Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Głowa rodziny - Fiat Linea

Z urody podobny jest do Punto, wymiarami góruje nawet nad Bravo, a oglądają się za nim posiadacze droższych aut - Fiat Linea w teście.

Maciej Ziemek 2008-07-12
Test Fiata Linea Stylizacja i proporcje Linei sprawiają, że oglądają się za nią właściciele znacznie droższych aut.

Sedan Fiata to dowód na to, że proste rozwiązania bywają najlepsze także w motoryzacji. Proste - nie znaczy siermiężne czy brzydkie. Wręcz przeciwnie. Linea to jeden z ładniejszych nie tylko Fiatów, ale kompaktowych sedanów w ogóle. O ile przy długości nadwozia przekraczającej 4,5 m można jeszcze mówić o kompaktowych rozmiarach. Długością Linea przewyższa trzybryłowe auta klasy niższej średniej (np. Forda Focusa, Renault Mégane czy Volkswagena Jettę) i tylko nieznacznie ustępuje sedanom klasy średniej, takim jak Opel Vectra czy Toyota Avensis.

Zgrabne nadwozie kryje nie tylko przepastny bagażnik o pojemności 500 l, który można powiększyć dzięki składanej, asymetrycznie dzielonej kanapie (standardowe wyposażenie wszystkich wersji), ale również obszerne wnętrze. Nie brakuje w nim miejsca ani z przodu, ani z tyłu. Seryjna regulacja kolumny kierownicy w dwóch płaszczyznach, duży zakres wzdłużnej regulacji przednich foteli i regulowany na wysokość fotel kierowcy (wymaga dopłaty 600 zł tylko do najtańszej wersji wyposażenia - Fresh) umożliwiają dopasowanie pozycji za kierownicą bez żadnych wyrzeczeń i bez względu na posturę kierowcy. Wydatne wyprofilowania na kole kierownicy nie tylko podpowiadają, gdzie w czasie jazdy powinny znajdować się rę- ce kierowcy, ale przede wszystkim umożliwiają pewny i komfortowy chwyt kierownicy. Duża podpórka obok pedałów rozwiązuje problem "bezrobotnej" lewej nogi, szczególnie dotkliwy w czasie dłuższej podróży.

Linea, spokrewniona technicznie z Grande Punto poprzez płytę podłogową (znacznie wydłużoną) i inne podzespoły, komfortem podróżowania dorównuje Fiatowi Bravo. Pokaźny rozstaw osi sprawia, że Linea zgrabnie prześlizguje się po długich nierównościach i nie wykazuje tendencji do wzdłużnego kołysania długim nadwoziem. Wówczas, do wnętrza auta nie docierają ani odgłos pracy zawieszenia, ani inne niepożądane dźwięki. Zmiana kursu na drogę o gorszej nawierzchni budzi Line ę do życia - wtedy okazuje się, że zawieszenie potrafi odezwać się głośniej, a nadwozie może się zakołysać. Ale na krótko. Nawet na drogach o sporych nierównościach ogólny komfort jazdy Lineą zasługuje jednak na ocenę dobrą.

Testowany egzemplarz - wyposażony w 1,4-litrowy silnik - jeździ tak, jak wygląda, czyli dostojnie i statecznie. 77 KM to zdecydowanie za mało, aby Linea obudziła w kierowcy żyłkę sportowca. Na przyspieszenie od 0 do 100 km/h auto potrzebuje blisko 16 sekund, czyli więcej niż Panda czy Seicento. Elastyczność jednostki napędowej, wytwarzającej maksymalny moment obrotowy o wartości 115 Nm, też nie wywołuje ekscytacji. Na rozpędzenie od 60 km/h do 100 km/h na IV biegu testowana Linea potrzebuje aż 14,3 s, a od 80 km/h do 120 km/h - 17 sekund. Te same manewry, wykonywane na V biegu, trwają około pięciu sekund dłużej. Na szczęście, do rozpędzania auta w takich zakresach prędkości z powodzeniem można wykorzystywać także III bieg, na którym Linea przyspiesza już nieco bardziej ochoczo i przy "zamkniętym" obrotomierzu (6500 obr/min) uzyskuje prędkość 124 km/h.

Układ kierowniczy, mimo że bezpośredni, też nie czyni z Linei sportowca. Auto posłusznie wykonuje polecenia wydawane kierownicą, ale bez pośpiechu. Nawet bez funkcji dodatkowego wspomagania podczas manewrowania (city) kierownicę obraca się lekko. W czasie szybszej jazdy na zakrętach Linea wcześniej pochyla się na boki niż piszczy oponami, co sprawia, że kierowca niemal automatycznie cofa nogę z pedału przyspieszenia.

Nie tylko ze względu na urodę i rozmiary Linea zasługuje na miano głowy rodziny nowych Fiatów (Punto i Bravo). Miłym zaskoczeniem jest więc fakt, że podstawową wersję Linei 1.4 Fiat wycenia o 10 tys. zł taniej niż podstawową wersję Bravo 1.4. Co więcej, nawet Grande Punto ceni się bardziej niż Linea (o 2 110 zł), choć w porównaniu z nią wcale nie jest "Grande".

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Mariusz Barwiński



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 200 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Każdy ma swoje zdanie. Jednym się podoba, inni mówią tragedia.
    ~Samuraj002, 2010-12-08 00:35:39
  • avatar
    zgłoś
    Akurat Croma po liftingu wygląda dużo lepiej niż przed.
    ~Gość, 2010-12-07 23:37:57
  • avatar
    zgłoś
    'MW' napisał(-a):Co producent zrobił w Cromie? Same szkody. Wcześniejsze wersje wnętrza Cromy były luksusowe: jasna tapicerka, ciepły welur, drewnopodobne ozdoby kokpitu. Także twarz pojazdu kojarząca się z wyższym segmentem. Jak poprawiono, to Giugiaro powinien spalić się ze wstydu. Czarne wnętrze, tapicerka ohydna, ozdoby niby drewnopochodne, czarno-zielone, w niczym tego drewna nie przypominają. Wrażenie jak w starym VW.Skutek jest taki, że miłośnicy Cromy zaczynaja szukać wersji ubiegłorocznej. Zmieniony wlot powietrza także niepiękny. To nic że przypomina grande punto. Jest po prostu brzydki.Croma - szybko do poprawki. I trzymać z daleka od niej tych poprawiaczy, ktorzy tylko potrafią popsuć.Zgodzę się - poprawiania autorskich projektów powinni się podejmować (szczególnie u Fiata!!!) ich... autorzy, a nie adepci z macierzystego Centro Stile. Chyba że włoska marka zacznie szukać nowej kadry, bo na razie nie pomogli ani Cromie, ani Grande Punto. A przecież to autorskie dzieła Giugiaro (fakt, że Croma jakby z przypadku)
    airmatic, 2010-12-06 20:10:05
  • avatar
    zgłoś
    Opinia całkiem trafna tylko zaniżone dane techniczne zwłaszcza przyśpieszenie prawie o 1.5 sekundy większe.A przeglądy są co 30000 km.anie co 20000.
    ~Janek, 2010-12-06 19:34:34
  • avatar
    zgłoś
    faktycznie kolejny samochód od fiata, który zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
    ~TJ, 2008-10-14 20:52:01
  • avatar
    zgłoś
    Fiat Linea jest samochodem pięknym, linią porównywalny z wcześniejszym modelem Passata. projektant wyraźnie się przylożył. Nie byloby od rzeczy, żeby jednak poprawił wnętrze,przynajmniej deskę rozdzielcza bo ta jest monotonna i wcale nie musi przypominać tej z Grande Punto. Ten zabieg jest potrzebny w przeciwieństwie do tego co producent zrobił w Cromie. A zrobił same szkody. Wcześniejsze wersje wnętrza Cromy były luksusowe: jasna tapicerka, ciepły welur, drewnopodobne ozdoby kokpitu,. Także twarz pojazdu kojarząca się z wyższym segmentem. Jak poprawiono, to Giugiaro powinien spalić się ze wstydu. Czarne wnętrze, tapicerka ohydna, ozdoby niby drewnopochodne, czrno-zielone, w niczym tego drewna nie przypominają. Wrażenie jak w starym VW.Skutek jest taki, że miłośnicy Cromy zaczynaja szukać wersji ubiegłorocznej. Zmieniony wlot powietrza także niepiękny. To nic że przypomina grande punto. Jest po prostu brzydki.Croma - szybko do poprawki. I trzymać z daleka od niej tych poprawiaczy, ktorzy tylko potrafią popsuć.
    ~MW, 2008-05-09 15:27:45
  • avatar
    zgłoś
    Z urody podobny jest do Punto, wymiarami góruje nawet nad Bravo, a oglądają się za nim posiadacze droższych aut - Fiat Linea w teście.
    auto motor i sport, 2008-01-03 10:59:15
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij