga je bez żadnej zadyszki, ani na moment nie tracąc impetu podczas przyspieszania.

Gruba, miękka, przyjemna w dotyku i stosunkowo mała kierownica świetnie pasuje do rąk. Od pierwszego skrętu wiadomo, że kierowca nie będzie miał żadnego problemu z "czytaniem" tego, co "piszą" koła na jezdni. Wiadomo też, że kierownicy nie da się obracać zbyt łatwo. Po pierwsze, dlatego że nie pozwala na to umiarkowanie silne wspomaganie układu kierowniczego. Po drugie, dlatego że na końcu "łańcucha" mechanizmów zwanego układem kierowniczym są koła z oponami w rozmiarze 235/35 R19, których zadaniem jest jak najlepiej kleić się do asfaltu.

 To byłoby auto dla nich!

Wielokrotni mistrzowie Polski i wicemistrzowie Europy - Marian Bublewicz i Janusz Kulig - największe rajdowe sukcesy odnosili za kierownicą Fordów. Gdyby żyli, jeździliby teraz Focusem RS500. Za ich sprawą zbzikowałem na punkcie rajdów. Wówczas, gdy w pokojach moich rówieśników na ścianach wisiały plakaty z piłkarzami, u mnie nad biurkiem wisiał plakat Bublewicza z Fordem Sierrą Cosworth w barwach Marlboro. Mistrza z Olsztyna podziwiałem jeszcze wtedy, gdy jeździł Mazdą. W Forda wsiadł w 1991 r. Najpierw była tylnonapędowa Sierra Cosworth. Rok później Sierra z napędem na cztery koła, którą Bublewicz wyjeździł wicemistrzostwo Europy. W 1992 roku, za kierownicą Fiata 126p, na moich oczach swój pierwszy rajd w mistrzostwach Polski zalicza Janusz Kulig. 10 lat po rajdowym debiucie też zostaje wicemistrzem Europy i też za kierownicą Forda, ale Focusa WRC. Zawsze będę o nich pamiętał!  

Od chwili uruchomienia silnika kierowca nie ma wątpliwości, że obudził do życia bestię. Charakterystyczny odgłos pracy pięciocylindrowej rzędówki brzmi niemal tak samo groźnie i rozpoznawalnie, jak bulgoczący dźwięk widlastej ósemki. Brzmienie jednostki napędowej zaczyna się pod maską, a kończy na dwóch zadartych do góry i ukośnie ściętych "kominach", wieńczących układ wydechowy. Za sprawą skośnego ścięcia końcówki układu wydechowego wydają się mieć jeszcze większą średnicę niż mają w rzeczywistości. Każda "nutka" emitowana przez silnik i układ wydechowy została skomponowana przez inżynierów. Symfonia, której nie powstydziłby się Beethoven, brzmi tym groźniej, im bardziej pedał przyspieszenia zbliża się do podłogi. Jego nagłe odpuszczenie też nie pozostaje bez echa i daje orkiestrze RS500 sygnał do zmiany tempa. W układzie wydechowym RS500 dochodzi wtedy do kontrolowanych wybuchów paliwa, które nie zdążyło eksplodować w silniku. Głuchy odgłos detonacji, docierający z końca samochodu, brzmi jak wystrzały sztucznych ogni słyszane z oddali. Robi wrażenie. Spore na kierowcy, duże na pasażerach tylnej kanapy, ale największe na przechodniach.

Reakcje silnika i samochodu zależą tylko od kierowcy. Wszystko jest w jego rękach, nogach i w głowie. Stado 350 dzikich ogierów czeka na sygnał do gonitwy. Układ kierowniczy i zawieszenie też są w pełnej gotowości od zaraz. Jedynie 2,3 obrotu kierownicą potrzeba, aby zmienić położenie kół od skrajnego w lewo do skrajnego w prawo, co najlepiej obrazuje jak ostry jest układ kierowniczy RS500 i jak precyzyjnego wymaga traktowania. Temu pojazdowi komend nie trzeba powtarzać dwa razy. Jeśli kierowca jedynie muska stopą pedał przyspieszenia, RS500 potrafi nawet nie być brutalny w reakcjach. Gdy kierowca przesadzi z tempem i rozmachem w operowaniu pedałem przyspieszenia, samochód natychmiast znajdzie się dalej niż można się było tego spodziewać.

Podczas przyspieszania, nawet nie na pełen gwizdek, trudno oderwać głowę od zagłówka. Już przy 2500 obr/min silnik RS500 dysponuje maksymalną siłą napędową, która wynosi 460 Nm. Taki moment obrotowy utrzymuje się na niezmienionym poziomie aż do 4500 obr/min. Nawet jeśli nie kręci się silnika do wyższych obrotów, a bieg zmieni się bardzo delikatnie i powoli, po zmianie przełożenia jednostka napędowa znowu tryska pełną energią. Mimo że silniki turbodoładowane nie przepadają za wysokimi obrotami, jednostka napędowa RS500 ma limit ustawiony dopiero przy 6500 obr/min. Na trzy sekundy potrafi nawet wzbić się na pułap 7050 obr/min. Wskazówka obrotomierza mknie po skali w takim tempie, że trudno uwierzyć, że silnik nabiera obrotów z równą prędkością.

Z kolei, przy hamowaniu i podczas szybkiej jazdy przez zakręty ciężko utrzymać głowę przy zagłówku. Maksymalne opóźnienie podczas hamowania i przeciążenie boczne potrafią przekroczyć 1 g. Po rozgrzaniu przednich wentylowanych tarcz hamulcowych o średnicy 336 mm RS500 potrzebuje na zatrzymanie ze 100 km/h tylko 35 m. Przy prędkościach do 100 km/h na zakrętach przeciążenie boczne może wynieść nawet 1,3 g. Odczuwa się je nie tylko na szyi, ale całym ciałem.

Na krajowej "8" z Warszawy do Wrocławia Focus RS500 nie czuje się najlepiej. To trasa dobra dla zjadaczy kilometrów, a nie dla poskramiaczy zakrętów. Bez przerwy trzeba się pilnować, aby nie jechać za szybko. Można za to w spokoju oswoić się z niewiarygodną trakcją RS500. Dzięki systemowi RevoKnuckle w przednim zawieszeniu, którego konstrukcja polega na odsunięciu na zewnątrz osi skrętu koła od osi pracy amortyzatora, nawet w czasie jazdy przez zakręty opony pracują całą szerokością, a nie tylko krawędzią. Na prostych czy skręconych kołach RS500 przyspiesza prawie tak samo skutecznie. Ponadto, wpływ napędu na układ kierowniczy jest niewielki, w porównaniu z siłami, które występują na kołach.

Podróż z Warszawy do Wrocławia i z powrotem daje się przeżyć nie tylko bez uszczerbku na zdrowiu, ale także bez straty opony czy całego koła. W czasie tej jazdy RS500 pokazuje się z zupełnie niespodziewanej strony. Mimo 350 KM pod maską i silnika o pojemności 2,5 l, do przejechania 100 km wystarcza mu mniej niż 9 l paliwa. Każdy z 350 koni mechanicznych "wypija" na 100 km jedynie 3 łyżeczki paliwa. Nieprawdopodobne!

Ponieważ przy szybkiej jeździe przez ciasne zakręty RS500 ma większy talent do jazdy z uniesionym tylnym wewnętrznym kołem niż do przechyłów nadwozia, na nadmiar komfortu nie ma co liczyć. Jak na osiągi auta i tak jest go całkiem sporo. Sztywne opony i sztywno zestrojone zawieszenie przenoszą na nadwozie wszystkie niedoskonałości nawierzchni. Taki jest charakter tego auta i z pewnością żadnemu z 500 nabywców nie będzie to przeszkadzało.

Prawdziwe oblicze Ford Focus RS500 pokazuje dopiero na rajdowych trasach Dolnego Śląska. Rościszów, Walim, Michałkowa, Lubachów - na wąskich, krętych, wznoszących się i opadających drogach moc 350 KM, przyspieszenie, elastyczność i skuteczność hamulców robią piorunujące wrażenie. Nawet najbardziej strome podjazdy przestają być podjazdami, a najdłuższe proste między zakrętami skracają się do krótkich odcinków. Podczas dynamicznej jazdy RS500 robi na zewnątrz więcej huku niż współczesne auta rajdowe.

Modelowi RS500 trudno wtopić się w tłum. Czarne, matowe nadwozie "krzyczy" na odległość. Czarne, lakierowane na wysoki połysk dodatki - w postaci gigantycznych rozmiarów wlotu powietrza w przednim zderzaku, wylotów powietrza na pokrywie silnika, tylnego spoilera i 19-calowych obręczy kół - nie czynią nadwozia bardziej stonowanym. Wręcz przeciwnie. Matowy "lakier" RS500 to mistyfikacja. Po polakierowaniu nadwozia błyszczącym metalizowanym czarnym lakierem RS500 trafiały do zakładów 3M pod Frankfurtem, gdzie na nadwozie nakładano specjalną superwytrzymałą i bardzo odporną na zadrapania matową folię. I tak 500 razy! Nie tylko na pierwszy rzut oka folia prezentuje się tak dobrze jak lakier. Dopiero we wnękach po otwarciu drzwi widać, że to matowa folia, a nie matowy lakier.

Znane z RS-a sportowe fotele Recaro oprawiono czerwoną skórą (jedna z dwóch dostępnych opcji do RS500). Tak przynajmniej jest we wszystkich 10 egzemplarzach, które trafiły na polski rynek. Z wyjątkiem emblematu z numerem (w wypadku testowanego egzemplarza - 190) i wykończenia konsoli centralnej, wnętrze RS500 nie różni się od wnętrza RS-a. Fotele są tak samo wygodne i siedzi się w nich tak samo nieco za wysoko.

Oprócz sprawności na drodze i wyglądu, o wyjątkowości RS500 świadczą też liczby. We Francji 56 egzemplarzy trzeba było rozdysponować między 1152 potencjalnych zainteresowanych. W Wielkiej Brytanii Focus RS500 zyskał miano najszybciej sprzedającego się modelu Forda w historii. W Polsce cenę Focusa RS500 ustalono na 173 600 zł, czyli o 48 tys. zł więcej niż za RS-a. Żaden z większych modeli Forda z najmocniejszym nawet silnikiem i z najbogatszym wyposażeniem seryjnym nie jest tyle wart.

Tekst Maciej Ziemek,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 2/2011

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 151 790 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    R - ka może i jest wszechstronna, ale biorąc pod uwagę prawdziwe hatche z krwi i kości, wybieram Meganę w wersji RS.
    ~Samuraj, 2011-07-04 00:14:14
  • avatar
    zgłoś
    Golf jak Golf, ale bez innych marek niż VW i spółka świat samochodów byłby po prostu uboższy. Fakt, że nie wszystkie trzymają poziom, ale niechże sobie będą
    airmatic, 2011-07-03 22:46:45
  • avatar
    zgłoś
    '4fun' napisał(-a):Cosworth - no tak tylko, ze Focusy teraz nie są w wersji AWD.Teraz w tej klasie oferuje to Impreza, Evo i Golf (wersja R).350KM sporo i pewnie strach więcej wyciągać na ośce.Co do matu to jak pisze mk folia jest całkiem sensownym rozwiązaniem - popatrzcie na podobnej klasy auto - Scirocco Black Rocco od MR Cardesign.hahaha Rs 500 dobry zawdonik tego trzeba nam heeheh Ford potrafi zwykly RS to piekny strzal w swojej klasie...jak jest RS w Fordzie to nie moze byc lipy hjheeh mowisz Evo ehhe impreza stary dla mnie te modele sa skonczone )jak z Evo to VII i i subaru tak samo stara szkola z japoni sti typR , bo nowe modeel subaru i mitsu to yyyy hehehe Golf R to wszechstrony niemeicki naladowany zawodnik jego w Europie nikt nie przebije nr1
    84styleFury, 2011-07-03 22:02:24
  • avatar
    zgłoś
    Cosworth - no tak tylko, ze Focusy teraz nie są w wersji AWD.Teraz w tej klasie oferuje to Impreza, Evo i Golf (wersja R).350KM sporo i pewnie strach więcej wyciągać na ośce.Co do matu to jak pisze mk folia jest całkiem sensownym rozwiązaniem - popatrzcie na podobnej klasy auto - Scirocco Black Rocco od MR Cardesign.
    ~4fun, 2011-03-21 19:39:03
  • avatar
    zgłoś
    ja bym rzekl ze to ze lakier to sciema/nalepka to bardzo dobrze, nie wiem na ile to prawda ale w top gear testowali jakas wersje specjalna bmw m3 z faktycznie matowym lakierem i ponoc to straszne utrapienie w praktyce jest, do tego latwo o zniszczenie powloki ew o utrate estetykitak wiec dobra folia to jak najbardziej do przyjecia:)
    ~mk, 2011-03-10 19:06:38
  • avatar
    zgłoś
    Dla mnie to jest coś więcej niż nawet superszybki GT. Może dlatego, że jest to wersja limitowana, nie wiem. Na żywo widziałem zielonego RS - a i oniemiałem z zachwytu. W tym przypadku chyba nie wybudziłbym się do tej pory ... .
    ~Samuraj, 2011-03-09 18:22:09
  • avatar
    zgłoś
    Mimo że drogi mamy marne, ograniczenia prędkości nie pozwalają rozwinąć skrzydeł, a pogoda nie rozpieszczała, każda chwila za kierownicą 350-konnego Forda Focusa RS500 była wyjątkowa. I tak przez 1185 kilometrów!
    auto motor i sport, 2011-03-09 12:46:43
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij