Oto żywy dowód, w jak niesamowitym tempie rozwija się współczesna technika. FCX to Honda, jakiej nie znacie. Pierwszy samochód napędzany wodorem, mający szansę trafić do produkcji.
Zobacz również
Wyobraźcie sobie, że wyprowadzacie samochód z garażu i podjeżdżacie nim do niedużego urządzenia, znajdującego się tuż przy domu. Następnie otwieracie wlew paliwa i tankujecie swoje cacko. Nie benzyną, ani olejem napędowym, tylko wodorem! Science fiction? Absolutnie nie! Nad takim rozwiązaniem pracuje Honda, która jeszcze w listopadzie 2005 roku uruchomiła eksperymentalną, przydomową stację (Home Energy Station III) trzeciej generacji, wytwarzającą wodór z gazu ziemnego, a także dostarczającą energię elektryczną i ciepłą wodę do gospodarstwa domowego. To jeszcze melodia przyszłości, ale prototypy samochodów napędzanych ogniwami paliwowymi już od kilku lat jeżdżą po ulicach. Ba, Honda w czerwcu 2005 roku przekazała pewnej rodzinie z Los Angeles pierwszy pojazd tego typu - model FCX.
Auto na wodór z logo „H" na masce zadebiutowało we wrześniu 1999 roku. Wystarczy porównać wielkość ogniw paliwowych używanych w kolejnych jego odmianach, by zobaczyć, jak długą drogę Honda przeszła od pierwszego modelu do obecnego prototypu. 202 kg masy własnej, objętość 134 litry i moc 60 kW - pierwsze urządzenie było zdecydowanie za duże i za ciężkie, by można było je swobodnie stosować w samochodach osobowych. To, które znajduje się w najnowszej odmianie Hondy FCX waży raptem 67 kg, wytwarza moc 100 kW, ma objętość ledwie 52 l i składa się z jednej stojącej „skrzynki" (stosowane wcześniej konstrukcje zbudowane były z dwóch leżących boksów). Pozwala to nie tylko lepiej zagospodarować przestrzeń w samochodzie, ale wpływa też na większą wydajność ogniw paliwowych (stabilne wytwarzanie energii, wyższa moc) - dzięki sile grawitacji, która jest wykorzystywana do usuwania wody powstającej w reakcji elektrochemicznej.
Także układ napędowy, składający się z silnika elektrycznego i skrzyni biegów, może być przykładem technicznego nowatorstwa. W nowym FCX-ie podzespoły te zostały umieszczone współosiowo, co sprawia, że całość jest bardziej zwarta i zajmuje mniej miejsca. Wystarczy wspomnieć, że masa własna układu została zredukowana o 180 kg, a wielkość o około 40%, przy wyższej o 15 kW mocy - wzrost do 95 kW (129 KM). Układ napędowy wspomagany jest przez spory akumulator litowo-jonowy, umieszczony z tyłu auta - w sąsiedztwie zbiornika z wodorem, przechowywanym pod ciśnieniem 350 atmosfer.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!





















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
