auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Ford Grand C-Max – czwarty van Forda
26.04.2011 13:03

Ford Grand C-Max – czwarty van Forda Dodaj do bagażnika

Ford  |  Grand C-Max

Grand C-Max może zmieścić na pokładzie nawet siedmiu pasażerów. Do wnętrza wsiądą wygodnie przez przesuwane drzwi, miejsca dla nich i na bagaż nie zabraknie. Grand C-Max wzorem auta rodzinnego?

 

Galeria
Ford, Grand C-Max

Bezpieczne zachowanie podczas jazdy, mocne hamulce, precyzyjny układ kierowniczy – Grand C-Max to dobry kompan na dalekie podróże

Ford, Grand C-Max

Gwarantuje pełny komfort. Czego więcej chcieć od vana?

Więcej zdjęć

Ford jak już sobie kogoś upatrzy, to nie odpuści. A najwyraźniej wziął na celownik małe i duże rodziny, modelarzy, miłośników górskiej wspinaczki, czy przedstawicieli handlowych. Słowem wszystkich tych, którzy zabierają w podróż spory ekwipunek. Żeby zapewnić im dokładnie tyle miejsca, ile potrzebują, Ford produkuje aż cztery vany. Tak, cztery: S-Maksa (długość nadwozia 4,77 m), Galaxy (4,82 m) oraz nowego C-Maksa (4,38 m) i jego większego brata Grand C-Maksa (4,52 m). Szczególnie interesujący jest ten ostatni, bo - wyjąwszy amerykańskiego Windstara - po raz pierwszy w historii Ford nęci klientów modelem z tylnymi przesuwanymi drzwiami. Bzzzz - otwierają się lekko i cicho, bez groźby obicia lakieru w zaparkowanym obok samochodzie. Grand C-Max, skonstruowany na płycie podłogowej Focusa, może na pierwszy rzut oka zadziwić niektórych szerokością bioder - ale to zgrubienie nadwozia z boku ukrywa po prostu prowadnicę przesuwanych drzwi. Gdy przyjdzie oceniać łatwość wsiadania i wysiadania, nie ma dzięki nim do czego się przyczepić. Zupełnie jak w konkurencyjnej Maździe 5.

REKLAMA

Dwa C-Maksy, czy to nie za dużo zamieszania? Różnica zawiera się już w przydomku Grand i oznacza dłuższe o 14 cm rozstaw osi i nadwozie, tak że mieści się w nim trzeci rząd foteli. O ile ktoś ich sobie życzy. Ale żeby nie było nieporozumień - dodatkowe foteliki za 2800 zł ekstra nadają się tylko dla dzieci. Jeśli ktoś częściej zamierza poruszać się w siedem osób, wygodniej rozsiądzie się w Dacii Logan MCV. Winne owej niedogodności są zbyt niskie oparcia foteli w trzecim rzędzie. Widać, że zaprojektowano je z myślą o tym, by zgrabnie się składały, tworząc równą podłogę bagażnika. Zależnie od tego, jak ustawione są siedzenia w dwóch tylnych rzędach Grand C-Maksa, jego bagażnik może mieć od 475 do 1742 litrów pojemności - sporo, choć nie najwięcej wśród vanów. Przedział bagażowy VW Tourana jest nie tylko wyższy, ale i szerszy, a jego pojemność przewyższa tę w Fordzie o 250 litrów.

Grand C-Max jest droższy od C-Maksa o 2,5-3 tys. zł (w zależności od wersji), ale za to można w nim przesuwać w przód i w tył fotele drugiego rzędu, regulować ich oparcia, a nawet całkiem złożyć środkowy fotel. Nie trzeba do tego żadnego wysiłku, i środkowe siedzisko raz dwa znika pod pokryciem prawego sąsiedniego fotela. To bardzo praktyczne rozwiązanie, na przykład gdy się chce zapakować trzy pary nart do środka, nie rezygnując przy tym z wygody, jaką dają obydwa skrajne fotele ze środkowego rzędu. Podstawowa zaleta fordowskiego vana to możliwość wygodnego podróżowania. Dzięki dobrze wyprofilowanym oraz regulowanym na wszelkie sposoby fotelom, nawet jazda na dalekich dystansach nie skończy się dla pasażerów bólem pleców. Inna rzecz, że mogą zostać nadszarpnięte nerwy, zwłaszcza jeśli kierowca nie rozszyfrował wcześniej do czego służą przyciski na środkowej konsoli. Bo intuicyjnie obsługiwać ich się nie da. Szkoda również, że na dużej i sięgającej daleko w przód tablicy rozdzielczej znalazł się jedynie maluteńki ekran (pięciocalowy) nawigacji i systemu infotainment. Brak miejsca na pewno nie mógł tutaj być przeszkodą.

 

Ford, Grand C-Max

Własne gniazdko
Nieczęsto się zdarza dostać to, co naprawdę jest przydatne - np. gniazdko elektryczne na napięcie 230 woltów w samochodzie. Na dodatek jest tak wygodne, że bez dodatkowej „przejściówki" pozwala podłączyć ładowarki laptopa, telefonu komórkowego, czy aparatu fotograficznego. Grand C-Max oferuje ten luksus, tyle że w pakiecie z elektrycznie otwieranymi drzwiami bagażnika i roletą przeciwsłoneczną. Razem 2000 zł, ale tylko w najdroższej wersji Titanium. Szkoda że brak tego udogodnienia w obu tańszych wersjach Forda.

 


Dodaj do:

1.00/1

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS