Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Honda Insight, Volvo V50 – pojedynek na triki

2009-10-30
Honda Insight i Volvo V50 Honda i Volvo, czyli nieco udziwniony liftback i tradycyjne kombi.  Przedzielona szyba tylna Insighta ogranicza widoczność.

Tradycja kontra nowoczesność. Jedno jest zwyczajnym autem z "ekosztuczkami", drugie to supernowoczesna hybryda, która powstała w jednym celu - by oszczędzać. Co wygra? Volvo V50 1.6D DRIVe czy Honda Insight 1.3 IMA.

Spór pomiędzy producentami o to, co lepsze - jest coraz ostrzejszy. Ekonomiczny turbodiesel, czy może układ hybrydowy z benzynową jednostką napędową? Znacznie łatwiej pójść oczywiście tą pierwszą drogą, jak uczyniło Volvo i wielu innych. Honda, podobnie jak Toyota w Priusie, postawiła na bardziej skomplikowany napęd hybrydowy, wykorzystujący silnik benzynowy i elektryczny. Co spisuje się lepiej, sprawdzamy porównując nowiutką Hondę Insight 1.3 IMA z oszczędnym Volvo V50 1.6D DRIVe.

Japończycy za swoje auto żądają przynajmniej 75 900 zł, natomiast u Volvo model V50 1.6D DRIVe wyceniony został na 83 600 zł. Po drodze jest jeszcze sedan S40 (od 78 400) - cenowo zbliżony do "japończyka". Przeglądającego cenniki szwedzkiej marki może nieco zdziwić fakt, że system start/stop, który u Hondy jest seryjny, tutaj wymaga dopłaty 1400 zł. Różnic między wersją DRIVe a zwyczajnym V50 jest więcej niż się na pierwszy rzut oka wydaje. I tak, Volvo V50 DRIVe otrzymało zawieszenie obniżone o 10 mm, wydłużone przełożenia skrzyni biegów, olej o zmniejszonym tarciu wewnętrznym, zoptymalizowane oprogramowanie pracy silnika i wspomagania układu kierowniczego, energooszczędne opony oraz wskaźnik optymalnej zmiany biegów. To wszystko według szwedzkiego producenta ma zaowocować średnim zużyciem paliwa na poziomie 4,5 l na 100 km. Bardziej wstrzemięźliwa, przynajmniej na papierze, jest Honda - Japończycy obiecują o 0,1 l/100 km mniejsze zapotrzebowanie na napój 95-oktanowy. Sprawdźmy!

Za poligon doświadczalny służy najpierw miasto. Południe, ruch nieco mniejszy niż zazwyczaj, ze względu na trwające jeszcze wakacje, do pokonania odcinek o długości 30 km. Oba samochody zostają zatankowane pod korek, komputery pokładowe wyzerowane, a klimatyzacja - wyłączona. Pierwsze jedzie Volvo, a za nim Honda. Prędkość przepisowa, z gazem obchodzimy się delikatnie. Efekt? Tak jak można było się spodziewać - Honda, z wynikiem 5,3 l/100 km, spaliła mniej o 0,6 l paliwa niż V50. To w dużej mierze zasługa systemu start/stop, bo Insight, w odróżnieniu od Priusa, nigdy nie porusza się za sprawą tylko elektrycznego silnika. Ten ostatni, spełniający także funkcję rozrusznika, uruchamia ponownie jednostkę benzynową po puszczeniu pedału hamulca, co odbywa się z wyraźnymi wibracjami.

W trasie "japończyk" musi już uznać wyższość "szweda", który tym razem zużył średnio jedynie 3,9 l oleju napędowego na 100 km, co oznacza, że pozostawił Hondę o 0,3 l z tyłu. Przy dynamicznej jeździe poza miastem, Volvo potrafi spalić zdecydowanie mniej niż Insight, a im dalej w las, tym bardziej różnica wzrasta. Na dodatek, silnik Hondy po wciśnięciu gazu w podłogę potrzebuje chwili, nim wskazówka obrotomierza zacznie wspinać się w kierunku czerwonego pola. Wykorzystywanie maksymalnych osiągów, np. w czasie wyprzedzania, powoduje, że Insight zaczyna wyć niczym odkurzacz - za każdym razem, dopóki prawa noga trochę nie poluzuje. Taki efekt to "zasługa" bezstopniowej skrzyni biegów typu CVT. W Volvo wszystko odbywa się normalnie. Przy niskich obrotach jest więc niewielka turbodziura, ale gdy silnik "dogania" maksymalny moment obrotowy, chętnie nabiera prędkości. Oczywiście, osiągi nie oszałamiają, ale są wystarczające do sprawnej jazdy. Przy 4000 obr/min najlepiej zmienić przełożenie na wyższe, co odbywa się za pomocą świetnego mechanizmu zmiany biegów. Pracuje on pewnie, sztywno, a odległości, jakie musi pokonać drążek są naprawdę nieduże.

Pomocników moc

O tym, że należy jeździć oszczędnie, Insight przypomina na każdym kroku. I tak na wyświetlaczu wpisanym w obrotomierz, jeśli jeździ się zgodnie z zasadami eco drivingu, "wyrastają" kwiatki - im ich więcej, tym lepiej. Osiągnięcie kompletu kwiatków jest możliwe tylko, gdy się muska gaz. Ponadto prędkościomierz zmienia barwę: przy spokojnej jeździe świeci na zielono, przy ostrym przyspieszaniu - na niebiesko.

Przyciskiem "econ" (po lewej stronie kierownicy Insighta) sprawiamy, że silnik ma mniejszą o 4% moc, system start/stop wykorzystywany jest częściej, a klimatyzacja pracuje oszczędniej. Kierowcy Hondy w ekonomicznej jeździe pomagają przeróżne wizualne sztuczki. Prędkościomierz, zasłonięty prawie zawsze przez kierownicę, w zależności od sposobu obchodzenia się z gazem, świeci na zielono lub na niebiesko, gdy dynamicznie przyspieszamy. Na wyświetlaczu poniżej można zaś kontrolować swoją jazdę za pomocą ikonek w kształcie "kwiatków" - im ich więcej, tym taniej. Kierowca ma też możliwość obserwowania słupków ilustrujących zużycie energii i jej odzyskiwanie przy hamowaniu. Volvo ma tylko wyświetlacz, zresztą umieszczony za nisko, podpowiadający optymalny czas zmiany biegów.

Na drodze V50 i Insight zachowują się tak, jakby pochodziły nie tylko z innych kontynentów, ale też z innych światów. W obu z przodu pracują kolumny McPhersona, z tyłu w japońskim samochodzie zastosowano belkę skrętną, a w V50 - układ wielowahaczowy. Nie to jednak stanowi o przepaści we właściwościach jezdnych między nimi. Honda w bagażniku, tuż za tylną osią, ma zabudowane akumulatory. Dodatkowe kilogramy sprawiają, że przy zmianie kierunku ruchu Insight wpada w delikatne kołysanie, a tył zaczyna przez chwilę żyć własnym życiem. Tak samo jest w zakrętach, w których także ujawnia się wyraźnie nadsterowna natura Hondy. Na dodatek Insight ma niezbyt bezpośredni, zdecydowanie przewspomagany układ kierowniczy, przekazujący bardzo mgliście informacje o tym, co dzieje się z przednimi oponami, a nadwozie mocno przechyla się na boki przy ostrych manewrach. Całe szczęście, że Japończycy seryjnie w swojej hybrydzie instalują układ ESP.

Bez tego ostatniego (wyposażenie seryjne) spokojnie może się obejść Volvo. W jego przypadku już od pierwszych metrów czuć wyraźny wpływ Forda Focusa, od którego pochodzi cały układ jezdny. Może to nieco banalne stwierdzenie, jednak niemłode już V50 jest jednym z tych samochodów, który umiejętnie łączy ze sobą świetne właściwości jezdne i wysoki komfort. Trudno jednoznacznie powiedzieć, co mu wychodzi lepiej, bo z jednej strony - podczas szybkiego podróżowania, czy to po autostradzie, czy też po krętej drodze - V50 daje kierowcy pełne poczucie kontroli, jest pewne i przewidywalne, nawet, gdy traktuje się je brutalnie. Druga natura Volvo ujawnia się tam, gdzie pojawiają się niedoskonałości czarnej nawierzchni, z którymi radzi sobie świetnie. Jego zawieszenie jest sprężyste i pracuje cicho.

Tego samego, niestety, nie da się powiedzieć o Hondzie Insight. Nie dość, że o nierównościach poprzecznych wyraźnie informuje swoich pasażerów, to jeszcze niepokoi ich głuchymi stukami. Za to dobrze "japończyk" radzi sobie z pojedynczymi dziurami, studzienkami i z podobnymi przeszkodami, które jezdnia rzuca mu pod koła.

Nie należy też dać się zwieść wymiarom ich nadwozi. Większą przestrzeń dla pasażerów oferuje Honda, która z tyłu ma prawie płaski tunel środkowy. W odniesieniu do ilości centymetrów na kolana, stopy i głowę, można użyć następującego stopniowania: dobrze, nieźle i słabo. Inaczej proporcje wyglądają w drugim rzędzie Volvo. Tutaj brakuje miejsca na stopy i kolana, natomiast nad głową jest go zdecydowanie więcej niż w Hondzie.

Japońskie auto, i to na całej linii, przegrywa z V50 w kategoriach pozycji za kierownicą, łatwości obsługi i jakości użytych materiałów. W obu kierownica ustawiana jest w dwóch płaszczyznach, jednak w Volvo zakres jej regulacji osiowej jest znacznie większy, a wygodny fotel kierowcy - wyposażony w funkcjonalne pokrętło, którym można dogodnie ustawić oparcie bardzo wygodnego fotela. W Hondzie wielkie siedzenie kierowcy ustawia się skokowo, dlatego niektórym osobom może być trudno znaleźć odpowiednie ustawienie. Pozycja do jazdy w Insightcie przypomina bardziej tę z vanów, a kierownica skutecznie zasłania prędkościomierz, chyba że ma się ją opuszczoną aż na kolana. Jeśli idzie o łatwość obsługi, sposób rozmieszczenia przełączników i jakość materiałów - pod każdym z tych względów Volvo jest daleko przed Hondą, która miała stworzyć tanią hybrydę, i ją stworzyła. Tyle że kosztem jakości materiałów.

Co wybrać? Insight, owszem, jest oszczędny, jednak nie daje przyjemności z jazdy. To, bez urazy, samochód raczej dla emerytów. Dlatego wybieram tradycyjne Volvo, które wygrywa w naszym porównaniu.

Bo jest po prostu lepsze!

Tekst: Maciej Struk,
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne V50 1.6D DRIVe Insight 1.3 IMA Base
Rodzaj silnika/liczba cylindrówturbodiesel, R4, 1.6 tbenz., R4, 1.3
Moc kW (KM)10988
Przy obrotach (/min)40005800
Poj. skokowa cm315601339
Maksymalny moment obrotowy (Nm)240121
Przy obrotach (/min)17504500
Moc silnika elektr. kW (KM)/obr/min-10 kW/1500
Maks. moment obr. silnika elektr Nm/obr/min-78/1000
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów5-bieg. przekł. mechanicznaprzekładnia bezstopniowa CVT
Dł / szer / wys (mm)4522 x 1845 x 14574396 x 1695 x 1425
Rozstaw osi (mm)26402550
Średnica zawracania w prawo/lewo (m)11,1/11,111,3/11,1
Poj. zbiornika paliwa (l)5240
Masa własna (kg)14161240
Dopuszczalne obciążenie (kg)484410
Poj. bagażnika (l)417/1307408/1017
Wymiary wnętrza/szer. z przodu/z tyłu (mm)1402/13741415/1365
Wysokość z przodu/z tyłu (mm)988/9681015/ 910
OsiągiV50 1.6D DRIVeInsight 1.3 IMA Base
0-80 km/h (s)8,07,7
0-100 km/h (s)11,611,2
0-120 km/h (s)16,914,7
0-130 km/h (s)20,220,3
0-160 km/h (s)33,942,2
Elastyczność V50 1.6D DRIVeInsight 1.3 IMA Base
60-100 km/h na IV/V biegu (s)9,6/15,9-
80-120 km/h na IV/V biegu (s)10,7/14,1-
Zużycie paliwaV50 1.6D DRIVeInsight 1.3 IMA Base
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km)3,94,1
Maksymalne (l/100 km)7,88,7
średnie podczas testu (l/100 km)6,46,1
zasięg (km)812656
Poziom hałasu (dB)V50 1.6D DRIVeInsight 1.3 IMA Base
przy 100 km/h dB(A)6567
przy 130 km/h dB(A)7072
Droga hamowania (m)V50 1.6D DRIVeInsight 1.3 IMA Base
ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m)3939
ze 100 km/h na ciepło (obciążony) (m)4039
Ceny i wyposażenieV50 1.6D DRIVeInsight 1.3 IMA Base
Cena modelu testowanego (zł)83 600 zł75 900 zł
Airbag kierowcy/pasażeratak/ taktak/ tak
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ tak
ABS/ESPtak/ taktak/ tak
Radioodtwarzacz CD/MP3takcena zależy od modelu zł
Klimatyzacjatak (manualna)tak (automatyczna)
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

 

Ocena punktowa (maks. 500)

V50 1.6D DRIVe 386 Mimo zastosowania ekonomicznych trików, V50 DRIVe to normalne auto – ma wystarczająco dynamiczny silnik i świetny układ jezdny. Jest też dopracowane i naprawdę oszczędne z systemem start/stop, wymagającym dopłaty 1400 zł .
Insight 1.3 IMA Base 323 To najtańsza hybryda na rynku. Gdy jeździć nią spokojnie, odwdzięcza się niewielkim zapotrzebowaniem na paliwo. Niestety, Insight ma słaby układ jezdny, „tanie” wnętrze oraz wyjący silnik przy dynamicznej jeździe. To auto bardziej do wożenia się niż do jeżdżenia.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 61 100 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Tradycja kontra nowoczesność. Jedno jest zwyczajnym autem z „ekosztuczkami", drugie to supernowoczesna hybryda, która powstała w jednym celu - by oszczędzać. Co wygra? Volvo V50 1.6D DRIVe czy Honda Insight 1.3 IMA.
    auto motor i sport, 2009-10-30 11:47:29
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij