Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.5

Hyundai Ioniq - trzy razy prąd

Świat aut ekologicznych właśnie powiększył się o nowy model – Hyundaia
Ioniqa. Ma on wnętrze wykończone eko-materiałami i trzy rodzaje napędu
do wyboru.

Szymon Piaskowski 2016-10-14
Hyundai Ioniq

Nazwa „Ioniq” (czyta się „ajonik”) wygląda trochę tak, jakby przy jej tworzeniu Koreańczycy wybierali litery w zupełnie losowej kolejności. Z drugiej strony, patrząc na sukces pewnej marki, której gadżety mają „aj” w nazwie, mógł to być celowy zabieg.

Ioniq powstał na nowej, opracowanej dla niego płycie podłogowej, a w jego „architekturze” wykorzystano sporo aluminium (m.in. w zawieszeniu oraz w konstrukcji pokrywy maski czy bagażnika) i elementów tzw. ekologicznych (np. w deskę rozdzielczą „wtopiono” sproszkowane drewno i… wulkaniczny pył). Przepis Hyundaia na auto hybrydowe to połączenie silników benzynowego i elektrycznego oraz umieszczonych pod tylną kanapą polimerowych akumulatorów litowo- -jonowych z, to ewenement (identyczny układ pracuje tylko w bliźniaczej konstrukcyjnie Kii Niro), przekładnią dwusprzęgłową, która u Hyundaia nosi nazwę DCT. Inżynierowie w kuluarowych rozmowach przyznali, że gdyby użyli przekładni bezstopniowej, efektywność układu napędowego byłaby jeszcze wyższa. Na wykorzystanie skrzyni DCT zdecydowali się jednak dlatego, że pozwala ona uniknąć jednostajnego dźwięku silnika podczas przyspieszania. 

TO POLUBISZ  TEGO NIE
FUNKCJONALNOŚĆ
Pod ręką są gniazdka 12V, AUX/USB, a w specjalnym schowku można indukcyjnie ładować telefon. Prosto i funkcjonalnie.
TRYB EV
Silnik spalinowy podczas spokojnej jazdy wyłącza się naszym zdaniem zbyt rzadko. Być może tak jest w egzemplarzach przedprodukcyjnych. 

 

Jazda Ioniqiem nie sprawia, że krew w żyłach płynie szybciej, ale na swój sposób okazuje się satysfakcjonująca. Bardzo dobre są przede wszystkim reakcje na gaz. Podczas pierwszej fazy przyspieszania wyraźnie czuć pracujący „w tle” zespół hybrydowy, który od razu rzuca do akcji maksymalny moment obrotowy silnika elektrycznego (170 Nm) i wyraźnie wspomaga jednostkę benzynową. Skrzynia DCT ma nawet tryb sportowy. Po jego załączeniu na elektronicznym wyświetlaczu w centralnym punkcie pojawia się obrotomierz, a układ kierowniczy zaczyna działać z większym oporem.

IONIQ NA PRĄD
Zabawa w elektrony
Bez aparatury pomiarowej nie sposób przytoczyć liczb, ale po pierwszych jazdach wrażenie jest takie, że nawet sporo szybsze samochody miałyby problem z dogonieniem elektrycznego Hyundaia Ioniqa. Reakcje na gaz, w hybrydzie bardzo dobre, tu okazują się znakomite, a poziom hałasu jest jeszcze niższy. W „elektryku” (zasięg 280 km) przełożenia do jazdy w przód i w tył wybiera się... przyciskami na tunelu środkowym. Wersję elektryczną można poznać po „pełnej” osłonie chłodnicy.

 

Ioniq może mieć napęd hybrydowy, hybrydowy plug-in lub elektryczny
I oczywiście auto przyspiesza wtedy lepiej, choć naszym zdaniem tryb sportowy wprowadza do jazdy Ioniqiem niepotrzebną nerwowość. Silnik zaczyna hałasować, w trybie manualnym skrzynia przeciąga zmianę biegu – wyraźnie czuć, że w takim ustawieniu Ioniq nie jest w swoim żywiole. Za to kiedy jedzie się nim spokojnie, okazuje się, że to jeden z najbardziej komfortowych samochodów w klasie. Hałas jest minimalny (słychać głównie szum opon), zawieszenie (w wersji hybrydowej z tyłu wielowahaczowe) miękko połyka nierówności, choć z drugiej strony nie sprawia też, żeby Ioniq „kłaniał się” zakrętom. Nawet kiedy wydaje się, że granica przyczepności opon (niezbyt szerokich – 195 lub 225 mm) zaraz zostanie przekroczona, Ioniq nie zaskakuje nerwowym zachowaniem. Dzięki temu, że akumulatory umieszczono najniżej jak się da, środek ciężkości został przesunięty w dół (ciekawostka – znajduje się o 3 mm niżej niż w VW Golfie GTI), co nie pozostaje bez wpływu na stabilność samochodu. Na koniec – ekonomia. Podczas pierwszych jazd, głównie poza miastem, spalanie wyniosło między 4,5-6 l/100 km.

Czyli było zupełnie przyzwoite, choć trudno ten wynik określić mianem wyjątkowo niskiego. Czy Hyundaiowi udało się Ioniqiem dogonić konkurentów? Do testu szykuje się już jego główny konkurent, czyli Toyota Prius – porównamy, zobaczymy.

Ioniq
Dane producenta HYUNDAI IONIQ HYBRID
Cena 99 900 zł
UKAD NAPĘDOWY
Rodzaj napędu hybrydowy: benzynowy, R4 1.6 + elektr. AC
Moc maks. zespołu hybrydowego 141 KM
Maks. moment obrotowy  265 Nm
Silnik spalinowy  
Pojemność skokowa 1580 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
105 KM
5700/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
147 Nm
4000/min
Silnik elektryczny  
Moc 32 kW (43,5 KM)
Maks. moment obrotowy 170 Nm
Pojemność akumulatorów  6,5 Ah
Ilość zmagazynowanej energii 1,56 kWh
Przeniesienie napędu na przednie koła; 6-biegowa przekładnia dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 10,8 s
Prędkość maksymalna 185 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 3,4 l/100 km
Emisja CO2 79 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4470 x 1820 x 1450 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1370 kg, ładowność 500 kg, poj. bagażnika 443/1505 l, poj. zbiornika paliwa 45 l.

WARTO WIEDZIEĆ
Szymon Piaskowski redaktor "auto motor i sport"
Wersje hybrydowa i elektryczna zadebiutują jesienią, na hybrydę plug-in (50 km zasięgu) poczekamy do 2017 r. Ioniq ma być tańszy niż Prius (w Anglii kosztuje od niego mniej o 3 tys. funtów).

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Świat aut ekologicznych właśnie powiększył się o nowy model – Hyundaia<br />Ioniqa. Ma on wnętrze wykończone eko-materiałami i trzy rodzaje napędu<br />do wyboru.</p><br /><br /><a href="/testy/Hyundai-Ioniq-trzy-razy-prad,22988,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2016-09-23 15:13:48
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij