Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Hyundai Santa Fe - więcej agresji

Drapieżny wygląd i wysoki komfort podróżowania to ostra broń nowego Hyundaia Santa Fe w walce z rywalami. 

2012-12-11
Hyundai Santa Fe Tygrysie spojrzenie i... łagodny charakter to styl nowego Santa Fe

Ci zaś rywale to teraz już nie tylko najtańsze SUV-y, lecz takie potęgi jak niezawodna Toyota RAV-4 czy prestiżowe BMW X3.

Już sam wygląd nowego Hyundaia pozwala kierowcy poczuć się lepiej, nawet jeśli na drodze okazuje się, że drapieżność Santa Fe zaczyna się i kończy na wyglądzie. Wąskie boczne szyby i nadmuchane nadkola to ukłon w stronę muskularnego wyglądu aut sportowych. Również wnętrze utrzymano w stylu bardziej rodem z aut sportowych niż SUV-ów; podkreślają go trójramienna kierownica, zegary w tubach i chromowane wstawki. Taki wygląd nadwozia i wnętrza nie zaciążył ani na funkcjonalności, ani na przestronności. Miejsca nie brakuje na żadnym z pięciu siedzeń. Testowego Santa Fe napędzał 197-konny turbodiesel. Ochoczo reagował na wciśnięcie pedału gazu i równomiernie nabierał obrotów. 6-stopniowy automat zmieniał przełożenia bez zwłoki. Rewelacyjnie niskie okazuje się zużycie paliwa – ok. 7,5 l/100 km. Zawieszenie nie jest już tak miękko zestrojone jak u poprzednika, ale dobrze tłumi nierówności. Podziw budzą dobra stabilność auta przy większych prędkościach podczas jazdy na wprost oraz niewielkie przechyły nadwozia przy dynamicznej zmianie pasa ruchu. Układ kierowniczy ma precyzję znaną dotychczas z europejskich SUV-ów.

Auto może mieć napęd na przód. W wersji 4x4, w razie poślizgu kół osi przedniej, do 50% momentu napędowego może być przeniesione na tył. Po załączeniu blokady międzyosiowej moc jest rozdzielana po 50% między osie.

Santa Fe to ekonomiczność, dobre wyposażenie, przestronność i 5 lat gwarancji. Gdyby nie cena, mógłby namieszać wśród SUV-ów.

DANE PRODUCENTA

DANE PRODUCENTA

Cena163 900 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnikawysokoprężny, R4
Pojemność skokowa2199 cm3
Moc maksymalna197 KM
przy obrotach3800/min
Maksymalny moment obrotowy436 Nm
przy obrotach1800–2500/min
Rodzaj napęduna cztery koła, 6-biegowa przekł. aut.
OSIĄGI
0–100 km/h10,1 s
Prędkość maksymalna190 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie6,7 l/100 km
Emisja CO2175 g/km
NADWOZIE5–7-miejsc. SUV, długość x szerokość x wysokość 4690 x 1880 x 1680 mm, rozstaw osi 2700 mm, masa własna 1840 kg, pojemność bagażnika 5-miejsc./7-miejsc. 585/516 l, pojemność zbiornika paliwa 64 l.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 42 600 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W takim razie informuj o swoich doświadczeniach, rozterkach i ewentualnym wyborze (jeżeli masz na to ochotę).
    ~Samuraj, 2013-01-21 01:41:36
  • avatar
    zgłoś
    Wiem, wiem. Ja mam w miarę sprecyzowane a ostatnie opady śniegu tylko dodały kolejny + do mojego wyboru:)Żona też przestała wspominać o "cytrynie"
    robbert, 2013-01-20 15:58:58
  • avatar
    zgłoś
    Wiesz, musisz dokładnie pomyśleć jakiego auta potrzebujesz i czego od niego oczekujesz. DS5 a wspomniane SUV-y to duży rozstrzał, więc grunt to sprecyzować swoje wymagania.
    ~Samuraj, 2013-01-18 18:15:32
  • avatar
    zgłoś
    Trax = Mokka. Ciut za mały;) Podczas ostatniej wizyty w salonie Suzuki zasugerowano mi by poczekać na S-Crossa. Ale to nadal tylko kompaktowy SUV-ik. Chociaż, wbrew pozorom, i takiej wielkości SUV-y mogą przyjemnie zaskoczyć. Kolega "ujeżdża" Yeti (2,0 TDi 4x4) i powiem szczerze, że przy bliższym poznaniu Skoda pokazuje wiele plusów - może jedynie bagażnik jest za mały ale zawsze można się wspomóc boxem. A tak z "innej motoryzacyjnej beczki" - przez przypadek i przez motoryzacyjną ciekawość, któregoś dnia zajrzeliśmy do salonu Citroena i bardzo duże wrażenie zrobił na mnie... DS5:) I nie tylko na mnie, również żonie się bardzo podobał, że o córce nie wspomnę (dla niej najważniejszy był szklany dach:)) No i od nowa zaczęły się rodzinne rozmowy o nowym samochodzie:)I bądź tu człowieku mądry!
    robbert, 2013-01-18 06:26:36
  • avatar
    zgłoś
    Jeżeli brałeś pod uwagę Opla Antarę to może warto zaczekać też na Chevroleta Trax? Choć z napędem 4x4 będzie tam już trudniej ...
    ~Samuraj, 2013-01-17 21:57:44
  • avatar
    zgłoś
    Tak, miałem już parokrotnie okazję poruszać się Outbackiem (wśród znajomych mam dwóch użytkowników tego modelu). Materiały faktycznie może nie z najwyższej półki ale "do przeżycia". Co do wyposażenia - w "gruncie rzeczy" ma wszystko to co do "życia w samochodzie" potrzebne;) No i stałe 4x4 na czym chyba najbardziej mi zależy. Ale jak wcześniej zaznaczałem, nie musi to być akurat Subaru i nie musi być już. Np. wczoraj odezwał się jeden z dealerów Suzuki z propozycją Grand Vitary (1,9 DDiS, Premium, 2012 r.) za 98600 zł. Propozycja do przemyślenia (i sporo poniżej założonego budżetu), z jednym, w sumie mało istotnym, minusem... Kolor - beige met.
    robbert, 2013-01-13 21:33:06
  • avatar
    zgłoś
    Jeździłeś już Outbackiem? Ja generalnie za te pieniądze oczekiwałbym np. trochę lepszej jakości materiałów czy też bogatszego wyposażenia, ale może się czepiam. Outbacka mimo wszystko przyjemnie wspominam.
    ~Samuraj, 2013-01-12 00:53:31
  • avatar
    zgłoś
    He he, nic dzisiaj nie jest tanie;) A Outback dlatego, że wydaje się, jak dla mnie, "złotym środkiem". Ok. 140 tys. zł jakie maksymalnie chciałbym przeznaczyć na zakup samochodu - w tym wszystkie "dodatki", czyli: ubezpieczenie, koła na zimę, bagażnik + box - wydaje się kwotą przy której można wybierać, przebierać, wybrzydzać. Rzeczywistość wygląda już trochę inaczej. No chyba, że jestem specyficznym przypadkiem;) Po objeździe salonów właśnie Outback wydaje się "złotym środkiem" - borąc pod uwagę stosunek: cena/co w zamian. Za niecałe 130 tys. zł (+ "dodatki") można trafić wersję Active - oczywiście rocznik 2012. 4x4, diesel, wyposażenie w zupełności wystarczające, w środku przestronny, bagażnik dość duży. Ideał? Jak na razie() to w Subaru nie podoba mi się częstotliwość przeglądów (co 15 tys. km - chcociaż inni mają np. co 30 tys. km ale... "lub co 12 m-cy"). Pożyjemy-zobaczymy, tak jak pisałem wcześniej wielkiego pośpiechu na zakup nie mam (jak na razie;)).
    robbert, 2013-01-11 10:00:34
  • avatar
    zgłoś
    Dzięki za rzetelną odpowiedź. Outback jest przyjemnym samochodem, ale trochę drogim.
    ~Samuraj, 2013-01-10 19:34:23
  • avatar
    zgłoś
    Samuraj - sorki, że dopiero teraz odpowiadam ale... byłem odcięty od świata (czyli od internetu) Jakość? Przy pierwszym, organoleptycznym, kontakcie wydaje się dość wysoka. Przyjemne materiały we wnętrzu (kierownica,deska rozdzielcza, przełączniki, tapicerka). Także jakość montażu wydaje się "trzymać" wysoki poziom. Jak to wszystko będzie wyglądało po dłuższej eksploatacji teraz trudno stwierdzić. A nowym Santa Fe zainteresowałem się bo obecnie jestem "na etapie" szukania czegoś 4x4. Na chwilę obecną skłaniam się ku Subaru Outback. Ale aż tak bardzo mi się nie spieszy więc zobaczymy co z tego wyniknie. Pozdrawiam.
    robbert, 2013-01-10 06:12:22
  • avatar
    zgłoś
    Jak z jakością?
    ~Samuraj, 2013-01-03 23:42:52
  • avatar
    zgłoś
    Tak, jeździłem (chociaż to za dużo powiedziane - kilkunastominutowa jazda, tzw. próbna). 2,2 CRDi 197 KM A/T, Executive. Naprawdę bardzo sympatyczny samochód. Wyposażenie tej wersji super, wnętrze wygodne i przestronne, bagażnik w zupełności wystarczający na rodzinne wyjazdy. Czego chccieć więcej? Jak dla mnie to tylko... niższej (zdecydowanie) ceny:)
    robbert, 2013-01-03 07:20:02
  • avatar
    zgłoś
    Kolega miał już okazję jeździć nowym Santa Fe?
    ~Samuraj, 2013-01-03 01:39:47
  • avatar
    zgłoś
    Nowy Hyundai Santa Fe wśród SUV-ów "premium"? Cenowo tak! Ale czy naprawdę Hyundai ma nadzieję na odebranie tym modelem klientów Audi (Q5), BMW (X3), Mercedesowi (GLK) czy Volvo (XC60)? Bardzo wątpliwe, że rynek (czyli klienci) taki poziom cen zaakceptuje. Czy dla Hyundaia nie lepiej byłoby zweryfikować cennik i rozpocząć rywalizację wśród rzeczywistych, rynkowych, konkurentów? Mam na myśli np. Chevroleta Captivę czy Opla Antarę - bo to są, wg. mnie, prawdziwi rywale nowego Santa Fe. Tylko, że ceny Captivy czy Antary kończą się na 140-145 tys. zł (2,2 diesel, 184 KM, automat, xenon, skóra, navi, 7 miejsc...). A porównywalny Santa Fe (2,2 diesel, 197 KM, automat, xenon, skóra, navi, 7 miejsc...)? Około 190 tys. zł! Jak dla mnie przynajmniej o 30-35 tys. zł za dużo. Szkoda.
    robbert, 2013-01-02 12:48:09
  • avatar
    zgłoś
    Troszkę mnie tu razi zbyt duża ilość chromu na froncie przez co samochód wydaje się jeszcze bardziej ciężki, ale generalnie jest ciekawie.
    ~Samuraj, 2012-12-12 03:12:15
  • avatar
    zgłoś
    Drapieżny wygląd i wysoki komfort podróżowania to ostra broń nowego Hyundaia Santa Fe w walce z rywalami. Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-12-11 10:23:27
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij