auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Więcej niż van
03.08.2006 13:01

Więcej niż van Dodaj do bagażnika

Ford  |  S-Max  |  van  |  test

Ford Smax

Wygląda zgrabniej niż niejeden hatchback, prowadzi się lepiej niż większość samochodów, które podszywają się pod sportowe, a gdy trzeba - potrafi zabrać na pokład nawet siedem osób. W teście 220-konny, wszechstronny van Forda - S-Max.

Galeria
Ford S-max

Na trasie, duży S-Max potrafi zadowolić się zużyciem paliwa na poziomie 8,5 l/100 km.

Ford S-max

S-Max sporo potrafi nie tylko jako van, ale też jako dobrej klasy samochód o sportowym zacięciu.

Ford S-max

Mimo wielu cech wskazujących na to, że S-Max to normalny samochód anie tylko van, sporo w nim też z tego ostatniego.

Więcej zdjęć

Do vanów podchodzę z dystansem. Cenię je za przestronne wnętrze i możliwość swobodnej jego aranżacji, ale irytują mnie zbyt wysoka pozycja za kierownicą i właściwości jezdne jak dostawczej furgonetki. Zamiłowanie konstruktorów vanów do wszechobecnych, często kompletnie bezużytecznych schowków też uważam za mocno przesadzone.

Po najnowszym modelu Forda nie spodziewałem się, że przewróci mój „vanopogląd" do góry nogami. Tym bardziej że już na dzień dobry S-Max powstał jako produkt „uboczny" nowego Galaxy. Jeśli samochód na samym wstępie jest pochodną innego auta, to nie wróży nic dobrego. Po otwarciu drzwi okazuje się, że S-Max nie chce za wszelką cenę być wśród vanów bardziej papieski niż sam papież. Tablica rozdzielcza auta ze sporych rozmiarów konsolą środkową oraz klasyczne w formie zegary - znajdujące się w jedynym słusznym miejscu, czyli tuż przed oczami kierowcy zamiast na środku deski rozdzielczej jak w wielu vanach - wyglądają jak w każdym normalnym samochodzie. Umiejscowienie fotela względem kierownicy i pedałów oraz jego duży zakres regulacji umożliwiają dobranie tak samo wygodnej pozycji za kierownicą, jak w każdym innym modelu Forda.

REKLAMA

Po uruchomieniu silnika i przejechaniu zaledwie kilku metrów mój pogląd na temat vanów zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Skoro ani tablica rozdzielcza, na której schowki są ważniejsze niż zegary, ani zbyt wysoko umieszczony fotel, który sprawia, że siedzi się wyprostowanym jak na taborecie, ani precyzja prowadzenia S-Maxa nie przypominają mi bez przerwy, że prowadzę vana, czyli wyrób autobusopodobny, czyżby w końcu trafiła kosa na kamień? Przed ostateczną kapitulacją powstrzymuje mnie perspektywa jeszcze wielu dni spędzonych za kierownicą S-Maxa i wielu kilometrów, które były przede mną.


Dodaj do:

5.00/2

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.
Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS