Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.8

Honda Accord, Mazda 6 i Peugeot 407 SW - Jak działa kombi

Jeden ma normalny wygląd, drugi spełnia wymogi wzoru posła Lisaka a trzeci w reklamie rywalizuje z zabawkami. Oto Honda Accord Tourer, Mazda 6 Kombi i Peugeot 407 SW.

2008-07-15
Honda Accord Tourer, Mazda 6 Kombi i Peugeot 407 SW Mazda 6 Kombi nie szokuje stylistyką – to auto może się podobać. Dostępne jest w jednej tylko wersji silnikowej.

auto motor i sport 12/2004

Dlaczego ludzie kupują kombi? Nie dość, że jest długie i na każdym parkingu wystaje poza inne samochody, to jeszcze przez tylną szybę niczego nie widać. Pewnie sądzicie, że głównym atutem kombi jest bagażnik.

Przyjmijcie zatem do wiadomości, że w wypadku Mazdy 6 bagażnik sedana jest mniejszy od tego w kombi zaledwie o 5 litrów. Nieco lepiej wypada Peugeot 407, w którym różnica pojemności bagażnika między sedanem a kombi wynosi 41 litrów. Ale taką właśnie pojemność mają na przykład zamykane schowki spotykane w mniejszych samochodach. Najkorzystniej wypada Honda Accord, u której różnica pojemności pomiędzy bagażnikami dwóch wersji nadwoziowych wynosi aż 117 litrów na korzyść kombi.

To wciąż jednak nie dowodzi wyższości wielkiego, pokracznego i droższego kombi nad smukłym sedanem. Bo czy pamiętacie, kiedy ostatni raz widzieliście kombi z bagażnikiem wyładowanym po sufit? Jeżeli było to wczoraj, to następne zobaczycie pewnie za miesiąc. Bo jedynym atutem kombi jest... wzór posła Janusza Lisaka. Jeżeli kombi "łapie" się na ten wzór, to otrzymuje homologację samochodu ciężarowego i od kosztów zakupu auta oraz eksploatacji odpisuje się VAT. Wśród naszych testowych konkurentów jedynie Honda Accord Tourer spełnia wymogi owego wzoru. I na tym można by zakończyć ten test porównawczy.

W związku z tym, że jedynie czteroosobowy Accord ma homologację ciężarówki, brniemy dalej w to porównanie. A może znajdą się chętni, by wydać około 100 tysięcy zł bez możliwości odzyskania VAT-u tylko dlatego, że coś ma wielki bagażnik, który może być jeszcze większy.

To, że największy jest on w Hondzie, wyjaśniliśmy sobie już na początku. Przyjrzyjmy się zatem jakie są możliwości powiększania tych bagażników do jeszcze większych rozmiarów. Po złożeniu asymetrycznie składanych tylnych kanap - u wszystkich konkurentów jest to możliwe - największą przestrzeń ładunkową uzyskamy w Accordzie. Przy pojemności 1760 litrów okazuje się ona większa od pojemności bagażnika Mazdy 6 o 48 l. Peugeot 407 SW z 1365 litrami pasowałby bardziej do porównania z kompaktami segmentu C.

Pojemność wyrażana w litrach bywa jednak złudna. W praktyce okazuje się, że kształt otworu drzwiowego, zbyt wypukłe tylne nadkola, czy też brak możliwości uzyskania płaskiej podłogi na całej długości powiększonego bagażnika stanowią przeszkodę w pełnym wykorzystaniu przestrzeni ładunkowej. Oto dowód. Peugeot 407 SW, choć z najmniejszym bagażnikiem, oferuje najwyższy przedział ładunkowy, mierzony od podłogi do sufitu. Przy 900 mm jest on wyższy od bagażników - Mazdy 6 (o 30 mm) i Hondy Accord (aż o 70 mm). Czy to dużo? Dla kogoś, kto chciałby przewieźć choćby małą pralkę, której obudowy nie da się przecież ścisnąć, to aż nadto.

Skoro już mamy pod lupą wymiary bagażnika kombi, nie sposób pominąć takiego parametru jak długość. Przy rozłożonej tylnej kanapie, najdłuższe przedmioty (1170 mm) przewieziemy w Hondzie. Mazda oferuje o 110 mm mniej, a Peugeot o 190 mm. Po złożeniu tylnej kanapy najwygodniej leży się w Maździe, w której osobnik o wzroście 180 cm będzie miał jeszcze 60 mm zapasu. Tych 60 mm zabraknie w Hondzie. I w tej zatem konkurencji Peugeot wypada najgorzej.

Znamy już wysokość i długość bagażników. Teraz czas na szerokość. Przy uwzględnieniu pomiaru w dwóch miejscach - w najszerszym i w najwęższym. To ostatnie najczęściej wypada pomiędzy nadkolami, które potrafią mocno ograniczyć możliwości pełnego wykorzystania bagażnika.

W Maździe powodują one stratę aż 290 milimetrów. Ale w związku z tym, że Mazda 6 ma najszerszy bagażnik (1360 mm), to i tak w najwęższym miejscu (1070 mm) ma o 60 mm więcej niż Honda i Peugeot. Spośród trzech konkurujących aut Peugeot znów okazuje się najciaśniejszy.

Tej całej "bagażnikologii" nie można nie uzupełnić rozważaniami na temat składania tylnej kanapy. I tu widać odmienność pomysłów na rozwiązanie tego problemu w sposób mniej lub bardziej praktyczny, wymagający przyłożenia większej lub mniejszej siły.

Na największe uznanie zasługuje rozwiązanie zastosowane w Maździe. Składanie kanapy nie wymaga tu żadnego wysiłku. W listwach pod bocznymi szybami bagażnika znajdują się klamki - podobne do tych, którymi otwieramy drzwi od wewnątrz. Po odciągnięciu klamki zwalnia się blokada oparcia. Gdy zaczyna ono opadać pod własnym ciężarem, specjalny mechanizm opuszcza i przesuwa do przodu siedzisko. Dzięki temu podłoga bagażnika i tylna część oparcia tworzą równą płaszczyznę. Proste, łatwe - genialne. Co ważne, przy przednich fotelach ustawionych pod mój wzrost, zagłówki tylnej kanapy nie blokują się o te fotele.

W Hondzie poradzono sobie inaczej, stosując dość skomplikowane łączniki, siłowniki i drążki, których pracę można obserwować w czasie składania, co sprawi radość wychowanym na programie Adama Słodowego. Od mechanizmu wykorzystanego w Maździe różni się to głównie tym, że wymaga przyłożenia nieco większej siły. Blokadę zwalnia się szerokim przyciskiem umieszczonym na wierzchu oparcia tylnej kanapy. Gdy oparcie lekko odchyli się do przodu, następuje automatyczne złożenie zagłówka, co sygnalizowane jest dość głośnym klapnięciem. Następnie siedzisko odchyli się pionowo w stronę przednich foteli, odsłaniając elementy składania fotela. Teraz trzeba przyłożyć nieco więcej siły. W miarę odchylania oparcia, siedzisko przesuwa się do przodu. Koniec zabiegu. Podłoga bagażnika i tylna część oparcia tworzą równą płaszczyznę.

Peugeot preferuje tradycyjne, nieskomplikowane - by nie rzec prymitywne - rozwiązania. Najpierw szarpnięcie za siedzisko w miejscu łączenia z oparciem. Chwila gimnastyki - lekko do góry, potem przesunięcie do przodu i w końcu złożenie w pionie za przednim fotelem. Teraz można już położyć oparcie tylnej kanapy. Aha! Pamiętajcie o wyjęciu zagłówka, bo mogą wystąpić pewne problemy z uzyskaniem równej powierzchni na całej długości powiększonego bagażnika. A jednak Peugeot ma coś, czego nie znajdziemy u dwóch japońskich konkurentów. Otóż siedzisko z prawej strony tylnej kanapy - to szersze - można wymontować. Trochę się przy tym namęczymy i naszarpiemy, ale dzięki temu można znacznie "przedłużyć prawą stronę" i po odchyleniu do przodu oparcia prawego przedniego fotela uzyskać dodatkowe centymetry - np. na drabinę, choinkę, rury kanalizacyjne.

Peugeot 407 SW ma jeszcze coś praktycznego - to odchylana do góry szyba drzwi bagażnika, pozwalająca na załadunek mniejszych pakunków. A także chroniąca naszą bagażnikową prywatność na podłodze przed wścibskimi zaglądaczami. Ale to za mało, by wygrać ostatecznie w kategorii funkcjonalność z Hondą i Mazdą.

Skoro Peugeot 407 ma najmniejszy bagażnik a największy rozstaw osi i jest jeszcze przy tym najdłuższy, najszerszy i najwyższy, to może oznaczać tylko jedno - że zapewnia najwięcej miejsca podróżnym. Mhm... Pamiętacie, co pisałem o bagażnikowych litrach? Otóż Peugeot zapewnia spory komfort, ale tylko kierowcy i siedzącemu obok pasażerowi. Z tyłu jest najmniej miejsca. Tam jest po prostu ciasno. Szczególnie dotyczy to przestrzeni na nogi i na stopy, które wbijają się gdzieś pod siedzisko. I to bynajmniej nie przy tzw. kajakowym rozmiarze obuwia.

Najgorsze przednie fotele są w Maździe - mają za krótkie siedziska, wąskie i słabo wyprofilowane po bokach. Dlatego też kierowca nie czuje się w nich zbyt pewnie, szczególnie w szybkich zakrętach.

Co do komfortu, fotele Peugeota są świetne. Te w Hondzie są lepiej wyprofilowane a siedziska niżej osadzone, dzięki czemu siedzący w nich kierowca czuje się pewniej i jest w stanie zachować stabilniejszą pozycję podczas dynamicznej jazdy. W fotelu Hondy jedzie się jak w sportowym aucie, zaś w fotelu Peugeota... sport świetnie ogląda się przed telewizorem. Na tym polega różnica.

W wypadku Hondy sportowy charakter przenosi się również na zawieszenie. Samochód bardzo dobrze trzyma się nawierzchni. W minimalnym stopniu karoseria wychyla się na boki. Aż trudno uwierzyć, że na tych wahaczach, amortyzatorach i sprężynach "siedzi" wielka buda.

Zawieszenie Mazdy jest nieco bardziej komfortowe. Ale i temu kombi trudno zarzucić brak stabilności w zakrętach. Może jedynie na poprzecznych nierównościach Mazda reaguje nie tak twardo jak Honda. Ta pierwsza ma mniejszą i bardziej poręczną kierownic ę, ale jej błyszczący plastik przywodzi skojarzenia z materiałami z lat osiemdziesiątych.

Peugeot 407 SW to auto z zupełnie innego świata. Wspaniałe na długie trasy biegnące autostradami, na powolne przejazdy przez zakręty. Ale gdy tylko na tej autostradzie pojawi się konieczność gwałtownego hamowania, auto robi głęboki skłon, niczym Japończyk witający swego przełożonego. Skłon jest tak głęboki, że gdyby nie pasy, zapewne wylądowałoby się gdzieś między czołową szybą a tym słynnym wyszczerzonym uśmiechem przedniego zderzaka. W ostrych zakrętach samochód bardzo mocno wychyla się na boki, ale wciąż daleko mu do utraty przyczepności. Koszmarne jest uczucie bujania, gdzieś na krawędzi stabilności.

Do komfortowego charakteru Peugeota 407 SW pasuje jego 160-konny silnik o pojemności 2,2 l. Ta jednostka ma łagodne oblicze i dobrze zbiera się ze znacznie niższych obrotów niż silnik Mazdy, o Hondzie nie wspominając. Biorąc jednak pod uwagę jej parametry - moc, moment obrotowy - a tak- że fakt, że współpracuje z sześciobiegową skrzynią, auto nie oszałamia osiągami.

141-konny silnik Mazdy to raczej typowy przedstawiciel 2-litrowych benzyniaków. Reaguje nieco ospale, jest w miarę dynamiczny jak na tę moc i niezbyt elastyczny.

Z kolei pod maską Accorda znajdziemy typową jednostkę Hondy, reagującą bardzo spontanicznie; lubi ona wysokie obroty i... rozczarowuje trochę osiągami. Na tyle, na ile może rozczarowywać auto marki o sportowych aspiracjach. Czy w testowym Accordzie silnik miał deklarowane 155 KM? Pewnie miał, tylko trudno to wyczuć w samochodzie ważącym prawie 1,5 tony.

Niestety, bezpieczeństwo to najsłabsza strona Hondy. Hamulce najgorsze spośród wszystkich konkurentów, a poza tym lekko podatne na fading. To fakt, że siedzących w środku otaczają łącznie cztery airbagi i kurtyny chroniące osoby z przodu i z tyłu. Ale Honda, jako jedyna w tym teście, nie posiadała elektronicznego układu stabilizującego tor jazdy (VSA). Mało tego, urządzenie to nie jest dostępne do wersji z 2-litrowym silnikiem nawet za dopłatą. I właśnie z powodu najniższego poziomu bezpieczeństwa Honda przegrała z Mazdą zaledwie o jeden punkt.

Mazda ma dobre hamulce i najbardziej odporne na fading. Poza tym posiada taki sam zestaw poduszek powietrznych jak Honda i seryjnie wyposaża się ją w system kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy.

Bezpieczeństwo jest najmocniejszą stroną Peugeota 407 SW. Nie dość, że auto ma najskuteczniejsze hamulce, to jeszcze wyposażone jest w siedem poduszek powietrznych oraz kurtyny. Ta siódma poduszka znajduje się w kolumnie kierownicy i chroni kolana kierowcy. Poza tym we wszystkich wersjach montuje się seryjnie również ESP.

Gdybym miał wybrać auto dla siebie, to wiem, że najwięcej dostanę od Hondy - jest najtańsza, ma największy bagażnik, wszyscy mogą nią jechać wygodnie i ma charakter. Droższa Mazda jest ładniejsza, ma wiele zalet, ale ma też irytujące detale - śliską i błyszczącą kierownicę i małe fotele. A Peugeot? Za te pieniądze mogę mieć Accorda z automatyczną skrzynią biegów i jeszcze zostanie mi reszta na 12 tankowań do pełna. Tylko co ja bym woził przez tyle kilometrów tym kombi?

Tekst: Jarosław Maznas
Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński



Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 89 700 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Albo za dużo zielonego ... .
    ~Samuraj, 2011-07-05 02:56:52
  • avatar
    zgłoś
    Fury, ty chyba jesteś naturalizowanym Polakiem albo mieszkasz w Czechach od urodzenia, bo jakoś twojej polszczyzny nie potrafię ugryźć
    airmatic, 2011-07-05 00:19:47
  • avatar
    zgłoś
    dobrze tu dali tez bylem na koncu 407 dal ) mialbym dylemat za accordem na 1 boo dlabym chyba za kolor dodtakowo hyhy
    84styleFury, 2011-07-05 00:14:40
  • avatar
    zgłoś
    Łapanie za słówka, bez czytana ze zrozumieniem ostatnio, widzę, w modzie...Tak, nie porównywałem go z tymi wersjami Hondy Accord oraz Mazdy 6. Natomiast z wieloma innymi z tego segmentu - jak najbardziej. Autor tak rozwinął temat zawieszenia (mijając się kompletnie z prawdą), że zapomniał o układzie kierowniczym, który moim zdaniem mógł wytknąć jako wadę. A w szczególności zbyt mocne wspomaganie. Samo zawieszenie jednak, w mojej ocenie, jest odpowiednio zestrojone, by z przyjemnością pokonywać wszelkie wiraże. Samochód jest w pełni stabilny W Polsce średnio się jeździ takimi samochodami, zawieszenie na każdą niedoskonałość nawierzchni odpowiada mniejszym bądź większym wstrząsem w kabinie. Jest to jedno z nielicznych samochodów na rynku z tak rozbudowanym wielowahaczowym zawieszeniem. Akurat za to Peugeot ma u mnie spory plus. Jest to na pewno wielki krok w porównaniu ze swoim poprzednikiem. Chociaż, dopóki stan nawierzchni w pełni się nie poprawi, na co dzień wolałbym 406. Żeby mnie nie wyzwano przypadkiem od fanboya Peugeota - nie jeżdżę żadnym Peugeotem ani innym Europejczykiem. Pozdrawiam
    ~Mako, 2011-03-14 00:44:41
  • avatar
    zgłoś
    biorąc pod uwagę, że nie miałeś okazji porównywać go z innymi, no to jesteś bardzo merytoryczny...
    esper, 2011-02-27 20:41:28
  • avatar
    zgłoś
    Autor tego tekstu chyba porównywał broszury z danymi technicznymi, a nie samochody. 407SW nie ma miękkiego ani "kompromisowego" zawieszenia. Ono po prostu jest twarde (co swoją drogą może być denerwujące). Co prawda nie miałem okazji go porównywać z innymi samochodami w teście, ale nie sądzę, żeby były one aż tak twardo zestrojone, żeby można było mówić, że 407 "robi głęboki skłon, niczym Japończyk witający swego przełożonego" bo musiałoby go nie być, jak w gokarcie. Passat przy nim jest miękki, a 406 ma w takim razie zawieszenie na gumkach od majtek.Dzięki takim artykułom przestałem czytać takie brukowce - przepraszam, prasę motoryzacyjną.Pozdrawiam
    ~Mako, 2011-02-26 22:12:25
  • avatar
    zgłoś
    Ja nie mogę. Takie stare samochody daliście do testu. Moim zdaniem najładniejszy jest Peugeot a najbrzydsza jest Mazda.Gdybym miał wybierać wybrałbym Peugeot'a lub Honde.
    ~filion, 2009-02-15 09:13:11
  • avatar
    zgłoś
    znam z autopsji accorda i peugeota 407 kombi. accord jest duzo wiekszy, ale przyjemnosc jazdy dal kierowcy, kultura pracy i ogolne odczuwanie 'poziomu' samochodu zdecydowanie na korzysc francuza.
    ~oz, 2008-07-14 11:43:00
  • avatar
    zgłoś
    Przecież Honda Accord posiada system VSA montowany fabrycznie. To dlaczego w artykule jest napisane, że nie ma systemu stabilizacji toru jazdy? Może w artykule jest opisywana jakaś stara wersja Hondy Accord?
    ~radar, 2008-06-26 08:27:49
  • avatar
    zgłoś
    Japończycy twierdzą, że sylwetka "szóstki" to sportowa elegancja. I mają rację. Sylwetka tej Mazdy jest klasycznie elegancka, wręcz dystyngowana, nic dziwnego więc ze w tym teście zdobyła najwięcej punktów za wygląd nadwozia
    ~Żaba, 2008-06-25 13:52:21
  • avatar
    zgłoś
    Test jak najbardziej obiektywny. Też mam podobne wrażenie jeśli chodzi o "błyszczące plastiki nie z tej epoki" w maździe 6. Jeździłem wiele lat audi i przesiadając się do mazdy też zwróciłem na to uwagę. Poza tym wizualne mankamenty rekompensuje funkcjonalność, komfort oraz niezłe osiągi mazdy. Ciekawe jak z awaryjnością tych pojazdów....
    ~rgruz, 2008-06-09 14:38:36
  • avatar
    zgłoś
    Jeden ma normalny wygląd, drugi spełnia wymogi wzoru posła Lisaka a trzeci w reklamie rywalizuje z zabawkami. Oto Honda Accord Tourer, Mazda 6 Kombi i Peugeot 407 SW.
    auto motor i sport, 2008-05-16 12:59:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij