Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Ford S-Max na trasie 50 000 km – Konto na zero

PIERWSZY WG DEKRY

2009-03-19
Ford S-Max na trasie 50 000 km KEMPTEN Niemieckie miasteczko u podnóża Alp, gdzie siedzibę ma znany tuner ABT.

Ford S-Max uzyskał najlepszy wynik wśród aut objętych badaniem Dekry w roku 2008. Badania dotyczyły około 15 mln samochodów przechodzących przeglądy rejestracyjne. 96,7% S-Maxów nie wykazało żadnej znaczącej usterki.

PRZEGLĄDY I NAPRAWY

PrzeglądyFord S-Max
PRZEGLĄDY I NAPRAWY
Przeglądy Ford S-Max
         km            Wykonane czynności koszt w zł
21 136 Przegląd po 20 000 km, wymiana oleju silnikowego, filtra oleju, uszczelki przy korku spustowym, filtra przeciwpyłkowego 566,83 (robocizna - 237,90; materiały - 328,93)
39 215 Przegląd po 40 000 km, wymiana oleju silnikowego, filtra oleju, uszczelki przy korku spustowym, piór wycieraczek (obu przednich i tylnego), kompletu klocków hamulcowych, filtra przeciwpyłkowego 1710,55 (robocizna - 1196,32; materiały - 514,23)

Na koniec testu spod deski rozdzielczej, gdy pokonywano nierówności, nie wydobywały się niepokojące stuki, a jedynym niepożądanym dźwiękiem wewnątrz było grzechotanie zamka pasa środkowego tylnego siedzenia. S-Maxa chwalono za wygodne fotele, nieskomplikowaną obsługę, dobre materiały zastosowane do wykończenia wnętrza (ich spasowanie mogłoby być lepsze), czy precyzyjny mechanizm zmiany biegów, umiejscowiony tak, że sam wpadał w dłoń kierowcy. Nie znaczy to, że nie było powodów do narzekań. Najbardziej dostało się wyświetlaczowi umieszczonemu pomiędzy prędkościomierzem i obrotomierzem. Nie dość że mylił foldery z plikami MP3, odtwarzając inne piosenki niż te, które zaznaczaliśmy, to jeszcze nie dało się go wyłączyć podczas jazdy nocą. Nie pomagało też maksymalne zmniejszenie intensywności jego świecenia - tak czy owak, dawał po oczach!

Średnio w czasie testu na 100 km wiśniowy Ford potrzebował 7,4 l oleju napędowego. Producent podaje wprawdzie wartość 6,4 l, jednak, mówiąc dyplomatycznie, naszym kierowcom zawsze się gdzieś spieszyło. Najmniejsze zanotowane zużycie to 5,0 l/100 km, przy spokojnej jeździe którąś z bocznych dróg.

KOSZTY EKSPLOATACJI

KOSZTY EKSPLOATACJI

Rejestracja170 zł
Ubezpieczenie OC1584 zł
Koszty eksploatacji na dystansie 50 000 km
Paliwo(3830 l x 3,58 zł) 13 711,4 zł
Przeglądy2277,38 zł
Naprawy0 zł
Koszty razem17 742,78 zł
Wyliczenie spadku wartości
Cena nowego samochodu118 350 zł
Szacunkowa wartość na koniec testu96 100 zł
Nominalny spadek wartości22 250 zł
Koszty łącznie (ze spadkiem wartości)39 992,78 zł
Naprawy i usterkiBrak

Największy sprawdzian Ford przeszedł tuż przed końcem testu. Wizyta u rzeczoznawców TÜVPOL-u miała dać odpowiedź, czy 50 tys. km to dla S-Maxa rzeczywiście pestka. I co? I nic! W swoim raporcie, po pierwszych oględzinach, napisali: "Stan techniczny elementów zawieszenia przedniego i tylnego oraz układu kierowniczego - bez widocznych uszkodzeń i nadmiernych luzów. Układ wydechowy powierzchniowo pokryty korozją, szczelny". Trwałość elementów układu jezdnego sprawdziliśmy dodatkowo na ścieżce diagnostycznej. Test wykazał, że różnica w sposobie tłumienia amortyzatorów między prawą i lewą stroną wyniosła 7% dla osi przedniej i 11% dla osi tylnej, podczas gdy dopuszczalne odstępstwo w tym przypadku to 20%. Sprawność zawieszenia została oceniona natomiast na 69% i 64% (przód) oraz 63% i 56% (tył). Wynik co najmniej 42% w przypadku osi przedniej i co najmniej 45% w stosunku do osi tylnej uznawany jest za dobry. Także wartości zmierzone dla układu hamulcowego (wraz z hamulcem ręcznym) mieściły się w normie. Jedyne odstępstwo od niej zostało odnotowane w odniesieniu do kąta pochylenia i zbieżności koła tylnego lewego. Ale wystarczy wjechać w jedną większą dziurę, by kąty i zbieżność porządnie się "rozjechały".

OCENA                                                                                                       plusplusplusplusplus

PLUSY

plus dynamiczny i oszczędny silnik
plus pewne właściwości jezdne
plus bardzo przestronne wnętrze
plus ogromny bagażnik i duża ładowność
plus przyjazna obsługa

MINUSY

minus przeciętna widoczność
minus twarde tłumienie krótkich nierówności
minusnie najlepsze spasowanie el. wnętrza

Koszty w rozłożeniu na różne okresy*

1 rok2 lata3 lata
Koszty w rozłożeniu na różne okresy*
1 rok 2 lata 3 lata
Rejestracja 170 zł 170 zł 170 zł
Ubezpieczenie OC 1584 zł 3168 zł 4752 zł
Paliwo 13 711 zł 13 711 zł 13 711 zł
Przeglądy 2277 zł 2277 zł 2277 zł
Naprawy 0 zł 0 zł 0 zł
Spadek wartości** 43 050 zł 50 250 zł 57 450 zł
Koszty razem 60 792 zł 69 576 zł 78 360 zł
Koszt jednego kilometra
Przebieg w km 50 000 rocznie 25 000 rocznie 16 700 rocznie
Ze spadkiem wartości 1,21 zł 2,78 zł 4,69 zł
Bez spadku wartości 0,35 zł 0,77 zł 1,25 zł

DANE TESTOWE FORD S-MAX 2.0 TDCI TITANIUM

DANE TESTOWE FORD S-MAX 2.0 TDCI TITANIUM
Cena118 350 zł
KonkurenciKia Carnival, Peugeot 807
Silnikturbodiesel, R4, 2.0
Moc/przy obrotach140 KM/4000 obr/min
0-100 km/h11,1 s
Prędkość maksymalna196 km/h
Zużycie paliwa7,4 l/100 km
Emisja CO2164 g/km
Silnikpojemność 1997 cm3, 320 Nm przy 1750 obr/ min, skrzynia biegów 6M, napęd na przednie koła.
Układ jezdnyz przodu kolumny McPhersona, dolne wahacze poprzeczne, stabilizator, z tyłu oś wielowahaczowa, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy van, dł. x szer. x wys. 4768 x 1884 x 1658 mm, rozstaw osi 2850 mm, masa własna 1743 kg, poj. bagażnika 755/2000 l.
CENA I WYPOSAŻENIE
Cena modelu testowanego118 350 zł
Wyposażeniepoduszki powietrzne kierowcy i pasażera, boczne oraz kurtynowe (dla 1. i 2. rzędu siedzeń), układy ABS, IVD (ESP+TCS+EBA), dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby przednie, tylne i lusterka, komputer pokładowy, 17-calowe obręcze kół z lekkich stopów.
POMIARY WŁASNE
Przyspieszenie*
0-100 km/h11,6/11,1 s
Elastyczność*
60-100 km/h (IV bieg)8,0/7,7
80-120 km/h (IV bieg)10,9/8,5
80-120 km/h (V bieg)11,4/10,8
80-120 km/h (VI bieg)15,6/14,3
Zużycie paliwa w teście
min./maks./średnie5,3/9,8/7,4 l/100 km
zasięg1060 km
Droga hamowania
ze 100 km/h na zimno38,1/40,3 m
ze 100 km/h na ciepło40,8/42,2 m

Ford zebrał sporo plusów za swój układ jezdny - świetnie zestrojony i odporny na stan polskich dróg. Jak na tak wysoki i ciężki samochód (1743 kg), S-Max prowadzi się bardzo pewnie, jest stabilny i funduje kierowcy autentyczną frajdę z jazdy. Układ kierowniczy jest zaś jak szyty na miarę - bezpośredni oraz precyzyjny.

O silniku S-Maxa wszyscy kierowcy wypowiadali się z uznaniem, rosnącym w miarę upływu testu. Okazał się dynamiczny, elastyczny i bardzo oszczędny. Podczas gdy na początku jego przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosiło 11,6 s, wynik zmierzony pod koniec był lepszy o 0,5 s. Jeszcze bardziej poprawiła się elastyczność, zarówno na IV, V, jak i VI biegu. Szczególnie dobre wrażenie samochód zrobił na "czwórce", na której od 80 do 120 km/h rozpędzał się aż o 2,5 sekundy szybciej niż gdy był prawie nowy. Wręcz odwrotnie wypadły hamulce. W ich wypadku droga hamowania wydłużyła się o 2,7 m (auto niezaładowane) oraz o 1,7 m (auto załadowane).

Nowy S-Max, w wersji wyposażeniowej Titanium, na początku testu długodystansowego kosztował sporo, bo 118 350 zł. Był za to porządnie wyposażony - miał na pokładzie m.in. komplet poduszek powietrznych (przednie, boczne, kurtyny dla 1. i 2. rzędu siedzeń oraz poduszka powietrzna chroniąca kolana kierowcy), układy ABS, IVD (zawierający takie wynalazki, jak ESP, TCS, EBA), dwustrefową klimatyzację automatyczną, elektrycznie sterowane szyby przednie, tylne i lusterka oraz komputer pokładowy. Ponadto, testowy egzemplarz został doposażony w bardzo przydatne ze względu na nie najlepszą widoczność z wnętrza auta czujniki parkowania (2500 zł) oraz w reflektory biksenonowe (4100 zł). Na koniec testu nasz egzemplarz został wyceniony na kwotę 96 100 zł. Byłby wart nawet 103 200 zł, gdyby nie pewna przygoda, jaką miał testowany Ford. W jej wyniku niewielkim uszkodzeniom uległy elementy nadwozia z prawej strony - zderzak przedni, błotnik, lusterko zewnętrzne, drzwi oraz zderzak tylny.

Znane powiedzonko konstatuje, jak rzekomo niewiele wart jest Ford. Nasz S-Max pokazał, że to tylko czysta złośliwość. 50 tys. km spłynęło po nim jak woda, a konto z usterkami pozostało na zerze.

P.S. Już po zakończeniu testu, gdy samochód wracał do importera, silnik przełączył się w tryb awaryjny. Owszem, dało się S-Maxem podróżować, ale w tempie ślamazarnym.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: M. Barwiński, P. Łapot, J. Hanusz



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 36 450 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    tdci ? po 70 000 tys pękną tłoki, wyskoczy wał i rozwali korpus silnika,znany numer z mondeo.
    ~a, 2009-03-24 23:57:22
  • avatar
    zgłoś
    . . . liczyłe, że Redakcja na stronie zamieści więcej informacji niż w wydaniu papierowym - chociażby informację dlaczego po bezawaryjnych 50 000 km silnik przeszedł na awaryjny tryb pracy . . .
    ~zloty666, 2009-03-21 20:27:25
  • avatar
    zgłoś
    dzisiejsze samochody sa budowane z plastiku i elektroniki, a ta jak wiemy jest zawodna, plastik tez do trwalych nie nalezy, tak wiec nawet w tzw. porzadnych autach cos trzeszczy, mruga lub nie dziala, na dodatek legendarni producenci traca indywidualnosc na rzecz ciecia kosztow (wspolpraca bmw i psa, forda i fiata, volkswagena i skody etc)opisywany kiedys bentley jest pospolitym volkswagenem szkoda, ze nikt nie buduje aut ze stali, drewna i skory, jak to drzewiej bywalo,nawet jesli takie auto byloby horendalnie drogie marzylbym o nim, a tak....przeciez nie bede sie ekscytowal octavia kombi
    ~vonsippen, 2009-03-20 18:34:14
  • avatar
    zgłoś
    czyli się popsuł po 50kkm strach pomyśleć co będzie dalej Autor sie mylił - to powiedzenie że ford gu.. wort nadal aktualne
    ~edzio, 2009-03-19 18:10:27
  • avatar
    zgłoś
    Szybki i pewny. Przeciętny użytkownik potrzebuje na to samo 3-4 lata. Nasz długodystansowy Ford S-Max 2.0 TDCi 50 tys. km pokonał równo w pół roku. I to bez żadnych wpadek!
    auto motor i sport, 2009-03-19 12:04:15
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij