DANE TESTOWE FORD S-MAX 2.0 TDCI TITANIUM
| Cena | 118 350 zł |
|---|---|
| Konkurenci | Kia Carnival, Peugeot 807 |
| Silnik | turbodiesel, R4, 2.0 |
| Moc/przy obrotach | 140 KM/4000 obr/min |
| 0-100 km/h | 11,1 s |
| Prędkość maksymalna | 196 km/h |
| Zużycie paliwa | 7,4 l/100 km |
| Emisja CO2 | 164 g/km |
| Silnik | pojemność 1997 cm3, 320 Nm przy 1750 obr/ min, skrzynia biegów 6M, napęd na przednie koła. |
| Układ jezdny | z przodu kolumny McPhersona, dolne wahacze poprzeczne, stabilizator, z tyłu oś wielowahaczowa, sprężyny śrubowe, amortyzatory, stabilizator. |
| Nadwozie | 5-drzwiowy, 5-miejscowy van, dł. x szer. x wys. 4768 x 1884 x 1658 mm, rozstaw osi 2850 mm, masa własna 1743 kg, poj. bagażnika 755/2000 l. |
| CENA I WYPOSAŻENIE | |
| Cena modelu testowanego | 118 350 zł |
| Wyposażenie | poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, boczne oraz kurtynowe (dla 1. i 2. rzędu siedzeń), układy ABS, IVD (ESP+TCS+EBA), dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby przednie, tylne i lusterka, komputer pokładowy, 17-calowe obręcze kół z lekkich stopów. |
| POMIARY WŁASNE | |
| Przyspieszenie* | |
| 0-100 km/h | 11,6/11,1 s |
| Elastyczność* | |
| 60-100 km/h (IV bieg) | 8,0/7,7 |
| 80-120 km/h (IV bieg) | 10,9/8,5 |
| 80-120 km/h (V bieg) | 11,4/10,8 |
| 80-120 km/h (VI bieg) | 15,6/14,3 |
| Zużycie paliwa w teście | |
| min./maks./średnie | 5,3/9,8/7,4 l/100 km |
| zasięg | 1060 km |
| Droga hamowania | |
| ze 100 km/h na zimno | 38,1/40,3 m |
| ze 100 km/h na ciepło | 40,8/42,2 m |
Ford zebrał sporo plusów za swój układ jezdny - świetnie zestrojony i odporny na stan polskich dróg. Jak na tak wysoki i ciężki samochód (1743 kg), S-Max prowadzi się bardzo pewnie, jest stabilny i funduje kierowcy autentyczną frajdę z jazdy. Układ kierowniczy jest zaś jak szyty na miarę - bezpośredni oraz precyzyjny.
O silniku S-Maxa wszyscy kierowcy wypowiadali się z uznaniem, rosnącym w miarę upływu testu. Okazał się dynamiczny, elastyczny i bardzo oszczędny. Podczas gdy na początku jego przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosiło 11,6 s, wynik zmierzony pod koniec był lepszy o 0,5 s. Jeszcze bardziej poprawiła się elastyczność, zarówno na IV, V, jak i VI biegu. Szczególnie dobre wrażenie samochód zrobił na „czwórce", na której od 80 do 120 km/h rozpędzał się aż o 2,5 sekundy szybciej niż gdy był prawie nowy. Wręcz odwrotnie wypadły hamulce. W ich wypadku droga hamowania wydłużyła się o 2,7 m (auto niezaładowane) oraz o 1,7 m (auto załadowane).
Nowy S-Max, w wersji wyposażeniowej Titanium, na początku testu długodystansowego kosztował sporo, bo 118 350 zł. Był za to porządnie wyposażony - miał na pokładzie m.in. komplet poduszek powietrznych (przednie, boczne, kurtyny dla 1. i 2. rzędu siedzeń oraz poduszka powietrzna chroniąca kolana kierowcy), układy ABS, IVD (zawierający takie wynalazki, jak ESP, TCS, EBA), dwustrefową klimatyzację automatyczną, elektrycznie sterowane szyby przednie, tylne i lusterka oraz komputer pokładowy. Ponadto, testowy egzemplarz został doposażony w bardzo przydatne ze względu na nie najlepszą widoczność z wnętrza auta czujniki parkowania (2500 zł) oraz w reflektory biksenonowe (4100 zł). Na koniec testu nasz egzemplarz został wyceniony na kwotę 96 100 zł. Byłby wart nawet 103 200 zł, gdyby nie pewna przygoda, jaką miał testowany Ford. W jej wyniku niewielkim uszkodzeniom uległy elementy nadwozia z prawej strony - zderzak przedni, błotnik, lusterko zewnętrzne, drzwi oraz zderzak tylny.
Znane powiedzonko konstatuje, jak rzekomo niewiele wart jest Ford. Nasz S-Max pokazał, że to tylko czysta złośliwość. 50 tys. km spłynęło po nim jak woda, a konto z usterkami pozostało na zerze.
P.S. Już po zakończeniu testu, gdy samochód wracał do importera, silnik przełączył się w tryb awaryjny. Owszem, dało się S-Maxem podróżować, ale w tempie ślamazarnym.
Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: M. Barwiński, P. Łapot, J. Hanusz

Wasze opinie na forum
- Użytkownik a 24.03.2009, 23:57
Ford S-Max na trasie 50 000 km – Konto na zero
tdci ? po 70 000 tys pękną tłoki, wyskoczy wał i rozwali korpus silnika, znany
- Użytkownik zloty666 21.03.2009, 20:27
Ford S-Max na trasie 50 000 km – Konto na zero
. . . liczyłe, że Redakcja na stronie zamieści więcej informacji niż w wydaniu papierowym
- Użytkownik vonsippen 20.03.2009, 18:34
Ford S-Max na trasie 50 000 km – Konto na zero
dzisiejsze samochody sa budowane z plastiku i elektroniki, a ta jak wiemy jest zawodna, plastik
- Użytkownik edzio 19.03.2009, 18:10
Ford S-Max na trasie 50 000 km – Konto na zero
czyli się popsuł po 50kkm strach pomyśleć co będzie dalej Autor sie mylił -

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"