Honda i Toyota, Civic i Corolla - odwieczni rywale z jednego podwórka, tym razem w teście porównawczym. Czy na dobre wyszło im, że dojrzały i urosły do tego stopnia, że śmiało mogą konkurować z większymi modelami, jak Accord czy Avensis?
Zobacz również
Majestatyczna, ale ze sportowym zacięciem" i „o klasę wyżej" - tak Honda i Toyota reklamują Civica i Corollę w wersji sedan. Faktycznie, obydwa auta prezentują się teraz dostojniej niż w poprzednim wcieleniu. I nie jest to zasługą wyłącznie stylistów. Civic i Corolla urosły do tego stopnia, że wymiarami wręcz dorównują aktualnym reprezentantom klasy średniej. Nic dziwnego, że wyglądają „majestatycznie" czy też są „o klasę wyżej."
W czasie jazdy Honda i Toyota prezentują odmienne style, ale ich kierowcy mają jednakowo duże poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo, w Civicu kierowca czuje się bardziej zintegrowany z maszyną, natomiast w Corolli - lepiej izolowany od otoczenia. Lepsze precyzja prowadzenia i poczucie kontaktu kół z nawierzchnią oraz bardziej bezpośredni układ kierowniczy dowodzą „sportowego zacięcia" Civica, który tylko z zewnątrz prezentuje się majestatycznie. Aby zmusić jego nadwozie do wyraźnych przechyłów, trzeba pokonywać zakręty z prędkością nieprzepisową. Niestety, nierówności Honda nie „połyka" już tak chętnie jak zakrętów. Sztywno zestrojone zawieszenie dobitnie informuje pasa- żerów o każdej nierówności. Nawet łagodnych pofałdowań jezdni Civic nie chce tłumić łagodnie. Ale taki ma styl i na tym polega jego urok.
Toyota - wręcz przeciwnie. Za wszelką cenę próbuje zamaskować przed pasażerami niedoskonałości drogi. Czasami, na mniejszych nierównościach i przy niewielkiej prędkości, udaje jej się to bardzo dobrze. Zawieszenie pracuje cicho, a szumy toczenia wydaje się, że w ogóle nie występują.







-30e2b196479ff41d12ec449498e39219.jpg)
-77202a409642c15f0b78fdea630bc04b.jpg)












To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
