Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Hyundai i20: Nowy mieszczuch

Równolegle z pojawieniem się na rynku nowej Skody Fabii i Opla Corsy, Hyundai prezentuje nowe i20. W teście oceniamy jego rynkowe szanse.    

Adam Majcherek 2015-04-26

Minęły czasy, gdy Hyundaia kupowało się wyłącznie dlatego, że był tani. Dziś większość modeli tej marki zasługuje na uwagę, ponieważ prezentują europejski poziom wykończenia i wyposażenia, a przy tym wciąż mają sensowne ceny. Tego samego oczekiwaliśmy po nowym Hyundaiu i20. Chcąc konkurować w mocno zagęszczonym segmencie B, pełnym świetnie wyposażonych, przemyślanych maluchów o znakomitej prezencji, Koreańczycy naprawdę muszą się postarać. W tym światku jeśli szukasz samochodu, który bardzo dobrze jeździ, wybierasz Forda Fiestę. Jeśli auto ma być przede wszystkim niezawodne, kupujesz Toyotę Yaris lub Volkswagena Polo. Z kolei fani wyszukanej stylistyki zwykle trafiają do salonu którejś z marek francuskich. Sprawdźmy, kogo może skusić Hyundai.   

Na listę zalet nowego i20 wpisujemy wrażenia akustyczne

Styl – W swoim rodzaju 
To chyba naturalne, że po projektach stworzonych pod rządami Petera Schreyera – ojca Audi TT, twórcy najpiękniejszych modelii Kii i Hyundaia – oczekujemy efektu „wow!”. Czy i20 robi imponujące wrażenie? Nie, ale przyznajemy, że w czasach kiedy np. Skody, Fordy czy Ople są do siebie bardzo podobne, Hyundai pozwolił sobie na ekstrawagancję i zaprojektował i20 tak, że nie przypomina on innych aut tej marki. Nie da się go też pomylić z samochodami konkurentów.

Nie znaczy to, że w i20 nie ma rozwiązań, których byśmy już nie znali – na przykład czarny tylny słupek, który ma dodać tyłowi auta lekkości i sprawić wrażenie, że dach unosi się nad resztą nadwozia, to element dawno ograny we francuskich samochodach. Obecności charakterystycznych i budzących zachwyt detali nie stwierdziliśmy i generalnie umieściliśmy i20 w kategorii aut, po których przemyka się wzrokiem, a nie tych, które przyciągają spojrzenia przechodniów. Podobnie jest z kabiną – trudno odnaleźć w niej jakiś wyjątkowy element, no może poza dwukolorowym wykończeniem, dzięki któremu wnętrze nie jest nudno szare.

 Spasowanie elementów bez zarzutu, materiały niezłej jakości, a design... klasyczny (żeby być delikatnym). Ale może to celowy zabieg Hyundaia, który ma skusić konserwatywnych klientów?
     
Patrząc na zestaw zegarów i20, trudno mówić o przeładowaniu informacjami. Zegary są znakomicie czytelne w każdych warunkach, ekran między nimi – prosty, ale funkcjonalny  Jeśli wydasz 1000 zł na „Pakiet zimowy”, zyskasz podgrzewane przednie fotele i podgrzewany wieniec kierownicy Dwa gniazda 12V przydadzą się, gdy będziesz chciał jednocześnie podłączyć np. nawigację i rejestrator samochodowy
     

Silnik 1.2 – Do jazdy po mieście 
Hyundai proponuje do i20 cztery różne silniki do wyboru, o mocy od 75 do 100 KM. Na dziś najsensowniejszy wydaje nam się 84-konny 1.2. Piszemy „na dziś”, bo jeszcze w tym roku Koreańczycy mają wprowadzić nowe, downsizingowe jednostki z turbodoładowaniem. 1.2 dobrze znamy z poprzedniej generacji modelu oraz z Kii Picanto – w nowym i20 do poruszania po mieście ten silnik wystarcza. Podkreślamy, że tylko do jazdy po mieście, bo do wygodnego podróżowania z wyższymi prędkościami po prostu brakuje mu pary.

Niewielki moment obrotowy sprawia, że przymierzając się do wyprzedzania, trzeba wykazać się cierpliwością, a dynamiczna jazda wymaga częstego sięgania do dźwigni zmiany biegów, zwłaszcza gdy na pokładzie znajdzie się ktoś więcej niż sam kierowca. W mieście przyspieszenie od 0 do 50 km/h w czasie około 4 sekund wystarczy, by nie marudzić podczas ruszania spod świateł, ale przyspieszenie do autostradowych 140 km/h można mierzyć nie stoperem, a kalendarzem. Za to trzeba przyznać, że silnik 1.2 pracuje całkiem cicho i jego warkot nie przeszkadza podróżującym.

W nieprzesadnie zakorkowanym Wrocławiu Hyundai i20 zużywał średnio 7,5-7,9 l/100 km, w trasie, przy odrobinie dobrej woli, spalanie utrzymywało się w granicach 5 l/100 km, a średnia testowa wyniosła 6,6 l/100 km. Jak na nie najnowszą konstrukcję, bez doładowania i układu start/stop, wynik ten uznajemy za zupełnie przyzwoity.      

Komfort – Bez kompleksów 
Wrażenia akustyczne zdecydowanie wpisujemy na listę zalet nowego i20. Jego kabina jest bardzo przyzwoicie wyciszona, nawet podczas jazdy z autostradową prędkością nie trzeba podnosić głosu podczas rozmowy, a i sprzętu audio da się posłuchać, choć ten fabryczny gra bardzo słabo.

Zawieszenie z tłumieniem nierówności podłoża radzi sobie bardzo dobrze, nawet krótkie, liczne wyboje nie są dla zamontowanej z tyłu belki skrętnej większym problemem. Auto prowadzi się bardzo stabilnie, nie zdradza oznak nerwowości podczas zmiany obciążenia kół (odczuwalnej zwykle np. w chwili nagłego odjęcia gazu w zakręcie). Niewiele dobrego natomiast można powiedzieć o układzie kierowniczym, który jest przewspomagany, chciałoby się bardziej czuć na kierownicy, co dzieje się z kołami.

Z tyłu jest zaskakująco przestronnie. Nie ma mowy o wbijaniu kolan w oparcia przednich foteli. Tylko miejsca na stopy mogłoby być trochę więcej. 326-litrowy bagażnik zupełnie niepotrzebnie ma dwa piętra – jest zbyt mały, żeby jeszcze go dzielić. Na szczęście drugie dno bagażnika można zdjąć i położyć na jego dnie.
   

Mówiąc o komforcie, warto dodać dwa słowa o elektronicznych wspomagaczach, które coraz śmielej wkraczają do świata małych samochodów. W Hyundaiu i20 są dostępne system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, asystent ruszania pod górę i samościemniające lusterko wsteczne. W dwóch wyższych wersjach wyposażenia w standardzie montowane są tempomat i tylne czujniki parkowania. Ale za żadne pieniądze nie dostaniesz w Hyundaiu układu awaryjnego hamowania w mieście (w Skodzie Fabii kosztuje 1200 zł), systemu wykrywającego zmęczenie kierowcy (w Fabii za 200 zł) ani fabrycznej nawigacji. Za to niewielu konkurentów może się pochwalić podgrzewaną kierownicą czy dwoma gniazdami 12V w konsoli.

Mieszane uczucia budzi natomiast kokpit, z zabytkowym, czterowierszowym wyświetlaczem na środku konsoli. Z jednej strony, wizualnie nie przystaje do dzisiejszych standardów, z drugiej – nie można odmówić mu czytelności i funkcjonalności, bo jego obsługa, nawet gdy przyjdzie komuś wyszukiwać konkretny utwór z ogromnego zbioru na pendrive’ie, jest naprawdę banalnie prosta.

Gdyby nie znaczek na pokrywie bagażnika nie byłoby łatwo zgadnąć, jakiej marki jest to auto – Hyundai nie ma charakterystycznych dla siebie elementów 
 

Ilość miejsca – Na medal
Mało który konkurent może się również pochwalić tak obszernym wnętrzem. Czworo pasażerów usiądzie w i20 naprawdę wygodnie, 326-litrowy bagażnik pozwoli im zabrać nieco bagażu. Przednie fotele nie męczą pleców podczas długiej podróży, a regulacja wysokości fotela oraz wysokości i głębokości ustawienia kierownicy pozwoli na zajęcie wygodnego miejsca każdemu kierowcy, niezależnie od wzrostu. Z tyłu nie będą narzekać nawet wysocy, choć nie mogą liczyć na luksusowe warunki. Na plus Hyundaiowi zaliczamy brak tunelu środkowego w tylnej części auta – ewentualny piąty pasażer ma przez to dodatkowe miejsce na stopy.

Mimo całkiem sporej listy zalet decyzja, czy warto kupić i20 wcale nie jest prosta. Ceny dobrze wyposażonych wersji zbliżają się do 60 tys. zł. A za te pieniądze można kupić chociażby Skodę Fabię w najbogatszej wersji wyposażenia z doładowanym 110-konnym silnikiem 1.2 i z dwusprzęgłową skrzynią DSG. Jednak wciąż trzeba by dopłacać np. za klimatyzację automatyczną, czy tempomat. I modlić się, by po upływie dwuletniej gwarancji nie wysiadł któryś z elementów bardziej skomplikowanego układu napędowego. Zatem, jeśli czasy rajdowania po mieście masz za sobą i oczekujesz od auta po prostu świętego spokoju, wpisz i20 na listę „chcę to”.


Warto wiedzieć 
Adam Majcherek redaktor "auto motor i sport"
Duży plus należy się Hyundaiowi za gwarancję – pięcioletnią, bez limitu kilometrów i z małą liczbą wyłączeń. Nie obejmuje ona tylko akumulatora, opon i elementów zawieszenia (dwa lata gwarancji) oraz sprzętu audio, którego poszczególne elementy są objęte również dwuletnią lub trzyletnią gwarancją. Szeroki zakres ochrony gwarancyjnej może być argumentem wartym rozważenia przy zakupie, jak i później przy odsprzedaży auta.

 

Dane techniczne

Silnik benzynowy, R4
Moc kW (KM) 61,7 kW (84 KM)
Przy obrotach (/min) 6000/min
Pojemność skokowa [cm3] 1248 cm3
Maksymalny moment obrotowy [Nm] 122 Nm
Przy obrotach (/min) 4000/min
Rodzaj paliwa LOB95
Przeniesienie napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 5-biegowa mechaniczna
Wielkość przełożeń 3,73/2,06/1,27/0,91/0,72:1
Bieg wsteczny 3,64:1
Przełożenie przekł. głównej 4,6:1
Nadwozie 5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback.
Układ jezdny Zawieszenie przednie: kolumny McPhersona, dolne wahacze poprzeczne, stabilizator Zawieszenie tylne: belka skrętna, sprężyny śrubowe, amortyzatory Układ kierowniczy: przekładnia zębatkowa, wspomaganie elektromechaniczne, 2,7 obrotu kierownicą
Hamulce z przodu tarcze wentylowane, średnica 256 mm
Hamulce z tyłu tarcze lite, średnica 262 mm
Układy wspomagające ABS, ESP
Rozmiar kół i opon 6,0Jx16; Michelin Energy Saver, 195/55 R16
Koło zapasowe zestaw naprawczy
Dł/szer/wys [mm] 4035/ 1734/ 1474 mm
Rozstaw osi [mm] 2570 mm
Rozstaw kół przód/tył [mm] 1520/1519 mm
Średnica zawracania w prawo/lewo [m] 10,8/ 10,8 m
Poj. zbiornika paliwa [l] 50l
Masa własna [kg] 1040 kg
Rozkład masy przód/tył [%] 59/41%
Dopuszczalne obciążenie [kg] 540 kg
Przeglądy – serwis [km] co 15 tys. km lub raz w roku
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (w mieście) [l/km] 6,6 l/100 km
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (poza miastem) [l/km] 4,2 l/100 km
Zużycie paliwa wg. normy NEDC (średnie) [l/km] 5,1 l/100 km
CO2 (limit) [g/km] 119 g/km
Norma emisji spalin Euro 6
Koszty utrzymania – ubezpieczenie OC (1 rok) zł 946 zł
Koszty eksploatacji na km (zł) przy 15/30 tys. km/rok 0,48/0,39 zł
Miesięczne koszty eksploatacji (zł) przy 15/30 tys. km/rok 599/970 zł
Gwarancja podzespoły (lata) 5 lat
Gwarancja lakier (lata) 5 lat
Gwarancja perforacji nadwozia (lata) 12 lat
Cena modelu testowanego (zł) 53 700 zł
Wyposażenie wersji testowanej Poduszki powietrzne czołowe, boczne oraz kurtyny powietrzne, układy ABS i ESP, radioodtwarzacz CD/MP3, komputer pokładowy, klimatyzacja manualna, elektr. sterowane szyby przednie i tylne, elektr. regulowane i podgrzewane lusterka boczne, światła do jazdy dziennej LED, czujniki parkowania z tyłu, czujnik zmierzchu, alarm, obręcze kół stalowe
0-30 km/h (s) 1,9 s
0-50 km/h (s) 4,0 s
0-70km/h (s) 6,8 s
0-100 km/h (s) 13,2 s
0-130 km/h (s) 23,7 s
0-140 km/h (s) 30,6 s
Prędkość maksymalna (km/h) 170 km/h
Elastyczność 60-100 km/h na IV/V biegu (s) 11,4/14,9 s
80-120 km/h na IV/V biegu (s) 12,2/17,6 s
Zużycie paliwa minimalne (l/100 km) 4,9 l/100 km
Maksymalne (l/100 km) 9,5 l/100 km
średnie podczas testu (l/100 km) 6,6 l/1 00 km
zasięg (km) 757 km
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 50 km/h 47 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 80 km/h 76 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 100 km/h 96 km/h
Odchylenie prędkościomierza (km/h) przy wskazaniu 130 km/h 125 km/h
Droga hamowania (m) ze 100 km/h na zimno (nie obciążony) (m) 35,7 m
ze 100 km/h na ciepło (nie obciążony) (m) 36,7 m
Wyposażenie dodatkowe Pakiet zimowy (podgrzewane fotele przednie i koło kierownicy) 1000 zł Koło zapasowe dojazdowe 200 zł Lakier metalizowany 1800 zł

PODSUMOWANIE

Hyundai i20 1.2 MPI 84 KM

Ocena:
3
(, )
Patrząc racjonalnie – to bardzo sensowe, okołomiejskie auto. Ma przestronną, nieźle wykończoną kabinę, akceptowalne osiągi i sprawdzoną konstrukcję z pięcioletnią gwarancją. Niestety samochody kupuje się też oczami, a pod tym względem przy Maździe 2, Peugeocie 208 i innych maluchach Hyundaiowi i20 będzie bardzo trudno wybić się na rynku.
Nadwozie
przestronne i starannie wykończone wnętrze, bogate wyposażenie
szerokie tylne słupki mocno ograniczają widoczność
Napęd
w miarę oszczędny silnik
niewielki maksymalny moment obrotowy, rozczarowujące wyniki pomiarów przyspieszenia, tylko 5-biegowa przekładnia
Bezpieczeństwo
bogate wyposażenie, dobre hamulce, dobrze zestrojony układ stabilizacji toru jazdy
Komfort
niezły komfort resorowania, dobrze wyciszona kabina
koło zapasowe tylko za dopłatą
Właściwości jezdne
dobry poziom przyczepności, stabilne zachowanie na drodze
Eksploatacja
5-letnia gwarancja z niewieloma wyłączeniami
ubogie wyposażenie wersji podstawowej, wysoka cena dobrze wyposażonych wersji

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 45 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Czy nowe wcielenia Hyundaia i20 ma szanse w walce ze swoimi klasowymi rywalami? Czy dorówna Skodzie Fabii i reszcie? Sprawdzamy to w naszym teście.&nbsp;</p><br /><br /><a href="/testy/Hyundai-i20-Nowy-mieszczuch,19577,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2015-04-23 16:41:43
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij