Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.8

Ford Grand C-Max – czwarty van Forda

Grand C-Max może zmieścić na pokładzie nawet siedmiu pasażerów. Do wnętrza wsiądą wygodnie przez przesuwane drzwi, miejsca dla nich i na bagaż nie zabraknie. Grand C-Max wzorem auta rodzinnego?

Dani Heyne 2011-04-26
Ford, Grand C-Max Bezpieczne zachowanie podczas jazdy, mocne hamulce, precyzyjny układ kierowniczy – Grand C-Max to dobry kompan na dalekie podróże

Ford jak już sobie kogoś upatrzy, to nie odpuści. A najwyraźniej wziął na celownik małe i duże rodziny, modelarzy, miłośników górskiej wspinaczki, czy przedstawicieli handlowych. Słowem wszystkich tych, którzy zabierają w podróż spory ekwipunek. Żeby zapewnić im dokładnie tyle miejsca, ile potrzebują, Ford produkuje aż cztery vany. Tak, cztery: S-Maksa (długość nadwozia 4,77 m), Galaxy (4,82 m) oraz nowego C-Maksa (4,38 m) i jego większego brata Grand C-Maksa (4,52 m). Szczególnie interesujący jest ten ostatni, bo - wyjąwszy amerykańskiego Windstara - po raz pierwszy w historii Ford nęci klientów modelem z tylnymi przesuwanymi drzwiami. Bzzzz - otwierają się lekko i cicho, bez groźby obicia lakieru w zaparkowanym obok samochodzie. Grand C-Max, skonstruowany na płycie podłogowej Focusa, może na pierwszy rzut oka zadziwić niektórych szerokością bioder - ale to zgrubienie nadwozia z boku ukrywa po prostu prowadnicę przesuwanych drzwi. Gdy przyjdzie oceniać łatwość wsiadania i wysiadania, nie ma dzięki nim do czego się przyczepić. Zupełnie jak w konkurencyjnej Maździe 5.

Dwa C-Maksy, czy to nie za dużo zamieszania? Różnica zawiera się już w przydomku Grand i oznacza dłuższe o 14 cm rozstaw osi i nadwozie, tak że mieści się w nim trzeci rząd foteli. O ile ktoś ich sobie życzy. Ale żeby nie było nieporozumień - dodatkowe foteliki za 2800 zł ekstra nadają się tylko dla dzieci. Jeśli ktoś częściej zamierza poruszać się w siedem osób, wygodniej rozsiądzie się w Dacii Logan MCV. Winne owej niedogodności są zbyt niskie oparcia foteli w trzecim rzędzie. Widać, że zaprojektowano je z myślą o tym, by zgrabnie się składały, tworząc równą podłogę bagażnika. Zależnie od tego, jak ustawione są siedzenia w dwóch tylnych rzędach Grand C-Maksa, jego bagażnik może mieć od 475 do 1742 litrów pojemności - sporo, choć nie najwięcej wśród vanów. Przedział bagażowy VW Tourana jest nie tylko wyższy, ale i szerszy, a jego pojemność przewyższa tę w Fordzie o 250 litrów.

Grand C-Max jest droższy od C-Maksa o 2,5-3 tys. zł (w zależności od wersji), ale za to można w nim przesuwać w przód i w tył fotele drugiego rzędu, regulować ich oparcia, a nawet całkiem złożyć środkowy fotel. Nie trzeba do tego żadnego wysiłku, i środkowe siedzisko raz dwa znika pod pokryciem prawego sąsiedniego fotela. To bardzo praktyczne rozwiązanie, na przykład gdy się chce zapakować trzy pary nart do środka, nie rezygnując przy tym z wygody, jaką dają obydwa skrajne fotele ze środkowego rzędu. Podstawowa zaleta fordowskiego vana to możliwość wygodnego podróżowania. Dzięki dobrze wyprofilowanym oraz regulowanym na wszelkie sposoby fotelom, nawet jazda na dalekich dystansach nie skończy się dla pasażerów bólem pleców. Inna rzecz, że mogą zostać nadszarpnięte nerwy, zwłaszcza jeśli kierowca nie rozszyfrował wcześniej do czego służą przyciski na środkowej konsoli. Bo intuicyjnie obsługiwać ich się nie da. Szkoda również, że na dużej i sięgającej daleko w przód tablicy rozdzielczej znalazł się jedynie maluteńki ekran (pięciocalowy) nawigacji i systemu infotainment. Brak miejsca na pewno nie mógł tutaj być przeszkodą.

 

Własne gniazdko
Nieczęsto się zdarza dostać to, co naprawdę jest przydatne - np. gniazdko elektryczne na napięcie 230 woltów w samochodzie. Na dodatek jest tak wygodne, że bez dodatkowej "przejściówki" pozwala podłączyć ładowarki laptopa, telefonu komórkowego, czy aparatu fotograficznego. Grand C-Max oferuje ten luksus, tyle że w pakiecie z elektrycznie otwieranymi drzwiami bagażnika i roletą przeciwsłoneczną. Razem 2000 zł, ale tylko w najdroższej wersji Titanium. Szkoda że brak tego udogodnienia w obu tańszych wersjach Forda.

Za dodatkowe 5000 zł (wersja wyposażeniowa Titanium) można dokupić niekoniecznie niezbędną kamerę cofania oraz 5-calowy ekran komputera pokładowego, umieszczony pomiędzy dwoma czytelnymi zegarami przed kierowcą. Informacje, które się na nim pokazują przywoływane są przyciskami na kierownicy. Na życzenie Grand C-Max może też kontrolować martwe pola obydwu lusterek- gdy tylko z prawej lub lewej strony pojawi się samochód, w odpowiednim lusterku zewnętrznym zapala się żółte światełko. To sprawny i bardzo przydatny system dostępny w pakiecie za 3600 zł, wraz z tempomatem oraz elektrycznie składanymi lusterkami.

Nie tylko kwestią ceny jest za to obecność pod maską Grand C-Maksa dwulitrowego diesla o mocy 163 KM. Na samochód z tym silnikiem trzeba wydać co najmniej 91 450 złotych i nieco ograniczyć własne wymagania, co do kultury pracy silnika. Czterocylindrowa jednostka warczy i powoduje drgania, zawsze informując kierowcę, że właśnie pracuje. I to jak: dzięki turbodoładowaniu, które następuje wcześnie, już krótko po uruchomieniu silnik wytwarza moment obrotowy o wartości 340 Nm. System ESP nowej generacji, z rozdziałem momentu obrotowego, nie dopuszcza, by w układzie kierowniczym dały się odczuć wpływy napędu. Ważący 1671 kilogramów Grand C-Max sprawnie i precyzyjnie porusza się w zakrętach, a gdy kierowca zbyt mocno się rozochoci, daje odczuć lekką podsterowność.

Także w nowym vanie Ford pokazał, że tak potrafi zestroić zawieszenie, że kierowcy z zadowolenia uśmiech nie schodzi z twarzy - nawet gdy przyjdzie gwałtownie zahamować. Hamulce, tarczowe przy każdym kole, również gdy Grand C-Max jest w pełni obciążony (629 kg), potrafią zatrzymać go po 38,2 metra.

Gdy zaś przyjdzie się rozpędzić - Fordowi też niczego nie można zarzucić. "Setka" na liczniku pojawia się już po 10,5 sekundy, a rozpędzać się samochód przestaje dopiero przy prędkości 204 km/h. Na razie Ford nie oferuje do Grand C-Maksa systemu start/stop; wtedy całkiem przyzwoite zużycie paliwa, wynoszące obecnie 8 l/100 km, byłoby jeszcze niższe. Oszczędniejsza okaże się zapewne wersja z silnikiem wysokoprężnym o mocy 140 KM, tańsza o 3450 zł.

O tym czy warto inwestować w zakup automatycznej skrzyni Powershift każdy musi zadecydować sam, kierując się własnymi upodobaniami. Warto ją polecić tym, którzy nie mają w zwyczaju śledzić ze stoperem prędkości z jaką zmieniane są biegi. Dwusprzęgłowa przekładnia (dopłata 9000 zł) nie zmienia biegów na czas, dorównując pod tym względem bardziej przekładni automatycznej w starym stylu niż przekładniom o dwóch sprzęgłach, które biegami potrafią żonglować naprawdę szybko.

Dosyć jednoznacznie wypada ostatnie, ważne porównanie - z konkurencyjnym VW Touranem. Testowany Grand C-Max w luksusowej wersji Titanium z sześciobiegową skrzynią kosztuje 108 350 zł, czyli o 4 tys. zł mniej niż porównywalny van Volkswagena.

Tekst Dani Heyne,
zdjęcia Hans-Dieter Seufert
amis 4/2011

Dane techniczne

Data publikacji 4/2011
Silnik R4, wtrysk typu common-rail, turbosprężarka i chłodnica powietrza doładowującego/ poprzecznie z przodu Rozrząd 4 zawory na cylinder, dwa wałki rozrządu w głowicy (napęd paskiem zębatym/łańcuchem)
Moc kW (KM) 120 (163)
Przy obrotach (/min) 3750
Pojemność skokowa [cm3] 1997
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 340
Przy obrotach (/min) 2000
Maksymalne obroty (obr/min) 5000
Rodzaj paliwa olej napędowy
Skrzynia biegów 6-biegowa, dwusprzęgłowa
Wielkość przełożeń I. 3,58, II. 1,95, III. 1,19, IV. 0,84, V. 0,94, VI. 0,79
Nadwozie 5-drzwiowy, 5+2-miejscowy van
Układ jezdny Zawieszenie przednie kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne wahacze poprzeczne i wzdłużne, sprężyny śrubowe, amortyzatory Układ kierowniczy przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektryczne, 2,5 obrotu kołem kierownicy
Hamulce z przodu tarczowe wentylowane
Hamulce z tyłu tarczowe
Układy wspomagające ABS, EBD, ESP, TA, EBA, HSA
Rozmiar kół i opon 7 J x 17, 215/50 R 17 W
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Współczynnik oporu powietrza Cx 0,32
Powierzchnia czołowa [m2] 2,57
Dł/szer/wys [mm] 4520/1828/1684
Rozstaw osi [mm] 2788
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1544/1554
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 12,4/12,4
Poj. zbiornika paliwa [l] 60
Masa własna [kg] 1671
Dopuszczalne obciążenie [kg] 629
Poj. bagażnika [l] 92 (475)/1742
Norma emisji spalin Euro 5
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,96/0,66 zł
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 1201/1665 zł
Gwarancja podzespoły (lata) 2
Gwarancja lakier (lata) 2
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12
Cena modelu testowanego (zł) 108 350
Wyposażenie wersji testowanej Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszki boczne z przodu, kurtyny powietrzne dla pasażerów w 1. i 2. rzędzie siedzeń, ABS, ESP z układem kontroli trakcji, układem wspomagania awaryjnego hamowania i układem ułatwiajacym ruszanie na wziesieniach, klimatyzacja automatyczna dwustrefowa, komputer pokładowy, elektrycznie sterowane szyby w przednich i tylnych drzwiach, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka boczne, zdalnie sterowany centralny zamek, przesuwane boczne tylne drzwi, zdalne sterowanie systemem audio na kierownicy, radioodtwarzacz CD/MP3, składane blaty stolików z tyłu oparć przednich foteli, roleta zasłaniająca przestrzeń bagażową za drugim rzędem siedzeń, nagrzewnica elektryczna PTC, 16-calowe obręcze kół z lekkich stopów. Wyposażenie dodatkowe Podgrzewane przednie fotele 900 zł Podgrzewana przednia szyba 800 zł Alarm 1500 zł System nawigacji satelitarnej 1900 zł Lakier metalizowany 1950 zł
0-80 km/h (s) 7,2
0-100 km/h (s) 10,5
0-120 km/h (s) 15,2
0-140 km/h (s) 21,5
0-160 km/h (s) 31,5
Prędkość maksymalna (km/h) 204
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 7,9/11,2
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 8,9/12,0
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 6,3
Maksymalne (l/100 km) 9,6
średnie podczas testu (l/100 km) 8,0
zasięg (km) 750
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 37,3

 

PODSUMOWANIE

Ford Grand C-Max 2.0 TDCI Titanium

Ocena:
4
(, )
Grand C-Max pomieści 7 pasażerów, ma wygodne rozsuwane drzwi, dużo miejsca we wnętrzu i daje możliwość żonglowania fotelami. Podczas jazdy zachowuje się bardzo stabilnie. Wady to przeciętna kultura pracy diesla, gąszcz przycisków i tworzywa podatne na zadrapania.
Nadwozie
praktyczne, proste w obsłudze rozsuwane drzwi
duży bagażnik, który łatwo załadować i powiększyć
bardzo wygodny dostęp do tylnych foteli
przestronne, przyjemne wnętrze
mało czytelna obsługa poszczególnych funkcji
Napęd
dynamiczny diesel
przeciętna kultura pracy silnika, drgania
skrzynia biegów wolno zmieniająca przełożenia
Komfort
zbyt małe fotele w trzecim rzędzie
Właściwości jezdne
bardzo precyzyjny układ kierowniczy
stabilne zachowanie w zakrętach
Eksploatacja
efektywne hamulce
przyzwoite zużycie paliwa
konieczność wykonywania corocznych przeglądów
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 700 PLN
Dostępne nadwozia: van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    To nie ma co się zastanawiać tylko wybrać się do salonu.
    ~Samuraj, 2011-07-03 18:38:44
  • avatar
    zgłoś
    Aż się zastanawiam nad jazdą próbną w C-Maxie - obowiązkowo w wersji "krótkiej"
    airmatic, 2011-07-03 16:16:14
  • avatar
    zgłoś
    jak od Forda to S max mistrzostwo swiata i tyle juz na rynku i nikt nie fiknie...
    84styleFury, 2011-06-24 00:04:47
  • avatar
    zgłoś
    Może przyzwyczajenie do minivana?
    ~Samuraj, 2011-04-29 01:14:59
  • avatar
    zgłoś
    Zapomniałem dodać, fotel w Ave oczywiście maksymalnie opuściłem. Nie wiem, jeżdzę na co dzień minivanem i tak tą Ave odebrałem. A w poprzedniej siedziałem wygodnie i widoczność była dobra.
    ~Milos, 2011-04-28 07:53:23
  • avatar
    zgłoś
    'Milos' napisał(-a):Ostatnio nic nie widziałem i wycierałem czuprynę o podsufitkę w nowej Ave a mam tylko 185cm. W minivanach nie ma tego problemu.Ja siedziałem za kółkiem Avensisa wygodnie, a mierzę 1,90 m. Zapewne wystarczyło opuścić fotel kierowcy do najniższego położenia...... bo kiedyś mój znajomy kupił Civica sedan zamiast Corolli tylko dlatego, że wycierał głową podsufitkę (1,95 m.). A chciał tylko Toyotę i nic innego W sumie później nie żałował, że poszedł do Hondy (spodobała mu się na zabój)
    airmatic, 2011-04-27 23:35:07
  • avatar
    zgłoś
    A ja bardzo lubię minivany chociaż akurat ten Ford to porażka - wygląd zewnętrzny jak i wnętrze paskudne, zła jakość montażu i kabaretowy 3 rząd siedzeń, w 2 rzędzie zresztą tylko dwa miejsca są wygodne bo auto jest za wąskie. Gdzie mu tam do S-MAXA. Wolałbym Mazdę 5, Renault Grand Scenica, Toyotę Verso a nawet Tourana który po liftingu jakoś wygląda. Nawet Orlando, które w swojej cenie jest b. dobre.Co do SUV to jednak są mniej praktyczne, chociaż Foresterem bym nie pogardził. Kuga niestety poza wyglądem jest cienka.Co do zwykłych aut to niestety ostatnio się w nie nie mieszczę dzięki doskonałemu Cx i za wysoko umieszczanym fotelom. Ostatnio nic nie widziałem i wycierałem czuprynę o podsufitkę w nowej Ave a mam tylko 185cm. W minivanach nie ma tego problemu.
    ~Milos, 2011-04-27 21:51:02
  • avatar
    zgłoś
    Jak napisał ostatnio jeden z dziennikarzy "Carsa", minivany nie są związane z naszymi dziecięcymi marzeniami. Ale bądź co bądź, te auta na pewno związane są z... dziećmi , a najlepiej z ich dużą liczbą
    airmatic, 2011-04-27 21:05:25
  • avatar
    zgłoś
    To fakt. Ford daje sporo możliwości jeśli chodzi o segment minivanów i należą mu się za to oklaski. Osobiście wystarczyłby mi jakiś fajny SUV - ik, ale skoro o minivanach gadamy ... .
    ~Samuraj, 2011-04-27 20:20:48
  • avatar
    zgłoś
    W całej tej dyskusji chwała Fordowi, że daje wybór: różne "Maxy" (B-Max, C- i Grand C-Max czy w końcu S-Max) znakomicie odpowiadają na potrzeby i zasoby klienta. Wiadomo, że z małej grzędy każda kura chciałaby wyżej (według przysłowia) i każdy z nas woli większe. Mnie odpowiadałby po prostu 5-drzwiowy Focus albo odmiana z wyższym rozkrokiem (yyy, podwoziem ), zwana Kugą. I wtedy pewnie marzyłby mi się "Mondziak" (pięciodrzwiowe Mondeo...) Kiedyś nie było minivanów i dało się z tym żyć; zresztą dziś fajniej i posłuszniej prowadzą się klasyczne auta typu hatchback lub kombi. Ale to już temat na "auto dyskusje"...
    airmatic, 2011-04-27 16:56:48
  • avatar
    zgłoś
    A ja bym wolał Mazdę 5 za podobne pieniądze i podobnej wielkości jak Grand C-MAX. I Mazda też ma przesuwne drzwi, co jest świetnym rozwiązaniem w minivanie, a są to na naszym rynku jedyne dwa auta tej wielkości, które je mają.A jak bym chciał coś większego od Mazdy 5 to wtedy kupiłbym S-MAX'a. A jak coś jeszcze większego to Toyotę Previę. I tak się moim zdaniem przedstawiają najciekawsze minivany poszczególnych klas.
    ~Milos, 2011-04-27 15:12:20
  • avatar
    zgłoś
    Kuga jest urodziwa, ale to w zasadzie Focus na szczudłach w modnym opakowaniu. Ja, podobnie jak Samuraj, wolałbym S-Maxa - świetny samochód.
    Pink, 2011-04-27 11:46:00
  • avatar
    zgłoś
    A ja po prostu w Kugę
    airmatic, 2011-04-27 01:05:25
  • avatar
    zgłoś
    Jakoś mi stylistycznie ten Grand C - Max nie podchodzi. Wolałbym wyłożyć więcej forsy i zainwestować w S - Max'a.
    ~Samuraj, 2011-04-27 00:44:07
  • avatar
    zgłoś
    Grand C-Max może zmieścić na pokładzie nawet siedmiu pasażerów. Do wnętrza wsiądą wygodnie przez przesuwane drzwi, miejsca dla nich i na bagaż nie zabraknie. Grand C-Max wzorem auta rodzinnego?
    auto motor i sport, 2011-04-26 13:12:39
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij