Jeżdżą na benzynę i prąd. Potrafią złapać trwonioną energię i przechować ją na później, z korzyścią dla kieszeni kierowcy oraz środowiska. Hybrydy, czyli Honda Civic IMA i Toyota Prius.
Zobacz również
Galeria

Konstrukcją układów hybrydowych Prius i Civic IMA różnią się tak samo jak wyglądem.

Podczas ruszania Toyota jest bardziej dynamiczna, a przy wyższych prędkościach dużo szybsza niż Honda – na tyle, że jest to odczuwalne nawet bez pomiarów.

Honda na zimno hamuje nieco gorzej, za to po rozgrzaniu jej droga hamowania wydłuża się w mniejszym stopniu.

Zlekceważeniem - tak traktują napęd hybrydowy europejscy producenci. Niektórzy uważają go wręcz za coś w rodzaju obcego i twierdzą, że diesel ponad wszystko. Inni przepowiadają wielką przyszłość wodorowi. Tak, wodór to piękna idea. Drugiej takiej nie ma. Tyle tylko, że odległa jak powszechne szczęście. Jeszcze inni, którzy prowadzą naprawdę duże interesy w Stanach, zaczynają zerkać w stronę hybryd. Chodzą słuchy, że Porsche pójdzie na randkę z Toyotą i będzie montować w swoim Cayenne układ napędowy Lexusa RX 400h - hybrydę o mocy 214 KM. W stronę hybryd zerka też Mercedes. Wszyscy są jednak ostrożni.
Szkopuł w tym, że nie wiadomo, czy świat samochodów podąży ścieżką technologii hybrydowej. Wiadomo natomiast, że świat należy do odważnych. I jak na razie, na masową skalę odwag ę mają tylko Toyota i Honda.
Prius to model skonstruowany od podstaw wokół układu hybrydowego. Pierwszy masowo produkowany samochód z tego typu napędem. Wygląda jak pojazd przyszłości w stylu filmów science-fiction z lat 70., ale bardziej istotne jest to, co ma pod skórą. Silniki na benzynę i prąd znajdują się z przodu, natomiast zespół akumulatorów sprytnie umieszczono nad tylną osią. Z wymiarami zewnętrznymi czterodrzwiowej Corolli, Prius ma kabin ę pasażerską jakiej nie powstydziłby się nawet Avensis, a na deser ponad 400-litrowy bagażnik.
Z kolei Honda dla potrzeb benzynowo-elektrycznej harmonii zaadaptowała czterodrzwiowego Civica. Ma on zmodyfikowany silnik benzynowy znany z modelu Jazz, sprzężony z małym silnikiem elektrycznym, zestaw akumulatorów zaś jest za oparciem kanapy. W ten sposób bagażnik się skurczył, a Civic IMA stał się pierwszą na świecie hybrydową wersją modelu popularnego z tradycyjnym napędem.
Z punktu widzenia ekonomii jazdy, silnik spalinowy to piramida problemów. Zaczynają się one od pracy silnika nierozgrzanego, kiedy tylko część dostarczonej mieszanki może ulec spaleniu, a reszta rozłazi się po kościach. Źle jest również podczas przyspieszania, kiedy też nie zawsze silnik może spalić całość dostarczonego paliwa, bo często po prostu brakuje na to czasu (a im zimniejszy, tym gorzej). Fatalna jest praca na biegu jałowym - w ruchu miejskim to kilkadziesiąt procent całego czasu jazdy - kiedy całość energii czerpanej z benzyny idzie tylko na to, żeby pokonać opory własne zespołu napędowego, czyli na nic. I na szczycie jest praca silnika przy niewielkich obciążeniach, kiedy nie ma wystarczająco wysokich ciśnień w komorach spalania i niecała energia mieszanki jest wykorzystywana.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!

















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
